Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|73| Jesteśmy złem, które czyni Dobro.

Edytuj post

Jesteśmy złem, które czyni Dobro.
diem carpe

Witam wszystkich!
Tak, tak... znów mnie długo nie było. Oczywiście postaram się teraz wszystko nadrobić. Niedługo ukarze się również recenzja opowiadania "Gdy umilkną Kosogłosy". Zaczęłam już pisać :)
Nie przedłużając - zapraszam do zapoznania się z oceną.

- Wygląd (12/20)
W tym:
~Wielkość czcionki, wyjustowany tekst (7/10) Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to to, że pierwszy rozdział jest wyrównany do prawej, a drugi do środka. Pytanie brzmi: czemu? Wszystko wyjustuj! Nie potrzebnie tak mieszać :)
Ogólnie wielkość czcionki jest jak najbardziej odpowiednia. Oczy się nie męczą podczas czytania.
~odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (5/10)Hm... myślę, że powinnaś zwrócić się do jakiejś dobrej szabloniarni, jeżeli chodzi o szablon. Nie ma katastrofy, ale nie wygląda to zbyt estetycznie. Najbardziej przeszkadza mi ten obrazek w tle. Nie dość, że jest złej jakości, to totalnie nie pasuje. Tak jak kolory. Jeżeli masz ciemny nagłówek i nie ma on zbyt wielu kolorów, to chociaż można by pobrać z niego jakieś ciekawe odcienie. Na blogu te barwy są totalnie z kosmosu wzięte. Jedynym plusem jest to, że nie rażą po oczach i tło pod tekstem też nie jest "świecące".

- Treść(76/90) 
W tym:
~Styl pisania (8/10)
Może nie piszesz nie wiadomo jak poetyckim językiem, ale używasz co jakiś czas ciekawych zwrotów i starasz się nie robić powtórzeń, choć jak każdemu Ci się to zdarza.
~fabuła (10/10)
Mimo, iż opowiadanie jest powiązane ze sławnym serialem "Pamiętniki Wampirów", ma swoje ciekawe rozwinięcie. Relacje między bohaterami oraz ich charaktery są bardzo ciekawie podkreślane, co dodaje uroku opowiadaniu.
~'prędkość' akcji (5/5)
Według mnie historia biegnie odpowiednim tempem i nie mam nic do zarzucenia w tym temacie. Nie ma nieoczekiwanych zmian miejsca, czy czasu. Wszystko jest po kolei opowiedziane, jak należy.
~sposób zaciekawienia czytelnika (10/10)
Mnie osobiście opowiadanie bardzo zaciekawiło. Z każdym kolejnym zdaniem chciałam dążyć do końca rozdziału, by szybko "połknąć" kolejny. Tutaj jak najbardziej udało ci się zainteresować odbiorcę.
~umiejętność tworzenia świata przedstawionego oraz jego bohaterów (15/15)
Tu również nie mam wątpliwości. Świetnie poradziłaś sobie ze stworzeniem i podkreślaniem charakterów, czy zachowań danych bohaterów. To samo tyczy się świata przedstawionego. Poradziłaś sobie z tą częścią bardzo dobrze!
~opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (7/10)
Wszystko było by całkiem w porządku, oprócz momentami za długich zdań. Tak to nie było źle. Musisz po prostu postarać się dzielić te długaśne zdania złożone na pojedyncze. Lepiej by się czytało innym, bo tak, zanim ktoś dotrze do końca zgubi się w tym, co chciałaś przekazać.
Zapisałam sobie wcześniej przykład takowego długiego zdania, które znalazłam w twoim opowiadaniu. A oto on:

To absurdalne, Elena miała przecież dopiero osiemnaście lat i powinna korzystać z życia jak jej rówieśnicy, zamiast zamartwiać się, czy jej szurnięty były wciąż ją kocha, czy jej przyjaciółka wiedźma znajdzie sposób na okiełznanie Klausa, gotowego w jednej chwili wymordować całe miasto, czy jej braciszek poradzi sobie kiedyś bez interwencji popularnej i lubianej siostry, czy jej wampirza przyjaciółka otrząśnie się po stracie miłości i będzie w stanie ochronić bliskich ludzi przed wpływem tego mrocznego półświatka, czy jej pierwotna przyjaciółka i jednocześnie wróg numer dwa zaraz po Klausie znów nie wymyśli czegoś, co Elenie a co za tym idzie niemal całemu Mystic Falls przysporzy kłopotów, czy Matt poradzi sobie z prawdą o śmierci Vicky i mrocznej stronie najbliższych sobie ludzi i z tym, że najlepsza przyjaciółka oddała za niego życie stając się wampirem oraz czy nieprzewidywalny i gwałtowny wampir, tudzież brat byłego chłopaka Eleny w przepływie kolejnego załamania wynikającego z nieodwzajemnionej szaleńczej miłości do niej nie zrani jej po raz kolejny.
Po co uprzykrzać czytelnikowi życie? To naprawdę duży kłopot i męka czytać TAK DŁUGIE zdanie. Rozumiem, że jest to wymienianie, lecz po pierwsze nie masz nawet pytajników, które są potrzebne, gdyż piszesz "czy". Kolejną sprawą jest to, że możesz każde kolejne zacząć jako nowe zdanie, co pokrywa się z użyciem pytajników.

~zapis dialogów (1/5)
Przykro mi zwracać wszystkim o to uwagę, ale powiem to. BARDZO WAS PROSZĘ, DRODZY MŁODZI PISARZE - ZACZYNAJCIE DIALOGI OD PAUZ LUB PÓŁ PAUZ, A NIE OD "MINUSÓW". Oprócz nie używania tych znaków - często nie dawałaś spacji, albo stawiałaś niepotrzebne kropki. Pokażę ci kilka przykładów. Zapisałam do nich również komentarze:
- Jesteś niesamowita- wyszeptał wpijając się w jej wargi. < To twoje zdanie.
— Jesteś niesamowita — wyszeptał wpijając się w jej wargi. < To poprawione.

!Spacje między znakiem "-", jeżeli już go używasz, lecz lepiej jest używać pauz (—) lub półpauz (–), jak wspomniałam wcześniej!

- Zawsze wiedziałem, że kiedyś się przede mną rozbierzesz, ale nigdy nie sądziłem, że w takich okolicznościach- usłyszała tuż przy uchu ten seksowny, uwodzicielski i prześmiewczy głos, który działał na nią lepiej, niż jakikolwiek afrodyzjak wysyłając dreszcze rozkoszy wzdłuż całego jej ciała.< Twoje zdanie.
Pierwszą sprawą jest to, że popełniasz ten sam błąd w zapisie dialogów, a kolejną to, że przed "wysyłając" powinien być przecinek.

- Co ty tu robisz?- spytała sennie, w drodze do jego samochodu.
- Jak zwykle ratuję twój zgrabny tyłek przed nieproszonymi gośćmi- usłyszała jeszcze jego kpiącą odpowiedź nim wreszcie udała się w objęcia Morfeusza, zasypiając w jego ramionach. < Twoje zdanie.



!Po pierwsze - zły zapis dialogów!
!Po drugie - skoro już piszesz, że udała się w objęcia Morfeusza, to po co piszesz, że zasnęła?!

— Co ty tu robisz? — spytała sennie, w drodze do jego samochodu.
— Jak zwykle ratuję twój zgrabny tyłek przed nieproszonymi gośćmi — usłyszała jeszcze jego kpiącą odpowiedź, nim wreszcie udała się w objęcia Morfeusza. < Poprawione zdanie.

- Rozebrałeś mnie?- zapytała z wyrzutem. < Twoje zdanie.
— Rozebrałeś mnie? — zapytała z wyrzutem. < Poprawione zdanie.

- W myślach wielokrotnie, ale niestety tym razem w udziale przypadło mi raczej ubranie cię- odparł ze złośliwym uśmieszkiem.-nie powiem, żeby nie sprawiło mi to przyjemności- dodał sugestywnym szeptem, instynktownie się do niej zbliżając. < Twoje zdanie.
— W myślach wielokrotnie, ale niestety tym razem w udziale przypadło mi raczej ubranie cię — odparł ze złośliwym uśmieszkiem. — Nie powiem, żeby nie sprawiło mi to przyjemności — dodał sugestywnym szeptem, instynktownie się do niej zbliżając. < Poprawione zdanie.

- A ona uciekła nie wiadomo gdzie.-ciągnął brunet, jak gdyby tamten w ogóle się nie odezwał- Szukałem jej już chyba we wszystkich klubach w tym mieście, włączając też te ze striptizem. < Twoje zdanie.
— A ona uciekła nie wiadomo gdzie — ciągnął brunet, jak gdyby tamten w ogóle się nie odezwał. — Szukałem jej już chyba we wszystkich klubach w tym mieście, włączając też te ze striptizem. < Poprawione zdanie.

~interpunkcja (5/10)
Jak już wspomniałam - ciężko u ciebie z tymi zdaniami, ale generalnie stawiasz kropki, przecinki i inne znaki. Czasem niepotrzebnie albo nie w tym miejscu, co należy, lecz widać twoje starania.
Również dlatego podpunktu zapisałam sobie kilka przykładów:

Kochała imprezy, musiała to przyznać a imprezy kochały ją.
Przecinek przed "a".

Była pijana, czuła to, ale teraz po prostu nie mogła inaczej. < Twoje zdanie.
Była pijana. Czuła to, ale teraz po prostu nie mogła inaczej. < Poprawione zdanie.

Jej rodzice umarli a ona przez ponad pół roku obwiniała się o to, bo w noc wypadku uciekła z rodzinnej kolacji by poimprezować w gronie przyjaciół a potem tak się upiła, że nie była w stanie wrócić samodzielnie do domu i ostatecznie oni po nią przyjechali, co skończyło się tragicznie. < Twoje zdanie.
Jej rodzice umarli, a ona przez ponad pół roku obwiniała się o to, bo w noc wypadku uciekła z rodzinnej kolacji, by poimprezować w gronie przyjaciół. Potem tak się upiła, że nie była w stanie wrócić samodzielnie do domu i ostatecznie oni po nią przyjechali, co skończyło się tragicznie. < Poprawione zdanie.

Był przystojnym blondynem a ona, dawna ona kochała flirtować. < Twoje zdanie.
Był przystojnym blondynem, a ona - dawna ona - kochała flirtować. < Poprawione zdanie.

Elena czuła jego dotyk dosłownie w każdej części swojego ciała, był tak blisko, wiedziała co zaraz się wydarzy. < Twoje zdanie.
Elena czuła jego dotyk dosłownie w każdej części swojego ciała. Był tak blisko... Wiedziała co zaraz się wydarzy. < Poprawione zdanie.

Nie ważne, teraz była sobą. < Twoje zdanie.
Nie ważne. Teraz była sobą. < Poprawione zdanie.

W tamtej chwili nie myślała trzeźwo a jej jedynym i największym zarazem pragnieniem było połączenie się ciałem z tym nieznajomym. < Twoje zdanie.
W tamtej chwili nie myślała trzeźwo, a jej jedynym i największym zarazem pragnieniem, było połączenie się ciałem z tym nieznajomym. < Poprawione zdanie.

Tak bardzo brakowało jej mężczyzny, ale miała dosyć tych, na których jej zależało. Bez przerwy ich raniła a oni ranili ją. < Twoje zdanie.
Tak bardzo brakowało jej mężczyzny. Miała dosyć tych, na których jej zależało. Bez przerwy ich raniła a oni ranili ją. < Poprawione zdanie.

Gdyby Elena nie była tak pijana zapewne przestraszyłaby się a tak po prostu sprawiała wrażenie zdziwionej. < Twoje zdanie.
Gdyby Elena nie była tak pijana, zapewne przestraszyłaby się, a tak, po prostu sprawiała wrażenie zdziwionej. < Poprawione zdanie.

Jęknęła przeciągle, zamroczona i niepewnie uchyliła powieki. < Twoje zdanie.
Trochę nie zbyt zrozumiałe zdanie. Proponuję dwie wersje, w zależności, co chciałaś przekazać.
Jęknęła przeciągle. Zamroczona i niepewna uchyliła powieki.
albo:
Jęknęła przeciągle zamroczona i niepewnie uchyliła powieki.

