Ariana dla WS | Blogger | X X X

11 czerwca 2015

|50| "Until the very end ` Dramione"


nazwa bloga: "Until the very end ` Dramione"
autorka bloga: Clarissa Danielle Rosalie Malfoy
adres bloga: 50-twarzy-dramione

WYGLĄD (15/20)
– wielkość czcionki, wyjustowany tekst (7/10)
Rozmiar, kolor czcionki w rozdziałach, jej dopasowanie do całego szablonu, prezentacja – świetnie. Tekst czyta się bez przeszkód, a to jest najważniejsze. Akapity są, całość schludnie wyjustowana. Mam jednak kilka małych wątpliwości; to raczej Twoje delikatne niedopatrzenia, ale może akurat będziesz chciała coś z tego poprawić.
1. (screen 1) Będzie to lepiej wyglądać, jeśli ustawisz ten fragmencik na środku; czasami tak robisz, więc zakładam, że to kwestia przeoczenia.
2. Ta ozdobna czcionka w tytułach postów jest troszkę niepotrzebna – zbyt wiele fontów wprowadza lekki chaos, dlatego, co byś powiedziała na użycie tej samej czcionki, którą masz w tytułach gadżetów? Będzie wyglądać to o wiele lepiej.
3. (screen 2) Akapity nie są Ci obce, więc nie rozumiem, dlaczego nie używasz ich w dialogach. Tutaj również są potrzebne!
4. Ostatnia moja wątpliwość to mała sugestia: podczas czytania listu w ostatnim opublikowanym rozdziale, przyznam szczerze, że trochę się zgubiłam z tymi jej myślami wstawianymi po pewnych fragmentach owej korespondencji. Tak się zastanawiam, czy znacznie ładniej by to nie wyglądało (a jednocześnie prościej byłoby zrozumieć), jakbyś cały liścik zaznaczyła kursywą, a te wtrącenia Hermiony zostały normalną czcionką. Dzięki temu ten główny tekst pozostaje płynny.

– odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (8/10)
Szablon kapitalny, ładny, świetnie i estetycznie wykonany. Kolory są odpowiednie, nie ma za dużo odcieni, dzięki czemu wszystko wygląda na uporządkowane. Za to wielkie plusy. Te dwa punkciki odjęłam Ci za coś, co mnie trochę za bardzo rzuciło się w oczy i nie do końca widzę ich potrzebę istnienia na blogu.
Po pierwsze – data postów jest ledwo widoczna; domyślam się jednak, że kolor podstawowego tekstu kompletnie nie pasuje w tym przypadku do ustawienia go na datę, więc może całkiem z niej zrezygnujesz? To nie jest bardzo potrzebne, a i tak planujesz dodawanie kolejnych postów na konkretne dni (za co brawo, ja się nigdy tak nie wyrabiałam). Ta linia pod datą też chyba jest jakimś niewypałem, bo wjeżdża na tytuł i dziwnie to wygląda.
Po drugie – generalnie nie rozumiem tworzenia zasad bloga, regulaminów (szczególnie, jeśli dotyczy to stron, na których publikujemy swoje teksty). Zwykła ramka z prośbą o wyrażenie własnego zdania w zupełności wystarczy. Aczkolwiek, u Ciebie istnieją i zasady bloga, i polityka bloga… Po co? Skoro już chcesz mieś taki kodeks, to może ogranicz się do jednego, wszystkie punkty umieść na jednej podstronie, niech czytelnik ma je w jednym miejscu (żeby nie musiał szukać kolejnych ramek na blogu).

TREŚĆ (76/90)
– styl pisania (7/10)
Nie mam większych zastrzeżeń. Kolejne rozdziały czytało się bez przeszkód, płynnie i zaskakująco szybko. Owszem – nie jest to styl górnych lotów, do Larssona jeszcze wiele brakuje, ale widać, że to kochasz. Pomimo stosunkowo małych odstępów czasu, następne części wydają się być coraz lepsze, coraz bardziej dopracowywane. Tak jakbyś zaczęła przekonywać się do własnego pisania. To jest fantastyczne.
Oczywiście, natknęłam się na kilka błędów; jestem osobą tak wyczuloną na pomyłki, że to aż czasami mnie męczy, aczkolwiek, ich ilość okazała się znikoma, więc jedynie o nich napomknę.
Po pierwsze – zdarzają Ci się literówki lub błędy ortograficzne, np. w niebo wzięty (wniebowzięty), kilku piętrowy (kilkupiętrowy), głoś (głos), itd. Wystarczy, że przeczytasz tekst przed publikacją jeszcze jeden raz, a powinnaś ich uniknąć.
Po drugie – nie piszemy zwrotów typu twój, twoje, tobie itd. z dużej litery w opowiadaniach.
Po trzecie – logika niektórych zdań jest bardzo dziwna. Generalnie, według mnie, masz tendencję do tworzenia długich wypowiedzi, w których sama się gubisz. Bardzo cieszą mnie rozbudowane, porządne zdania i chwała Ci za to, bo czasami jak czytam jakieś kikuty na innych blogach, to szlag mnie trafia. Aczkolwiek, nie możesz tracić ich sensu. Zdarza Ci się wrzucić zbyt wiele informacji do wypowiedzi, za dużo rzeczy chcesz opisać za pomocą tylko jednej, a przez to zaczynasz się gubić. To jest na swój sposób poważny błąd. U Ciebie nie jest wyjątkowo zauważalny, ponieważ masz lekki, płynny styl i to gdzieś tam ginie, kiedy czytelnik przelatuje przez kolejne fragmenty, jednak coś tam zgrzyta. Troszeczkę więcej uwagi poświęcanej na przejrzystość zdań i będzie idealnie.

– fabuła (9/10)
Nie piszesz tasiemca, więc przyznam szczerze, że od razu z większym zapałem zabrałam się za czytanie. Fanfiction, Dramione, kryminał… Już na początku zapowiadało się dobrze. Uwielbiam opowiadania, w których widać zaplanowanie, widać starania autora dotyczące kolejnych wydarzeń w fabule, widać, iż przygotowujesz sobie coś tam wcześniej. Od pierwszej części wiesz, kto jest mordercą, więc musisz mieć to dobrze rozpisane. Na szczęście, ponieważ historie kryminalne to taki gatunek, gdzie bardzo łatwo można się zgubić. Tobie się udało. Nazwałabym Twój twór dobrym, ale, dzięki temu jednemu rozdziałowi z przemyśleniami mordercy, stwierdzam, że jest bardzo dobry. Ta jedna część napisana on point, uwielbiam psychopatyczne postacie. Musiałaś tak naprawdę stworzyć jeszcze jedną historię – fabułę książki Agnes – i w żaden sposób nie odczuwałam tego, iż jest mniej ważna, a to dobry znak.

– "prędkość" akcji (5/5)
Całe opowiadanie to tak naprawdę miniatura, więc ciężko tutaj zbyt wiele napisać, ale na pewno nie czułam pod tym względem żadnych zgrzytów; rozplanowałaś to wszystko w porządny sposób.

– sposób zaciekawienia czytelnika (10/10)
Kto jest mordercą? Wiem, że mi tego nie napiszesz, ale trafi mnie coś, jeśli w najbliższej przyszłości się tego nie dowiem… I to jest właśnie reakcja, odczucie czytelnika, które oczekuje się przy świetnym opowiadaniu. Udało Ci się zaciekawić, ponieważ człowiek nie jest w stanie domyślić się, kto to jest. Nie ma oczywistej odpowiedzi. Na pewno z przyjemnością wpadnę na Twojego bloga ponownie, aby się tego dowiedzieć.

