Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!

04.08.2017 r. — przewidywana data opublikowania oceny bloga Niania Louis Tomlinson.

|101| Zbudzeni

Edytuj post


Nazwa bloga: Zbudzeni

Autor bloga: Mean Maxine




– Wygląd (19/20) 
~ wielkość czcionki, wyjustowany tekst (9/10)
Całość tekstu jest wyjustowana, czcionka ma odpowiednią wielkość i jest doskonale widoczna na jasnym tle. Czyta się wygodnie i przyjemnie.
Akapity jak najbardziej robisz. 

~ odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (10/10)
Na pierwszy rzut oka szablon wydawał mi się jakiś taki ani zły, ani dobry. Dopiero po chwili dostrzegłam niesamowitość tej prostoty. Jestem osobą konkretną i bardzo nie lubię bałaganu na blogach. Nie lubię szukać, domyślać się… Tutaj wszystko jest poukładane i czytelne. Od razu po wejściu na stronę wyświetla nam się małe zdjęcie z nazwą bloga, a obok niej spis treści. To jest ogromny plus. Do tego wszystkiego bardzo mi się podoba to, że zamieszczasz notatki informacyjne dla czytelnika.
Po zajrzeniu w zakładki byłam jeszcze bardziej zachwycona. Co mnie urzekło najbardziej? To zdecydowanie zakładka „Extra”. Są tam ciekawostki o opowiadaniu oraz drzewo genealogiczne rodziny, która stanowi główny temat opowiadania. Jest to przydatne, bo muszę przyznać, że w niektórych momentach nie wiedziałam, o co chodzi i to właśnie drzewo bardzo mi pomogło. Inna sprawa jest taka, że nie są to zdjęcia bohaterów tylko rysunki, co również uważam za oryginalne.

Podsumowując…
Widać pracę włożoną w szablon oraz to, że jest dopracowany i przemyślany, tyczy się to również zakładek. Wszystko jest idealnie dopasowane do potrzeb czytelnika.

– Treść(87/90) 

~ styl pisania (10/10)
Od początku czytało mi się przyjemnie i szybko. Fabuła jest ciekawa i przyciąga swoją tajemniczością, a dodatkowo posiadasz umiejętność dokładnego opisu każdej z sytuacji. Nie miałam żadnego problemu z zobrazowaniem sobie czegokolwiek. Sprawiasz, że czytelnik nie musi się specjalnie starać, a i tak rozumie to, co ty chcesz mu przekazać. Używasz wyszukanego słownictwa, ale zrozumiałego dla przeciętnych nastolatków. Wzbogacasz swoją wypowiedź opisami, ale nie są też one przesadzone, przydługawe i nudne, są takie, jakie powinny być.
Ogólnie bardzo podobał mi się prolog, który poniekąd miał formę listu. Zafascynował mnie język, którym się posłużyłaś. Wyczuwam w nim dojrzałość osoby, która pisała ten list oraz powagę sytuacji. Dzięki temu zabiegowi od razu poczułam jak wsiąkam w tę historię.
Nie popełniasz błędów ortograficznych ani nie zauważyłam żadnych błędów logicznych. Jednym słowem wszystko ma ręce i nogi.

~ fabuła (10/10)
Całe opowiadanie podlega fantastyce, a konkretnie zjawisku posiadania magii. Wszystko dzieje się w czasach teraźniejszych, bohaterowie przybrali polskie imiona, więc treść jest nam bliska i przede wszystkim zrozumiała. Główną bohaterką jest zwykła dziewczyna imieniem Lena, która dzięki nagłemu wypadkowi dowiaduje się o tym, że posiada magię. Jest to powiązane genetycznie, więc przy okazji wychodzi na jaw, że jej ojciec, rodzeństwo oraz dziadek również są elementalistami. Ponadto są członkami bardzo wpływowej, w świecie magii, rodziny. Dziewczyna oczywiście początkowo opiera się temu, co słyszy, nie chce przyjąć do wiadomości tego, że nie jest zwyczajną nastolatką.
Główny wątek przerywany jest przez postać Dwunastego, o którym mowa jest w prologu. Opisywana jest jego podróż w poszukiwaniu Trzynastego brata.