Pierwszym, co ujrzała była para niebiesko-zielonych oczu, wpatrujących się w nią z rozbawieniem i nieskrywaną ciekawością zupełnie jakby była jakimś nowo odkrytym gatunkiem zwierzęcia. < Twoje zdanie.
Pierwszym, co ujrzała była para niebiesko-zielonych oczu, wpatrujących się w nią z rozbawieniem i nieskrywaną ciekawością, zupełnie jakby była jakimś nowo odkrytym gatunkiem zwierzęcia. < Poprawione zdanie.
W sumie tutaj to nawet proponowałabym skrócenie zdania, ale to już wedle uznania :D

Miała na sobie granatową koszulę Damona, sięgającą jej do połowy ud a pod spodem jedynie czerwoną koronkową bieliznę. < Twoje zdanie.
Miała na sobie granatową koszulę Damona, sięgającą jej do połowy ud, a pod spodem jedynie czerwoną koronkową bieliznę. < Poprawione zdanie.

Na jego ustach błąkał się jak zwykle ten seksowny półuśmiech, którym tyle razy mamił kobiety a teraz wypróbowywał tę sztuczkę na niej, seksownie mrużąc przy tym oczy, jakby rzucał jej wyzwanie jednocześnie obserwując jej reakcje. < Twoje zdanie.
Na jego ustach błąkał się, jak zwykle, ten seksowny półuśmiech, którym tyle razy mamił kobiety. Teraz wypróbowywał tę sztuczkę na niej, seksownie mrużąc przy tym oczy, jakby rzucał jej wyzwanie jednocześnie obserwując jej reakcje. < Poprawione zdanie.

Ujrzał jej zdziwienie, wyczuł drżenie jej ciała gdy ich palce delikatnie i niepewnie się ze sobą splatały, słyszał jej przyspieszony puls i nierówny oddech, jakby się bała. < Twoje zdanie.
Ujrzał jej zdziwienie. Wyczuł drżenie jej ciała, gdy ich palce delikatnie i niepewnie się ze sobą splatały. Słyszał jej przyspieszony puls i nierówny oddech, jakby się bała. < Poprawione zdanie.

~spójność tekstu (15/15)
Nie mam się do czego przyczepić w tym podpunkcie :) Wszystko jest poprawne.

-Podsumowanie:
~uwagi/rady dla autora opowiadania.
Postaraj się tworzyć krótsze zdania. Ułatwi to odbiór czytelnikom ;) Poza tym staraj się poprawić te dialogi. Gwarantuję ci, że będzie to lepiej wyglądać, a ponad to będziesz mogła później zwrócić uwagę innym.
Ostatnią sprawą jest szablon. Poproś jakąś dobrą graficzkę. Na pewno blog wtedy będzie się lepiej prezentował i zachęci ludzi do częstszych odwiedzin :)
A jako taki dopisek tylko dla twojej informacji - błędy, które tutaj pokazałam są tylko z pierwszego i drugiego rozdziału. Stwierdziłam, że tyle wystarczy, by tylko ukazać ci, jak wygląda sprawa.

Razem otrzymałaś punktów 88. Daje ci to ocenę bardzo dobrą :D

Życzę ci powodzenia w dalszym pisaniu, bo bez żadnych wątpliwości - talent i potencjał masz!
Pozdrawiam serdecznie!
Sadghost

137 komentarzy

  1. Nie.znacie.podstawowych.zasad.interpunkcji.
    A.wasze.recenzje.są.żałośnie.nieprofesjonalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałosne jest takie komentowanie, które nic nie wnosi. Poza tym pisząc to nie masz podstaw, a bynajmniej nie przedstawiasz żadnych przykładów błędów w poście. A tak poza tym - sam/a popełniłeś/łaś błędy pisząc ten komentarz. Po kropce stawia się spacje i pisze z dużej litery. I kto tu jest żałosny, nieprofesjonalny i nie zna podstawowych zasad nie tylko interpunkcji?

      Usuń
    2. Bo ten komentarz wyżej miał być taki niepoprawny? W sarkastyczny sposób przedstawiono waszą budowę zdań. To znaczy tak się czyta wasze recki. Większość to zdania pojedyncze.

      Usuń
    3. Nie wiem co złego jest w zdaniach pojedynczych. Recenzentki piszą recenzje, a nie lotną prozę, więc chyba nie ma obowiązku rzucać długaśnymi zdaniami. Najważniejsze, że jest to zrozumiałe i czytelne. Fakt, że czasami w recenzjach zdarzają się błędy (w tej akurat nie zauważyłem). Są jednak przypadki, gdy za błąd uzna się coś co błędem nie jest, albo coś co jest błędem się pominie, ale chyba wypada zwrócić uwagę, że te recenzje nie są wielce profesjonalne, bo piszą je młode osoby, które także w ten sposób się uczą i wydaje mi się, że nie ma w tym nic złego. Moim zdaniem możliwość komentowania jest włączona po to by w razie potrzeby wytknąć błąd recenzentce, bo nikt nie jest nieomylny i każdy ma prawo się pomylić. Przez takie wytykanie błędów także recenzentka się uczy. Jeśli więc Anonim zauważył jakiś błąd, czy też błędy, bo daje nam do zrozumienia, że jest ich pełno... zagalopowałem się, za długie zdanie, wybaczcie. Chodziło mi o to, że Anonimowy mógł te błędy wypisać, przytoczyć, wypunktować czy co tam jeszcze i wtedy ten komentarz by więcej wniósł.

      Usuń
    4. Chodziło mi o to, że Anonimowy mógł te błędy wypisać, przytoczyć, wypunktować czy co tam jeszcze i wtedy ten komentarz by więcej wniósł.
      Dariuszu, ja tak właśnie robię, szczegółowo wpisuję wszystkie błędy, często dołączam linki do strony PWN, gdzie jest wytłuszczone, co jest poprawne, a co nie i w wielu miejscach, także tu, moje komentarze są radośnie olewane i kasowane lub wręcz powodują agresję w pannach łoceniajoncych*. Tak samo było tu. Skomentowałam im podstrony i kilka pierwszych, khem, recenzji. Panny pyskowały, moje komentarze były kasowane i pojawiła się ich moderacja. Panny nadal popełniają te same błędy, są wybitnie odporne na wiedzę, nic się nie zmieniło, niestety.

      Usuń
    5. Zapomniałam o odnośniku:

      *to błąd celowy oczywiście.

      Usuń
    6. Nie wiem co złego jest w zdaniach pojedynczych.
      A co złego jest w zdaniach złożonych? I czemu oceniające dzielą każde zdanie złożone na zdania pojedyncze? Nie są w stanie tego ogarnąć?
      Fakt, że czasami w recenzjach zdarzają się błędy (w tej akurat nie zauważyłem)
      Polecam zajrzeć w komentarze poniżej. Błędy rażą w oczy. Chyba że jest się niewidomym.
      że te recenzje nie są wielce profesjonalne, bo piszą je młode osoby, które także w ten sposób się uczą i wydaje mi się, że nie ma w tym nic złego.
      Jak już wspominałam gdzieś na dole, ocenianie to nie jest tylko zabawa. Oceniająca chce nauczyć czegoś autora bloga. A powyższa recenzja (nie wiem jak inne, aczkolwiek sądzę, że podobnie) nie dość, że pokazuje niewiedzę jej autorki, ale jeszcze wprowadza w błąd autora poddawanego ocenie bloga. Wytłumaczenie, że jest się młodym, to nie wytłumaczenie. A jeśli już chcą oceniać, to niech może zrezygnują z pewnych części oceny (jak na przykład poprawność), bo wprowadzają ludzi w błąd.
      Chodziło mi o to, że Anonimowy mógł te błędy wypisać, przytoczyć, wypunktować czy co tam jeszcze i wtedy ten komentarz by więcej wniósł.
      Jak widać poniżej, wytykanie błędów jest tu postrzegane jako chamskie działanie. Bo boli przyznanie się do swojej niewiedzy. Shun pod moimi ocenami wypisuje masę błędów, choć publikując ocenę, jestem przekonana, że tam nic już nie da się znaleźć. A jednak. W większości ma rację (no bo czasem trzeba się „pokłócić" :P). Dla mnie jest to wielka pomoc. Nie rzucam się jak ryba wyciągnięta z wody, bo ktoś wszedł mi na ambicję i wypisał błędy, których nie zauważyłam. A już zwłaszcza nie uważam tego za chamstwo.

      I czemu, do jasnej ciasnej, kursywa ma ten sam kolor, co tło bloga?! -.-

      Usuń
    7. Ja nie mam nic do zdań złożonych. Po prostu tam te według mnie były po prostu męczące w czytaniu i dlatego je podzieliłam.
      I nie — wytykanie błędów nie jest postrzegane za chamskie. Za chamskie jest postrzegane bezpodstawne hejtowanie, którego nie zrobiłyście oraz mówienie, że ktoś zrobił coś na odwal się. Postarałam się przy ocenie, a to, że mi nie wyszło w stu procentach, to już inna sprawa.
      Oraz nie — nie boli przyznanie się do swojej niewiedzy! Czy ja w ogóle coś takiego powiedziałam? O.o
      Zaraz poprawię kursywę, by była widoczna.

      Usuń
    8. Męczące to jest ciągłe czytanie zdań pojedynczych. To może być dobry zabieg literacki, ale jeśli ma się coś konkretnego na celu.
      Wytłumacz mi, co było złego tutaj:
      Ujrzał jej zdziwienie, wyczuł drżenie jej ciała gdy ich palce delikatnie i niepewnie się ze sobą splatały, słyszał jej przyspieszony puls i nierówny oddech, jakby się bała. < Twoje zdanie.
      Że aż poprawiłaś na to:
      Ujrzał jej zdziwienie. Wyczuł drżenie jej ciała, gdy ich palce delikatnie i niepewnie się ze sobą splatały. Słyszał jej przyspieszony puls i nierówny oddech, jakby się bała. < Poprawione zdanie.
      Nie wiem, czy autorka miała to na celu, ale zdanie w pierwotnej wersji to fajna sekwencja reakcji dziewczyny zauważalnych różnymi zmysłami. Spójrz na czasowniki: „ujrzał; wyczuł; słyszał" – wzrok, dotyk, słuch. W jednym zdaniu brzmi to dobrze, nie ma sensu rozdzielać na pojedyncze.
      Z innymi jest podobnie. Zresztą autorka sama zwróciła na to uwagę. Niektóre poprawki zmieniają sens fragmentu. A spójniki to nie jest zło. Po to człowiek je stworzył, żeby nie pisał ciągle pojedynczych zdań.

      Nie wiem, kto tu kogo hejtuje, bo na pewno nie ja. A to, że mam wrażenie, jakby ocena została napisana na odwal się, tj. na szybko, byle jak, to już inna sprawa. Jest niechlujna, ma masę błędów, w dodatku wprowadza w błąd autora. Jak mam sądzić coś innego?

      Oraz nie — nie boli przyznanie się do swojej niewiedzy! Czy ja w ogóle coś takiego powiedziałam? O.o
      Nie, tylko ciągle wspominałaś o tym, że jak uważamy się za lepsze, to mamy założyć własną ocenialnię, że jak chciałyśmy pomóc, to mogłyśmy wysłać maila, że ciągle ktoś Was krytykuje itd. Słowem za to nie wspomniałaś, że czegoś nie wiesz, nie umiesz, nie sprawdziłaś. Tylko tłumaczysz się „nieuwagą”. Chyba na lekcjach języka polskiego. Nie wiedziałaś, kiedy używa się dywizu, a kiedy myślnika, to jest niewiedza, a nie nieuwaga. W dodatku sypnęłaś jakąś błędną informacją na ten temat. Wprowadzasz ludzi w błąd, to mnie najbardziej boli. Szkoda mi tych autorów zwyczajnie. Bo potem będą źle pisać na tych swoich blogach, a i w szkole źle napiszą, jeśli się uczą, i w ogóle głupsi będą, a nie mądrzejsi. Niewiedza z Twojej strony to nic złego, człowiek uczy się całe życie, ale jeśli nie jesteś czegoś pewna – sprawdź to w wiarygodnym (!) źródle, zapytaj koleżanek z ocenialni, a jeśli nie znajdziesz informacji, to przemilcz, tylko, rany, nie powielaj błędów. Ile razy mi się zdarzyło, że poradziłam autorce jakąś głupotę, bo pani od polskiego tak mówiła, a potem przyszła Shun z linkiem do PWN i okazywało się, że polonistka też nie miała racji albo miała przestarzałe informacje. Byłam zdziwiona, ale nie rzucałam się i pokornie poprawiałam. Nie ma się czego wstydzić. Najważniejsze to przyznać się, że okej, faktycznie, nie ma się racji, a potem poprawić ocenę (tak, nawet jak autorka już ją przeczytała).

      A tak w ogóle to ja do Dariusza Tychona pisałam, więc już nie chcę się wdawać w dyskusję, bo widzę i czytam, że jesteście odporne na pomoc i rady.

      Tylko jeszcze jedno pytanie, z ciekawości: dlaczego macie moderację? Czuję się w pewien sposób ograniczona, moderacja mnie mocno denerwuje, a jeszcze dochodzi do tego niepewność, czy aby wszystkie komentarze dodajecie.

