Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|66| Samotna Królewna

Edytuj post

Witam! A oto recenzja bloga Samotna Królewna autorstwa Takiej Miłości. Przejdźmy do rzeczy..
- Wygląd (11/20)
 W tym:

~Wielkość czcionki, wyjustowany tekst (10/10)
                  Czcionka jest w porządku. Dla takich osób, jak ja, czyli z dość dużą wadą wzroku taki jej rozmiar to wręcz zbawienie. Czytając, oczy nie męczą się zbyt, nie ma potrzeby przybliżania głowy do monitora komputera, by odczytać treść tekstu. Wszystko jest przedstawione jasno, a styl czcionki, jaki jest dobrany, to jeden z moich ulubionych, więc nie ukrywam, że samym tym mnie kupiłaś. 
                   Tekst jest wyjustowany i posiada akapity. Nie mam do czego się doczepić. 

~Odczucia do kolorystyki, jak i całego szablonu (1/10)
                   Zdaję mi się lub nie, ale twój szablon, jeśli można to tak nazwać, to tylko zdjęcie w tle z kobietą, której zbyt długa kończyna wkrada się do tekstu, zasłaniając go. Do tego ten nagłówek z tytułem, zapisany czcionką, która w ogóle do niczego nie pasuje.. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Ja wiem, że czasem trudno znaleźć coś, co pasuje do tematyki naszego opowiadania, ale temu mówię kategoryczne nie. Musisz znaleźć coś innego, a najlepiej by było, gdybyś zamówiła swój własny szablon. Do tego czcionka w gadżetach w ogóle nie pasuje do tej, która została użyta w postach. Ale, cóż się dużo dziwić, skoro najwyraźniej musisz mieć ustawiony szablon prosty. Jedyne, co mi się podoba to to, jak w pewnych momentach kolor czcionki i tekstu ładnie kontrastuje, mimo wszystko wtapiając się w tło.
                  Ale zdecydowanie musisz coś z tym zrobić, jeśli traktujesz swoje opowiadanie poważnie. 


- Treść (80/90)
W tym:

~Styl pisania (8/10)
                 Masz dobry styl pisania. Nie popełniasz dużo błędów ortograficznych ani stylistycznych, bo właściwie żadnego nie wyłapałam podczas czytania. Chyba, że coś przeoczyłam, wtedy przepraszam. Co prawda czasem, jak każdemu człowiekowi, który popełnia błędy, zdarzy ci się literówka czy powtórzenie, ale to dość sporadyczne. Budujesz rozbudowane zdania, bogate w przymiotniki i rzeczowniki, co jest jak najbardziej do przyjęcia. Niestety moje oczy płaczą, gdy widzę sporą ilość błędów interpunkcyjnych, które stale popełniasz, ale o tym wspomnę niżej. Każdy fragment tekstu lub jakiś wątek, którego ktoś niewtajemniczony mógłby nie rozumieć dokładnie tłumaczysz, objaśniając: co?, dlaczego?, po co? Zatem nie ma szans, by ktoś pogubił się w tym, co piszesz. Czytałam kiedyś książkę Katarzyny Grocholi "Trzepot Skrzydeł" i twój styl pisania bardzo skojarzył mi się ze stylem tej kobiety. Doprawdy nie widziałam dużej różnicy, czytając twoje opowiadanie. 
                   Podsumowując: większość jest jasna i przejrzysta. 

~Fabuła (10/10)
                Cóż, trzeba przyznać, że odkąd tylko zaczęłam staż na Recenzowisku, czytam tylko fanfiction o takiej fabule, która nigdy by mi do głowy nie przyszła. Zatem niczym dziwnym będzie to, co za chwilę napiszę... 
               Twoja fabuła jest zdecydowanie oryginalna. Jest dziewczyna z przeszłością i dosyć specyficznym charakterem. Nie wspomnę już o jej matce. Z tej to jest dopiero operatorka! Ale przejdę dalej... Odeszła od męża, wprowadziła się do swojej matki, z którą... szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia, jakie ma stosunki. Niby pisałaś o tym, ale nie umiem zaliczyć twojego opisu do żadnej z grup relacji matka-córka, jakie znam. 
                Prolog jest jedynym, wielkim znakiem zapytania, którego nie rozumiem, a pozostaję zaciekawiona. 
                  Następne rozdziały powoli wprowadzają mnie do świata głównej bohaterki, chociaż wciąż nie mam pojęcia, czemu rozstała się z Oskarem i kim jest mężczyzna, którego opisałaś we wstępie. 
              Sam tytuł mówi mi, że historia będzie opowiadała o kobiecie, która mimo swojej przeszłości będzie chciała pozostać niezależną. Czuję, że na jej drodze pojawi się jeszcze nie jeden problem, a to wszystko z czasem stanie się bardziej zawiłe niż kiedykolwiek śmiałam sądzić, ale akceptuję to. 
                Huh, nie pozostaje mi nic, jak tylko przyznać ci maksymalną liczbę punktów i pogratulować pomysłu. 

~Prędkość akcji (5/5)
               Idealna. Nic nie idzie za szybko ani za wolno. Dowiadujemy się wszystkiego w swoim czasie, co jest jak najbardziej odpowiednie. Nie wyprzedzasz faktów. Nie piszesz o czymś, jeśli nie jest to w danym momencie mile widziane. Jednymi słowy: masz idealne wyczucie prędkości akcji  - jeżeli istnieje coś takiego. Nie mam do czego się przyczepić.

~Sposób zaciekawienia czytelnika (10/10)
                  Nie byłabym sobą, gdybym w jakiś sposób starała się odebrać ci kilka punktów. Trzeba przyznać, że fabuła zaciekawia. A zwłaszcza wątek rozstania lub separacji Katriny i Oskara. A pytaniem, które nie dawało mi spokoju przez całe cztery rozdziały, było: Dlaczego Katrina i jej matka nie mają kontaktu z resztą rodziny? A nie wspomnę już o mężczyźnie z prologu i wypadku Sergiusza, z którym Katrina miała coś wspólnego, a ja wciąż nie wiem co.
                    Tak, zdecydowanie nie muszę nic ujmować.

~Umiejętność tworzenia świata przedstawionego i jego bohaterów (15/15)
                   Tu nawet chwilę się nie zawahałam, stawiając ci maksymalną liczbę punktów. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, więc czego mogę więcej chcieć? Kiedy czytałam twoje opowiadanie, miałam wrażenie, że gdzieś na kartce - dużo wcześniej - sporządziłaś dokładny opis poszczególnych postaci, ich przeszłości i wszystkiego, co kiedykolwiek będzie ich dotyczyło. Charaktery poszczególnych bohaterów są doskonale dopracowane. Nie ma tak, że w jednym rozdziale Katrina jest taka, a w kolejnym już zupełnie inna, bo nie byłaś pewna co do tego, kim ona właściwie ma być.
                   Dlatego również nie przedłużam i pędzę dalej.

~Opisy (przedmiotów, krajobrazów, przeżyć/uczuć) (10/10)
                  Wszystko na swoim miejscu, jak zwykle do tej pory. Opisy przedmiotów odhaczam, jak i te krajobrazów, bo są. Przecież wiem, jak wygląda pokój Katriny i do czego porównuje go jej matka, bo pisałaś. Znam też uczucia dziewczyny względem swojej rodzicielki, przyjaciółki i samej siebie. Wiem o jej myślach i przeżyciach, ponieważ zostały dokładnie opisane. Kiedy czyta się to wszystko, zdaje się człowiekowi, jakby wcielał się w rolę głównej bohaterki.
                   Duży plus!

~Zapis dialogów (5/5)
                 Poprawny. Kolejny raz nie mam się do czego doczepić i już nie wiem, co powinnam pisać w takich momentach, by nie napisać za mało. Cóż, stawiasz kropki tam, gdzie są potrzebne na końcu dialogu, używasz półpauz, a także wiesz, kiedy zaczynać didaskalia wielką literą.
                  No cóż, przejdę dalej!

