Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!

04.08.2017 r. — przewidywana data opublikowania oceny bloga Niania Louis Tomlinson.

|82| Się nie zdarza taka miłość

Edytuj post
Cześć wszystkim! Oto kolejna recenzja wykonana przeze mnie. A mianowicie jest to opowiadanie Się nie zdarza taka miłość autorstwa Takiej Miłości. So, let's move on!


 - Wygląd (14/20)
W tym:

~Wielkość czcionki, wyjustowany tekst (8/10)
              Cóż, tekst jest wyjustowany, widzę także akapity, jednak... Jednak jak na moje oko  czcionka, której używasz jest nieco za mała. Kiedy czytałam rozdziały na twoim blogu musiałam nieźle się przy tym naprodukować ze względu na rozmiar kroju pisma.
                  Moja rada brzmi tak, byś po prostu zwiększyła jej wielkość w Projekcie czy gdziekolwiek indziej, bo przez to tekst mniej przyjemniej się czyta, ponieważ ta czynność zwyczajnie męczy i nuży! 

~Odczucia do kolorystki, jak i całego szablonu (6/10)
                  Hm, z pewnością muszę przyznać, że Twój szablon lub jakkolwiek to inaczej nazwać, jest ciekawy. Z tego, co się orientuję, nie jest to ani zdjęcie ani typowy szablon, który niektóre z nas mają na swoich blogach. To coś specyficznego i innego - dla mnie. Nie mówię, że mi się podoba, bo na pewno nie dałabym takiego na swoim blogu, ale jest ciekawy i na tym zamknę temat. 
                  Wszystko pasuje do tematyki opowiadania, gra ze sobą i jest w miarę estetyczne. 


- Treść (81/90)
 W tym: 

~Styl pisania (6/10)
                  Jest całkiem w porządku. Potrafisz płynnie opisać treść, jaką chcesz przekazać i starasz się robić to jak najlepiej. Na początku dość często zdarzają ci się literówki, jest trochę powtórzeń, pleonazmów, błędów stylistycznych, jak i tych związanych z szykiem, ale z upływem czasu wszystko znika i od czasu do czasu pojawi się jakieś drobne potknięcie, ale to raczej wszystko. Sądzę, że rzeczą oczywistą jest to, iż większość z nas jest po prostu amatorami, uczącymi się na błędach. Nie wymagajmy od nikogo ponad jego siły. 

~Fabuła (10/10)
               Nigdy nie byłam przekonana do opowiadań, w których używano polskich imion. Jakoś odrzucało mnie to wszystko. Tymczasem dostałam Twoje zgłoszenie. Nie da się nie ukryć, iż nie byłam do tego wszystkiego specjalnie pozytywnie nastawiona. Spodziewałam się czegoś dennego, z czym szybko mi pójdzie. Muszę przyznać, że zostałam bardzo, bardzo mile zaskoczona. Nie dość, że pomysł na fabułę okropnie mi się spodobał, to Twój dość dobry - jak wspomniałam wyżej - styl pisania i skłonność do rzadkiego popełniania błędów w pisowni, spotęgował całe uczucie. Podoba mi się to, jak pięknie rozwinęłaś każdy wątek: relacje Huberta z córką, z rodziną, z byłą żoną, z pracownikami, czy choćby sytuację rodzinną Majki, jej relacje z rówieśnikami lub nawet sposób, w jaki podchodzi do lekcji w szkole. Nie lubię, gdy ktoś skupia się tylko na jednym, więc masz ogromnego plusa za wszystko, co wcześniej wymieniłam. Poza tym treść, jaką pragniesz przekazać swoim czytelnikom kompletnie nie podchodzi pod disnejowską bajkę, gdzie wszystko kończy się happy end'em. Całość oddaje realia dzisiejszego świata, co, nie ukrywam, jest imponujące. Problemy rodzinne, w większości zwane patologią, problemy z finansami i z opieką społeczną i nagle miłość piętnastolatki do o dwadzieścia lat starszego mężczyzny. Niewielu pisarzy-amatorów podejmuję tę tematykę, uważając ją za dość skomplikowaną, więc kłaniam się nisko, głównie dlatego, że kiedy czytam Twoje opowiadanie czuję się co najmniej tak, jakbym była w roli Majki bądź Huberta, czy nawet obserwowała rozwój akcji z boku. 

~Prędkość akcji (5/5)
                   Wszystko następuje w swoim czasie, co równa się ze stwierdzeniem, iż prędkość akcji jest jak najbardziej odpowiednia. Nie mamy natłoku wszystkich możliwych informacji już w pierwszych rozdziałach, a raczej informacje o bohaterach dostarczane są stopniowo w zdawkowych ilościach. Nie pozostaje mi nic innego, jak dać Ci maksymalną liczbę punktów. 

~Sposób zaciekawienia czytelnika (10/10)
                 Dziwnym byłoby, gdyby opowiadanie z taką fabułą i z tak doskonale rozwiniętymi wątkami nie potrafiło zaciekawić czytelnika. Dostąpiłam tego zaszczytu, by móc oceniać Twoją poprzednią pracę i tak, jak wcześniej pragnę oznajmić, że dobrze wiesz, w jakich momentach powinnaś zakończyć rozdział, by odwiedzający Twojego bloga nie odeszli z przejedzenia, spowodowanego natłokiem nowych informacji, a także nie dopominali się, że skończyłaś w niestosownie nieodpowiednim momencie. Każde zdanie jest dopracowane, wprowadza, co powinno wprowadzić. Wszystko jest na miejscu, więc przejdźmy dalej!