– umiejętność tworzenia świata przedstawionego i bohaterów (11/15)
Nie skakałam z zachwytu, ale również się nie zawiodłam. Nie masz problemu z wykreowaniem świata; gdzieś tam opierasz się na uniwersum Harry'ego Pottera, postacie mamy wzięte z książki. Cieszy mnie to, iż wprowadziłaś postać Agnes jako ofiarę morderstwa (taka moja imienniczka). Nie jestem zachwycona charakterami niektórych bohaterów… Malfoy zachowuje się trochę jak rozwydrzony nastolatek, ten list do Hermiony był fajnym pomysłem, ale nie pasuje mi jakoś do tego bohatera. Granger (tak, dla mnie też na zawsze będzie Granger) jest w porządku, Ron mnie trochę irytuje – chyba wolałam taką bardziej niezdecydowaną i ciamajdowatą wersję. Luna nic się nie zmieniła, Ginny wyszła w sumie dobrze. Zaburzyłaś trochę fakty z książki, bo Ron i Hermiona mieli dzieci w podobnym wieku do Harry oraz Ginny, ale to w końcu fanfik.
Nie chcę Ci w żaden sposób narzucać konstrukcji bohaterów, ale, jakbym miała doradzić jedną rzecz, to zaproponowałabym delikatną zmianę w charakterze Dracona – teraz przypomina bardziej dziecko, jego zachowanie jest irytujące. Trzy ostatnie rozdziały będą tak jakby jego, więc postaraj się tego nie zniszczyć tym infantylnym postępowaniem.

– opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (10/10)
Dostałam długie, porządne, wywarzone opisy; ich proporcje względem dialogów są świetne. Mam takie wrażenie, iż im dłuższe je tworzysz, tym lepiej one wychodzą. Było kilka takich bardzo krótkich, do których za bardzo się nie przekonałam, ale te długaśne wychodzą Ci świetnie. Czytelnik nie potrzebuje zdjęć, potrafi sam sobie wszystko pięknie wyobrazić.

– zapis dialogów (4/5)
Tak ogólnie – jest dobrze. Mam piękne półpauzy, duże, małe litery, interpunkcję… Tylko te akapity! Postaraj się zwracać na to większą uwagę.

– interpunkcja (8/10)
Na początku planowałam wypisać wszystkie zdania, w których dostrzegłam brak przecinka, ale okazało się, iż jest ich troszeczkę więcej niż na początku mi się wydawało. To nie są jakieś tragiczne braki, ponieważ takie generalne zasady znasz.
Tworzysz długie, rozbudowane zdania i umieszczasz w nich wtrącenia. Uwielbiam, kiedy autor wykazuje się w ten sposób, jednakże, często zapominasz o przecinkach, aby właśnie takie wtrącenie zaakcentować. To nie są oczywiste sytuacje, żaden spójnik nie powie Ci, że akurat tam powinnaś umieścić ten znak interpunkcyjny, ponieważ są to zdania bez nich. Powiedziałabym, iż jest to nagminnie powtarzający się błąd. Nie zaburza to jakoś szczególnie płynności czytania, ale czasami jedno, bardzo długie zdanie, czyta się na wdechu, gdyż zapomniałaś wrzucić tam przecinek. To jest w sumie jedyna okoliczność, na którą proponowałabym zwrócić trochę większą uwagę. A tak jest dobrze.

– spójność tekstu (12/15)
Nie wiedziałam, gdzie powinnam wrzucić te kilka uwag, więc postanowiłam wstawić to tutaj, bo mam wrażenie, że najbardziej pasuje.
Po pierwsze, w pierwszym opublikowanym tekście, masz jeszcze przecinki i spójniki pozaznaczane na niebiesko – chyba zapomniałaś zmienić to po kimś, kto sprawdzał Ci tekst.
Po drugie, z czcionkami pod koniec tej notki jest też coś nie tak. Raz większa, raz mniejsza: dziwnie to wygląda.
Po trzecie, teraz pozytywnie, konstrukcja opowiadania jest świetna. Trzy postacie, każda dostaje trzy rozdziały. Podobają mi się tytuły, ich wzajemne powiązanie. Pod względem schematu tworzenia nie mam żadnych zarzutów – w sumie to chciałam Cię za to pochwalić.
Po czwarte, znowu pozytywnie, płynnie przechodzisz z rozdziału do rozdziału; ta taka zewnętrzna spójność jest zachowana.
Po piąte (ostatnie, już daję Ci spokój), trochę mniej pozytywne, za mało dostrzegalnie dzielisz tekst w obrębie jednego rozdziału. Jeśli kończy się jedno wydarzenie i chcesz przejść do następnego (na przykład, w ostatnim opublikowanym rozdziale, między podarowaniem Hermionie sygnetu i jej powrotem do domu), jest tylko jeden postawiony enter, przez co nie do końca się rozróżnia poszczególne sytuacje. Piszesz dużo, tekst jest szeroki, dlatego ta różnica powinna być troszeczkę większa, żeby wyglądało to bardziej przejrzyście.

