Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!

04.08.2017 r. — przewidywana data opublikowania oceny bloga Niania Louis Tomlinson.

|88| Black Rose.

Edytuj post

Black Rose
Autor bloga: Zakręcona Ginny
adres bloga: http://justkn0w.blogspot.com/
- Wygląd (15/20)
W tym:
~Wielkość czcionki, wyjustowany tekst (8/10)
Rozmiar czcionki Georgia jest odpowiedni. Nie siedzę z głową w komputerze i nie mrużę oczy. Dla krótkowidza małe czcionki to problem. Jednakże tutaj nie miałam z tym problemu. Kolor również został dobrze dobrany. Odznacza się i jest czytelny oraz pasuje do szablonu. Chyba właśnie o to chodziło.
Tekst został wyjustowany i za to duży plus. Zawsze wspominam o tym, że to jest estetyczne i ładne. Autorki przeważnie korzystają z dosunięcia do lewego marginesu. Nie polecam. Zdecydowanie nie.
Niestety, zmartwił mnie fakt, że zabrakło akapitów. Przydałaby się do czytania. Tak jest o wiele łatwiej, więc jeśli możesz, skorzystaj z nich i zacznij robić wcięcia w tekście. Wyjdzie ci to na lepsze.
~Odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (7/10)
            Na pierwszy rzut oka…
            Szablonu nie robiłaś sama – mówi o tym button po prawej stronie. Okej, przecież nie każdy umie to robić. Ogólnie kolorystyka jest przyjemna dla oka, ale wykonanie nagłówka nie robi wrażenia. Z jednej strony dobrze, że nie jest to zwykły szablon Bloggera, ale z drugiej, mogłoby być to lepsze.
            Kristen jest źle wycięta i odcina się od wszystkiego. Nie komponuje się z resztą. Rozumiem, tobie się podoba i ma prawo, ale jednak zadbałabym o coś ładniejszego, przyjemniejszego dla oka. Wiele szabloniarni ma otwarte kolejki i czeka na zamówienia. Może warto skorzystać?
            Po zajrzeniu w głąb
            Zakładki prezentują się bardzo dobrze. Nie ma ich za dużo, nie są zbyteczne. Bohaterów przedstawiłaś zdjęciem, imieniem i nazwiskiem – prawidłowo. Nic więcej nie jest tam potrzebne, opisy powinny znaleźć się w rozdziałach.
            Zwiastuny – okej, fajna strona, lubię takie filmiki. W zasadzie nie wiem, po co Ci dwa, bo nie różnią się wykonaniem. Ten sam program i praktycznie te same gify. To już Twoja sprawa, nie będę się czepiać.
            Szablon wizytówką bloga
            Wygląd był, jest i będzie ważny, jeśli chodzi o blogi. Autor powinien o to zadbać na samym początku. Musi przyciągać czytelników, a nie ich odpychać. W Twoim przypadku nie jest źle. Szablon nie jest tragiczny, jest w porządku, ale tak jak mówię, nie został dopracowany. Ty zdecydujesz, czy zechcesz zamówić inny i zmienić coś na lepsze.

- Treść (29/90)
W tym:
~Styl pisania (5/10)
Pierwsze wrażenie
Nie przeraziłam się. To znaczy, styl pisania masz lekki, dosyć poprawny. Nie czytałam tego, krzywiąc się od rażących błędów. Z drugiej strony nie czytałam tego z zapartym tchem. Czegoś mi brakowało. Czego? Na pewno opisów. Nie były konkretne. Cały czas pisałaś, że ona coś robi. Mówiłam o tym w jednej z recenzji. Za dużo ruchu, za mało szczegółów. Pierwsze wrażenie neutralne. Nie było złe, ale i nie za dobre.
Konkretna pogawędka
Budowa zdań była poprawna, aczkolwiek mało interesująca. Wszystko działo się bardzo szybko. Prolog, pierwsze zdania, śmierć. Okej, rozumiem, że chciałaś to zawrzeć już we wstępie, ale mogłaś rozwinąć tekst. Twoje rozdziały są krótkie. Wręcz zbyt krótkie i niczego nie wnoszą. Cały czas jest akcja, coś się dzieje i mimo wszystko jest to męczące. Pogubiłam się. Nie wiedziałam, kto to Omar i jej przyjaciółka. O Rossie wspomniałaś tylko, że to jej wróg. Czemu, dlaczego? Tego nie wiemy. Omar miał urodziny babci. Świetnie, wszystkiego najlepszego dla staruszki, ale kto to był? Skąd się wziął?
W środku znalazłam jedno wolne miejsce, obok Oscara najlepszego przyjaciela Jacksona. Łzy napłynęły mi do oczu. Nie będę płakać, nie teraz, nie przy ludziach. Autobus się zatrzymał, a ja szybko z niego wysiadłam. – wsiadłam, prawie się popłakałam i wysiadłam. Cztery zdania, które powinny być bardziej rozwinięte. O to właśnie mi chodzi. Śpieszysz się.
Założyłam kaptur i spojrzałam w chodnik. Auć! Zderzyłam się z kimś i upadłam – właśnie dlatego uważam, że akapity są bardzo przydatne.
- Harvey? - Zachowywał się jakby zobaczył co najmniej ducha. Nic nie odpowiedziałam, po prostu wstałam a on odszedł. – Jakby miał po prostu odejść, to by nawet nie pytał. Skoro „zobaczył ducha” to był zaskoczony, wmurowało go w ziemię, coś w tym stylu. Oprócz tego błędny zapis dialogów, o czym będę mówić później.
Szłam dalej {przecinek} gdy nagle usłyszałam, że ktoś biegnie w moją stronę. Podniosłam głowę i rozejrzałam się dookoła. Nie zobaczyłam nikogo, żadnej żywej duszy. Jednak nadal słyszałam kroki, były coraz bliżej i poruszały się coraz spokojniej. Poczułam, że ktoś na mnie wpadł {przecinek} ale nadal nikogo nie było na ulicy. – Kroki się poruszały? Brak logiki. Powtórzenia.
Uznałam, że po prostu jestem zmęczona, w końcu w tym tygodniu spałam tylko siedem godzin. – Nie wiem czy jest to możliwe, nie miałaby siły wstać z łóżka i myśleć.
- Dobra. - Cala Alexa {kropka. Nowe zdanie} ciągle o czymś zapominała – Cała.
Łapałam tlen z coraz większym wysiłkiem. – może po prostu oddychałam z coraz większym trudem? Bo chyba nie łapała tlenu w butelkę.
- Otworzyłam Ci drzwi i zobaczyłam, że leżysz na ziemi. Byłaś zupełnie nieprzytomna. – To nie jest list, nie używaj zwrotów grzecznościowych dużą literą.
Z jej pleców wystawały skrzydła całe we krwi, a zamiast oczu miała ciemne dziury. Mój mózg przestał działać, siedziałam i wpatrywałam się w to coś. Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, postać znikła {przecinek} a moim oczom ukazał się lekarz.
- Pani przyjaciółce nic nie jest. - Byłam trochę oszołomiona.
- Dziękuję. - Wstałam i weszłam do sali. – dopiero co siedziała w szoku, ale tak po prostu wstała i poszła do sali. No kurczę, naprawdę gubisz logikę w tym co piszesz.
- Wszystko dobrze. - Uśmiechnęła się do mnie, a ja miałam ochotę jej przywalić. Savannah jeszcze przed chwilą była nieprzytomna, a teraz nic na to nie wskazywało. Chciałam na nią nakrzyczeć {przecinek} ale zadzwonił mój telefon. – ja nie wiem, nie rozumiem… Za co chce jej przywalić skoro dobrze się czuje? Ponownie: WHERE IS LOGIC? Poza tym widzę u Ciebie braki interpunkcyjne. Dosyć spore. W kolejnym zdaniu brakuje przecinka przed „żeby”, a to już błąd masakryczny. Jesteś dyslektykiem? Jeśli nie, to nie powinnaś mieć z tym problemu. To podstawa interpunkcji. Zaraz będę o tym mówić. Odeślę Cię do dobrych poradników, zamiast kopiować połowę strony z wyjaśnieniami.
Jednak nie byłam pewna, bo czułam że moje serce przestaje bić. – tak w zasadzie to ciężko być świadkiem własnej śmierci i jeszcze to potem opisać.
Ubrałam czarne spodnie, bluzę tego samego koloru i moje ulubione creepersy, również czarne. – Założyłam lub ubrałam się w.
Chociaż to nie był jedyny powód. Bałam się że ludzie będą patrzeć na mnie współczującymi spojrzeniami. – zapewne każdy wiedział, że umarł jej brat i przyjaciółka.
Mieliśmy wtedy po 6 lat. – liczby zapisujemy słownie.
Koniec końców
Przeczytałam całe opowiadanie, ale nie zamierzam wyznaczać każdego błędu po kolei. Nie jestem betą, mam Cię jedynie naprowadzić i właśnie to robię. Mam nadzieję, że weźmiesz rady do serca.
Tak jak mówiłam – twój styl jest okej, ale wiele czeka na dopracowanie. Brakuje precyzji w interpunkcji oraz logika nieco leży. Skup się na tym i zacznij poprawiać błędy. Możesz z tego wyjść, nie jest najgorzej. Przebrnęłam przez wiele opowiadań – daje duże szanse twojemu blogowi na lepsze czasy. Musisz się po prostu wziąć do pracy. Wszystko jest możliwe, trzeba chcieć.


~Fabuła (5/10)
            Słowem wstępu
Cieszę się, że to opowiadanie nie miało nic wspólnego z zespołem, z którego wzięłaś bohatera. Chodzi mi o to, że nie było koncertów, tras… Czyli typowe FF o gwiazdach.
            Myślę, że miałaś pomysł na tego bloga, ale nieco się pogubiłaś. Zabrakło sensu i konkretów, bo naprawdę mogłoby być ciekawie. Nie rozbudowałaś wątków i mało wiedzieliśmy o samej bohaterce. Jako pomysł – dobry. Lubię mroczne klimaty, a tutaj coś takiego zapoczątkowałaś. Nie rozwinęłaś tego, a masz już dziewięć rozdziałów. Wszystko to, to za mało, aby było dobrze. Chciałabym zobaczyć, że poprawiasz te notki, dodajesz opisy i zwalniasz tempo akcji. Wtedy wiedziałabym, że dasz radę i zaciekawisz czytelników. Czytelników, którzy mają świadomość co się nadaje do czytania, a co nie. Pamiętaj, że komentarze typu „Fajny, czekam na następny” nie są żadną motywacją. Uwierz, nie są.
            Ciocia Dobra Rada
            Kiedy wpadasz na jakiś pomysł, masz fabułę, nigdy nie pozostawiaj jej w głowie. Nie warto, bo często coś ci umknie albo zapomnisz. Po co się trudzić? Weź zeszyt lub włącz Worda. Rozpisz sobie wszystko, zaczynając od ogólnego zarysu, po czas akcji, miejsce i bohaterów. Tak, dokładnie. Wyobraź sobie jak wyglądają, abyś potem mogła przenieść opisy do rozdziałów. To jest bardzo przydatne. Ja tak zaczęłam robić i przestałam gubić się we własnych notatkach. Spróbuj, może i Tobie pomoże.

~Prędkość akcji (0/5)
            Jest bardzo szybka i przeszkadza mi to. Okropnie. Nie skupiasz się na ważnych wątkach. Wcielasz w życie beznadziejne akcje, które naprawdę nie mają sensu. Nie są ciekawe. Najpierw śmierć jej brata – okej. Śmierć przyjaciółki – okej, rozumiem, że to część fabuły, ale czy to musiało się stać tak nagle? Trochę z kosmosu. Tak samo jak rozdział szósty, gdzie Omar ją rzuca. Za dużo i za szybko.
Dotknęłam dłonią mojej skroni i otworzyłam oczy. Nade mną pochylał się sądząc po białym kitlu lekarz.
- Dlaczego znów jestem w szpitalu? - rozejrzałam się dookoła.
- Spokojnie, to nic poważnego. Upadła pani i złamała sobie nogę. Zaraz założymy gips i będzie pani mogła wrócić do domu. – O tym właśnie moja, tu się wszystko dzieje za szybko. To jest kiczowate i niepotrzebne. Naprawdę wzbogacanie fabuły nudnymi wypadkami, śmierciami – nie jest ciekawe.
Zwolnij, zaciekaw… Daj nam to sobie wyobrazić. Pogubiłam się już w pierwszym rozdziale, mówiłam. To chyba o czymś świadczy. Jeśli chcesz zatrzymać czytelnika – nie pędź z akcją i pozwól mu na zrozumienie tego, co przekazujesz.