~ „prędkość”akcji (5/5)
Jak sama autorka podkreśla, nie lubi jak akcja biegnie zbyt szybko, dlatego też nie popełnia tego błędu. Wszystko przebiega prawidłowo. Jest ciąg przyczynowo-skutkowy, którego się trzyma. Nie ma takiej sytuacji, żeby jakiś wątek się zaczynał, a następnie urwał się bez żadnego wyjaśnienia. Wszystko ma swoją kolej i przychodzi w swoim czasie.

~ sposób zaciekawienia czytelnika (10/10)
Całość jest bardzo dopracowana i widać, że autorka ma konkretny plan na kolejne wydarzenia. Zdecydowanie mnie zaciekawiłaś i w tej chwili z ręką na sercu mogę powiedzieć, że wrócę do tego opowiadania. Jest w nim doza tajemniczości, ale nie jest też ona taka natrętna, jest umiarkowana. Podoba mi się też to, że my wraz z Leną poznajemy świat magii, że razem z nią widzimy wszystko pierwszy raz.

~ umiejętność tworzenia świata przedstawionego oraz jego bohaterów (15/15)
Kreowanie bohaterów to jedna z najważniejszych czynności przy rozpoczęciu pisania opowiadania. Muszą być wyraziści, nietuzinkowi i przede wszystkim muszą mieć w sobie wady, które dostrzeże czytelnik. Absolutnie nie może być idealny.
Lena jest dopracowana. Ma pasję, ma swoje normalne życie, ma rodzinę no i oczywiście ma swoją wadę, a mianowicie kompletnie nie raduje jej posiadanie magii. Wręcz denerwuje ją to, że może być choć trochę wyjątkowa pod tym względem, przynajmniej takie odebrałam wrażenie. Na samym początku reaguje na tę nowinę normalnie, za co masz u mnie wielkiego plusa. Niedowierza, a wręcz ma ochotę wyśmiać ojca. Następnie jest wściekła na osobę, która według niej nagadała głupot jej tacie.
Reszta postaci również ma wyraziste cechy, ale nie są też przesadzone i nienaturalne.
Świat przedstawiony w opowiadaniu nie odbiega od tego, w którym żyjemy i może właśnie dlatego tak łatwo przyswajało mi się opisy miejsc. Opisywałaś je takie, jakie są. Tak jak wcześniej pisałam, potrafisz ująć w słowa i przekazać czytelnikowi swoją wizję, w prosty i zrozumiały sposób.


~ opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (9/10)
Czasem autorzy opowiadań zapominają o opisach. Często nie zdają sobie sprawy, że to jedna z najważniejszych części fabuły. W jaki sposób czytelnik miałby zobaczyć oczami wyobraźni wizję autora jak nie przez opisy?
Jeżeli chodzi o uczucia i emocję to wiadomo, nie są one specjalnie rozbudowane, ale to dlatego, że piszesz w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Nie jest to minusem, broń boże, po prostu uważam, że w pierwszej osobie liczby pojedynczej bardziej skupiamy się na opisywaniu wszelkich emocji. Natomiast opisy rzeczy czy krajobrazu są jak najbardziej urozmaicone i pełne malowniczych przymiotników. Nie szczędzisz ich, co pomaga stworzyć sobie wizję w głowie, jasną i czytelną.

~ zapis dialogów (3/5)
Mam tylko jedno zastrzeżenie. Pauza. Ty stosujesz dywizy… Trochę o tym poczytałam, bo sama niestety nie za wiele wiedziałam na ten temat.
Pauzę powstaje po naciśnięciu skrótu klawiszowego: ALT+CTRL+-
Natomiast półpauza, którą kończymy wypowiedź bohatera: CTRL+-

~ interpunkcja (10/10)
Nie mam żadnych zastrzeżeń. Wszystko jest tak jak powinno być.

~ spójność tekstu (15/15)
Tekst jest spójny i logiczny. Jest dużo wątków pobocznych, ale są one uporządkowane i nie rozpraszają czytelnika, a wręcz urozmaicają akcję.