      Usuń
    9. Poprawiłam to zdanie, ponieważ nie brzmiało według mnie dobrze. Każdy ma prawo do powiedzenia swojego zdania. Ja to zrobiłam w poście, a ty w komentarzach.
      "Nie, tylko ciągle wspominałaś o tym, że jak uważamy się za lepsze, to mamy założyć własną ocenialnię, że jak chciałyśmy pomóc, to mogłyśmy wysłać maila, że ciągle ktoś Was krytykuje itd. Słowem za to nie wspomniałaś, że czegoś nie wiesz, nie umiesz, nie sprawdziłaś. Tylko tłumaczysz się „nieuwagą”. Chyba na lekcjach języka polskiego. Nie wiedziałaś, kiedy używa się dywizu, a kiedy myślnika, to jest niewiedza, a nie nieuwaga."
      1 ) Tak, mówiłam tak, ponieważ wasze komentarze brzmiały, jakbyście się wyśmiewały.
      2) Nie wspomniałam. Owszem, ale po co bym miała? Nie za bardzo rozumiem.
      3) Co do dywiz, to wypowiadałam się na Recenzowisku wcześniej na ten temat. Teraz chciałam to powtórzyć, ale źle ujęłam i palnęłam "myślnik". Znów moja wina.
      4) Skoro niewiedza, to nic złego, to nie rozumiem bulwersu w niektórych komentarzach. Staram się najbardziej jak mogę. Serio.
      5) Ja się nie wstydzę swojej recenzji z błędami. Nie wyszło mi. Przykro, ale postaram się napisać lepiej kolejną. To ty powiedziałaś, że powinnam się wstydzić postu.
      6) Powiedziałam juz kilka razy, że przyjmuję rady i wskazówki. Podziękowałam również.
      7) Wcale nie jestem odporna na pomoc i rady. Wszystko przyjęłam. Mówiłam o tym w punkcie wyżej.
      8) Mamy moderację, ponieważ mamy dość głupich komentarzy : " Jesteście głupie"; "Usuńcie durnego bloga "...
      Ja osobiście dodaję wszystkie. Już powiedziałam na waszym blogu to na czacie.

      Usuń
    10. Nat X/Sadghost/Natasho Styles czy jak ci tam jeszcze:
      W maju pojawiłam się na waszej, khem, ocenialni, poprawiłam wam pierwszych pięć pierwszych, khem, recenzji i podstrony, po czym moje komentarze poznikały, została włączona moderacja, a ty napisałaś do mnie maila, w którym standardowo znalazły się takie teksty jak:
      1) jak ci się nie podoba, to nie czytaj (odpowiedziałam, że musiałabym być jasnowidzem, żeby wiedzieć, czy mi się podoba czy nie przed przeczytaniem);
      2) hurrdurr nie masz co robić, dlatego poświęciłaś cały dzień na wypisanie nam błędów i tak się tym namęczyłaś, że hoho (odpowiedziałam, że poświęciłam zaledwie piętnaście minut do pół godziny na te kilka ocenek plus podstrony, wypisywanie błędów mnie nie męczy i dziękuję za troskę; musiałaś poczuć się rozczarowana, ups);
      3) nie obrażaj członków załogi!!!11eleven (odpisałam, że Dziękujemy, Kapitanie Oczywistość to nie obelga, tylko żart, na co ty wypłakałaś tako rzeke, że nie każdy go zrozumie i nie każdy ma dystans do siebie. – Lol.);
      4) nie jesteśmy polonistkami, więc mamy prawo popełniać błędy (odpisałam, że nikt wam tego prawa nie odbiera, że ja również nie jestem polonistką – Le Gasp! – i korona mi z głowy nie spada, gdy poprawiam swoje błędy);
      5) i najpiękniejsze oraz tak bardzo klasyczne: załóż swojego blogaska i tam recenzuj inne blogaski, a od nas wara! (wtedy zapytałam, czy to ma być blogasek oceniający waszego blogaska i dodałam, że nie ma potrzeby, skoro jest już Kaktus).

      Od tego czasu minęły niespełna trzy miesiące, wy natrzaskałyście pierdyliard łocenek, których poziom nie podniósł się ani o centymetr. Wnioski wyciągnij sama.

      Usuń
    11. Pozwól, że się wtrącę. Chyba sobie kpisz, jeśli nie poprawiłyśmy poziomu ocenek. Mylisz się. Moje pierwsze recenzje były złe i to przyznaję. Uczyłam się, ale teraz? Teraz jest lepiej.
      Co do błędów, to że usunęłyśmy komentarze, nie oznacza, że miałyśmy cię ignorować. Błędy w zakładkach zostały poprawione. Jeśli nie - wypisz je. Jeśli chcesz, nie musisz.

      Usuń
    12. Oczywiście, że nadal są tam błędy, pomimo tego, że DWUKROTNIE wam je poprawiałam. Po prostu radośnie to olałyście.

      Bonus z zakładki z Regulaminem, który zauważyłam przed chwilą:

      Anonimowy 6 sierpnia 2015 02:33
      Macie byki nawet w regulaminie =.=

      Nat x 6 sierpnia 2015 02:46
      Jeżeli ci to tak przeszkadza, to nie musisz tu wchodzić. Załóż własnego bloga i tam recenzuj lepiej; )

      I tego nawet nie trzeba komentować, same sobie strzelanie strzelacie w kolano. ;D

      Usuń
    13. same sobie strzelanie strzelacie w kolano. - what?
      No, nieważne. Ale jeśli rozmawiasz ze mną, to nie rozmawiasz z Natx. Nie odpowiadam za to, co napisze w komentarzach. Nie stoję jej nad głową i nie dyktuję tego, co ma odpisać. Proste? Proste.
      Jak już mówiłam, błędy na pewno są, ale nie wszystkie dostrzegam.
      Chcesz je wypisać? Wypisz. Nie chcesz? Poproszę Nersi o korektę, jeśli wróci z urlopu.
      Chyba wolę dyskutować o tym, niż o emotikonach...

      Usuń
    14. Shun. Już mówiłam, że Natx i Sadghost to ta sama osoba.
      Owszem robiłam to, bo uważałam, że wszyscy się czepiają. A co do tego komentarza o była chyba w regulaminie, to skomentowałam go tak, ponieważ nikt nawet nie podał argumentu, czy przykładu. Już zrozumiałe?
      Chce jeszcze zaznaczyć, że jest to moja pierwsza ocena od baaardzo dawna i na pewno jest lepsza niż poprzednie. Owszem, brakuje mi wiele do perfekcji, ale ile razy mam mówić, że już PRZYJĘŁAM wasze rady i PODZIĘKOWAŁAM za nie. Ponad to, zrozumiałam je. Jeszcze coś? Czy już mam być zdeptana za wszystko, co zrobiłam wcześniej?

      Usuń
    15. @Skyfallgirl: Strzelacie, literówka. // Wiem, że nie stoisz jej nad głową i nie dyktujesz tego, co ma pisać, ale możesz jej przynajmniej wytłumaczyć, że takimi komentarzami robi wam wszystkim zły PR. // Błędy z podstron wypisałam wam trzeci raz. Wiesz, co jest waszym problemem? Jak wam je w końcu ktoś poprawi, to, jeśli w ogóle przeczytacie komenarz, nie mówiąc już o publikacji, to albo wszystko radośnie olejecie, albo poprawcie bez cienia refleksji. Wielokrotnie w swoich komentarzach pod ocenami wklejam linki np. do PWN lub chociażby do strony prosteprzecinki.pl, a wy, zamiast zapoznać się z tym i przyswoić kilka prostych rzeczy, zaperzacie się i nadal wałkujecie te same błędy. Większość na poziomie wiedzy z podstawówki. Jednocześnie rrościcie sobie prawo to poprawiania innych. Gdzie tu logika?

      @Nat x: Tylko że jak wam komentowałam z przykładami, to moje komentarze były olewane i lądowały w koszu, a ty się rzucałaś, że możecie sobie pisać, jak wam się podoba. Ani to mądre, ani zabawne. Czy to jest dla ciebie zrozumiałe? :D // Lol, wypominajo mi źle postawione pszecinki, depczo mię tak bardzo, że wypłacze tako rzeke.

      *błędy celowe.

      Usuń
    16. *komentarz
      *poprawiacie bez cienia refleksji
      *rościcie

      Borze Zielony, poprawiam swoje własne błędy, czyli dokonuję autozdeptania. Czad. Mogę się teraz wypłakać. :D

      Usuń
    17. @Nat x: Nie przyjęłaś i nie zrozumiałaś, bo nadal piszesz „ponad to”. :c (a ja Ci ten błąd zaznaczyłam)

      A co do tego komentarza o była chyba w regulaminie, to skomentowałam go tak, ponieważ nikt nawet nie podał argumentu, czy przykładu. Już zrozumiałe?
      To nawet nie jesteś w stanie zauważyć błędu? No ja nie ogarniam tego po prostu, wytłumacz mi, na jakiej podstawie poprawiasz błędy innym. Skoro swoich nie dostrzegasz.

      Usuń
    18. Być może to mi umknęło :c
      Skoro nie jest poprawione, to oznacza, że go nie widzę. Mówiłam ci już kilka razy, że się UCZĘ. Staram się jak najbardziej mogę.

      Usuń
    19. Ale skoro nawet w regulaminie palcem trzeba Wam pokazywać błędy, to po kiego grzyba bierzecie się za poprawianie czyichś blogów?

      Usuń
    20. Pozwól, że już naprawdę nie będę odpowiadała, bo powiedziałam to kilka razy. Uczę się. Jeszcze wszystkiego nie dostrzegam. No nie wiem jak inaczej ci to powiedzieć.

      Usuń
    21. A ja nie wiem, jak inaczej powiedzieć Tobie, że obrałaś złą kolejność. Najpierw naucz się sama, a potem nauczaj innych.

      Usuń
    22. Uczę się cały czas. Obserwowałam początki wielu recenzentek i też popełniały czasami głupie błędy. Ja nie mogę? A tak poza tym: wszystkiego człowiek w życiu się nie nauczy...

      Usuń
  2. Po pierwsze chciałam ci bardzo serdecznie podziękować, że w ogóle zrecenzowałaś moje opowiadanie i że przy okazji tej recenzji wykazałaś się niesamowitą wyrozumiałością ;D Z reguły jestem bardzo samokrytyczna, dlatego w najśmielszych snach nie spodziewałam się tylu miłych słów. Właściwie to, choć byłam ciekawa twojej oceny, trochę się jej bałam. Niektóre z tych obaw, choć bez wątpienia nie wszystkie, okazały się słuszne. Co prawda według ciebie mój styl jest poprawny i zadowalający (z czym niestety nie mogę się zgodzić, zwłaszcza wtedy, gdy piszę w pośpiechu ^^), ale za to zwróciłaś mi uwagę na zapis dialogów, przydługie zdania i interpunkcję, za co z całego serca ci dziękuję ;* O ile co do interpunkcji mogę powiedzieć, że zawinił pośpiech i brak należytego sprawdzenia tekstu, a przydługie zdania występują (przynajmniej tak mi się wydaje) w początkowych rozdziałach, które pisałam mając lat szesnaście, o tyle zapis dialogów to moja pięta Achillesowa. Zgadzam się ze wszystkimi twoimi uwagami... No może z wyjątkiem tego jednego przykładu:

    "Tak bardzo brakowało jej mężczyzny, ale miała dosyć tych, na których jej zależało. Bez przerwy ich raniła a oni ranili ją."
    Poprawiłaś to zdanie usuwając moje "ale" i rozbiłaś je, tworząc dwa oddzielne, pojedyncze zdania. To niby taka niewielka zmiana, ale biorąc pod uwagę sytuację, którą opisują te słowa odebranie tego "ale" zaburza całą koncepcję i sens... Przynajmniej według mnie.

    Jak już mówiłam z resztą twoich uwag zgadzam się w stu procentach. Odtąd, pisząc kolejne rozdziały na moich blogach, będę tu często zaglądać, analizować własne błędy i twoje propozycje ;) Jeszcze raz bardzo ci za nie dziękuję ;*

    P.S Co do szablonu to mi osobiście się podoba- zdjęcie oddaje charakter opowiadania a kolorystyka jest stonowana, nie męczy i pasuje do kolorów tego zdjęcia... No ale z drugiej strony ja nigdy nie byłam zbyt dobra w zajęciach plastycznych, żadna tam ze mnie artystka i z całą pewnością brak mi zmysłu estetycznego jeśli chodzi o takie rzeczy xD Wezmę więc twoją uwagę sobie do serca i zapytam czytelników co o tym sądzą. Jeśli podzielą twoje zdanie zgłoszę się do szabloniarni z prośbą o wykonanie profesjonalnego szablonu ;)

    Dziękuję raz jeszcze, nawet nie wiesz jak mi tym pomogłaś. Niby sama wiedziałam, gdzie popełniam błędy, ale ty mi to posegregowałaś, opisałaś i uporządkowałaś i dopiero teraz jestem ich w pełni świadoma. Mam nadzieję, że gdy pewnego dnia zgłoszę się do ciebie z innymi moimi blogami uda mi się je choć w połowie wyeliminować ;*


    OdpowiedzUsuń
  3. Niedługo ukarze się również recenzja opowiadania "Gdy umilkną Kosogłosy".
    Ojejej... jaki okropny ortograf. Słowo, że coś się pojawi, piszemy przez „ż”, nie „rz”. „Ukarze" oznacza to, że ktoś komuś da karę. Chyba nie chcesz karać opowiadania?
    Poza tym to jest prawidłowy, polski cudzysłów: „ ”.

    Nie potrzebnie tak mieszać :)
    „Nie” z przysłówkami odprzymiotnikowymi w stopniu równym piszemy łącznie.
    Gdzie zgubiłaś kropkę? Ach, wiem, pewnie przesunęła się, żeby stworzyć dwukropek do emotikonki. No, tak. Tylko po co emotikonki w ocenach?

    odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu
    Przed „jak i” w tym przypadku nie stawia się przecinka. Tutaj „jak i” działa jako „oraz” czy samodzielne „i”, a mam nadzieję, że wiesz, że wówczas przecinka się nie stawia.

    że nie rażą po oczach
    Nie rażą w oczy.

    Mimo, iż opowiadanie jest powiązane
    Wyrażenia "mimo iż" nie rozdziela się przecinkiem.

    'prędkość' akcji
    Co to za znaczki przed i po prędkości? No bo chyba nie cudzysłów. A przynajmniej nie polski.

    Nie ma nieoczekiwanych zmian miejsca, czy czasu.
    Przed „czy” przecinek jest niepotrzebny.

    Nie ma nieoczekiwanych zmian miejsca, czy czasu. Wszystko jest po kolei opowiedziane, jak należy.
    Co to za z kosmosu wzięty argument? Autor może pisać, jak mu się żywnie podoba, bo to jest jego wizja, jego historia i jego sposób na jej opowiedzenie. Nie musi być po kolei. Słyszałaś o czymś takim jak retrospekcja, na przykład? A zmiany miejsca... Rozumiem, że autorka bloga nie wychodzi, dajmy na to, poza pokój głównej bohaterki, tak? Co to jest w ogóle za stwierdzenie „nieoczekiwana zmiana miejsca”? Chcesz, aby autor mówił Ci „teraz akcję przeniosę do kuchni, przygotuj się, czytelniku”? Bzdura totalna.

    Lepiej by się czytało innym, bo tak, zanim ktoś dotrze do końca zgubi się w tym, co chciałaś przekazać.
    A ja bym prosiła, aby autorka oceny używała poprawnie przecinków, bo zanim ktoś dotrze do końca, przez brak interpunkcji zgubi się w tym, co chciała przekazać.

    lecz po pierwsze nie masz nawet pytajników, które są potrzebne, gdyż piszesz "czy".
    I co, chciałabyś wstawić te pytajniki w środku zdania? W tym przypadku nie są potrzebne. „Czy” nie służy tylko do zadawania pytań. Jest to także spójnik. I jeśli używa się go jako spójnika, to nie, nie używa się pytajnika.

    OD PAUZ LUB PÓŁ PAUZ, A NIE OD "MINUSÓW"
    „Półpauz” – łącznie.
    To jest dywiz.

    BARDZO WAS PROSZĘ, DRODZY MŁODZI PISARZE - ZACZYNAJCIE DIALOGI OD PAUZ LUB PÓŁ PAUZ, A NIE OD "MINUSÓW". Oprócz nie używania tych znaków - często nie dawałaś spacji,
    Może Cię zaskoczę, ale Ty też używasz dywizu, a nie pauzy czy półpauzy. A także powinnaś. Dywiz służy głównie do połączeń wyrazowych, np. czarno-biały.

    — Jesteś niesamowita — wyszeptał wpijając się w jej wargi. < To poprawione.
    Czemu nie poprawiłaś też przecinka?

    — Co ty tu robisz? — spytała sennie, w drodze do jego samochodu.
    — Jak zwykle ratuję twój zgrabny tyłek przed nieproszonymi gośćmi — usłyszała jeszcze jego kpiącą odpowiedź, nim wreszcie udała się w objęcia Morfeusza. < Poprawione zdanie.

    A tu jest o przecinek za dużo i też tego nie poprawiłaś.

    Była pijana, czuła to, ale teraz po prostu nie mogła inaczej. < Twoje zdanie.
    Była pijana. Czuła to, ale teraz po prostu nie mogła inaczej. < Poprawione zdanie.

    Co było złego według Ciebie w tym zdaniu, że aż musiałaś je poprawić? Bo było dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "ukarze" zgadzam się jak najbardziej. Być może z pośpiechu nie zauważyłam tego błędu;) Co do emotikonek, to pytałam juz wiele osób i nie ma potrzeby dawania po nich kropek ;) Według mnie dzięki nim autor wie, że mówię to nie w złości a po prostu grzecznie zwracam uwagę.
      Ci do dywiz uważam, że nie masz racji :) Można go używać, gdy chcę zrobić tak zwany myślnik. Np. W wypowiedzi ktoś mógłby pomyśleć, że kończę wypowiedź bohatera, a nie, że daje myślnik.
      Co do reszty błędów - być może wynikają z mojej nieuwagi.
      Cieszę się, że ktoś jest na baczności, ale tak jak już powiedziałam - uważacie, że robicie lepiej - załóźcie własnego bloga i tam oceniajcie opowiadania.

      Usuń
    2. DYWIZ:
      http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=291:mylnik-popauza-cznik-&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58

      https://pl.wiktionary.org/wiki/dywiz

      uwagi:
      (1.1) nie mylić z myślnikiem

      Usuń
    3. PS. My już mamy ocenialnię ;) chcemy tylko pomóc koleżankom po fachu.
      wspolnymi-silami.blogspot.com

      Usuń
    4. Przykro mi, ale ja nie uważam tego za pomoc. Nam jest przykro, ponieważ non stop nas ktoś krytykuje. To jest pomoc? Jeżeli faktycznie chciałybyście nam pomóc, to mogłybyście napisać do nas prywatnie, a nie w taki... (wybaczcie, ale ja to tak odebrałam) trochę atakujący sposób.

      Usuń
    5. Jeżeli publikujesz coś na blogu, idzie to w eter. Udostępniasz tekst = godzisz się na opinię.
      Dlatego polecam prywatne bety. Niech wam najpierw sprawdzą wypociny, potem publikujcie. A potem nie będzie wam przykro :)
      nikt was nie atakuje. Pozwalacie na takie komentarze przez publikację niedopracowanego materiału.

      Usuń
    6. Ale my nie będziemy odpowiadać za Twoje odczucia. Tak, wypisanie błędów uważam za pomoc. A to, że niektóre wołają o pomstę do nieba (najbardziej chyba poprawianie dobrych zdań), to inna sprawa.
      Ja Cię tylko grzecznie pytałam, dlaczego robisz tak, a nie inaczej. Lub po prostu wypisałam błędy. Gdzie tu jest atak?

      Usuń
    7. A gdzie się podziała reszta komci?
      Ten z PS. niefortunnie wygląda, każdy sie domyśli, że było coś wcześniej :D I chciałabym, abyście też opublikowały komentarze pod poprzednią oceną, gdyż skierowane są one do Skyfallgirl :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    8. Mam nadzieję, że to nie mnie masz na myśli, Natx, pisząc, że non stop jesteście krytykowane. Wytnęłam Wam błędy w kilku recenzjach (których tak btw nawet nie raczyłyście poprawić, noale... trudno, Wasza strata), ale nie sądzę by była to jakaś wielka krytyka, a już na pewno nie hejt. No ok, napisałam, co myślę o ocenie Susan Kelley, ale krew mnie zalała, jak zobaczyłam tę marną niecałą stronę w odniesieniu do bloga liczącego bodajże 103 rozdziały. Dodatkowo ocenka miała w sobie tyle konkretów, co kot napłakał. Śmiem wątpić, czy oceniająca w ogóle przeczytała ocenianego bloga...

      Usuń
    9. Odniosłam się tutaj do ogółu. Cały czas ktoś do nas pisze, ale czasami z wyzwiskami i innymi...
      Widziałam twój komentarz i się z nim zgadzam, ale pod moją notką (pierwszą od dłuższego czasu) pojawiły się komentarze z wieloma poprawkami i uważam, że niektóre nie są słuszne. Owszem, w większości się zgadzam, no ale... jak już powiedziałam.
      I teraz chciałabym powiedzieć to do WSZYSTKICH!!!
      Jeżeli chcecie pomóc, to nie piszcie takich komentarzy, bo to naprawdę brzmi, jakbyście drwiły albo po prostu wyśmiewały. Przeczytajcie na spokojnie i spójrzcie na to z naszej strony. Jeżeli chcecie pomóc, to uważam, że powinnyście do nas napisać i powiedzieć, że popełniamy wiele błędów i ewentualnie, skoro macie tyle rad, nam je zwyczajnie przedstawić. To naprawdę jest przykre, jeżeli widać, że załoga z innego blogu tak na nas naskakuje. Tak to wygląda i mimo waszego zapewniania, że jest inaczej - takie są odczucia po przeczytaniu waszych komentarzy.

      Usuń
    10. I jeszcze mam takie pytanie do Skoiastel. Skoro jesteś na recenzowni/ocenialni, to dlaczego zgłaszasz się do nas? Żeby pod notką samej poprawić sobie błędy? Wybacz, po prostu nie rozumiem sytuacji i dlatego pytam.

      Usuń
    11. A poza tym co do poprawiania błędów. Skoro autorka już to zobaczyła, to jaki sens poprawiać, skoro ona nie zajrzy jeszcze raz, by zobaczyć edytowaną notkę? Poza tym musiałybyśmy potem usuwać twój komentarz po poprawieniu, a to mogłoby się spotkać z kolejną niepotrzebną kłótnią. Nie mam racji Aledis?

      Usuń
    12. Sorki, Natx, ale nie masz, moim zdaniem przynajmniej.
      Oceny czytają nie tylko autorzy zgłoszonych blogów, jak widzisz. Także ludzie "z ulicy" - taka na przykład ja. Mierzi mnie, że od innych wymagacie poprawności, ale same już macie to gdzieś, zbywając taką przykładową mnie tym, że każdy przecież popełnia błędy. Tak, to prawda, każdy popełnia błędy, ale chodzi o to, by się na nich uczyć. Skoro już ktoś (znów - np. ja) poprawia Was, zwraca Wam uwagę, a robi to w dobrej wierze, bo nie sądzę, żeby dziewczyny z WS miały jakiś niecny plan, żeby np. ukraść Wam zgłaszających się, to mogłybyscie się nad tym zastanowić. Już nie liczę, ile razy napisałam o pisaniu Ci i Twój wielką literą albo, właśnie, wielką literą zamiast z wielkiej/dużej litery. I co? I nic. Jak grochem o ścianę.
      Czyli nie będziecie poprawiać wytkniętych w komentarzach błędów, bo z tych właśnie komentarzy ktoś by się dowiedział, co wcześniej było źle? Przecież teraz też to widzi, ale w samym tekście, więc jeszcze gorzej. Chyba nie rozumiem.

      Usuń
    13. Natx, uwierz, każda z nas dostaje takie komentarze i na początku większość z nas była zła, bo też się tak czułyśmy, a teraz? Ja jestem bardzo wdzięczna za krytykę, bo dzięki temu się najwięcej nauczyłam.
      Co do ostatniego komentarza - jeśli nie poprawisz błedów, może to się równać z nieprzeczytaniem. Poprawienie równa się szacunek dla kogoś, kto to zrobił, sama więcej zapamiętasz a innym będzie się lepiej czytało. Zwróć uwagę na to, że Recenzowisko jest publicznym miejscem i wiele osób czyta oceny. I wcale nie musisz usuwać komentarza. Kto Ci każe?

      Usuń
    14. Oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie. Nie odpowiadam za to, co wynoszą dziewczyny z komentarzy. Ja staram się poprawić samą siebie. Kto powiedział, że nie zastanowiłam się nad tym, co powiedziały dziewczyny z WS?

