Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|90|Destroy us

Edytuj post

Nazwa bloga: Destroy Us: They Have a Brave Hearts
b) Autor bloga: Mrs Smash
c)adres bloga: http://destroy-us.blogspot.com/p/they-have-bravehearts.html


- Wygląd (13/20)

W tym:

~Wielkość czcionki, wyjustowany tekst (6/10)

            Czcionka jest mała, ale czytelna. Kolor nie zlewa się z tłem. Lubię ten rodzaj, nie będę narzekać. To chyba Verdana, ale nie jestem pewna. Tak czy tak, cieszę się, że tekst jest wyjustowany, chociaż prawie wychodzi za ramkę. Nie wiem dlaczego, ale to raczej wina CSS.

            Nie robisz akapitów i dostajesz dużego minusa. Wiele razy mówiłam jak ważna jest estetyka. Poza tym wcięcia w tekście ułatwiają czytanie. Zdecydowanie tak. Popraw te niedogodności.



~Odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (7/10)

            Na pierwszy rzut oka…

            Oczy mnie pieką i to dosłownie. Masz zrobiony szablon, podejrzewam, że gdzieś zamówiony, ale nie jest zbyt ładny. Przykro mi. Nie oddaję tutaj charakteru opowiadania. W ogóle nie pasuje. Rażący niebieski wali po oczach, przepraszam za kolokwializm. Nagłówek jest okropny, myślę, że wiele jeszcze potrzeba do dopracowania go. Jeśli jednak to ty robiłaś szablon – nie chcę Cię urazić, ale on naprawdę nie jest dobry.

            Radziłabym poproszenie o pomoc szabloniarni, która zna się na robocie i wie, co jest i jak. Wbrew pozorom nie zawsze czeka się tak długo, jak mówią. Polecam szablony Natx, która jest w załodze Recenzowiska. Ona wie co robi i umie to.

            Po zajrzeniu w głąb

            Zakładki prezentują się bardzo dobrze. Nie ma ich za dużo, nie są zbyteczne. Bohaterów przedstawiłaś zdjęciem, imieniem i nazwiskiem – prawidłowo. Nic więcej nie jest tam potrzebne, opisy powinny znaleźć się w rozdziałach.

            Zwiastuny – okej, fajna strona, lubię takie filmiki. W zasadzie nie wiem, po co Ci dwa, bo nie różnią się wykonaniem. Ten sam program i praktycznie te same gify. To już Twoja sprawa, nie będę się czepiać.

            Szablon wizytówką bloga

            Wygląd był, jest i będzie ważny, jeśli chodzi o blogi. Autor powinien o to zadbać na samym początku. Musi przyciągać czytelników, a nie ich odpychać. W Twoim przypadku nie jest źle. Szablon nie jest tragiczny, jest w porządku, ale tak jak mówię, nie został dopracowany. Ty zdecydujesz, czy zechcesz zamówić inny i zmienić coś na lepsze.


- Treść (26/90)

W tym:

~Styl pisania (2/10)

Pierwsze wrażenie

Przebrnęłam już przez tyle podobnych opowiadań i stylów pisania, które nie wnoszą nic nowego. Są niedopracowane, błędne i nie robią szału. Byłam znudzona, czytając pierwszy rozdział, bo wiedziałam, jak wiele czeka mnie poprawek. Nie gniewaj się. Po prostu chcę cię naprowadzić, a muszę wyrazić szczerze swoją opinię i nie zamierzam słodzić. Na samym początku proszę, abyś przyjęła to na klatę – jak mężczyzna.

Siedziałam właśnie w areszcie i myślałam. – tak zaczyna się pierwszy rozdział. Ścięło mnie z nóg. Zaczynasz pisać opowiadanie, tworzysz historię, fabułę, kreujesz postacie i jeśli zabierasz się za coś takiego, to nie możesz pisać jak czwartoklasista. Właśnie padał deszcz, a ja siedziałam na łóżku. – zachęca cię to? Bo mnie wcale. Opowiadanie publikowane dla czytelników powinno być chociaż w miarę dobre, zapraszające do czytania. Na pewno nie na poziomie podstawówki.

Nie uważasz, że początek zabrzmiałby lepiej, gdyby wyglądał na przykład tak: Siedziałam w zimnej, brudnej celi. Szare ściany pokrywał smar i pleśń. Wpatrywałam się w metalowe kraty, tocząc w głowie walkę myśli.