~Umiejętność tworzenia świata przedstawionego i jego bohaterów (15/15)
                      Nie mam pojęcia, kim bym była, kiedy nie dałabym ci tu maksymalnej liczby punktów. 
                    Po pierwsze już na samym początku otrzymałaś ogromnego plusa za to, że nie dałaś dużo informacji o bohaterach w zakładce o tej samej nazwie, poza datą urodzenia, imieniem i nazwiskiem, a także przezwiskiem i zawodem. Wszystkiego natomiast dowiadujemy się w rozdziałach, co napawa wręcz dumą, bo dziś nie każdy tak robi, gotując się na pisanie. 
                     Świetnie potrafisz opisać świat, w którym rozgrywa się akcja Twojego opowiadania, nie wspominając już o dokładnym scharakteryzowaniu bohaterów i nie mówię tu jedynie o ich wyglądzie zewnętrznym. Ujmujesz w treści rozdziałów wszystko, co powinnaś, dzięki czemu czytelnicy bardzo dobrze mogą wyobrazić sobie otoczenie głównych bohaterów, a dodatkowo same ich postaci, nie odczuwając potrzeby, by wejść w zakładkę wypełnioną ich zdjęciami. 
                             Duży, naprawdę duży plus.

~Opisy (przedmiotów, krajobrazów, uczuć/przeżyć) (10/10)
                  Kiedy czytałam to, co piszesz miałam wrażenie, że wszystko dokładnie zaplanowałaś, całą akcję opowiadania miałaś rozpisaną na kilkunastu kartkach, by nie pogubić się w treści. Nie pisałaś tak, jak niektórzy autorzy, których opowiadania czytam: Rozdział 1. "Ola lubi jabłka", Rozdział 3. "Och, ale ja nie znoszę jabłek - odparła Ola." Jak wcześniej wspomniałam zawierasz w Swoim fanfiction, jeśli mogę to tak nazwać, wszystko, co powinno być zawarte w naprawdę dobrej książce. Odhaczam zatem opisy przedmiotów, krajobrazów, uczuć i przeżyć, bo każde z tych pojęć dokładnie charakteryzujesz, nie pomijając przy tym najdrobniejszych szczegółów. 
                      Przejdźmy dalej!

~Zapis dialogów (5/5)
              I znów nie mam, do czego się doczepić. Z tego, co zauważyłam, czytając Twoje opowiadanie nie zdarzyło ci się ani razu zapomnieć o zasadach rozpisywania dialogów, z czego niezmiernie się cieszę, ponieważ to kolejny częsty błąd popełniany przez wielu, którzy podejmują się pisania opowiadań i publikowania ich. Muszę przyznać, że sama czasem zapominam, kiedy powinnam postawić kropkę na końcu wypowiedzi bohatera, a kiedy nie. Ale teraz, gdy przeczytałam odpowiedni artykuł o tym, jestem zdecydowanie mądrzejsza i z czystym sercem mogę przyznać ci maksymalną liczbę punktów. Chyba, że coś przeoczyłam, wtedy najmocniej przepraszam. 

~Interpunkcja (5/10)
                    Tutaj trochę poległaś. Co prawda pamiętałaś o przecinkach przed: że, ponieważ, gdyż, ale to nie wystarczy. Zauważyłam, że zapominasz o tym znaku interpunkcyjnym, jakim jest przecinek przed, między innymi: więc, gdy, kiedy, nie wspominając już o imiesłowach, przed którymi również czasem nie pamiętasz go postawić. Zdarzało ci się to dość często w początkowych rozdziałach, ale z czasem owe błędy stały się bardziej sporadyczne. Jednak nie ukrywam, że powinnaś trochę nad tym popracować. Wbrew pozorom interpunkcja nie jest trudna, wystarczy tylko zapamiętać niektóre zasady, a następnie zacząć je stosować w praktyce. Nic skomplikowanego, zapewniam.

~Spójność tekstu (15/15)
                    Tekst był jak najbardziej spójny. Nie przeskakiwałaś nieoczekiwanie z jednego momentu do drugiego, pomijając przy tym jakieś dość ważne szczegóły. Wręcz przeciwnie. Wszystko ze sobą współgra i jest doskonale dopracowane. Nie mam więcej uwag.



W sumie zdobyłaś 95 punktów, co daje ocenę bardzo dobrą.


~uwagi/rady dla autora opowiadania
                  Muszę przyznać, że piszesz bardzo, bardzo dobrze. Ładnie rozwijasz zdania, ale nie przesadzasz z ich długością, gdy nie jest to konieczne. Jedyną rzeczą, nad którą powinnaś popracować i doprecyzować ją, jest interpunkcja. Przeczytaj kilka artykułów o tym, kiedy powinno stawiać się przecinki przed danymi wyrazami, a jestem pewna, że będzie jeszcze lepiej, niż jest. Jak wspominałam nie masz jakiś szczególnych braków, ale jeśli chcesz, aby Twoje opowiadanie przyjemnie się czytało, poćwicz to. Na pewno wszystko wyjdzie na Twoją korzyść. Proponowałbym także w miarę możliwości poprawić pierwsze rozdziały. Jest w nich naprawdę niewiele błędów, ale zawsze warto się ich pozbyć.
                  Życzę Ci powodzenia w dalszych przygodach z pisaniem i oby wena była Twoim wiernym towarzyszem! Serdecznie pozdrawiam!
                      P.S. Przepraszam za brak odpowiednich akapitów, gdy konstruuję je w Wordzie, a następnie przenoszę tutaj, znikają. Naprawdę przepraszam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WioskaSzablonów.