      Czyli nie będziecie poprawiać wytkniętych w komentarzach błędów, bo z tych właśnie komentarzy ktoś by się dowiedział, co wcześniej było źle?

      Nie o to mi chodziło -.- Chodzi mi o to, że skoro już jest ocena, a (np. Ty) poprawiasz którąś z nas, to gdyby skopiowała to, co ty poprawiłaś i potem usunęła twój komentarz, to zapewne byłaby draka, że jakim prawem to usuwamy. Myślisz, że taka osoba sprawdziłaby, czy błędy które ty wytknęłaś zostały poprawione? Od razu z góry by tak powiedziała. Wiem co mówię, bo byłam świadkiem już takiej sytuacji.
      Uważam, że czytając komentarze z uwagami, zachowujemy to dla siebie (bynajmniej ja) i jesteśmy wyczulone na to przy kolejnej recenzji (znów mam na myśli bynajmniej mnie).

      Usuń
    15. Ja nie mówię, że ktoś każe mi go usuwać, tylko później ktoś po przeczytaniu oceny i komentarzy, może stwierdzić, że ktoś się czepiał, a jest nagle dobrze. O to mi chodziło.
      Skoro dostawałaś takie komentarze, to na pewno wiesz, że to kogoś może zezłościć albo zwyczajnie zasmucić. Uważam, że wiedząc, jaka była własna reakcja na takie rzeczy, nie powinno się robić tego samego.

      Usuń
    16. Zgłosiłam się, bo chciałabym poznać opinię o swoim blogu. Co ma do rzeczy to, że jestem oceniającą na innej ocenialni? Sama sobie siebie przecież nie ocenię. Nie uważam, że akurat zgłoszony blog jest chociażby dobry.

      Dlaczego tak trudno napisać po prostu:
      Dzięki za błędy, zapamiętam i poprawię?
      Po takim komentarzu i komcie z poprawkami mogłyby zostać, i poprawki nanieść by wypadało. Inaczej wychodzicie na ignorantki. Naprawdę nie chcemy źle, ale trochę mi żal tych 70 ocenionych autorów, których wprowadzacie nieustannie w coraz to wymyślniejsze błędy. Jak napisałam - ocenę opublikowałyście, to jest chcecie, aby była komentowana. Wypisujemy błędy w sposób kulturalny, a nie na złość wam.
      Poprawiajcie je lub wysyłajcie betom (jeśli błędów same nie widzicie) przed publikacją, a problem zniknie.

      Tym bardziej, że nie są wyssane z palca. Nawet dywizy, które uważasz za słuszny odpowiednik myślnika, nie są poprawne i w tej kwestii akurat nie ważne, co sądzisz - to po prostu błąd świadczący o Twojej alternatywnej poprawności.

      Usuń
    17. Jeśli o mnie chodzi, to naprawdę Noe miałbym nic przeciwko, gdybyście po poprawieniu błędów mój komentarz usuwały albo nawet w ogóle go nie publikowały - chodzi mi tylko o poprawność Waszych tekstów, o nic więcej. Jak widzisz, nie ingeruje w treść ocen, choć czsem naprawdę mam ochotę.
      Ocena bez błędów wygląda profesjonalnej, a Twoje opinie i porady w niej zawarte stają się wiarygodniejsze.

      Usuń
    18. -.- Odpisuję w taki, a nie inny sposób, bo wolę dyskusję niż ślepe przytaknięcie. W sprawie poprawiania postu juz się wypowiedziałam, więc nie będę tego powtarzać.
      Co do tego twojego zgłoszenia, byłam po prostu ciekawa, dlaczego nie poprosiłaś o ocenę swoje koleżanki.
      Co do bety, również juz się wypowiedziałam. Nie znam żadnej, która zajmuje się tym "na poważnie". Już większość olewająco pochodziła nie tylko do moich zgłoszeń, ale i moich koleżanek (oczywiście nie mówię o Recenzowisku, tylko opowiadaniach).

      Usuń
    19. W geście dobrej woli i przekonania Cię, że intencje mam czyste: aledis@onet.pl - oto mój mail. Mogę wcielić się w betę, jeśli uznasz/uznacie mnie za odpowiednią kandydatkę.
      PS Plz, bynajmniej =/= przynajmniej! :<

      Usuń
    20. Aledis dziękuję za wyrozumiałość. Od kolejnego postu tak właśnie zrobię :)
      Można też prosić o napisanie do mnie na maila? Mam jedną prywatną sprawę do ciebie (wishniowao.o@gmail.com)

      Usuń
    21. Napisałam (jeśli odnosiło się do mnie).

      Usuń
  4. Jej rodzice umarli a ona przez ponad pół roku obwiniała się o to, bo w noc wypadku uciekła z rodzinnej kolacji by poimprezować w gronie przyjaciół a potem tak się upiła, że nie była w stanie wrócić samodzielnie do domu i ostatecznie oni po nią przyjechali, co skończyło się tragicznie. < Twoje zdanie.
    Jej rodzice umarli, a ona przez ponad pół roku obwiniała się o to, bo w noc wypadku uciekła z rodzinnej kolacji, by poimprezować w gronie przyjaciół. Potem tak się upiła, że nie była w stanie wrócić samodzielnie do domu i ostatecznie oni po nią przyjechali, co skończyło się tragicznie. < Poprawione zdanie.

    Tutaj tak samo, dlaczego rozdzieliłaś to zdanie? Nie było w nim niczego złego.

    Był przystojnym blondynem a ona, dawna ona kochała flirtować. < Twoje zdanie.
    Był przystojnym blondynem, a ona - dawna ona - kochała flirtować. < Poprawione zdanie.

    Dlaczego, do jasnej ciasnej, wcześniej pastwiłaś się nad tymi dywizami, półpauzami i pauzami, a teraz sama poprawiasz zdanie, stosując dywiz?!

    Elena czuła jego dotyk dosłownie w każdej części swojego ciała, był tak blisko, wiedziała co zaraz się wydarzy. < Twoje zdanie.
    Elena czuła jego dotyk dosłownie w każdej części swojego ciała. Był tak blisko... Wiedziała co zaraz się wydarzy. < Poprawione zdanie.

    Co było złego w tym zdaniu? Oprócz braku przecinka, którego zresztą nie poprawiłaś.

    Nie ważne, teraz była sobą. < Twoje zdanie.
    Nie ważne. Teraz była sobą. < Poprawione zdanie.

    A w tym co było złego? Oprócz przymiotnika, którego nie poprawiłaś? Powinien być zapisany łącznie z „nie”.

    W tamtej chwili nie myślała trzeźwo a jej jedynym i największym zarazem pragnieniem było połączenie się ciałem z tym nieznajomym. < Twoje zdanie.
    W tamtej chwili nie myślała trzeźwo, a jej jedynym i największym zarazem pragnieniem, było połączenie się ciałem z tym nieznajomym. < Poprawione zdanie.

    Nie, to Twoje poprawione zdanie jest błędne. Tam nie powinno być przecinka.

    Tak bardzo brakowało jej mężczyzny, ale miała dosyć tych, na których jej zależało. Bez przerwy ich raniła a oni ranili ją. < Twoje zdanie.
    Tak bardzo brakowało jej mężczyzny. Miała dosyć tych, na których jej zależało. Bez przerwy ich raniła a oni ranili ją. < Poprawione zdanie.

    Znów błędnie poprawione. A nie poprawiłaś brakującego przecinka.

    Pierwszym, co ujrzała była para niebiesko-zielonych oczu, wpatrujących się w nią z rozbawieniem i nieskrywaną ciekawością, zupełnie jakby była jakimś nowo odkrytym gatunkiem zwierzęcia. < Poprawione zdanie.
    Nadal brakuje jednego przecinka.

    Ujrzał jej zdziwienie. Wyczuł drżenie jej ciała, gdy ich palce delikatnie i niepewnie się ze sobą splatały. Słyszał jej przyspieszony puls i nierówny oddech, jakby się bała. < Poprawione zdanie.
    Czemu podzieliłaś jedno, dobre zdanie (choć z brakującymi przecinkami) na trzy?

    a ponad to będziesz
    Ponad co?
    Ponadto. Tak, tak, razem.

    88/110 pkt i ocena bardzo dobra? Naprawdę? To jest raptem 80%. Chciałabym taki próg w szkole.

    Dlaczego bierzesz się za coś, o czym nie masz pojęcia? O treści jesteś w stanie napisać tylko „świetnie", „ciekawie", „interesująco”. Same ogólniki, nic szczególnego. Autorowi bloga nic to nie da. Poprawiasz dobre zdania, a raczej „poprawiasz”, bo sama dodajesz do nich błędy. Ocena jest krótka, więcej potrafisz powiedzieć o szablonie niż treści, a jak myślisz, co jest ważniejsze? Byłoby mi wstyd za siebie, wysyłając coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że tak uważasz, ale ja wiem, że zrobiłam to dobrze. Nie jestem tutaj od sypania komplementów, tylko od oceny. Jeżeli uważasz, że zrobiłam to źle - trudno. Starałam się. Najwidoczniej nie wyszło. Jestem na tym blogu, by cały czas się uczyć. Nie jestem polonistką. Jak juz wspomniałam - jeżeli chcecie pokazać, że jesteście lepsi w te klocki - sami oceniajcie :) Pozdrawiam!
      Sadghost z konta Natx

      Usuń
    2. I jeszcze jedno: dywizy są błędem przy pisaniu wypowiedzi. Tak to można je stosować :)

      Usuń
    3. Oceniamy, już Ty się nie martw. Nie trzeba być polonistą, aby się na czymś znać. Tylko, no właśnie, najpierw trzeba się znać, żeby radzić komuś innemu. Najpierw się naucz, a potem przekazuj wiedzę innym. Jak chcesz sprawić, aby ktoś się od Ciebie czegoś nauczył, skoro Ty sama tego nie wiesz?

      Usuń
    4. I tu się mylisz, moja droga. Podszkol się w temacie.

      Usuń
    5. Nie będę odpowiadała na takie komentarze. Wybacz, ale nie uważam, bym się totalnie nie znała. Jak widać nie piszę, że wszystko jest fantastycznie.
      A jeżeli oceniasz już, to nie rozumiem po co przychodzisz na inne blogi i komentujesz w taki sposób. Może źle zrozumiałam twoje intencje, ale według mnie było to chamskie.
      Skoro jesteś już w tym taka dobra, to daj innym próbować.
      Pozdrawiam

      Usuń
    6. Tak, na pewno po to, żeby Wam uprzykrzyć życie i być chamską. Uwielbiam robić to po godzinach. Od kiedy wytykanie błędów jest chamstwem? Jeśli tak myślisz, to nie powinnaś o błędach wspominać w ocenie. Przecież to niegrzeczne.
      Okej, daję próbować, ale nie róbcie czegoś na odwal się. Jako autor bloga byłabym niezadowolona z takiej oceny i tyle. I to chciałam zauważyć, chyba mogę. Czy mnie (chamsko) wyrzucasz? :)

      Usuń
    7. Chamskie jest wskazanie błędów, aby ktoś się mógł czegoś (nie tylko Ty, one nie są tylko dla Ciebie, także dla autora bloga i innych gości) nauczyć?

      Usuń
    8. Natx/Sadghost, uczysz się, dobrze, że chcesz się rozwijać, cieszy mnie to. Powinnaś wiedzieć, że czasem w nauce przydaje się pomoc z zewnątrz. I tak radziłabym potraktować Ci komentarze z popoprawianymi błędami.

      Usuń
    9. Droga Nat x, czy może Sadgost, bo już nie wiem, która z was pisze. Pokaż mi jakąkolwiek książkę, gdzie stosuje się dywizy nie w wypowiedzi oprócz wszystkim znanego połączenia wyrazowego, o czym Bohaterka Realna już wspomniała. Tak, poproszę zdjęcie, screen-shot eBooka, cokolwiek, co zostało wydane z dywizami zamiast pauz lub półpauz.
      / Forfeit

      Usuń
    10. Nat x, to nie jest chamskie, po prostu czytając komentarze, gdzie są ukazane Twoje błędy możesz się nauczyć czegoś, prawda? Sama pisałaś, że ciągle się uczysz na własnych błędach. Więc czemu twierdzisz, że jak ktoś Ci pomaga i je pokazuje, jest to chamskie?
      /Forfiet

      Usuń
    11. Cieszę się, że cały wasz blog tu zajrzał. Jeżeli się uczę, to chyba wiadome, że robię błędy, czyż nie mam racji?
      Jeżeli tak wam się nie podoba moja ocena, to po co te komentarze. Naprawdę nie rozumiem. Robicie to lepiej - okey. To róbcie na swoim blogu. To jest nasze miejsce i uważam, że każda z nas powinna zająć się swoją ocenialnią/recenzownią. Oczywiście wezmę sobie rady do serca. Po to się uczę, ale uważam, że sprowadzanie całej załogi WS nie jest na pewno miłym z waszej strony.

