Ariana dla WS | Blogger | X X X

17 sierpnia 2015

|80| Diary of life.


 Diary of life
Threefriends
 diaaryoflife.blogspot.com
 – Wygląd (13/20) 
W tym:
~ Wielkość czcionki, wyjustowany tekst (4/10)
            Wielkość czcionki jest trochę za duża. Nie przechodźmy ze skrajności w skrajność. Zróbmy czytelny tekst, ale nie aż tak wielki. Nie wygląda to dobrze razem z całym szablonem. Proponuję o jedno oczko mniej, hm? Mam nadzieję, że to poprawisz. Jeśli chodzi o kolor, to nie będę narzekać. Jest w porządku. Nie zlewa się tłem i da się dobrze rozczytać litery. Nie mam żadnych zastrzeżeń.
            No i na wyjustowaniu poległaś. W prologu i pierwszym rozdziale tekst jest niepotrzebnie wyśrodkowany. Ani to ładne, ani estetyczne. Nie rób tak, chyba że cytujesz jakiś mały kawałek, wtedy jak najbardziej. W kolejnych rozdziałach poprawiłaś się, ale nie wyjustowałaś tekstu. Jest on dosunięty do lewej strony.  Wyrównanie tekstu od bloku do bloku jest bardzo poręczne oraz lepiej wygląda. Postaraj się o to.
            Byłoby dobrze, gdybyś zadbała dodatkowo o akapity. Ich również zabrakło. Nie mogę postawić ci wiele punktów. To naprawdę nie jest trudne, a ułatwia czytanie. Pamiętaj, że akapity robimy także w dialogach.
            Akapit (od łac. a capite, dosł. od głowy, od początku) – podstawowy sposób dzielenia łamu na rozpoznawalne wzrokiem mniejsze fragmenty w celu zwiększenia czytelności tekstu. Podstawowa jednostka logiczna dłuższego tekstu, składająca się z jednego lub wielu zdań stanowiących pewną całość treściową (myśl). Zadaniem akapitu jest wyraźne zaznaczenie nowej myśli w bieżącym wątku wypowiedzi. – Wikipedia.

~ odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (9/10)
Szablon został wykonany w kolorach beżu. Podoba mi się nagłówek, na którym widnieje AnnaSophia. Jest zdecydowanie wiosenny i kobiecy. Postarałaś się o wizytówkę bloga. Oczywiście, to tekst jest najważniejszą sprawą, ale wygląd przyciąga uwagę. Co widzimy po wejściu w link? Szablon, a nie rozdział.
Mała uwaga – to nie jest twój szablon, więc powinnaś wstawić button. Tak jak zrobiłaś to w naszym przypadku. Nie wolno kraść, nawet grafiki.
Cieszę się, że posiadasz zakładkę bohaterowie i nie opisujesz ich tam tak, jak niektórym się zdarza. Dobrze, idziemy dalej.
– Treść(5/90)
W tym:
~Styl pisania (0/10)
            Już czytając prolog wiedziałam, że będę miała dużo roboty. Nie będę tego ukrywać. Nie zaskoczyłaś mnie. Wręcz się trochę podłamałam, widząc braki interpunkcyjne. Piszesz bardzo prosto. Używasz „tekstów”, jakbyś gadała z przyjaciółką na czacie, a nie pisała rozdział. Blog a Facebook to różnica, więc powinnaś się pilnować. Jeśli chcesz zainteresować czytelnika, zadbaj o ciekawe zdania i opisy.
            Prolog jest typowy. Boże, i to jak. Dlaczego ludzie trzymają się tego, aby w nim opisać życie bohaterki, ile ma lat, ile rodzeństwa, gdzie mieszka i co lubi? Po co? Prolog ma być wprowadzeniem do historii, a nie opisem głównej postaci. „ Mam na imię Ala, mam szesnaście lat i to jest moja historia”. Jak to brzmi? Beznadziejnie.
Liczby w opowiadaniach piszemy słownie. Zauważyłam, że wszędzie wstawiasz cyfry, a to błąd. Zapamiętaj to. Nie 3, tylko trzy. Chyba, że podajesz numer sali. Wtedy możesz napisać: Idę pod salę numer „3”.
1 września. Najgorszy dzień w całym roku. To dziś muszę znowu przyzwyczaić się do wstawania wcześnie. Koniec z obijaniem się i imprezami do rana. Jest to jednak ostatnia klasa liceum i chciałabym przeżyć ten rok jak najlepiej. Wakacje minęły mi szybko, dużo za szybko, ale mimo to i tak uważam je za udane. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, spędziłam mnóstwo czasu z moimi najlepszymi przyjaciółmi oraz z moim bratem Austin'em, który nie był zajęty cały czas pracą {przecinek} tak jak zawsze. {Tutaj powinien być akapit}Moje wspomnienia nagle przerwał telefon. Szybko spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam, że dzwoni moja najlepsza przyjaciółka Alice. – spojrzałam i zobaczyłam. No, ale to zdanie brzmi beznadziejnie. Mimo wszystko. Spojrzałam na wyświetlacz, na którym pojawiło się imię mojej przyjaciółki Alice.
- Co tam Ali ? - spytałam zaspanym jeszcze głosem – Gdzie są kropki na końcu dialogów? Ktoś Ci je zjadł, przepraszam? Czy może nie trafiasz palcem w odpowiedni znak na klawiaturze? Przed znakami interpunkcyjnymi nie stawia się spacji. Kto Was uczył tego w szkole? O tym właśnie mówiłam. Bierzesz przykład z czatów, z rozmów z koleżankami. W internecie ciągle popełniają takie błędy. Halo, tutaj piszesz opowiadanie. Dostosuj się do zasad.
Następna sprawa to czasy. Zaczynasz w teraźniejszym, tak? Widzisz? No dobra. To jak widzisz, to spójrz dalej. Przechodzisz w czas przeszły. Zdecyduj się. Albo w jedną stronę, albo w drugą.
- Co ty jeszcze śpisz ? Zbieraj się za 15 minut będziemy pod tobą - powiedziała przyjaciółka po czym się rozłączyła. Spojrzałam na zegarek. Była 7.20. Miałam zaledwie kwadrans aby się przyszykować do szkoły, a byłam w totalnym proszku. Szybko {jeśli się zerwała to raczej szybko} zerwałam się z łóżka i pobiegłam do łazienki. Spędziłam tam dwa razy mniej czasu niż zwykle. Wychodząc weszłam jeszcze tylko do siebie do pokoju po książki i zbiegłam na dół. – Co? Ty jeszcze śpisz? Zbieraj się, bo za piętnaście minut jesteśmy u ciebie – powiedziała, po czym rozłączyła się. Spojrzałam na zegarek – była siódma dwadzieścia. Miałam zaledwie kwadrans, aby przygotować się do szkoły, a byłam w proszku. Zerwałam się z łóżka i pobiegłam do łazienki. Spędziłam tam mniej czasu niż zwykle. Wychodząc, weszłam jeszcze do swojego pokoju po książki, a potem zbiegłam na dół.
- Podrzucić cię młoda do szkoły ? - zapytał Austin zaraz po tym gdy zobaczył że się śpieszę – Już wiem! Ktoś naprawdę zjada ci te kropki na końcu dialogów. Tak, tak właśnie jest, bo nie używasz ich, a mnie wprowadzasz w coraz większą irytację. Czy w jakiejkolwiek książce, jaką przeczytałaś, dialogi były tak zapisywane?
– Podrzucić cię do szkoły, młoda? – zapytał Austin, widząc, że się śpieszę.
- Nie dzięki muszę już wychodzić. Liam z Alice i Louis'em będą za chwilę pod domem - mówiąc to usłyszałam dźwięk klaksonu z samochodu Liam'a.{no jasne, że tak. Przecież klakson samochodu Liama to oryginalna muzyczka, którą rozpozna każdy}
– Nie, dzięki. Muszę już wychodzić. Liam z Alice i Louisem będą za chwilę pod domem - mówiąc to, usłyszałam dźwięk klaksonu.
Wywróciłam tylko oczami, podbiegłam po kanapkę i pocałowałam mamę w policzek po czym wybiegłam z domu i wsiadłam do samochodu Liam'a.
- Hej Carrie - zawołali wszyscy chórem gdy wsiadłam do auta.
- A ty jak zawsze głodna - zaśmiał się Liam. {o nie, jest kropka. Jeeej!}
Wywróciłam oczami i podbiegłam po kanapkę. Ucałowałam mamę w policzek, po czym wybiegłam z domu. Wsiadłam do auta, w którym czekał Liam i pozostali.
– Hej, Carrie - zawołali wszyscy chórem, gdy zajęłam miejsce.
– A ty jak zawsze głodna - zaśmiał się Liam.

- Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia czyż nie ? - odpowiedziałam mu także się śmiejąc. {akapit} Przez połowę drogi wraz z Alice, która tak samo {przecinek} jak ja siedziała na tylnym siedzeniu {przecinek} gadałyśmy o wakacjach i o tym jak bardzo będzie nam ich brakowało, {podziel to zdanie, jest za długie} kiedy Louis i Liam siedzieli cicho i nawet słowem się do nas nie odezwali. {dopiero siedzieli cicho i nagle rozmawiali. Jeśli już to nagle się odezwał} Nagle Lou rozmawiał z Liam'em o jakiś chłopakach ale nawet z Alice się tym nie zainteresowałyśmy i szybko zorientowałyśmy się {przecinek} że jesteśmy już pod szkołą. Pierwszą lekcją była historia Ameryki {przecinek} gdzie chodzę wraz z Alice. Gdy siedziałyśmy już w ławkach koło siebie {przecinek} nagle do klasy weszła Paris - typowa szkolna lalunia. Była popularna i wszyscy ją lubili (oprócz mnie i Alice {przecinek} oczywiście ). – oczywiście, przecież to oczywiste, że one oczywiście jej nie lubiły. Jezu, tekst na poziomie klasy szóstej podstawówki. Plastic is fantastic. Wiesz co? Przynajmniej Paris opisałaś w jednym zdaniu, bo o reszcie nic nie wiem. O wyglądzie powiem później.
- Słyszeliście nowinę ? Do szkoły przychodzi dwóch nowych przystojniaków - w tej samej chwili Jade i Janett jej dwie najlepsze  "psiapsióły" zaczęły piszczeć. – No nie, to za dużo, a mam do sprawdzenia jeszcze trzy rozdziały. Nawet nie chcę tego redagować. Takie zdanie nie powinny się pojawiać w całym twoim opowiadaniu. Najlepiej będzie, jeśli zajrzysz do różnych poradników, poczytasz, przeanalizujesz i wrócisz z czystą kartą. Ta historia nie nadaje się do czytania. Brakuje jej jeszcze wiele. Może masz chęci, ale nie masz bladego pojęcia o pisaniu. Nie chcę cię urazić, nie o to chodzi. Po prostu mówię szczerze – to nie jest dobre, a ty musisz się podszkolić.
Zamierzałam wypisywać kolejne błędy, ale nie wiem, czy jest sens. Jeśli je poprawisz, to tekst dalej nie będzie ambitny. Ani ty, ani ja nie chcemy tracić czasu. Ale wiesz… praktyka czyni mistrza. Wszyscy uczą się na błędach.
W pozostałych rozdziałach nie jest lepiej. Cały czas te same braki interpunkcyjne i mało logiczne wypowiedzi. Musisz też wzbogacić zasób słownictwa. Często widziałam powtórzenia, a nie są one przyjemne w czasie czytania.

~fabuła (2/10)
Tyle razy przemieliłam już ten pomysł. Przykro mi. Nie jesteś jedyną, która wzięła się za coś takiego. Mało oryginalne. Typowe fanfikszyn o one direkszon. (tak, wiem jak to się pisze). Jestem ich fanką i lubię czytać opowiadania, gdzie są bohaterami, ale kiedy to ma ręce nogi oraz ciekawą fabułę. Niestety u ciebie zabrakło kreatywności i czegoś, co zatrzymałoby mnie na dłużej.
Jeśli na coś wpadniesz, to najpierw dokładnie to sobie wyobraź, rozpisz na kartce i stwórz plan wydarzeń. Przynajmniej nie będziesz robić nic spontanicznie.
~'prędkość' akcji (0/5)
            Prędkość akcji jest zabijająco szybka. Jak ruszyłaś, tak się nie zatrzymałaś. My już w prologu dowiadujemy się połowy rzeczy o bohaterce, a dalej co chwila coś się dzieje. W czwartym rozdziale wszyscy są best friends forever.
            Jeśli będziesz pisać to od nowa, rozłóż wszystko w czasie. Nie ma sensu tak gnać. Po co? Lepiej rozwinąć każdy wątek.
.
~sposób zaciekawienia czytelnika (0/10)
            Aby opowiadanie mnie zaciekawiło musi być dobrze napisane i mieć świetną fabułę. Czy tak było? Nie. Nie napisałaś tej historii chociażby trochę poprawnie. Mam wrażenie, że piszesz, bo inni to robią, ale wcale nie umiesz. Taka prawda. Przyjmij do siebie, że nie masz pojęcia o zasadach interpunkcji czy innych, podobnych sprawach. Internet nie jest zamykany na klucz. Tam można się wszystkiego dowiedzieć. Oczywiście, nie zawsze będzie to prawdą, ale są takie poradniki, na których znajdziesz odpowiednią pomoc. Czemu by nie spróbować? Może coś z tego wyniesiesz. Jeśli chcesz pisać na poważnie, to zacznij już się szkolić.
~umiejętność tworzenia świata przedstawionego oraz jego bohaterów (0/15)
            Ha! Dobre. Bardzo zabawna kategoria. Czy umiesz stworzyć świat i bohaterów? Niestety, nie umiesz. Przeczytałam cztery rozdziały i dalej nie wiem, jaka naprawdę jest Carrie. Jak wygląda. Okej, ojciec zostawił ją i brata, jak miała pięć lat i poszedł do innej. To był tak ważny fakt, że zawarłaś go w prologu. Bardziej od tego interesowałyby mnie jej cechy charakteru. Nie zapominajmy o innych bohaterach. O nich też niewiele wiemy.
~opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (0/10)
Spotkałam się z osobami, które piszą podobnie do ciebie. Czyli nie umieją, ale próbują. No cóż, tylko czemu nie poprawiają błędów? Ciągle stoją w miejscu. Z góry zakładasz, że każdy wie jak wygląda One Direction i reszta bohaterów. Popatrz, a jak ktoś nie wejdzie w zakładkę „Postacie”? To co? Nie dowie się? Ano, nie dowie. Dlaczego? Bo nie opisujesz tego w rozdziałach. Nie ma opisu wyglądu, charakteru, uczuć. Nawet opisu pokoju nie znalazłam.
~zapis dialogów (0/5)
http://www.jezykowedylematy.pl/2011/09/jak-pisac-dialogi-praktyczne-porady/
Odsyłam tutaj. Dobry poradnik, który wyjaśni ci jak powinnaś zapisywać dialogi.
~interpunkcja (1/10)
Jak wspominałam, twoja interpunkcja to… zero wiedzy. Rozumiem, że ktoś jeszcze się nie uczył stawiania przecinków przed imiesłowami, ale żeby nie postawić przecinka przed „że”, „żeby”, „gdy”. To wiemy już w podstawówce.
~spójność tekstu (2/15)
            Spójność tekstu była słaba. Może nie przeskakiwałaś jakoś za bardzo, ale za dużo się działo. Ba! Tam się ciągle coś działo. Zdecydowanie za szybko i niedokładnie. Nie wiedzieliśmy za wiele. Polecam większe rozpisywanie się na temat wątków. Inaczej czytelnik się pogubi. Ty również.
W sumie zdobyłaś 18 punktów. Jest to ocena niedostateczna
~uwagi/rady dla autora opowiadania
            Dużo przed tobą. Jeśli chcesz pisać na poważnie – przestań publikować na Bloggerze. Jeszcze nie potrafisz. Na razie ćwicz, ucz się i czytaj. Bez tego daleko nie zajdziesz, a przecież tego nie chcesz. Chyba. Opowiadanie jest słabe. Czytałam komentarze pod rozdziałami, ale nie są one szczere. Najczęściej piszą to osoby, które nie znają się na tym, a chcą kolejny rozdział.