W sumie zdobyłaś 106 punktów, czyli ocenę CELUJĄCĄ

– Podsumowanie:
~ uwagi/rady dla autora opowiadania

Przede wszystkim Gratuluje uzyskanego wyniku!
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię. Tak naprawdę to był pierwszy blog, który recenzowałam na poważnie i jest zadowolona. Wniosłaś coś do mojego życia, to nie podlega dyskusji. Myślałam, że temat magii już dawno został zamknięty w tomach Harry’ego Pottera, a Ty pozytywnie mnie zaskoczyłaś.
Jedyne, nad czym musisz popracować to te dialogi, a cała reszta jest w jak najlepszym porządku.


Pozdrawiam, Zaczarowana

4 komentarze

  1. Cześć!
    Musisz wiedzieć, że strasznie się ucieszyłam, kiedy zobaczyłam, że ocenka już jest. Spodziewałam się, że dłużej ci z nią zejdzie, a tu taka miła niespodzianka.
    Uwaga, to będzie naprawdę długie.
    Od razu przescrollowałam na sam dół z niecierpliwości. Wow, jaka wysoka ocena. Spodziewałam się raczej czegoś pomiędzy czwórką, a piątką, ale jak dają to brać, nie mam zamiaru marudzić. Odtańczyłam taniec radości. Teraz mogę spokojnie czytać.
    Postaram się odpowiadać z kolejnością oceny, zobaczymy jak mi wyjdzie.
    O co dokładnie chodzi z wcięciami akapitowymi? Jeśli masz na myśli „przerwy” przed półpauzą w dialogach, to są tej samej szerokości, jak przy każdym innym akapicie. Word robi je automatycznie po każdym enterze kiedy ma się to ustawione na linijce. Specjalnie sprawdziłam jeszcze na blogu czy może formatowanie czegoś nie zjadło, ale na moim komputerze wszystko wygląda w porządku. Wcięcia są, wąskie, ale są. Chyba że chodzi ci o coś innego. Wtedy byłabym wdzięczna za wyjaśnienie.
    Pochwały za szablon należą się Agacie z Wioski Szablonów. Wybrałam go właśnie ze względu na prostotę i łatwość odnalezienia się w nim. Sama staram się by wszystko co potrzebne było na wyciągnięcie ręki i często aktualizuję zakładki. Cieszę się, że spodobała ci się zakładka extra. Martwiłam się, że czytelnicy mogliby ją uznać za zbędny dodatek, ale chciałam też pokazać więcej rzeczy związanych z opowiadaniem. Drzewo powstało właśnie w tym celu. Domyślałam się, że ilość imion rzuconych na raz mogą nieźle namieszać i chciałam dać czytelnikom jakąś wskazówkę, do której mogliby się odnieść.
    Bardzo ucieszyłam się, czytając twoje słowa o moim stylu. Trochę denerwowałam się jak ocena wyjdzie przy tym podpunkcie, bo mnie samej zdaje się , że piszę dość sztywno i raczej „na sucho”. Zaskoczyłaś mnie wzmianką o słownictwie, bo chociaż się staram, nigdy nie myślałam, że jest „wyszukane”. Naprawdę dobrze jest usłyszeć jak list wyszedł w twoim odczuciu, czyli dokładnie tak, jak miało być.
    Wiesz, ciężko mi odpisywać jak na nic praktycznie nie narzekasz, no ale dobra, postaram się kontynuować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy zapisie dialogów daje się zwykły akapit. Przyjrzyj się w książkach jak to wygląda :)

      PS. Też nie miałam o tym pojęcia i nawet nie zwracałam na to uwagi, ale ile się tutaj można nauczyć... :)

      Usuń
    2. Przepraszam za ciągnięcie tego, ale dalej nie mam pojęcia o co chodzi z tymi dialogami, naprawdę. Sprawdziłam w dwóch książkach, dwóch blogach i jednym artykule, i poza tym, że w książkach między akapitami nie było odstępów, a u mnie są, nie zauważyłam żadnej różnicy w zapisie. Może jestem jakaś ślepa, nie wiem. Próbowałam sama zorientować się o co chodzi i poległam.
      Kurde, nie chciałam niepotrzebnie zawracać ci głowy, ale chcę też by mój blog miał poprawny zapis. Nikt nigdy wcześniej nie wspominał mi o tym, że robię coś nie tak z dialogami. Może u ciebie tekst inaczej się wyświetla? Widziałam swojego bloga tylko w Chrome i Mozilli więc nie wiem jak blog wygląda na innych przeglądarkach.

      Usuń
  2. Teraz dalsza część. No to jedziemy.
    Jako autorka uwielbiam planować. Wymyślanie fabuły na poczekaniu to dla mnie czarna magia i podziwiam osoby które potrafią tak napisać. Staram się cały czas dodawać kolejne cegiełki do opowiadania i bardzo ucieszył mnie fakt, iż napisałaś, że wrócisz do mnie nawet po ocenie. To naprawdę cudna wiadomość. Każdy czytelnik daje mi mocnego kopa do pisania, a wiedza, że będę miała ciebie w „drużynie”, tylko mi pomoże.
    Praktycznie od początku moim zamiarem było przedstawienie świata magii z jakimś bohaterem, tak by czytelnicy mogli poznać go od korzeni. W ten sposób powstała Lena. Muszę przyznać, że na początku miałam z nią problemy, ale potem polubiłyśmy się i teraz pisanie z jej perspektywy daje mi sporo radości. Zawsze chciałam, żeby była zwyczajną dziewczyną z sąsiedztwa, nie fanką fantastyki, która po usłyszeniu „jesteś magiem” zaczęła biegać w podskokach i krzyczeć z radości. Uznałam, że będzie to o wiele ciekawsze jeśli będzie się opierać.
    Opisy uczuć są dość trudne, a rzeczywiście narracja trzecioosobowa tego nie ułatwia, ale postaram się nad tym popracować i pisać ich odrobinę więcej. A żeby zaostrzyć trochę apetyt powiem, że będzie do tego jeszcze sporo okazji.
    O akapicie wypowiedziałam się wyżej. Jeśli chodzi o dywizy(-) to dokładnie wiem czym są, bo naczytałam się o tym już dawno chyba we wszystkich możliwych ocenach (uwielbiam je czytać i wynajdywać ciekawe blogi) i w opowiadaniu zawsze stosuję półpauzy (–). Może przez czcionkę tego nie widać, a może zmylił cię mój błąd w rozdziale drugim (który zauważyłam dopiero teraz) gdzie przy połączeniu kolorów powinnam użyć łącznika, a dałam z automatu półpauzę. Hm… może dla większej czytelności powinnam zmienić półpauzy na pauzy i zwiększyć trochę wcięcia akapitowe? Stosuję się do zasad pisania dialogów głównie z tej strony: http://www.jezykowedylematy.pl/2011/09/jak-pisac-dialogi-praktyczne-porady/ i wydawało mi się, że wszystko robię dobrze. Może powinnam się bardziej przyjrzeć tematowi.
    Bardzo miło mi, że moje opowiadanie ci się podoba. Specjalnie wybrałam do oceny którąś ze stażystek, żeby dać chociaż jednej z was szansę na wystawienie oceny. Ludzie zazwyczaj wolą kogoś bardziej doświadczonego, ale ja postawiłam na świeżość, co według mnie, opłaciło się i dało nam obu coś dobrego.
    Zaczarowana, według mnie napisałaś naprawdę przyjemną ocenę, może trochę przyspoilerowałaś fabułę, ale w końcu ocena jest najbardziej dla mnie, a ja wiem o co chodzi. Jak na pierwszy raz, poszło ci zdecydowanie dobrze. Nie bałaś się przyjąć opowiadania z tymi strasznymi, polskimi bohaterami. Nawiązanie do Harry’ego na końcu, uh, mistrzyni na pewno nie przebiję, ale na pewno będę się starać.
    Pozdrawiam cię serdecznie i czekam na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WioskaSzablonów.