      Usuń
    12. Jakbym znała betę, która zajęłaby się taką współpracą - na pewno bym do niej się zgłosiła, ale nie znam nikogo takiego.

      Usuń
    13. Bo chcemy wam pomóc?
      To teraz pomoc nie jest miła? Hm, ciekawe.
      betowanie.blogspot.com <--- bety.
      Zawsze możecie sprawdzać oceny przed publikacją sobie nawzajem.
      /Forfeit

      Usuń
    14. Forfeit uważam, że chamskie jest po prostu nasyłanie całej załogi w geście "pomocy innym". Wybacz, ale jak dla mnie to tak to wygląda.
      Oraz Droga Bohaterko Realna! :) Nie robię tego na odwal się. Staram się z całych sił i poświęcam na to wiele czasu. Być może nie jestem tak uzdolniona jak ty i nie przychodzi mi wszystko od razu. Moje posty od razu mają być komentowane : "Byłoby mi wstyd za siebie, wysyłając coś takiego." Nie. Nie jest mi wstyd, bo się staram. Niektórzy to doceniają, a inni wolą krytykować. Okey. Nie ma sprawy, tylko po co od razu wszystkich nasyłać na mnie? Nie można było napisać prywatnie, jeżeli macie większe zastrzeżenia co do całego bloga?
      Cóż... ale to już chyba sprawa każdego z osobna, co mógł zrobić, a czego nie zrobił.

      Usuń
    15. Forfeit znam tę stronę bardzo dobrze i czekam na sprawdzenie drugiego rozdziału mojego opowiadania już od dłuższego czasu. I to już nie pierwszy raz. Miałam kiedyś inne opowiadanie i dziewczyna po prostu sprawdziła 1 rozdział bądź prolog i nagle kontakt się urwał. Nie ufam już po prostu większości osób stamtąd.

      Usuń
    16. Pomoc jest miła, ale nie zawsze jak widać...

      Usuń
    17. A dla mnie to wygląda jak zrobione na odwal się. Niestety tak to jest, jak więcej piszesz o wyglądzie niż treści.

      Usuń
    18. Nie napisałam więcej o wyglądzie. Wiele błędów pokazałam w poście, a o wyglądzie było znacznie mniej. Naprawdę nie rozumiem czegoś takiego... Z góry zakładasz, że zrobiłam to na odwal się, a ja naprawdę się postarałam ;-;

      Usuń
    19. Dobrze, że się starasz. Po takich komciach powinnaś dostać kopa do pracy, aby każda ocenka była lepsza. :)
      Nikt nikogo na Ciebie nie nasyłał. Skoro chcesz, aby ludzie komentowali w prywatnej, to czemu nie wysyłasz ocen prywatnie? Krytykujesz innych, bo chcą poznać czyjąś opinię i się czegoś nauczyć. Inni komentują ocenę, aby nauczyć Ciebie.
      Powinnaś przynajmniej podziękować i przyznać się do błędu, a przy kolejnej ocenie postarać się wyeliminować błędy, które zostały wypisane tutaj.
      Pomoc jest miła, bo ktoś poświęca czas i wypada to docenić. Przyjąć na klatę i z każdą notką starać się być coraz lepszym.
      Pozdrowienia ślę.

      Usuń
    20. Ale kto powiedział, że ja za to nie dziękuję? Powiedziałam, że w większości się zgadzam, ale nie w każdym przypadku. Co do tego, czy dostanę kopa do dalszej pracy, to raczej bym nie powiedziała. Bardziej mam teraz ochotę w ogóle nic nie robić, skoro mimo starań ktoś ocenia, że robię to na odwal się.
      Ja nie mówię, że ktoś kogoś na mnie nasłał, ale zabieranie ze sobą całej załogi tylko po to, by kogoś jeszcze bardziej poprawić, nie uważam za słuszne. Oczywiście i tak każdy błąd, który wytknęłyście wezmę sobie do serca, ale trzeba było aż tak masowo na jedną osobę? Uważam, że jedna mogłaby spokojnie porozmawiać.
      Również ślę pozdrowienia.

      Usuń
    21. Hej! Nikt tu nikogo nie nasyła. Każdy sam przywitał zaciekawiony rosnącą liczbą komci.

      Usuń
    22. PS. Gdzie komć ze źródłem o dywizie? Wysłałam go ze dwa razy :)

      Usuń
    23. Wybacz, ale tak to wygląda. I nie jest to tylko moje zdanie.

      Usuń
    24. Logika działania mnie powaliła. Z tego całego bałaganu wynika, że w prywatnej wiadomości mamy słać wam poprawki, żeby ktoś z zewnątrz nie widział, że ocena pierwotnie była błędna. To czemu nie wyślecie jej przed publikacją, tylko wieszacie błędne? Bet jest w sieci od cholery. Jeżeli chcecie, mogę ogarniać wam oceny pod względem poprawności, tylko że problem w tym, że one w ogóle są kijowe. Nie skupiacie się na radach, macie kijowy system oceniania, nie piszecie o treści, niby gdzieś tam coś o stylu, ale wy chyba nawet nie wiecie za bardzo, czym jest ten legendarny styl literacki, o którym tyle się mówi. Bida z nędzą te oceny. Może powinnyście w ogóle zacząć od sprawdzenia, czym jest ocenianie, a dopiero potem poważnie się za to zabierać, bo naprawdę jakościowo te oceny są słabiutkie. I nie piszę tego, aby was poniżyć, tylko aby uświadomić, że robicie krzywdę autorom.

      Usuń
    25. Nie wiem czemu, ale wyskoczył mi przy nim błąd. Chyba już jakiś jest opublikowany na dole. O ten chodziło?

      Usuń
    26. No to trzeba się podzielić, jedna osoba na jedną ocenkę, może tak rzeczywiście będzie lepiej dyskutować. Usuwam się, możliwe, że pod którąś recką się pojawię!

      Usuń
    27. Każdy po prostu ma coś do powiedzenia, opierając się o pewne doświadczenia. Tej całej dyskusji nie byłoby, gdyby skończyło sie na podziękowaniu i poprawieniu błędów.
      Skoro twierdzisz, że często ludzie do was piszą z bykami i nic sobie z tego nie robicie, progresu też nie widać, to chyba coś jest nie tak i gdzieś coś nie gra. Czemu powodujemy taki lęk przed rozwijaniem się, a wy bronicie się, jakby ktoś was kamieniował, zamiast podziękować i zapamiętać uwagi. Nie byłoby wtedy sprawy.

      Usuń
    28. Nie mam nic przeciwko tobie. Dziękuję, że zrozumiałaś :)

      Usuń
    29. Za to z mojej strony wygląda to tak, że boli Cię, że Ci nie wyszło, ot co. Nikt nikogo nie nasłał. Zdaje się, że Wasza ocenialnia znajduje się w internecie, więc każdy może tu przyjść z jego odmętów. Mi się po prostu nóż w kieszeni otwiera, jak widzę, że ktoś, kto niby się zna, wprowadza kogoś innego w błąd. To tak jakbym została nauczycielką biologii, nie mając o tym pojęcia. Ocenianie to nie jest zabawa, nie tylko w każdym razie. I wymaga pewnej wiedzy, której w tej ocenie po Tobie nie widać.

      Usuń
    30. Skoiastel, a kto powiedział, że macie od razu nam słać porady i, że robimy to, by wszystko zamieść pod dywan? Nie rozumiem skąd taki pomysł w ogóle. Uważam również, że przesadziłaś osądzając nas o niewiedzę. Lecz w pewnym stopniu masz rację. Nie chce się dalej kłócić, bo to zwyczajnie nie ma sensu. Wy macie swoje racje, a ja swoje. Oczywiście dziękuję za wszelkie chęci i prosiłabym o opisanie na maila. Może jakoś się będzie można poradzić albo zwyczajnie porozmawiać. ..

      Usuń
    31. Ja nie powiedziałam, że nic sobie z tego nie robimy. Już nie wiem jak mam mówić :/ Według mnie ślepe przytakiwanie jest nie grzeczne i wolałam podyskutować.
      Powodujecie lęk bo brzmicie, jakbyście się wyśmiewały.

      Usuń
    32. W takim razie ja też się oddalam powodować lęk gdzieś indziej moją betą ;) jakby ktoś miał jakieś literackie wątpliwości:
      resteriel@gmail.com
      pomogę w miarę możliwości.

      Peace :* robaczki

      Usuń
    33. Dziękujemy!
      Pozdrawiam

      Usuń
    34. Bohaterko Realna, jeżeli tak uważasz, no to cóż. Ja juz się wypowiedziałam i nie chcę się powtarzać. Pozostawię juz to bez komentarza.

      Usuń
  5. Hmm... Sorki, nie wiem, dlaczego to, co pisałam kursywą, jest niewidoczne. Trzeba zaznaczyć puste pole.

    OdpowiedzUsuń
  6. http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=291:mylnik-popauza-cznik-&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58

    https://pl.wiktionary.org/wiki/dywiz

    uwagi:
    (1.1) nie mylić z myślnikiem

    ten teges... no.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, o ten właśnie :) dziękówka. Oto wiarygodne i rzetelne źródełka o nieszczęsnym dywizie właśnie :)

      Usuń
  7. „Niedługo ukarze się również recenzja (…)”.
    O nie, dlaczego ta recenzja ma się karać? Zrobiła coś złego? Niech nie będzie dla siebie zbyt surowa. :<
    Raczej chodziło o „ukaże”, w sensie – pojawi się, nieprawdaż?

    „(…) pierwszy rozdział jest wyrównany do prawej (…)”.
    Właściwie to do lewej.

    „Jeżeli masz ciemny nagłówek i nie ma on zbyt wielu kolorów, to chociaż można by pobrać z niego jakieś ciekawe odcienie”.
    Wut? Trochę bełkot. Pobrać odcienie z nagłówka? W jakim celu? Nie ogarniam.

    „(…) tło pod tekstem też nie jest "świecące"”.
    Zły cudzysłów.

    „Mimo, iż opowiadanie jest powiązane ze sławnym serialem "Pamiętniki Wampirów" (…)”.
    „Mimo że/mimo iż” – zawsze bez przecinka między tymi dwoma wyrazami! (http://sjp.pwn.pl/zasady/Polaczenia-partykul-spojnikow-przyslowkow-ze-spojnikami;629776.html)
    + znów niepoprawny cudzysłów.

    „Nie ma nieoczekiwanych zmian miejsca, czy czasu”.
    Bez przecinka.

    „Świetnie poradziłaś sobie ze stworzeniem i podkreślaniem charakterów, czy zachowań danych bohaterów”.
    Bez przecinka.
    „Wszystko byłoby całkiem w porządku, oprócz momentami za długich zdań”.
    Przy takiej konstrukcji zdania zamiast „oprócz momentami za długich zdań” powinnaś napisać „gdyby nie momentami za długie zdania”.

    „(…) zanim ktoś dotrze do końca [przecinek] zgubi się w tym, co chciałaś przekazać”.

    „(…) nie masz nawet pytajników, które są potrzebne, gdyż piszesz "czy". Kolejną sprawą jest to, że możesz każde kolejne zacząć jako nowe zdanie, co pokrywa się z użyciem pytajników”.
    LOL WUT WUT?!
    Jeszcze nie wiem, CZY w tym roku pojadę na jakiekolwiek wakacje. -> Czyli to zdanie powinnam zakończyć pytajnikiem, a nie kropką? Całe życie w błędzie. :<
    Przykro mi, droga recenzentko – bredzisz.

    „(…) ZACZYNAJCIE DIALOGI OD PAUZ LUB PÓŁ PAUZ (…)”.
    Półpauz, razem.

    „Oprócz nie używania tych znaków - często nie dawałaś spacji, albo stawiałaś niepotrzebne kropki”.
    Nieużywania, również razem. Bez przecinka.

    „- Jesteś niesamowita- wyszeptał wpijając się w jej wargi. < To twoje zdanie.
    — Jesteś niesamowita — wyszeptał wpijając się w jej wargi. < To poprawione”.
    Właściwie nie do końca poprawione – brakuje jeszcze przecinka przed „wpijając”.

    „Nie ważne, teraz była sobą. < Twoje zdanie.
    Nie ważne. Teraz była sobą. < Poprawione zdanie”.
    Nieważne, razem! (http://sjp.pwn.pl/slowniki/niewa%C5%BCne.html) Wcale nie trzeba rozbijać tego zdania, z przecinkiem jest równie dobrze.

    „W tamtej chwili nie myślała trzeźwo, a jej jedynym i największym zarazem pragnieniem, było połączenie się ciałem z tym nieznajomym. < Poprawione zdanie”.
    Bez przecinka przed „było”. Ewentualnie, jeśli już koniecznie go tam chcesz dać, wstaw także przecinek przed „i”, wtedy będzie to wtrącenie, choć według mnie bez przecinków jest najlepiej.

    „Tak bardzo brakowało jej mężczyzny, ale miała dosyć tych, na których jej zależało. Bez przerwy ich raniła a oni ranili ją. < Twoje zdanie.
    Tak bardzo brakowało jej mężczyzny. Miała dosyć tych, na których jej zależało. Bez przerwy ich raniła [przecinek] a oni ranili ją. < Poprawione zdanie”.
    Zgadzam się z autorką bloga – bez „ale” trochę zmienia się sens zdania.

    OdpowiedzUsuń
  8. „Jęknęła przeciągle, zamroczona i niepewnie uchyliła powieki. < Twoje zdanie.
    Trochę nie zbyt zrozumiałe zdanie. Proponuję dwie wersje, w zależności, co chciałaś przekazać.
    Jęknęła przeciągle. Zamroczona i niepewna uchyliła powieki.
    albo:
    Jęknęła przeciągle zamroczona i niepewnie uchyliła powieki”.
    Nein, nie trafiłaś, żadna z Twoich wersji nie jest poprawna. Wystarczy w oryginalnym zdaniu dopisać przecinek po „zmęczona” i będzie git.
    Tak btw, z drugiej opcji wynika, że była przeciągle zamroczona. ;D

    „(…) jakby rzucał jej wyzwanie [przecinek] jednocześnie obserwując jej reakcje”.

    „(…) a ponad to będziesz mogła później zwrócić uwagę innym”.
    Ponadto, razem. (http://sjp.pwn.pl/slowniki/ponadto.html)

    Sadghost, popracuj trochę nad ortografią – przede wszystkim chodzi mi o pisanie łączne/rozłączne wyrazów. Ale i tak recenzja o niebo lepsza niż ta dotycząca bloga o Tonks. Oj tak, długo o niej nie zapomnę (na myśli mam oczywiście ocenę, nie Tonks)… Przynajmniej widać, że się choć trochę starasz.

    PS Tradycyjnie – Ci, Twoje – już wiecie dobrze, o co mi chodzi, prawda? ;)
    PPS Tym razem przejrzałam ocenkę pobieżnie, mogłam nie wyłapać wszystkich byków, ale to powinno wystarczyć.

    OdpowiedzUsuń
  9. O, nie widziałam, że już mnie ktoś ubiegł. :)) No nic, Sadghost, powinnaś się cieszyć, tyle rad otrzymałaś. I to cennych rad, przyszłościowych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oho, ktoś tu się bawi we mnie. ;)

    Drogie łoceniajone Recenzowiska, o ile dobrze pamiętam, moje komentarze z wypisanymi błędami też stąd leciały, a to, co pisałam, odbijało się od ściany. To tak à propos tego, co napisałyście do anonima. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaje się bez bicia, Shun, że parę razy podebrałam Twoją rolę, ale nie mogłam przejść (przescrollować? xd) obojętnie obok niektórych błędów (czasem naprawdę absurdalnych), a Ciebie nie było na horyzoncie, więc ten... Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe. ;)

      Usuń
    2. Podam cię do sondy ostatecznej, hmpf.

      Usuń
    3. Shun <3
      Moja mentorko! Tęskniłam.
      Wiesz, to w sumie był eksperyment. Bo śledzę tego bloga od dawna i widzę byczki (w pomidorkach, bo kocham Chmielewską) i myślę "Shuniak tu nie dotarł? No niemoszliwe.". Więc wypisałam kilka w poprzednim poście i czekałam, czy moje komcie zostaną zaakceptowane przez Wielkiego Brata, czy nie. Czy się pojawią z odzewem, czy ktoś coś poprawi...
      w każdym razie :) brakowało mi ciebie,

      Usuń
  11. No, a potem pojawiła się moderacja. ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli ktoś wam podaje błędy — poprawcie je.
    Może i was delikatnie krytykują, ale ze względu na to, że macie słabą ocenialnię, jednak, wbrew pozorom, pomagają wam.
    Pozdrawiam, Hanamiya.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Szkoda, że nie mówiłaś tego, jak byłaś w załodze... cóż... przykro mi i tyle. Tak, czy inaczej dzięki ;)

      Usuń
    2. Mówiłam.
      Kropka przed emotikonką.

      Usuń
    3. http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/interpunkcja-a-emotikony;12819.html < polecam zobaczyć to. Nie mogłam znaleźć kolejnego poradnika, czy zwyczajnego postu z odpowiedzią na te nieszczęsne emotikony, ale wydaje mi się, że jest to jak najbardziej dobre.

      Usuń
    4. "(...) aby użycie emotikonów ograniczyć do korespondencji prywatnej i aby nie popaść w przesadę w ich użyciu ". — Ocena nie jest korespondencją prywatną.

      Usuń
    5. "(...) aby użycie emotikonów ograniczyć do korespondencji prywatnej i aby nie popaść w przesadę w ich użyciu". — Ocena nie jest korespondencją prywatną.

      Usuń
    6. Szanuję twoje zdanie, lecz uważam inaczej ;) W sensie: oczywiście masz racje, że recenzja nie jest korespondencją prywatną, ale jak dla mnie — można je używać. Myślę, że rozluźniają one atmosferę. Nie pracuję w gazecie, tylko na blogu :)

      Usuń
    7. Nie wymagaj od innych profesjonalizmu, skoro od siebie również nie wymagasz. Jak możesz komuś kazać pisać tak i tak, skoro sama nie umiesz się do tego dostosować?

      Usuń
    8. Od siebie też tego wymagam. Może mi brakuje wiele do perfekcji, ale się staram.
      Próbuję wszystko dobrze pisać. Nie wychodzi mi jeszcze idealnie, ale na pewno kolejny post będzie lepszy, jak każdy następny.

      Usuń
    9. No pierwszym krokiem niech będzie pozbycie się emotek z tekstu.

      Usuń
  13. Boże nie przesadzacie z tym czepialstwem? Rozumiem zwracanie uwagi na błędy w recenzjach, bo aby kogoś pouczać trzeba samemu być ptofesjonalistą w danej dziedzinie, ale o co wam chodzi z tymi nieszczęsnymi emotkami? To już się robi śmieszne. Proszę was o minimum tolerancji. Może mnie też teraz potępicie za to, że w wiadomościach przed każdym rozdziałem używam emotikonów? Stosuję " ;p", ";D", "^^"... Czasem się nawet pokuszę o "xD"... Czy to też zbrodnia? W końcu blog to nie wiadomość prywatna ;P
    Przechodząc do sedna sprawy powiem wam tak: na blogach stosujemy nieoficjalną, luźniejszą formę wypowiedzi (no chyba że piszesz opowiadanie) i nat x ma rację mówiąc, że to w przypadku wystawiania ocen opowiadaniom rozluźnia i tak juź napiętą atmosferę. To nie to samo co zobaczyć słynne "xD" w środku zdania w książce czy opowiadaniu. Nie zapominajcie o tym, że wypowiedzi internetowe rządzą się zupełnie innymi prawami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, wypowiedzi internetowe rządzą się innymi prawami, ale sama chwilę temu stwierdziłaś, że używasz emotikon w wiadomościach przed rozdziałem, a nie w jego trakcie. Bo to nie wygląda, jest nieprofesjonalne i tak dalej. Ocena jest taką formą oficjalną, w której się emotikon używać nie powinno, tak jak w opowiadaniach. Surprajs.

      Usuń
    2. Ja chcę w recenzjach tylko rozluźnienić atmosferę. Czy to przestępstwo?

      Usuń
    3. Jeżu, jacy ludzie musieli być spięci, jak nie znali emotikonek...

      Usuń
    4. Znów wyczuwam kpinę. ;-; Ja uważam, że emotikonki bardzo potrafią zmienić charakter postu. Używam ich, ponieważ co innego jest powiedzieć : "Dobra robota. ", a " Dobra robota :D". Wy możecie nie używać, ale ja przy nich zostanę.

      Usuń
    5. Witamy w XXI wieku. Ludzie już nie potrafią żyć bez tych emotikonek Ja akurat nie czuję różnicy w Twoim przykładzie. Słowo "dobra" jest nacechowane pozytywnie, po co dokładać do tego emotkę?

      Usuń
    6. Nikt nie powiedział, że bez emotikonek nie da się żyć. Ja zwyczajnie uważam, że z emotikonką, czy bez niej, jest dobrze. Każdy robi jak chce. Ja ich używam w poście ( oczywiście z umiarem), a ktoś nie. Po co ta kłótnia, to ja nie wiem...

      Usuń
    7. Z góry przepraszam za nadmiar spacji i literówki. Telefon mi szwankuje.

      Usuń
    8. Czy to jest kłótnia? Nie sądzę, to tylko kulturalna wymiana zdań. Nikt przecież nie rzuca bluzgami i nikogo nie obraża, no chyba że coś przegapiłam...

      Usuń
    9. Powiedziałam to w żarcie. Gdyby była jakaś emotka, na pewno byś zrozumiała :)

      Usuń
    10. Po co ta kłótnia
      Żeby mi się lepiej spało.

      Usuń
    11. W takim razie dobrej nocy :)

      Usuń
    12. To na pewno nie brzmiało żartobliwie. A emotka by tylko sprawę pogorszyła. "Po co ta kłótnia, to ja nie wiem :)" - Nie sądzisz, że to by brzmiało raczej, hm, ja wiem, obraźliwie, ironicznie? Nie wydaje mi się, żeby emotka w tej sytuacji cokolwiek dawała. Poza tym hej, nie jestem głupia, co więcej, ze zdania zwykle da się odczytać intencje autora i wcale do tego emotek nie potrzeba, yeeee.

      Jestem neutralna jak Szwajcaria i nie zajmuję żadnego stanowiska w tym konflikcie, po prostu, heh, ręce mi opadły i musiałam skomciać.

      Usuń
    13. A dziękuję. (Teraz nie wiesz, czy to było oschłe dziękuję, czy z uśmieszkiem, czy jakie tam jeszcze. Jakaż ja mroczna i tajemnicza).

      Usuń
    14. Bohaterko Realna, podejrzewam, że jak już coś, to do mnie napewno będzie oschłe.
      Amarie - Zależy jak kto co rozumie. A ręce ci opadły, ponieważ? Właśnie to zdanie plus "hah" brzmi ironicznie i cóż... według mnie obraźliwe.

      Usuń
    15. Dziewczyno, czy Ty aby nie masz manii prześladowczej? Albo jakichś kompleksów co najmniej. Wszystko wydaje Ci się agresją, atakiem na Twoją osobę, wszystko jest fe, obraźliwe, ironiczne i ociekające jadem. Rany, daj sobie spokój i odpocznij. A przede wszystkim trochę dystansu.

      Usuń
    16. Tak tylko nadmienię, że tam widnieje "heh", nie "hah", które jest najzwyklejszym w świecie westchnieniem, a napisane przeze mnie zdanie to tylko stwierdzenie faktu, nic więcej...

      Usuń
    17. Sama się śmieje z tego twojego "dziękuję " i specjalnie tak powiedziałam, a ty juz coś takiego piszesz. Nie rozumiem was ludzie -.-
      Amarie nie odpowiedziałaś na pytanie xD

      Usuń
    18. Nie? O, przepraszam, w takim razie już naprawiam błąd.
      Ręce mi opadły z powodu komentarza Diem Carpe, ot i wszystko.

      Usuń
    19. Dziękuję. Tylko chciałam wiedzieć.

      Usuń
    20. Nie rozumiesz, bo emotek nie używamy, to jasne.
      A tak poważnie, ja teraz nie o tym dziękuję, tylko o hahu. Co jest obraźliwe w „hah"?

      Usuń
    21. -.- rozumiem. Tylko po co napisałaś coś takiego, skoro ja sama się z siebie śmiałam i powiedziałam to specjalnie?!
      Hah - zawsze uważałam, że to oznaka sarkazmu i takiego... prychnięcia. A ten gest to ignorancja xD oczywiście nie mówię, że autorka komentarza miała to na myśli. Teraz tylko tłumacze moje rozumowanie.

      Usuń
    22. Napij się melisy i przestań denerwować. Jak ktoś emotek nie używa, nie znaczy, że jest ble i fuj. Wyluzuj. Nie bierz wszystkiego tak poważnie, to przecież luźna wymiana zdań i kilka rad na przyszłość. Zamiast się spinać, lepiej weź przykład.