Jedna rzecz krążyła po mojej głowie: jak ona to zrobiła. To była (tak, była. Teraz już nie jest) moja udawana siostra. - … Co? Co się tu dzieje, co jest nie tak w tym opowiadaniu? Mam wrażenie, że wszystko, a budowa zdania i logika leży.

Jedna sprawa nie dawała mi spokoju. Jak ona to zrobiła? Jak moja udawana siostra mogła coś takiego wymyślić? – To zdanie i tak nie jest powalające z nóg, ale przynajmniej brzmi poprawnie. Gubisz logikę, kompletnie. Coś czuję, że kolejny raz będę pisać o rozpracowywaniu fabuły, osi czasu i bohaterów. Brakuje spójności w tekście. Zdecydowanie musisz usiąść z poradnikami i zacząć ćwiczyć gramatykę oraz pisanie. Wbrew pozorom to nie jest takie łatwe. Dużo osób chce, a niewiele potrafi.

Konkretna pogawędka

Kurwa, nawet Nicki nie miała o niczym pojęcia. Ale już tłumaczę: - Fajnie, że tłumaczysz, ale przypomnę, że nie rozmawiasz z koleżanką. Dla mnie to jak gadka na Facebooku, a nie ukrywajmy, to Blogger. Zupełnie inna rzeczywistość. Zdanie to poprawy. Nie jestem betą, ja analizuję twój tekst i mogę Cię naprowadzić, ale nie zamierzam poprawiać wszystkiego. Wtedy recenzja ciągnęła by się i ciągnęła, a chyba nie chodzi o to, abyś się zanudziła, a coś wyniosła. Prawda?

Należę do najgroźniejszego i nieuchwytnego gangu w Nowym Jorku - New York Hammers. Gdy ktoś usłyszy tą nazwę już zaczyna się bać, bo każdy nas zna. Więc jakim cudem trafiłam do aresztu? Po prostu, zatraciłam się w zbyt długiej chwili radości. Nazywam się Jasmin, mam 15 lat i w tym roku miałam skończyć gimnazjum. – Mam się śmiać czy płakać? Może wszystko na raz? Ręce mi opadły. Piętnastolatka jest w gangu, okej, norma. Wszyscy o nich słyszą, nikt ich nie złapał. Nie no, to jest możliwe. Jeśli dopracowałabyś ten wątek, ujęła to tajemnicą, na pewno czytelnik mógłby to sobie wyobrazić. Na razie dla mnie to jeden wielki żart. Przejdźmy dalej. Nieuchwytny, a jednak uchwytny. Nie są tacy dobrzy, skoro w grupie mają naiwną Jasmine. Wystarczy jej trochę radości i już wpadła. Następny punkt – gimnazjum. Jeśli zaczynasz pisać opowiadanie, a nie wiesz nic o miejscu, w którym rozgrywa się akcja, to jest z Tobą źle. W USA osoba w wieku piętnastu lat idzie do liceum. Czyli ona powinna kończyć klasę pierwszą (High School). Zanim zaczniesz pisać – zbierz najpierw informacje. W zasadzie to ułatwi Ci pracę. Nie będziesz popełniać tak głupich błędów.

Nie wiem czy sądy posiadają areszty, ale wydaje mi się, że nie. Siedziała w areszcie i nagle poszła na salę sądową… To chyba nie tak się odbywa – sprawdź.

-Daj sobie spokój, to że jestem twoim adwokatem nie znaczy, że zacznę cię bronić. W naszym kraju nie potrzebujemy takich wyrzutków jak ty- zranił mnie. – Żaden prawnik by tak nie powiedział. Z jednej prostej przyczyny – prawnik ma za zadanie bronić swojego klienta, nawet jeśli ten składa nieprawdę. Mimo wszystko ma podjąć takie działania i używać takich argumentów, aby przekonać sędzię. Oni najczęściej zarabiają najwięcej, ponieważ winny klient zapłaci dużo za pomoc uwolnienia się.

