Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!

04.08.2017 r. — przewidywana data opublikowania oceny bloga Niania Louis Tomlinson.

|71| Nimfadora Tonks

Edytuj post

Hej, hej, hej!
Na wstępie chciałabym ogłosić, że do swojej kolejki nie przyjmuję blogów, które mają powyżej 30 rozdziałów (prolog i epilog się nie liczy), ponieważ mam problemy z internetem i nie wiem czy do końca stażu udałoby mi się taki blog przeczytać i ocenić.
Dziś przygotowałam recenzje bloga: dora-tonks.blogspot.com
Autorka: Alohomoratej

  


WYGLĄD (20/20)

– wielkość czcionki, wyjustowany tekst (10/10)

Tekst ma odpowiedni kolor i krój. Wyjustowany, są akapity. Cud, miód i orzeszki.






– odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (10/10)

Szablon cudowny. Prześliczny. Na prawdę. Uwielbiam minimalistkę i gify w szablonach. Trafiłaś w mój gust. Nic ne zachodzi na tekst, wszystkie linki działają. Perfekcja :)






TREŚĆ (83.5/90)
- styl pisania (10/10)
Nie robisz błędów językowych ani gramatycznych. Wszystkie formy i odmiany są poprawne. Nie mam się od czego doczepić, ale mam co chwalić. Piszesz lekko i luźnie, czyli tak jak najbardziej lubię. Bardzo podoba mis się twój styl pisania.






– fabuła (9/10)
Jak na fanfiction fabuła dość ciekawa. nieszczęśliwa miłość Tonks do Billa. Nigdy nie spotkałam się z takim parringiem. Chyba ładnie brzmi "Till" albo "Nill". Dobra, nie wymyślam już. :) Bardzo przyjemnie się czyta, nie nudziłam się podczas lektury.






– "prędkość" akcji (4.5/5)
Akcja rozwija się w odpowiednim tempie. W pierwszym rozdziale mamy wiele informacji, ale to potraktowałam jako wstęp do następnych rozdziałów.






– zaciekawienia czytelnika (9/10)
Ja osobiście nie nudziłam się podczas czytania twojego opowiadania. Było bardzo interesujące. Troszkę wkradło się tam fabuły Harry'ego Pottera, ale przecież w każdym fanfiction musi być trochę prawdy.


– umiejętność tworzenia świata przedstawionego i bohaterów (15/15)
Nie mam zastrzeżeń. Dużo wyjaśniła zakładka bohaterowie, ale dowiadujemy się wielu rzeczy w tekście.



– opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (8/10)
Nie mamy zbyt wielu opisów uczuć, ale przy narracji trzecioosobowej ciężej jest wpleść jakieś uczucia i przemyślenia niż przy narracji pierwszoosobowej. Opisy krajobrazu są w porządku, to samo tyczy się opisów przedmiotów.


– zapis dialogów (5/5)

Zapis dialogów prawidłowy, nie mam zastrzeżeń.


– interpunkcja (10/10)
Nie zauważyłam ani jednego braku przecinków. Naprawdę ani jednego. Widać, że interpunkcja to twoje mocna strona.


– spójność tekstu (15/15)
Tekst w całości spójny, zawsze wiemy co i kiedy się dzieje.


PODSUMOWANIE

Zdobyłaś 103.5 punktów na 110 możliwych, co daje bardzo dobrą.




Brakło ci punktu do celującego i myślę, że ocena którą wystawiłam jest sprawiedliwa. Mam nadzieję, że choć trochę ci pomogłam.
     ~ Susan Kelley
    

5 komentarzy

  1. Jejku... Tego się nie spodziewałam!
    Nie chcę tu wyjść na jedną z tych autorek, które do znudzenia powtarzają, że ich opowiadania są beznadziejnie beznadziejnie i nie ma żadnych szans by komuś to się podobało. Nie jestem taka! Jednak potrafię spojrzeć na moje opowiadanie w sposób krytyczny i...
    Moje wypociny mają dobre i złe strony, a ja potrafię je dojrzeć (przynajmniej tak mi się wydaje). Dlatego od razu zakładałam, że uzyskam coś koło mocnej czwórki. A tu taka niespodzianka!
    Nawet nie wiesz jak miło jest czytać tyle miłych słów na temat swojego bloga. Najważniejsze jest dla mnie to, że udało mi się zainteresować kolejnego czytelnika. Mam tylko jedno "ale", a właściwie jest to pytanie. Dotyczy ono mianowicie tego momentu:

    " – zaciekawienia czytelnika (9/10)
    Ja osobiście nie nudziłam się podczas czytania twojego opowiadania. Było bardzo interesujące. Troszkę wkradło się tam fabuły Harry'ego Pottera, ale przecież w każdym fanfiction musi być trochę prawdy."
    Trochę tego nie rozumiem, bo właściwie nie wiem o co chodzi. Fanfiction to opowiadanie oparty na jakimś powstałym już tekście. Dlatego chyba oczywistym jest, że pojawia się w nich odrobina fabuły tekstu, na których są one oparte, prawda?
    Może źle to zrozumiałam, może faktycznie jest to jakiś zarzut. Jednak połączenie swoich pomysłów z kanonem jest, moim zdaniem, właśnie tym co najlepsze w fanfiction.
    No i chyba przeze mnie ustanowiłaś limit 30 rozdziałów. Cóż, nie będę przepraszać za to, że się rozpisałam, ale mogę Ci serdecznie podziękować za poświęcenie jakie włożyłaś w przebrnięcie przez moje opowiadanie.
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam,
    AlohomoraTej

    OdpowiedzUsuń
  2. „(…) (prolog i epilog się nie liczy) (…)”.
    Prolog i epilog się nie liczą.

    „(…) ponieważ mam problemy z internetem i nie wiem [przecinek] czy do końca stażu udałoby mi się taki blog przeczytać i ocenić”.
    Internetem, wielką literą.

    „Dziś przygotowałam recenzje bloga: dora-tonks.blogspot.com”.
    Wow, to będzie kilka recenzji? Recenzję. I kropki na końcu zdania zabrakło.

    „Szablon cudowny. Prześliczny. Na prawdę”.
    Naprawdę, razem.

    „Nic ne zachodzi na tekst (…)”.
    Nie, „i” się zgubiło.

    „Nie mam się od czego doczepić (…)”.
    Do, nie od.

    „Piszesz lekko i luźnie, czyli tak [przecinek] jak najbardziej lubię”.
    Luźno.

    „Bardzo podoba mis się twój styl pisania”.
    Mi. Twój – wielką literą.

    „Jak na fanfiction fabuła dość ciekawa. nieszczęśliwa miłość Tonks do Billa”.
    Nieszczęśliwa – nowe zdanie wielką literą.

    „Nigdy nie spotkałam się z takim parringiem”.
    Pairingiem.

    „Troszkę wkradło się tam fabuły Harry'ego Pottera, ale przecież w każdym fanfiction musi być trochę prawdy”.
    „Harry’ego Pottera”, z cudzysłowem, bo to tytuł.
    I że co proszę? Czytałaś kiedyś fanfik, do którego „nie wkradła się” fabuła „utworu macierzystego”, na którym bazuje fanfiction? Właśnie na tym polega istota tego typu tekstów.

    „Widać, że interpunkcja to twoje mocna strona”.
    Twoja.

    „(…) zawsze wiemy [przecinek] co i kiedy się dzieje”.

    „Zdobyłaś 103.5 punktów na 110 możliwych, co daje bardzo dobrą. Brakło ci punktu do celującego (…)”.
    „Bardzo dobrą” co? Owsiankę na śniadanie? Gdzieś zgubiłaś słowo „ocena”.
    Celującej (oceny), nie celującego.

    „(…) myślę, że ocena [przecinek] którą wystawiłam [przecinek] jest sprawiedliwa”.

    + To, co zawsze (jakoś żadna z Was nie bierze sobie moich rad do serca, no trudno, Wasza sprawa) – Twoje, Ciebie itp. – wielką literą.

    PS Susan, stwierdzam, że Cię podziwiam – napisać ledwo jednostronicową recenzję/ocenę bloga o ponad stu rozdziałach, no no, nie wiem, czy bym potrafiła. Nawet z ciekawości pobawiłam się trochę w Wordzie. Po usunięciu wszystkich tytułów, podtytułów i wstępu nieodnoszącego się do oceny wyszło, że Twoja recenzja ma dokładnie 281 słów (z podpisem) i zajmuje mniej więcej dwie trzecie wordowej strony (Times New Roman, rozmiar 12).

    PPS Bardzo podoba mi się Wasz nowy szablon, nareszcie czytelny. Ukłony dla szabloniarki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do szablonu - ja jestem autorką xD Dziękuję :)

      Usuń
    2. Dziękuję za wypisanie błędów. W wolnym czasie je poprawie

      Usuń
    3. Mam nadzieję, Susan, mam nadzieję...

      Usuń

© Agata | WioskaSzablonów.