PODSUMOWANIE
Łącznie otrzymujesz 91 punktów, czyli ocenę bardzo dobrą.
Przyznam szczerze, że Dramione nigdy nie było moim ulubionym paringiem. Wydawało mi się to sztuczne i chyba nigdy się do niego nie przekonam. Aczkolwiek, wplątałaś go sprytnie w kryminał, zbudowałaś świetne napięcie, zaciekawiłaś czytelnika skomplikowaną fabułą. Jak na miniaturę dzieje się sporo. Zręcznie jednak manipulujesz postaciami i morderstwem, dzięki czemu chce się czytać dalej. Zwracaj jedynie większą uwagę na te przecinki oraz małe błędy, które popełniasz; postaraj się, aby wszędzie były odpowiednie akapity, a wszystko ładnie w rozdziale wyglądało. Życzę dużo weny i z chęcią wrócę na Twojego bloga, aby przekonać się, kto jest mordercą.

PS. Tak się z ciekawości zapytam: czy podpis Danse Macabre ma coś wspólnego z postacią? Bo jakoś tak obstawiam jedną osobę i zastanawiam się, jakie może mieć to znaczenie :D

2 komentarze

  1. Ogólnie chciałam dodać komentarz wcześniej, ale mój padłofon mi na to nie pozwolił. :"))
    Baaaardzo dziękuję Ci za ocenę i wytknięcie błędów. Poprawię je, ale troszkę później, poprawki w szkole mnie wykańczają. Przyznam się bez bicia, że nie wiedziałam o konieczności stosowania akapitów przed dialogiem. Interpunkcja. Wiedziałam. Tyle, że sama nie miałam pojęcia gdzie dokładnie stawiam źle przecinek, bądź w ogóle o nim zapominam. Będę bardziej zwracać na to uwagę.
    Co do ortografii, okej zdarzają mi się błędy, ale jak zobaczyłam te "w niebo wzięty" to po prostu się popłakałam xD Nawet nie wiem czemu pomijam takie głupoty... Czytam swoje teksty kilka razy przed opublikowaniem... Nie mogę znaleźć dobrej bety.
    Przepraszam za tak krótki komentarz, ale po prostu nie jestem w tym dobra, szczególnie jeżeli wyżej mowa o mnie.
    Cieszyłam się jak głupia z oceny bardzo dobrej. Piszę krótko i cały czas to co zdołam wnieść do historii ma u mnie jakieś "ale". To źle, tamto też bym zmieniła. Chciałam usunąć z opowiadania ten fragment z myślami mordercy xdd Malfoy poprawi się, bo jest jedną z tych postaci, które uważam za słabsze w mojej historii. Niedługo troszkę się poprzewraca i postaram się zrobić go dorosłego, wreszcie. :D
    Co do podpisu. "Danse Macabre" to raczej jego hasło, nie wiem jak to nazwać dokładnie, może stan psychiczny, którym usprawiedliwia swoje czyny. Może trochę niezrozumiale to ujęłam ale ta osoba wszystko sama wyjaśni. :)
    Chaotyczność mojej wypowiedzi, zawsze okej! :P Do tego pewnie pominęłam wiele rzeczy, o których chciałam wspomnieć, u mnie to norma, niestety.
    Dziękuję jeszcze raz.

    Pozdrawiam i życzę sukcesów,
    Clarissa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co. Cieszę się, że mogłam pomóc :)
      Nic nie usuwaj, idzie Ci naprawdę dobrze!
      Również pozdrawiam i dziękuję.

      Usuń