-Spadaj na drzewo banany prostować. Nie potrzebuje tu takiego kogoś jak ty- a on bez słowa odwrócił się i wyszedł z budynku sądu. Weszłam na salę sama i zaczęłam mówić. A nie było tego dużo, bo nie mogłam się wydać. Nie teraz. – PODDAJĘ SIĘ. PO TYM ZDANIU NIE PRZECZYTAŁAM ANI JEDNEGO ROZDZIAŁU WIĘCEJ. Dlaczego? Bo nie miałoby to żadnego sensu – pomyślałam. Niestety, musiałam ocenić kolejne kategorię. Trzeba było się za to wziąć.

Jakaś gówniara mówi taki tekst jedynej osobie, która mogła jej pomóc. Brawo, naprawdę. To dalej utwierdza mnie w przekonaniu, że nie wiesz o czym piszesz. Kompletnie.

Matko święta. Jak nudno, a to dopiero pierwsza lekcja, pech chciał, że matematyka. Ach, te moje ukochane poniedziałki. – Zdanie nie ma sensu.

Matko święta, jak nudno – jęknąłem w myślach. To dopiero pierwsza lekcja – pech chciał, że była nią matematyka. Ach, te moje ukochane poniedziałki.

Byłam już w swoim nowym pokoju. Wyglądał jak w szpitalu psychiatrycznym. Mały, białe, brudne ściany, łóżko, szafa, kraty w oknie i łazienka. W nocy przekonałam się, że Emma Pittson jest strasznie denerwująca. Serio, słyszałam ją całą noc. Ktoś zapukał do drzwi. Ciekawe kto. – Tak z kosmosu, w jednym akapicie, nagle ktoś zapukał do drzwi. Okej, nieważne, że najpierw opisałaś pokój w dwóch zdaniach. Uznałaś, że to wystarczy i zaczęłaś o Emmie, której wątek jest tutaj kompletnie niepotrzebny. Poza tym jak zaczynasz nową myśli, to musisz zrobić wcięcie. To znaczy akapit – definicję można znaleźć w Internecie.

To jest trzeci rozdział. Musiałabym stworzyć recenzję na 20 stron, aby wypisać każdy błąd po kolei. Uwierz mi, jest co wymieniać. Jak interpunkcja jest nawet w porządku, to wszystko inne po prostu… błędne, złe, niedobre. Zapomnij o tym opowiadaniu. Szczerze Ci radzę, usuń, zapomnij, zacznij się uczyć i pisać na nowo. Tylko na tym skorzystasz. Wiem co mówię.

Koniec końców

W zasadzie to już się nagadałam. Teraz po prostu skrócę to jak mogę, abyś dokładnie zrozumiała. Twój styl pisania jest chaotyczny i błędny. Wiele trzeba poprawić. Tak jak mówiłam, budowa zdania, logika, gramatyka. Opisów nie stosujesz – o tym później. Moim skromnym zdaniem powinnaś przestać pisać. Na chwilę. Usunąć wszystkie rozdziały, które są po prostu złe, i zacząć się uczyć. Potem wrócić silniejsza, z lepszym materiałem. Taka rada. Nie ciągnij tego, bo… nie ma sensu.

Nie każdy musi od razu umieć pisać. Może to w ogóle nie jest to, co będzie ci łatwo robić? Zastanów się, czy piszesz, bo chcesz, lubisz się rozwijać, czy dlatego, że każdy tworzy teraz fanfiction o idolach.


~Fabuła (3/10)

            Słowem wstępu

Gdyby chociaż fabuła… ale nie. Wciąż nie. Nie zaskoczyłaś mnie, nie ścięło mnie z nóg, nie siedziałam wpatrzona w komputer, chcąc dokończyć całe opowiadanie. Byłam zniesmaczona stylem pisania, a pomysł mnie po prostu nudził. Dlaczego ludzie lubią się powtarzać? Czemu nie szukacie kreatywności? Gang, miłość, adrenalina, gang… Znów gang. Chociaż mało zrozumiałam z tego opowiadania. Najwyraźniej myślę inaczej. Tyle dialogów, a tak bezsensownych, że się pogubiłam.

            Ciocia Dobra Rada

            Zacznę od tego, że kiedy do głowy przychodzi ci pomysł, to jest on krótki, zwięzły, musisz go dopracować. Nie zostawiaj tego, gdzieś w myślach. Ucieknie i nie wróci, potem nic z tym nie zrobisz. Weź kartkę, napisz co ci zaświtało i potem kolejno dodawaj kolejne wątki, rozpisuj bohaterów. W tworzeniu opowiadania oś czasu, szkic jest bardzo przydatny. Dzięki temu nie gubisz się w swojej historii. Ja kiedyś bardzo myliłam się w rozdziałach i często bohater miał inny samochód, niż na początku. Po prostu zapominałam i nie miałam nigdzie tego zapisane, a sprawdzanie zajmowało strasznie dużo czasu. Także lepiej mieć to w jakimś zeszycie, czy pliku na komputerze – to już nie istotne. Byleby mieć.



~Prędkość akcji (1/5)

            Gnasz! Gnasz z akcją tak szybko, że powinni dać ci mandat (suchar time). Tak poważnie, zwolnij i zacznij się skupiać na ważnych wątkach. Mam wrażenie, że wrzucasz do rozdziału wszystkiego po trochę i tworzysz bałagan. Co mam ci doradzić? Mówiłam i będę to powtarzać – usuń rozdziały. Zacznij od nowa, po przeczytaniu poradników  i ćwiczeniu.

Akcja powinna rozwijać się wolniej, mieć odpowiednie tempo. Zero przeskoków i nie wyjaśnionych sytuacji. A ja już od początku nie wiedziałam o co chodzi, to o czymś świadczy.



~Sposób zaciekawienia czytelnika (3/10)

            Przepis na sukces

Sposób zaciekawia jest łatwy, jeśli masz dobry pomysł i poprawnie wykonasz robotę. To znaczy, że Twój tekst powinien zawierać opisy, zdania prawidłowo złożone, a akcja powinna rozwijać się wolno i logicznie. Może chciałaś być tajemnicza, ale nie wyszło. Chcę widzieć, że skupiasz się na czymś i dokładnie opisujesz – inaczej nic z tego nie będzie.

Mam dla Ciebie zadanie. Pod tą recenzją opisz dokładnie bohaterkę. Cechy zewnętrzne, wewnętrzne, to co lubi, to czego nie lubi – skąd jest, ile ma lat itd. Rozumiesz? Tylko zrób to poprawnie. Poczytaj o tworzeniu opisów, o gramatyce i wykonaj to polecenie. Tak powinnaś robić za każdym razem, tworząc opowiadanie. Bierzesz zeszyt i rozpisujesz postacie. Nawet wykonaj sobie rysunek w Paintcie jak potrzeba. Jak wygląda pokój głównej bohaterki? Możesz to rozrysować i nigdy już nie zapomnisz. My tutaj tak opieprzamy, narzekamy i dołujemy, ale czasem też dobrze radzimy. Nie odbieraj wszystkiego jak najgorszą krytykę. Naszym celem jest pomoc. Nie możemy słodzić. Czasem trzeba wylać kubeł zimnej wody.

http://www.pasjapisania.pl/Metoda_platka.aspx - odsyłam tutaj i liczę, że się z tym zapoznasz.



~Umiejętność tworzenia świata przedstawionego i bohaterów (3/15)

Jak w poprzedniej recenzji, marnie poszło. Nic nowego. Po prostu mam Ci do przekazania dokładnie tę samą wiadomość, co autorce wcześniej. Posłuż się tym. Może pomoże.

            Jeśli nakreślisz sobie całą fabułę i opiszesz bohaterów, będziesz miała o wiele prościej. Później przelewasz to do posta i jest. Gotowe. Kurczę, stwórz sobie kartę policyjną.

Alicja Kowalska

Urodzona 3 marca 1992 w Krakowie.

Rodzina:

Znajomi:

Znaki szczególne:

Ulubiona książka:

Auto:

Adres zamieszkania:

Po co? Po to, abyś potem nie zgubiła wątku. Jeśli zapomnisz jakiegoś szczegółu, zajrzysz do zeszytu. Tak samo jeśli chodzi o jej dom czy pokój. Wyobraź sobie, opisz i potem wpleć w opowiadanie. Musisz poruszyć wyobraźnię czytelnika, a to trudne zadanie. Suche dialogi i krótkie opisy Cię nie wyręczą.



~Opisy (przedmiotów, krajobrazu, uczuć/przeżyć) (3/10)

Aby złapać kontakt z czytelnikiem, najlepiej zjednoczyć się z nim w bólu.

            Och, tak, opisy są najważniejsze. Dla mnie to zupełna podstawa opowiadania. W rozdziałach powinnaś zawierać opisy zewnętrzne, ale i opisy uczuć. Czytelnik powinien wczuć się w opowiadanie. Emocje są bardzo ważne. Nie odczułam tego, czytając Twoją historię – byłam tym zawiedziona.

Jeśli czytasz książki, a mam nadzieję, że tak jest, to zdajesz sobie sprawę, że autor nie zostawia nas z samym dialogiem, nic nie wnoszącym do opowiadania. To byłoby bez sensu. Autor chce, abyś zobaczyli wszystko, to co on ma głowie, swoimi oczami. Dlatego tak ważne jest to, co zawrzesz na kartce.

Sama zobacz. Jak lepiej brzmią te zdania:

1)      Ten dom był pomalowany na niebiesko. Weszłam do środka.

2)      Ściany domu pomalowane były na niebiesko. Białe okiennice zostały otwarte, przez co dodawały uroku całemu budynkowi. Skierowałam się w stronę brązowych, dębowych drzwi i weszłam do środka.

To jest właśnie magia opisów. Jeśli tego zabraknie cały tekst zbiednieje. Nie zapominaj – opis to najważniejsza część opowiadania. Dialog nie jest wystarczający.

Na sam koniec

Przejdźmy do meritum. Zamknij oczy, wyobraź sobie wymarzony dom. Wielkość, kolor ścian, okna, drzwi, ogród, lampy na chodniku. Zagłębiaj się coraz dalej, aż w końcu weźmiesz kartkę i zaczniesz to wszystko spisywać. Być może chaotycznie, być może bezsensu, ale cały opis znajdzie się na papierze. Potem tylko złożysz to w całość i gotowe. Spróbuj wyciągać z głowy wszystko co masz, a nie zgadzaj się na uciekanie tym myślom.

~Zapis dialogów (0/5)

Klęska

Nie będę od nowa pisać tego, co i tak ma jeden ogólny sens. Powtórzę słowa z ostatniej recenzji. Chodzi o to samo.

Nie masz pojęcia, w jaki sposób powinno zapisywać się dialogi. Brakuje pół pauz albo pauz. Zamiast tego stawiasz popularne dywizy, inaczej minusy. Jest to błąd. Nie wiesz również, kiedy postawić kropkę i napisać narrację dużą literą. Warto o tym poczytać i zacząć poprawiać błędy.

http://www.ekorekta24.pl/proza/130-interpunkcja-w-dialogach-czyli-jak-poprawnie-zapisywac-dialogi - zachęcam do lektury. Dobre wyjaśnienie, jak powinno zapisywać się dialogi.



~Interpunkcja (8/10)

Lekkie zaskoczenie

Byłam zdziwiona, ponieważ ze wszystkie to interpunkcja jest twoją najlepszą stroną. Przyznam, że ja mam z tym problem. Często gubię przecinki, choć wiem, gdzie je stawiać. U Ciebie było w porządku. Przecinki znalazły się przed lub po zwrocie do osoby, po „że”, „kiedy” itd. Niestety zapominasz o imiesłowach. Nie stawiasz przed nimi znaków interpunkcyjnych. Zapoznaj się z zasadami.

-Biedaku-powiedział.-Ale ja jestem głodny!-powiedział {przecinek} naśladując mój głos i znowu dostał napadu śmiechu.

-No tak, bardzo śmieszne-odpowiedziałem {przecinek} przewracając oczami.-Swoją drogą, proszę pani, co ja znowu zrobiłem



Może te strony Ci to jakoś wyjaśnią. Jeśli nie, poproś kogoś, kto ci to łatwo wytłumaczy i zacznij ćwiczyć.



~Spójność tekstu (3/15)

Zbiór całej recenzji w pigułce

Źle, źle, źle i źle. Logika padła i nie potrafi powstać. Spójność tekstu? Brakowało. Naprawdę. Jeśli czytelnik gubi się, czytając to, co przekazujesz, to nie jest dobrze. Nie chcę się powtarzać po raz setny. Po prostu musisz ćwiczyć.

Metoda na wszystko

Najlepsza rzecz? Plan wydarzeń. Moje ulubione stwierdzenie. Ale taka jest prawda. Bez tego nie zrobisz nic. Będzie tak jak teraz. Bez ładu i składu, bez sensu. Siadasz z kartką i planujesz. Rozdział 1 – wydarzy się to i to, będzie ubrana tak i tak. Proste? Jasne, że proste. Spróbuj. Chyba, że jednak pisanie nie jest tym, co chcesz robić. Mówiłam – to co jest popularne, nie zawsze będzie dla Ciebie.



W sumie zdobyłaś 39 punktów, co daje ocenę dopuszczalną. 



~uwagi/rady dla autora opowiadania

            Blogger jest otwarty dla wszystkich. Można pisać błędnie, można pisać jak się chce, ale po co? Chcesz czytelników? Chcesz, aby oni napisali „świetny rozdział”, bo naprawdę tak jest? Zacznij ćwiczyć. Tylko ćwiczenie doprowadzi cię do perfekcji. Człowiek uczy się na błędach i zawsze będę to powtarzać.

Myślę, że jak zaczniesz od nowa, wyjdzie Ci to na dobre. A jak przestaniesz pisać, to nic się nie stanie. Może znajdziesz inne hobby? Kto wie. Próbuj.

Powodzenia, skyfallgirl.


10 komentarzy

  1. Przeczytałam, przyjęłam do wiadomości, dziękuję za szczerą opinię. Od kilku dni zastanawiałam się, czy nie zrezygnować, teraz dostałam lepsze powody niż "Nie widzę w tym sensu"
    Masz rację, powinnam to usunąć i tak zrobię. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szybko znalazłam kilka błędów w ocence. :)

    Tak czy tak, cieszę się, że tekst jest wyjustowany, chociaż prawie wychodzi za ramkę. — Nie jestem pewna co do zwrotu „tak czy tak”. Moim zdaniem poprawniej byłoby użyć „tak czy siak”, „tak czy owak”.

    Bohaterów przedstawiłaś zdjęciem, imieniem i nazwiskiem – prawidłowo. Jak można kogoś przedstawić zdjęciem?

    Byłam znudzona[przecinek] czytając pierwszy rozdział, bo wiedziałam[przecinek] jak wiele czeka mnie poprawek. — Przecinki do poprawy.

    Zdecydowanie musisz usiąść z poradnikami i zacząć ćwiczyć gramatykę oraz pisania — Pisanie.

    Nie napisałaś autorce, że liczb zapisuje się słownie, kiedy przytoczyłaś fragment o tym, jak Jasmin trafił do więzienia.

    Z jednej prostej przyczyny – Prawnik ma za zadanie bronić swojego klienta, nawet jeśli ten składa nieprawdę — „Prawnik” małą literą.

    Nawet wykonaj sobie rysunek w Paintcie jak potrzeba. — Wystarczy „w Paincie”. Nie piszesz przecież „tatcie” tylko „tacie”.

    Och, tak, opisy są najważniejsze. Dla mnie to zupełna podstawa opowiadania. W rozdziałach powinnaś zawierać opisy zewnętrzne, ale i opisy uczuć. Czytelnik powinien wczuć się w opowiadanie. Emocje są bardzo ważne. Nie odczułam tego, czytając Twoją historię – byłam tym zawiedziona. — Uczuć, wczuć, odczułam.

    Poza tym wpadło ci parę dywizów, zamiast pauz. Po swoim podpisie powinnaś postawić kropkę.

    Pozdrawiam, Asu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błędy są poprawione, ale dywizy byly tylko wtedy, gdy kopiowałam tekst autorki.

      Usuń
    2. Co do dywizów rzeczywiście, jestem teraz na innym sprzęcie i są to półpauzy.

      Teraz zauważyłam, że zabrakło spacji w tytule postu. :)

      Asu

      Usuń
  3. Och wait... Jak można komukolwiek zasugerować, by przestał pisać? Przecież powinno się chyba zachęcać, a nie zbywać tekstem A jak przestaniesz pisać, to nic się nie stanie. Może znajdziesz inne hobby?. Przecież to totalnie nieprofesjonalne podejście.
    Zresztą, ocenka króciutka, niemal świstek z pralni, i więcej wnosiła ocena szablonu niż samej treści.
    arrain

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocena jest długa. Ale nie zamierzalam tutaj co chwila poprawiać głupich błędów. Nie jestem betą. Jeśli ktoś nie umie śpiewać, to nie powinien śpiewać. Jeśli ktoś nie umie pisać, niech nie pisze. To nie jest jej mocna strona.