      Usuń
    23. Napiszę ze wspólnego konta, bo nie chce mi się przelogowywać na swoje.
      Zawsze się zastanawiałam, jak rozładować atmosferę w ocenie, gdy autorce grozi nota niedostateczna, tekst jest nieznośny, niepoprawny i be. Blog odstrasza samym wyglądem nawet nie daje nadziei na to, by cokolwiek miałoby mi się na nim spodobać. Jasne. Mogę klepać po główce i używać eufemizmów. Oj, oj tragedii nie ma. Mogę też powiedzieć wprost, co myślę oraz na końcu okrutnego zdania postawić średnik do myślnika i zamknięcia nawiasu albo małe iks i wielkie de. Spoko. Ale to nie jest rozmowa na czacie. Nie chcę, by ktoś myślał, że żartuję, że jestem niepoważna, tylko aby wyciągnął odpowiednie wnioski, nie wkurzając się na mnie przesadnie. I nie - emotki nie pomagają, choć pewnie niektórym się tak wydaje. Emotki nie są nawet w dzisiejszych czasach zabawne.
      Do rozładowywania napięcia w ocenie dużo lepsze są gify, memy - jeżeli chcemy zwrócić na coś uwagę i sprawić, by ktoś przy okazji zapamiętał naszą radę.
      Emotki w dzisiejszych czasach zanikają. "Jednym okiem wpadają, drugim - wypadają". Nie przyciągają niczyjej uwagi w długich tekstach. Nikt nawet nie zauważy, że tam są. Tu akurat są cztery czy pięć, to nie jest jeszcze rozwolnienie, ale gdyby ich było więcej, to dodatkowo zaczną irytować czytelnika i nie spełnią swojej funkcji ani w połowie, ani w ćwierci. Takie jest akurat moje zdanie.
      Skoia.

      Usuń
  14. Opowiadanie musi być schludne i przejrzyste, a ocena nie? Skoro oczekujemy od autorów opowiadań (i innych blogów, bo przecież pamiętniki też się zgłaszają do oceny!) profesjonalnego podejścia do publikowanego tekstu, to czemu nie wymagać tego od siebie? Oceniająca chce dostać coś estetycznego, a oddaje autorowi tekst, który co akapit ma emotkową biegunkę. Jak się chce krytykować kogoś, to najpierw trzeba spojrzeć na siebie.
    Co do czepialstwa, każdy popełnia błędy, ale nie porównuj literówek do porad, jak błędnie pisać .
    /M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie powiedział, że ocena nie ma być schludna. Nie widzę w moim poście co akapit biegunki emotikonek. Wybacz, ale chyba nieco przesadziłaś. Staram się, jak juz powiedziałam. Być może nie jestem mistrzynią, ale się uczę.

      Usuń
    2. To jest jakaś paranoja. Rozumiem wyznaczanie błędów, poprawianie nas, ale teraz przesadzacie i nie przyznacie się do tego.
      Uczepiłyście się emotikonów. Może słusznie, ale Natx wyraziła jasno swoje zdanie. Kilkakrotnie. Uważacie, że za setnym razem traficie? Jeśli będzie chciała, to będzie je stawiać. Serca sobie nie wyjmiecie przez to.
      Skupcie się na pomocy, bo przecież tak argumentowałyście przybycie tu i poprawianie nas, a nie na drążeniu niepotrzebnych tematów. Niech wam ręce opadną, załamcie się, zróbcie co chcecie, ale skończcie pieprzyć, za przeproszeniem, o jednym i tym samym.
      Są ciekawsze rzeczy niż durne emotikony. Chyba, że wasze życie jest aż tak nudne, to współczuję.

      Usuń
    3. Sorki, dziewczyny, to było do diem carpe , ale źle komcia wrzuciłam. A przez moderację nawet nie mogłam tego błędu naprawić i potem się nieporozumienia robią. Weźcie to w cholerę wyłączcie.
      @Skyfallgirl, wybacz, ale jeśli ktoś niepoprawnie czegoś używa, a się go poprawia, to jest to pomoc, a nie drążenie niepotrzebnych tematów. A to Twoje pieprzenie o tym samym się skończy, jak autorka się dostosuje. Skoro chce pomocy, jak stwierdziła, to czemu ją odrzuca? Natx nie jest głupia i myślę, że się dostosuje.
      I tak, nie mamy co robić z swoim życiem. A Twoje jakie jest, skoro włączasz się w rozmowę, która Ciebie w tym momencie nie dotyczy, koleżanko? :)

      Usuń
    4. Wtracam się, bo mam dość spamu w skrzynce. Dziękuję, dobranoc.

      Usuń
    5. Jakbyś nie włączyła moderacji, to byś spamu nie miała.
      Dziękuję, Tobie również kolorowych snów.

      Usuń
  15. Zgadzam się ze Skyfallgirl. Może macie trochę racji, ale czy w recenzji nie nie liczy się przede wszystkim brak błędów ortograficznych, stylistycznych i odpowiednia argumentacja, która nakreśla autorowi opowiadania zarówno niedociągnięcia jak i mocne strony twórczości, którą prezentuje? Jeśli na to zwracacie uwagę to całą sobą jestem z wami, ale nie zgadzam się na atakowanie Nat x. I nie mówcie, że mam paranoję, bo nie trzeba używać wyzwisk, żeby okazać się chamem- sarkazm, ironia i cynizm w zupełności wystarczą. W ten sposób rozmawia się albo z wrogiem albo z idiotą, a zapewniam was, że ani z jednym ani z drugim nie macie w tym momencie do czynienia.

    Nat x ma dopiero szesnaście lat, jest wrażliwą, ale pełną zapału i chętną do nauki dziewczyną. Urządzając tu sobie prywatne dyskusje i rzucając sarkastycznymi uwagami wcale jej nie pomagacie, wręcz przeciwnie. Jak już kiedyś sama powiedziała przyjęła wasze rady do wiadomości, uszanowała wasze stanowisko i stara się ze wszystkich sił brać je pod uwagę przy pisaniu kolejnej recenzji. Czy nie chodzi o to, żeby się uczyć na błędach? Rozumiem wasze oburzenie w momencie, gdy zwracacie na te błędy uwagę, ale nie sądzicie, że trzydzieści komentarzy dotyczących tego, czy przy "dobrze" powinno być "xD" robi się powoli śmieszne i żałosne? Pusty śmiech ogarnia mnie na myśl, że osoby niby tak oczytane, inteligentne i zdystansowane dają się wciągnąć w podobną bezsensowną dyskusję. Chyba nie chciałabym nudzić się aż tak, żeby poświęcać wolny czas na podobne bzdury. Właściwie to, jak się nad tym zastanowić, podobna forma zabawy urągałaby mojej godności.
    Nie mówię tego, żeby kogokolwiek obrazić. Jak widzicie starałam się być obiektywna, przyznałam wam rację w pewnych aspektach, więc nie mówcie, że jestem stronnicza. Nie podoba mi się forma waszych wypowiedzi i fakt, że wy wszystkie zasypujecie JEDNĄ osobę podobnymi komentarzami.

    P.S Amárië Silevril, mam nadzieję, że twoje ręce szybko wrócą do stanu używalności. Przecież wszyscy bardzo tęsknilibyśmy za twoimi opowiadaniami, szablonami i wartościowymi radami, dotyczącymi emotikonów ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhm, przede wszystkim moim celem nie było atakowanie nikogo, lecz wyrażenie swojej opinii na dany temat. Padł komentarz odnośnie emotikon, napisałam, co o tym sądzę, jeśli ktoś się poczuł urażony, to przepraszam, zwłaszcza że wcześniej głosu nie zabierałam i na nikogo się nie rzucałam.
      A to był sarkazm? Jak deklarowałam wcześniej, jestem neutralna, nie mam nic przeciwko żadnej ze stron zabierających głos w dyskusji, bo i jedne, i drugie mają swoje racje, nikogo nie atakowałam, kulturalnie starałam się wyrazić swoją opinię... Jeśli NatX poczuła się urażona faktem, że dwie osoby pisały na ten sam temat, to przepraszam. I moje szablony czy też opowiadania absolutnie nic do tego nie mają. Poza tym... gdy ręce opadają, przestają się nadawać do użytku?

      Pozdrawiam,
      Amárië

      Usuń
    2. @diem carpe
      Chyba nie chciałabym nudzić się aż tak, żeby poświęcać wolny czas na podobne bzdury.
      A poświęcasz czas na komentowanie, bo...?

      Nie podoba mi się forma waszych wypowiedzi i fakt, że wy wszystkie zasypujecie JEDNĄ osobę podobnymi komentarzami.
      Hmm... kilka ocenek było komcianych, ale, uwaga!, moderacja zrobiła swoje. I jak mamy pisać pod oceną konkretnej osoby do innych? Skoro Natx napisała tę ocenkę, to do niej się zwracamy, hę? Pod oceną Skyfallgirl piszemy do Skyfallgirl. Chyba logiczne.
      I nikt nikogo nie atakował, moja droga. Przeczytaj na spokojnie jeszcze raz komentarze. To, że nie ma tam emotek, nie znaczy, ze są pełne sarkazmu i ironii. A jeśli już gdzieś się pojawia, to nigdy w roli atakowania.

      Usuń
    3. Odpowiadam na te komentarze, bo są nieadekwatne do sytuacji w ogóle. Część z was zorganizowała sobie tu prywatną dyskusję, często gęsto wypełnioną ironicznymi uwagami pod adresem autorki recenzji. I wyobraź sobie, że nie potrzebuję emotek, żeby odczytać intencje komentatorów. Mam ci podawać przykłady, cytować konkretne osoby? Uważam to za bezsensowne, bo jeśli sama nie potrafisz tego wyczuć, to ja ci już nie pomogę ;D

      Co do atakowania to uważam dyskusję dotyczącą tego, czy należy wykorzystywać emotki czy nie za bezsensowną. Urządziliście sobie ping-ponga i odbijacie piłeczkę przez kilkadziesiąt komentarzy... Myślicie, że spam cokolwiek zmieni? Rozumiem zwracanie uwagi na błędy itp, ale to już lekka przesada. Ten temat nie był w ogóle tego wart. Wszystkie naskakujecie na Nat x- to nie w porządku. Wasza rozmowa wygląda tak:

      "- Tak
      - Nie
      - Tak
      -Nie"
      Nie przypomina wam to czasami rozmowy dzieci, nie mogących się zdecydować na wybór konkretnej zabawy?

      Odbijacie piłeczkę (powtarzam się, ale najwyraźniej do niektórych nie dociera za pierwszym razem ^^) i choć Nat x wykazuje cierpliwość i chęć do zakończenia niepotrzebnej dyskusji (mówi wam przecież, że od czasu do czasu będzie używać emotikonów i nic, co powiecie tego nie zmieni) wy na to nie pozwalacie. Jak myślisz, kto w tym starciu okazuje się mądrzejszy?

      P.S Mam nadzieję, że jesteś na tyle inteligentna, by z tej odpowiedzi wywnioskować, że gdy mówiłam o atakowaniu jednej osoby całym stadem nie miałam na myśli faktu, że powinniście też przy okazji rozpisywać się pod adresem reszty recenzentek^^ To tak odnośnie twojego stwierdzenia, że, cytuję: "Skoro Natx napisała tę ocenkę, to do niej się zwracamy, hę? Pod oceną Skyfallgirl piszemy do Skyfallgirl"
      :***

      Dziękuję serdecznie i do następnego (który z pewnością się pojawi, biorąc pod uwagę wasze niesamowite zainteresowanie tą recenzją ^^)
      Właściwie to Nat x powinna być dumna z siebie: nie dość, że dzięki wam zyska mnóstwo nowych, ciekawych komentarzy to jeszcze wy okazujecie takie niesamowite zainteresowanie jej twórczością, że zaglądacie tu, spekulujecie i dyskutujecie na ten temat na długo po publikacji... No no, niektórzy autorzy opowiadań nie mogą się pochwalić taką liczbą wyświetleń a tu proszę, wystarczy wstawić kilka razy ";D" w tekście napisanym bezpośrednio dla czytelników ( a konkretnie autora recenzowanego bloga) i statystyki rosną w zastraszającym tempie... Kto wie, może sama się na to skuszę? ^^

      Usuń
    4. Nie żeby coś, ale ja w szkole w ping-ponga grałam we dwie osoby, w tej sytuacji dwie strony. My bierzemy paletkę (czy co to tam jest, nie znam się) w dłonie, odbijamy piłeczkę, piłeczka z gracją przechodzi nad siateczką, a Wy... odbijacie ją, a piłeczka z gracją przechodzi nad siateczką i... no, wiesz.

      Usuń

© Agata | WioskaSzablonów.