1 komentarz

  1. A jeśli chodzi o akapity. Wszystkie wstawiacie je ręcznie. Nie lepiej wkleić linijkę CSS'a i mieć je automatyczne i równe? Bo Wasze są od sasa do lasa.
    No i tutaj poległaś. Gdzie? Nazwa podpunktu jest akapit wyżej, lepiej by brzmiało na wyjustowaniu poległaś.
    Ani to ładne ani estetyczne. Przecinek przed ani, bo to wyliczenie.
    Byłoby dobrze gdybyś zadbała dodatkowo o akapity. Przecinek prze gdybyś.
    (...) nie opisujesz ich tam, tak jak niektórym się zdarza. Przecinek powinien być przed jak, nie tak.
    Liczby w opowiadaniach piszemy pisemnie. Pisemnie to i cyferkę można postawić, słownie.
    Słyszeliście nowinę ? Do szkoły przychodzi dwóch nowych przystojniaków - w tej samej chwili Jade i Janett jej dwie najlepsze "psiapsióły" zaczęły piszczeć. Wtrącanie trzeba oddzielić przecinkami i mogłaś zwrócić uwagę autorki na niepoprawny cudzysłów.
    (...) ale nie wiem czy jest sens. Przecinek przed czy.
    Przynajmniej nie będziesz robić nic spontanicznie. A czemu ma nie robić nic spontanicznie? Tak często najlepsze rzeczy wychodzą. Kijowy argument.
    ~'prędkość' akcji (0/5)
    Prędkość jest akcji jest zabijająco szybka.
    Powtórzenie jest i nadal dobija mnie zaczynanie akapitu zwrotem zawartym linijkę wyżej.
    (...) a dalej, co chwila coś się dzieje. Zbędny przecinek.
    Czasem robisz odstępy pomiędzy poszczególnymi kategoriami oceny, czasem nie, wypada to ujednolicić.
    I do przeczytania były cztery rozdziały. Zajrzałam tam, w większości urywa od sensu. Nie musiałaś poprawiać błędów, ale fajnie by było, gdybyś wypomniała podstawowe prawa fizyki (autorka zagina czasoprzestrzeń), brak logicznych podstaw zachowań i fakt, że bohaterowie to pustaki.
    Pierwsza negatywne ocena, jaką tu czytałam. Parę razy udało Ci się mnie rozśmieszyć, była urocza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń