Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|95| Queriendote en mis brazos sin poderte tener

Edytuj post





Przepraszam, że tak długo! Studia to ciężka sprawa...

Kinga Łuba

WYGLĄD (16/20)

~ Wielkość czcionki, wyjustowany tekst (7/10)

Tutaj pojawia się ta sama kwestia, co w poprzedniej recenzji Twojego opowiadania. Wielkość czcionki odpowiednia, nie jest za mała, co niestety często zdarza się w opowiadaniach, ani też za duża, co zdecydowanie zaburzyłoby estetykę bloga. Czytanie na komputerze bywa niezbyt komfortowe i podrażnia oczy, a kiedy dochodzi do tego źle dobrana czcionka, to już kompletnie nie da się przez to przebrnąć. U Ciebie tego problemu nie ma, więc duży plus.
Problem, kolejny raz, tkwi w tym, że tekst nie jest wyjustowany. Akapity są, choć powinno być ich więcej. W niektórych miejscach je pomijasz i, co prawda, nie wpływa to jakoś znacznie na opowiadanie, ale po prostu, kiedy są „wcięcia” w tekście, lepiej się go czyta.

~ Odczucia do kolorystki bloga, jak i całego szablonu (9/10)

Szablon, mimo że bardzo jasny, jest przejrzysty i czytelny. Żółty kolor fajnie komponuje się z fioletową czcionką i składa się w spójną całość.

Nagłówek również mi się podoba. Postacie, choć małe, są widoczne na pierwszym planie, a reszta „dodatków” ich nie przysłania. Jedyne, co nie koniecznie dobrze wygląda, to cytat. Myślę, że mógłby być on zrobiony inną czcionką i jakoś inaczej umiejscowiony. Mam wrażenie, że jest tam wstawiony trochę na siłę, jakby nie pasował do ogólnej koncepcji. Cała reszta, jest jak najbardziej okej. Kolory żywe, ale nie rażące i, przede wszystkim, szablon nie jest nudny.



TREŚĆ (68/90)

~ Styl pisania (10/10)

Sprawa tutaj, dla mnie, jest łatwa. Czytałam to opowiadanie, co doskonale wiesz. Pamiętam, że kiedy je znalazłam, byłam bardzo zaskoczona. Zazwyczaj trafiałam na historie, które nie miały w sobie żadnej logiki, a tu proszę, taka perełka i to jeszcze z Neymarem i Fabregasem w roli głównej! Czego Karolina może chcieć więcej? Tylko i wyłącznie sensu w tym, co czyta. I go znalazłam!
Dla mnie nie jest ważne, czy autor posługuje się wyszukaną polszczyzną i zwrotami żywcem wyjętymi ze słownika. Ja żądam sensu. Twój styl pisania od razu przypadł mi do gustu. Czytając, czułam, że żadno ze zdań nie było wymuszone, że nie chciałaś na siłę napisać czegoś, co sprawiałoby wrażenie sztucznego. Ja jestem zwolenniczką opisów i koloryzowania, ale czasami nie ma potrzeby tłumaczenia ludziom, jak bardzo zielona była trawa i Ty to wiesz.
Lekkość, prostota, wyczucie – te słowa idealnie odzwierciedlają Twój styl pisania. Oczywiście pojawiają się błędy, ale są to drobne kwestie, które nie pozbawiają opowiadania logiki. Mimo, że nie ma prologu, pierwszy rozdział świetnie wprowadza nas w historię.
Podoba mi się, że dopasowałaś wydarzenia, do bohaterów. Będzie teraz trochę prywaty, ale cóż. Wiadomo, nie znam piłkarzy osobiście, to na razie nie jest realne, ale ktoś taki, jak ja, co nieco o nich wie. Z wywiadów, z zachowania... Po prostu, da się zauważyć czy ktoś jest wiecznym żartownisiem czy raczej poważnym facetem. Cieszę się, że w opowiadaniu jest dużo śmiechu, sarkazmu, ironii... Bądź, co bądź – to do nich pasuje. Pique wyznający Neymarowi miłość po pijaku – szczerze? Jestem sobie w stanie to wyobrazić!
Podsumowując, Twój styl pisania jest jak najbardziej na plus.


~ Fabuła (8/10)

Pomysł na opowiadanie dość zwyczajny, ale to nic złego, według mnie. Jest wiele blogów, gdzie główny bohater, to typowy „bad-boy”, ale czy każde z nich są dobre? Nie. Osobiście jestem zdania, że sama fabuła, nie jest tak ważna, jak jej wykonanie. Z autopsji wiem, że czasami najbardziej wyszukane pomysły, mogą wpędzić nas w kłopoty, bo rozwiniemy za dużo wątków, a później się w tym pogubimy i opowiadanie zostaje zawieszone. Lepiej skupić się na jednej rzeczy i na tym, co czujemy. Masz „wizję”? Pisz. Nie ważne, że podobnych jest cała masa. Zrób to po swojemu, a na pewno czymś się wyróżnisz. Neymar – niegrzeczny chłopak, który zmienia się pod wpływem pięknej Rity, siostry zaborczego Fabregasa. Na dodatek, mężczyźni grają w jednym klubie, więc doskonale się znają. Osoby, które czytają opowiadania o piłkarzach, ogólnie o sportowcach, na 100% spotkały się z kilkoma podobnymi, ale właśnie. Podobnymi – słowo klucz. Twój blog ma w sobie „to coś”, co jest nie do podrobienia i tym się wybraniasz od pospolitej tematyki.
Teraz zapewne sobie myślisz: „Kurcze, skoro takie dobre, to dlaczego 8, a nie 10?”. Już wyjaśniam. Te dwa punkty odjęte są za przewidywalność. Moim (nie)skromnym zdaniem, troszkę za mało nas zaskakiwałaś. Mam na to dwie teorie. Pierwsza jest taka, że opowiadanie od początku miało być krótkie i nie chciałaś rozwijać akcji z Sanchezem, ani przeciągać konfliktu między zakochanymi. Druga minimalnie pokrywa się z pierwszą, a brzmi ona tak: uwielbiasz, kiedy w Twoich rozdziałach jest słodko, cukierkowo i kolorowo. Tutaj już wchodzimy trochę w kwestię „prędkości akcji”, więc zapraszam do kolejnego podpunktu.

~ „Prędkość” akcji (4/5)

Dokończę to, co zaczęłam wyżej. Opowiadanie krótkie, 12 rozdziałów. Ogólnie rzecz biorąc, jestem pod wrażeniem tego, że tak udało Ci się to wszystko zorganizować, żeby zawrzeć w tych kilkunastu częściach, tyle wydarzeń. Jakby teraz to wszystko streścić, większość osób zapewne stwierdziłaby, że za szybko, za dużo. Pomyłka. Wszystko działo się w odpowiednim tempie.
Zastrzeżenia mam tylko do tego, że mogłaś bardziej rozwinąć to, co działo się po tym, jak Ney skrzywdził Ritę. Myślę, że ja po usłyszeniu tego, co on powiedział, byłabym trochę dłużej wściekła na chłopaka, a tutaj cała sytuacja bardzo szybko się wyjaśniła. Gdybyś pociągnęła to dalej, mogłabyś zyskać na oryginalności. To samo tyczy się momentu, kiedy bohaterowie zostają parą. Chciałaś to jakoś przyspieszyć, ale brakło tych wydarzeń, które zazwyczaj mają miejsce przed całym związkiem. Tego zabiegania o kobietę, flirtu, przypadkowych spojrzeń, pocałunków...

~ Sposób zaciekawienia czytelnika (8/10)

Tutaj mogę być minimalnie nieobiektywna, ponieważ moje zaciekawienie autor zdobywa samym tym, że w opowiadaniu pojawia się piłkarz. Takie pierwsze pozytywne wrażenie, przez któro przymykam oko na niektóre niedoskonałości.
Niemniej jednak, nie czytałabym opowiadania, któro samo w sobie, nie byłoby choć trochę interesujące. Lubię poczytać słodkie, lukrowane opowiadania o nierealnej miłości, z małym dodatkiem dramatu. Taaak, to moja bajka. Znalazłaś sposób na takich czytelników, jak ja. Myślę też, że osoby, które nie koniecznie interesują się sportem i piłką nożną, docenią Twój styl pisania i pomysł na historię. Utrzymuję jednak, że gdybyś dodała trochę więcej wydarzeń pomiędzy Ritą a Neyem, to byłoby jeszcze lepiej.

~ Umiejętność tworzenia świata przedstawionego oraz jego bohaterów (10/15)

Jest zakładka „Bohaterowie”, ale całe szczęście, że nie opisujesz postaci tam! Spotykałam się z mnóstwem blogów, gdzie autorzy w takiej zakładce wstawiali zdjęcia i pisali rzeczy typu „straciła rodziców w wypadku samochodowym, poznaje przystojnego milionera, który odmienia jej życie na lepsze. Czy ich miłość znajdzie happy end?” (no jasne, że znajdzie, bo przecież sama praktycznie to napisałaś... ) Tak czy inaczej, dla mnie jest to kompletnie bezsensu. Tym bardziej, że w późniejszym czasie, w opowiadaniu, opisy postaci najczęściej są pomijane.
Ty tego błędu nie popełniasz. Widzimy zdjęcie Neymara, ale w każdym rozdziale pojawia się przynajmniej kilka zdań, mówiących nam o tym, jak postrzegasz go Ty. O to chodzi w opowiadaniu. To samo tyczy się bohaterki. Opisujesz ją za pomocą słów chłopaka, z takim ciepłem i urokiem...
Minus za to, że niewiele dowiadujemy się o ich prywatnym życiu. Rita nagle przyjeżdża do Fabregasa, który jest jej bratem, ale tyle. Neymar lubi dziewczyny, może trochę za bardzo, ale też na tym koniec. Wiesz, brakuje tu trochę ich przeszłości.

~ Opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (10/10)

Uczucia opisujesz zawodowo. Ja sama chyba nie potrafiłabym tak dobrać słów, żeby wszystko tak ładnie razem skomponować. Przyjemnie czyta się to, jak Ney mówi o Ricie, o tym, co do niej czuje, jak jest dla niego ważna. Reszta bohaterów to dla mnie hit. Geri, Dani, Alexis... no genialni są. Te ich głupkowate zachowania, teksty... Mistrzostwo.
Opisy krajobrazów, pomieszczeń, przedmiotów, ogólnie otaczającego świata również są uwzględnione w opowiadaniu. Nie ma ich jakoś przesadnie dużo, ale są tam, gdzie być powinny.
Generalnie rzecz biorąc, opisy są Twoją mocną stroną. Nie boisz się używać „mocniejszych” słów, nie wszystko u Ciebie jest „fajne” i „zabawne”, tylko starasz się szukać synonimów i różnicować słownictwo.

~ Zapis dialogów (0/5)

Sprawa z dialogami ma się u Ciebie następująco. Na pierwszy rzut oka, wszystko jest okej, ale... Patrząc na to „profesjonalnie”, do zapisu dialogów używamy „pauz” lub „półpauz”, a Ty robisz to za pomocą „dywizów”, co niestety nie jest poprawne. Sama popełniałam ten błąd, a nawet nie wiedziałam, że jest błędem. Tak więc, to jest pierwsza rzecz, którą należy poprawić.
Kwestia druga – akapity. Przy dialogach również wskazane jest stosowanie wcięć w tekście, czyli akapitów, nie chciałam się powtarzać, ale cóż. Tak czy inaczej, przed pauzami rozpoczynającymi zdanie w nowej linijce, musi znajdować się akapit.
Co mamy dalej... Interpunkcja. Nie do końca wiesz, kiedy należy postawić kropkę i rozpocząć kolejną wypowiedź od dużej litery, a kiedy tą kropkę pominąć i pisać ciągiem.
Niżej wybrałam kilka fragmentów, gdzie będę mogła Ci to dokładnie pokazać, ale mam również dla Ciebie stronkę, gdzie te wszystkie zasady są przyjemnie, krótko i konkretnie wyjaśnione KLIK

- Trzeba odholować Pique. A boimy się zadzwonić do Shakiry. To mogłoby się źle dla niego skończyć.- zaśmiał się Cesc.
- A dlaczego akurat ja mam go odwozić?- zapytałem z wyrzutem – Przecież ty mieszkasz kilka domów dalej.
- Tak ale ja mam komplet. Zabieram Albę, Alvesa i Puyola. Więc zostajesz ty.- stwierdził z cwanym uśmiechem.
-Ok…Chyba nie mam wyjścia.- odparłem zrezygnowany."


– Trzeba odholować Pique, a my boimy się zadzwonić do Shakiry. To mogłoby się źle dla
niego skończyć [bez kropki] – zaśmiał się Cesc.
– A dlaczego akurat ja mam go odwozić? – zapytałem z wyrzutem. [kropka] – Przecież ty
mieszkasz kilka domów dalej.
– Tak, ale ja mam komplet. Zabieram Albę, Alvesa i Puyola [bez kropki] więc zostajesz ty [bez kropki] – stwierdził z cwanym uśmiechem.
– Ok... Chyba nie mam wyjścia [bez kropki] – odparłem zrezygnowany.



~ Interpunkcja (3/10)

Nad interpunkcją powinnaś jeszcze trochę popracować. W opowiadaniach jest to sprawa kluczowa, co powtarzam na każdym kroku. Rozumiem, że można zapomnieć lub nie wiedzieć, że w danym miejscu przecinek być powinien, ale... U ciebie tych miejsc jest zdecydowanie za dużo. Niektóre zdanie musiałam czytać dwa razy, żeby upewnić się, że dobrze to zrozumiałam. Tego mi u Ciebie bardzo brakuje, bo piszesz bardzo fajnie, a jednak interpunkcja trochę ujmuje tej historii.

„Wpakowałem ledwo przytomnego Pique do mojego czarnego Forda Mustanga, rocznik 67. [bez kropki] I pognałem przez uliczki Barcelony, do domu obrońcy. Dochodziła trzecia w nocy. [wstawiając w tym miejscu „więc” zdanie będzie bardziej rozbudowane i będzie lepiej brzmiało] Ulice były puste i ciemne. Tylko gdzieniegdzie migały światła samochodu bądź motoru.”

 
„No… [wielokropek składa się z trzech kropek, a po nim występuje wielka litera] Fakty troszkę się zmieniły.

A więc poprawka. Oto ja [bez kropki, z pauzą] – Neymar da Silva Santos Junior. Piłkarz najwspanialszego klubu, [bez kropki, z przecinkiem] ojciec dwójki dzieci i mąż najpiękniejszej kobiety na świecie.”


~ Spójność tekstu (15/15)

Każdy wątek, który rozpoczniesz, konsekwentnie prowadzisz do końca. Nie ma braków w wydarzeniach, nie musiałam domyślać się, o co chodzi. Opowiadanie jest dobrze zbudowane, jak i rozbudowane. Zdania są spójne, logiczne i tworzą jednolitą całość.

PODSUMOWANIE

84/110
Ocena: dobra

Reasumując. Opowiadanie jest dobre, ale zawsze może być celujące. Jakiś większych korekt w stylu pisania nie potrzeba, może gdybyś stosowała bardziej rozbudowane zdania, byłoby lepiej. Tym, co wymaga największych poprawek, jest przede wszystkim interpunkcja. To jest ważne, a ludzie tak lekko sobie ją ignorują, nie rozumiem.
Następnie – dialogi. A ściślej rzecz biorąc, zapis dialogów. Może jest to, tak często zarzucane nam, „czepianie się”, ale każdy przed sobą niech przyzna, że poprawnie zapisany dialog wygląda o wiele estetyczniej. Link z zasadami i wskazówkami podałam wyżej, więc zapraszam do korzystania. Raz przeczytasz i w głowie zostanie.




5 komentarzy

  1. Bardzo dziękuję za tak pozytywną recenzję :)
    Biorę sobie rady do serca i obiecuję poprawę :)
    Pozdrawiam
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć. Szablon widzę, że trochę się chyba skopał, bo nie widać linków i etykiet. Może to tylko u mnie, lecz informuję.
    Pozdrawiam, Asu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko u ciebie :). Tak mi się wydaje, bo ja nie mam żadnego problemu.
      Skyfallgirl

      Usuń
    2. Dołączam skrina, coby nie być gołosłownym. :) U mnie widać takie cuś: KLIK.

      Usuń
    3. Nooo faktycznie, mam to samo :)

      Usuń

© Agata | WioskaSzablonów.