~Interpunkcja (2/10)
               I jak wyżej, w prawie wszystkich podpunktach było wszystko na tip-top, tak teraz przyznaję ci jedynie dwa punkty. Mam wrażenie, czy praktycznie w ogóle nie znasz zasad interpunkcji? A może po prostu uważasz, że to coś nieistotnego? Och, zdecydowanie się mylisz! Kiedy czytałam tekst i wszystko było takie dopracowane, a kilkukrotnie po drodze spotkałam brak przecinka, moje wnętrze płakało.
           Często zdarzało ci się zapomnieć go przed ale bądź że. Myślałam wtedy, że to może przeoczenie, ale gdy owe błędy zaczęły pojawiać się systematycznie w kolejnych rozdziałach, uznałam, że coś jednak musi być nie tak. Nie wspomnę już o braku przecinków przed imiesłowami. Przykład: odparłam, wzdychając.
            Powinnaś zdecydowanie przeczytać o tym, gdzie powinno stawiać się te znaki interpunkcyjne jak i o tym, gdzie nigdy nie mogą się pojawić. Nie marnuj swojego potencjału, bo podobne błędy sprawiają, że opowiadanie traci swój urok! Pracuj nad tym ciężko, aż w końcu interpunkcję będziesz miała w mały palcu i obudzona w nocy o północy wyrecytujesz jej zasady. 
               Pracuj, pracuj i jeszcze raz pracuj!

~Spójność tekstu (15/15)
            Tekst spójny. Nie posiada niedomówień, nie pomijasz szczegółów ani wątków wcześniej wymienionych w rozdziałach. Ponownie jestem skłonna dać ci maksymalną liczbę punktów.

W sumie otrzymałaś 101 punktów, co daje ocenę bardzo dobrą.
~uwagi/rady dla autora opowiadania
           Co mogę powiedzieć? Dużo punktów straciłaś na interpunkcji i braku odpowiedniego szablonu, bo aż osiem i dziewięć, więc radzę ci nad tym wszystkim solidnie popracować. Brak przecinków, jak i odpowiedniego szablonu sprawia, że twoje opowiadanie nie przez wszystkich będzie brane na poważnie. Zastosuj się do tych nielicznych rad, których ci udzieliłam, ponieważ sądzę, że bardzo ci się przydadzą. Jesteś bardzo dobra w tym, co robisz i masz ogromny potencjał, więc nie zmarnuj go tylko pracuj! 
                 Życzę ci powodzenia i weny. 
                 Pozdrawiam!  

4 komentarze

  1. A dlaczego przez brak szablonu opowiadanie nie będzie brane na poważnie? Przecież to tylko obrazek, a w blogach z opowiadaniami chyba liczy się tylko, a właściwie jeśli nie jedynie, to przede wszystkim treść. Ja tam jestem fanką prostych szablonów, by potem nie męczyć się z kodami, gdy coś się popsuje, a w moim przypadku dwa razy się popsuło, więc sobie odpuściłam takie zabawy, bo mam na celu pisanie, a nie zabawę grafiką.
    Co do interpunkcji, to aż dziwne, że nie stawiałam przecinków przed "że" i "ale", bo tej zasady akurat zawsze staram się przestrzegać. Musiało to być jakieś przeoczenie z mojej strony. Oczywiście dziękuję za wytknięcie tego błędu i postaram się zwrócić na interpunkcje większą uwagę.
    Pozdrawiam i cieszę się, że podobało Ci się moje opowiadanie.
    Dziękuję za tak wysoką ocenę przy treści, bo nie ukrywam, że to właśnie na ocenie tego (opowiadania) najbardziej mi zależało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze raz dodam, że najbardziej się cieszę z tego, że treść przypadła Ci do gustu, bo wcześniej publikowałam to opowiadanie nie na blogu, a na forum literackim i tam ludziom się nie podobało.
    Jestem im wdzięczna za wytknięcie mi błędów, które dzięki nim poprawiłam, ale chodzi o sam fakt iż uznali, że nie widzą sensu w tym opowiadaniu, że nie rozumieją po co takie coś o takich ludziach pisać, itd.
    Dlatego jeszcze raz dziękuję, że twoim zdaniem opowiadanie ma sens, fabułę i potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma za co. Starałam się być obiektywna i nie patrzeć na polskie imiona, bo ogólnie rzecz biorąc, to nie czytam takich opowiadań. Treść była sensowna, a fabuła oryginalna i posiadała potencjał, jak wcześniej wspomniałam, więc dlaczego miałabym tego nie pochwalać? Cieszę się, że jesteś zadowolona. ;)

    Pozdrawiam x.

    Ps. Recenzja twojego drugiego opowiadania pojawi się nieco później niż jutro czy pojutrze, bo ów ma strasznie dużo rozdziałów. #justsaying;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Deformation of Kelut.

    Stop by my blog :: tour harian lembang

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WioskaSzablonów.