~Sposób zaciekawienia czytelnika (3/10)
            Przepis na sukces
Aby zaciekawić czytelnika, dodaj opisy, pomieszaj wątki i rozwiń pomysły oraz pamiętaj o dobrym wykonaniu.
W dwóch powyższych kategoriach wyjaśniłam Ci, co najlepiej zrobić. Mam nadzieję, że dostosujesz się do tego i jeszcze kiedyś wrócisz na Recenzowisko, a ja będę mogła wystawić ocenę Celującą z ręką na sercu. Tego chcę, ale na razie musisz popracować.
Opowiadanie musi mieć punkt zaczepienia, coś co, chwyci czytelnika w szpony i nie będzie chciało wypuścić. Rozumiesz? Tajemnica, jakiś dobrze stworzony wątek, który zaciekawi i będzie wprowadzał nas w zniecierpliwienie.
http://www.pasjapisania.pl/Metoda_platka.aspx - odsyłam tutaj i liczę, że się z tym zapoznasz.

~Umiejętność tworzenia świata przedstawionego i bohaterów (5/15)
Tutaj również nie było zbyt dobrze. Nie dowiedziałam się nic o bohaterce. Zabrakło mi ogólnych informacji. Ba, ja nie wiedziałam w jakim kraju ona mieszka lub jak wygląda. I nie, zakładka bohaterowie nie jest argumentem.
            Jeśli nakreślisz sobie całą fabułę i opiszesz bohaterów, będziesz miała o wiele prościej. Później przelewasz to do posta i jest. Gotowe. Kurczę, stwórz sobie kartę policyjną.
Alicja Kowalska
Urodzona 3 marca 1992 w Krakowie.
Rodzina:
Znajomi:
Znaki szczególne:
Ulubiona książka:
Auto:
Adres zamieszkania:
Po co? Po to, abyś potem nie zgubiła wątku. Jeśli zapomnisz jakiegoś szczegółu, zajrzysz do zeszytu. Tak samo jeśli chodzi o jej dom czy pokój. Wyobraź sobie, opisz i potem wpleć w opowiadanie. Musisz poruszyć wyobraźnię czytelnika, a to trudne zadanie. Suche dialogi i krótkie opisy Cię nie wyręczą.

~Opisy (przedmiotów, krajobrazu, uczuć/przeżyć) (3/10)
Aby złapać kontakt z czytelnikiem, najlepiej zjednoczyć się z nim w bólu.
            Właśnie, dlaczego tego nie robisz? To co czują bohaterowie, mają czuć czytelnicy. Głównej bohaterce zmarła przyjaciółka. Powinna być zrozpaczona, załamana, zdesperowana, a ona… Zawarłaś to w kilku zdaniach i pozostawiłaś. Nie podzielałam jej smutku, a nawet jej nie współczułam. Dlaczego? Ponieważ nie wzbudziła we mnie sympatii. Nie wiedziałam za co mam ją lubić, nie wiedziałam, co myśli, co czuje. Odebrałaś czytelnikom najważniejsze w opowiadaniu – emocje bohaterów.
            Opis jest podstawą. Może nie być dialogu, ale opis pozwala nam na zobaczenie tego, co widzisz Ty. Wygląd bohaterki powinien znaleźć się w jednym z rozdziałów, tak samo z innymi postaciami ważnymi w tym opowiadaniu. Znów tego zabrakło.
            Tak jak mówiłam, u ciebie postać jedynie coś robi. Wstaje, siada, mówi, staje, je, idzie. Nic pomiędzy tym. O tym mówi też długość rozdziałów. Zdecydowanie zbyt krótka na rozwinięcie czegokolwiek.
„Dziś czytelnicy sami nam podpowiadają, co czują. Internetowe komentarze tętnią emocjami. Oto przykładowe komentarze na temat językowej blokady:
Uczyłem się angielskiego, ale zawsze boję się otworzyć usta, aby do kogoś zagadać.
Wstyd mi dukać po angielsku.
Marzę, by mówić luźno po angielsku.
Te trzy szczere sformułowania o wiele lepiej wyrażą emocje niż walące serce czy drżące ręce. Posługując językiem czytelnika, łapiesz z nim kontakt.” - Joanna Wrycza-Bekier.
Na sam koniec
Z całego tego gadania miałaś wywnioskować jedno: To co masz w głowie, to zapisz na kartce.
Pamiętaj, że mamy czuć to samo, co bohater. Chcemy utożsamiać się z nim, a ty jako autor, musisz nam na to pozwolić w ciekawy sposób.
~Zapis dialogów (0/5)
Klęska
Nie masz pojęcia, w jaki sposób powinno zapisywać się dialogi. Brakuje pół pauz albo pauz. Zamiast tego stawiasz popularne dywizy, inaczej minusy. Jest to błąd. Nie wiesz również, kiedy postawić kropkę i napisać narrację dużą literą. Warto o tym poczytać i zacząć poprawiać błędy.
http://www.ekorekta24.pl/proza/130-interpunkcja-w-dialogach-czyli-jak-poprawnie-zapisywac-dialogi - zachęcam do lektury. Dobre wyjaśnienie, jak powinno zapisywać się dialogi.

~Interpunkcja (5/10)
Mały zawód
Przeraziłam się, że robisz tak błahe błędy, jak zapominanie przecinków przed „ale”, „że”, „gdy”. O tym powinien pamiętać piątoklasista, a sądzę, że jesteś starsza. Nawet jeśli jesteś dyslektykiem, chociaż nie wydaje mi się, powinnaś nad tym pracować.
Zapisz sobie gdzieś przed czym i kiedy stawia się przecinki. Musisz to zapamiętać – innego wyjścia nie ma. Nikt ci łopatą do głowy nie nałoży.
Może te strony Ci to jakoś wyjaśnią. Jeśli nie, poproś kogoś, kto ci to łatwo wytłumaczy i zacznij ćwiczyć.

~Spójność tekstu (3/15)
Zbiór całej recenzji w pigułce
Gdyby rzeczywiście spójność tekstu była, nie gubiłabym się w czytaniu Twojego opowiadania. Wiele razy musiałam powracać do wcześniejszych rozdziałów, aby odnaleźć odpowiednie informacje. Często i tak ich brakowało. To przez tempo akcji. Zostawiasz niewyjaśnione sprawy i rozpoczynasz kolejne. Nie dajesz czasu na rozwinięcie się, nad czym bole tekst oraz czytelnicy.
Metoda na wszystko
Najlepsza rzecz? Plan wydarzeń. Zdecydowanie tak. Jest bardzo pomocny i możesz do niego zawsze wracać.  Stwórz coś takiego plus oś czasu. Gwarantuję Ci, że to pomoże i przestaniesz przeskakiwać z miejsca w miejsce.
Na sam koniec
Teraz bierz jakiś  zeszyt, ołówek i planuj. Najlepiej całe opowiadanie od początku. Nikt nie zabroni Ci napisać tego jeszcze raz. Wrócisz z czymś lepszym, z czymś co docenię ja i inni czytelnicy. Podoba Ci się ten pomysł? To moja dobra rada dla Ciebie. Jesteś amatorką, ale umiesz pisać. Po prostu brakuje ci nieco wiedzy na temat tworzenia opowiadania/książki. Czas się za to zabrać.

W sumie zdobyłaś 44 punktów, co daje ocenę dopuszczalną. 

~uwagi/rady dla autora opowiadania
            Nie zniechęcaj się oceną. Tak wyszło z punktacji, ale myślę, że ocena dostateczna byłaby tu odpowiednia. Popraw interpunkcję i popracuj nad logiką. Zacznij planować, rozpisywać i opisywać. To ważne aspekty opowiadania.
            Sądzę, że dasz sobie radę. Naprawdę widać, że chcesz i coś umiesz. Mam nadzieję, że odpowiesz na recenzję. Życzę Ci wszystkiego dobrego, dużo weny. Chcę przeczytać Twoje opowiadanie w tej lepszej wersji.
            Nie lubię dawać niskich ocen. Chyba nikt nie lubi. Nie słodzę też dlatego, aby komuś było miło na pocieszenie. Nie. Uważam, że masz potencjał i nadajesz się do napisania, a Blogger powinien być dla Ciebie otwarty. Wystarczy jedynie poprawa stylistyki i wymienionych wyżej punktów.  Jak nie my, to kto.
Powodzenia, skyfallgirl


1 komentarz

  1. Bardzo dziękuję za tą recenzję. Na pewno wezmę sobie Twoje rady do serca i rozpiszę fabułę w zeszycie. Rzeczywiście mam problemy z zapisywaniem dialogów. Zapoznawałam się już z poradnikami na ten temat, ale jakoś nie do końca je rozumiałam. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Dziękuję za wszystkie rady i poradniki. Postaram się wcielić je w moje opowiadanie.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WioskaSzablonów.