      Usuń
    2. Pozwoliłam sobie skopiować ocenkę do Worda - po usunięciu wszystkich zapychających objętościowo akapitów z 11 stron zrobiło się nagle 7.
      Niestety, autorka bloga zawiesiła i nie mogę sprawdzić, ile dodała rozdziałów. Jeśli jednak 1/7 oceny zajmuje podpunkt z szablonem, to chyba coś jest nie tak.
      Nie chodzi mi o wypisywanie błędów, ale zagłębienie się w fabułę. Ocena ma pomóc, a nie zniechęcać. Zawsze można nauczyć się pisać, trzeba czasu i chęci, a ty pozbawiłaś autorkę tego drugiego.
      Sama zauważyłaś, że pisze w miarę poprawnie (interpunkcja), a to pierwszy krok do dobrego pisania. Pierwsze teksty nigdy nie są porywające, ale nie powinno się z tego powodu kogokolwiek zniechęcać.
      arrain

      Usuń
    3. Przyszło mi do głowy to samo co arrain.
      Młoda dziewczyna ma jakiś pomysł, jakąś pasję (czy może na razie jej zalążek), chce robić coś więcej, niż tylko wstawiać zdjęcia na insta. Zaczyna więc pisać swoje opowiadanie w Internecie. Po jakimś czasie prosi o ocenę, licząc na rzetelną, profesjonalną pomoc. I co otrzymuje? Coś w guście "ej, wiesz, piszesz słabo, więc zrób coś z tym albo najlepiej nie pisz już i wogle ić stond".
      No kurczę, trochę słabo.
      No i trochę hipokryzja.
      Pamiętacie, szczególnie Ty, Skyfallgirl, swoje początki? Nie wyciągnęłaś żadnych wniosków? Na przykład, że każdemu należy dać szansę, nawet jeśli przypadek wydaje się beznadziejny? Że wszystkiego można się z czasem nauczyć? Śpiewania też się czasem da, uwierz. A pisania już tym bardziej.

      Usuń
    4. Tyle, ze wy uczepilyscie się jednego zdania. A następne? Mówiłam o yym,aby nie pisała publicznie. Niech przestanie i się poduczy, a potem wróci. Być może uzna, że to nie jest jej pasją oczywiście najlepiej to odebrać jako krytykę i Bóg wie co, ale nie zamierzam kontynuować tematu.

      Usuń
    5. Przepraszam, że to napiszę, skoro już został poruszony ten temat, ale nie mogę się powstrzymać. Oceniłaś opowiadanie bardzo rzetelnie, szczerze i to się chwali. Naprawdę profesjonalna ocena. Ale nieprofesjonalne było odradzenie pisania i takie zjechanie stylu, który owszem, jest nieco chaotyczny i niepoprawny. Ale umówmy się- taki jest zawsze, gdy człowiek uczy się pisać. Usunięcie wszystkich rozdziałów to też nie jest dobry pomysł- można przecież je poprawić albo zostawić dla siebie, aby się uczyć na własnych błędach. Pisanie polega na ciągłym rozwoju, prawda? A żeby się rozwijać, trzeba pisać, na początku będzie to słabe, ale nie od razu Kraków zbudowano. To nie kwestia talentu, a ciężkiej pracy. A co do publikacji- no cóż, nie wszystkie opowiadania się do tego nadają, ale dzięki pokazywaniu swojej twórczości można uzyskać porady i właśnie się poprawić. Chociaż przyznaję, że później, gdy styl się poprawi, można tych starych, nieudanych publikacji żałować. Przepraszam, ale rada ,,powinnaś przestać pisać", nawet, jeśli na chwilę, nie jest zbyt motywująca. Ocena, nawet jeśli negatywna, powinna jakoś zachęcać do rozwoju, a nie podcinać skrzydła. Jeszcze raz przepraszam, że o tym piszę, skoro już ten temat poruszono, ale kurczę... Wydało mi się to trochę nie w porządku. Poza tym jednak winszuję oceny, bo jest ładnie, rzetelnie napisana.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Aylin

      Usuń

© Agata | WioskaSzablonów.