Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!

04.08.2017 r. — przewidywana data opublikowania oceny bloga Niania Louis Tomlinson.


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|110| Porwać dla żartów niebo

Edytuj post

Autor bloga: Vanfanell Viceroy

Na samym wstępie chciałbym wytłumaczyć dwie sytuacje związane z tą recenzją.

1. Oceniam Twojego bloga w zastępstwie z dwóch powodów, po pierwsze mam dużo czasu, w przeciwnym czasie musiałabyś dłużej czekać, po drugie - interesuję się poezją i z przyjemnością zajmuję się tą formą.

2. Recenzja ta będzie niestandardowa, ponieważ ciężko byłoby mi oceniać ją wg. przyjętych kryteriów. Mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziona.
 
Wygląd (18/20)
~Czcionka (10/10)
    Czcionka jest czytelna, mimo że są to białe literki na czarnym tle, nie miałam problemów z rozszyfrowaniem treści nawet, gdy zdjęłam okulary. Nie mam jak ocenić akapitów, czy justowania, ponieważ poezja kieruje się swoimi prawami, jednak mogę stwierdzić, że tekst jest czytelny, robisz odstępy między wersami, zmieniając nie tyle wątek, co przechodząc do kolejnej kwestii bądź wniosku, za co muszę Cię pochwalić, gdyż robisz to z ogromnym wyczuciem, dzięki temu ogół wygląda schludnie.
Pochwalę Cię również za to, że gdy piszesz notatki, tekst jest wyjustowany.
 
~Kolorystyka (8/10)
    Tutaj także nie mam zastrzeżeń, szablon został zamówiony w szabloniarni, jest bardzo intrygujący, zachęca swoją prostotą, pięknością, a mrocznością tworzy klimat niezbędny w odbiorze liryki.
Zakładki zawierają wszystko, co powinny. Nie znalazłam elementów zbędnych, zaintrygowałaś mnie tym, że dodajesz cytaty, ciekawostki, a także pierwszy raz spotkałam się ze Stanem Pogody, bardzo mi się to podoba, choć w moim odczuciu, literki są troszkę niewidoczne... spróbuj to poprawić i będzie idealnie.
 
Treść
Wiersze białe

 
Zaczekaj
    Z pewnością jest to jeden z wierszy, które zapadły w mej pamięci i myślę, że przez długi czas w niej pozostaną. Wzruszyła mnie Twoja wrażliwość i sposób wyrażania myśli, masz ogromny dar opisywania przeżyć wewnętrznych w taki sposób, że odbiorca jest w stanie utożsamić się z bohaterem lirycznym i sytuacją. Nie ulega wątpliwości, że najdojrzalszy fragment tego utworu muszę zacytować:

(...)
Sklejki przeszłości trzymają się na łzach.
Lecz do końca (nie)wyciskanych z uśmiechem na ustach.
One mnie nigdy nie puszczą.
Tak jak ty.

Wiatr przywieje mi nasze wspomnienia.
Niebo znów zaparuje od oddechów ludzi.
Jak co dzień.
A jednak.
Różnie. (...)


    Nie mogę wyjść z podziwu, że osoba tak młoda jak Ty, jesteśmy rówieśniczkami, potrafi w tak powtórzę - dojrzały sposób wyrażać swoje myśli, przelewać je na przysłowiowy papier i odważnie je publikować.
 

Awers
    Nie wiem czemu, ale z kolei ten wiersz nie przypadł mi do gustu, może dlatego, że w porównaniu z innymi, jest bardzo prosty i logiczny, nie ma w nim nic zaskakującego (w moim odczuciu). Jednak pochwalę Cię za użycie słowa rewers, wnioskuję, ze znasz jego znaczenie, więc dla mnie jest na plus używanie słów zapomnianych, źle się wyraziłam, nie zapomnianych, lecz rzadziej używanych, a mających w sobie jakąś magię... Dużo lepiej brzmi rewers, niż druga strona, myślę, że jest to ogromna zaleta, umiejętność nazywania rzeczy nie po imieniu, doszukiwania się synonimów, których wydźwięk dużo bardziej wpływa na emocje, porusza serce i skłania do zastanowienia.
 
***
    Ten wiersz także jest prosty, jednak ma w sobie coś niesamowitego, jakieś drugie dno, którego lubię się doszukiwać, nie jest on jednoznaczny, można go interpretować na wiele sposobów. Warto zwracać uwagę na takie proste dziękuję, które nic nie kosztuje, a może zdziałać wiele dobrego.
 
Oda
    Nie ukrywam, że nie do końca utwór ten pokrywa się z definicją ody, ale wydaje mi się, że Twoim celem nie było napisanie ody, jako specyficznego utworu, lecz czegoś na jej wzór i to Ci się udało. Nie porównujmy Cię do Kochanowskiego, Słowackiego, czy Mickiewicza, byłoby to bezsensowne, wręcz groteskowe, podołałaś zadaniu, gdyż jest to utwór podniosły, wychwalający nie osobę, w przeciwieństwie do hymnu, lecz pojęcie abstrakcyjne, do grona których miłość z pewnością się zalicza.
 
Chwila dnia
    Uwierz mi, że nie spodziewałam się takiego utworu na blogu w internecie, który należy do nastolatki. Absolutnie nie chcę obrazić nastolatek, ale zwykle skupianie uwagi na otoczeniu, przyrodzie, wrażliwość na piękno świata, kształtują się u osób, które mają więcej lat niż szesnaście, mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli. Z kolei Ty potrafisz zatrzymać się, rozejrzeć się dookoła i docenić coś, co zostało nam podarowane, coś za co nie musimy płacić, a daje wiele radości, zacytuję tutaj piękny wniosek, a do doceniania darów powrócę przy którymś z następnych wierszy.

A ja siedzę w bezruchu, bez myśli i czuję.
Jestem kameleonem.
Jestem zmienną rośliną.
Szukam zerwanych mostów.
 
Egzystencja
    Dotarłam, czekałam na wyrażenie opinii dotyczącej tego utworu, a teraz brakuje mi słów... Jestem pod wrażeniem tego, skąd czerpiesz inspiracje, szczególnie wiersz pt. Egzystencja uzmysławia, że nie jesteś zwykłą nastolatką, która hobbystycznie zajmuje się "wierszoklectwem",  lecz rzeczywiście jest w Tobie coś, jakaś siła, która zmusza Cię do opisywania rzeczywistości, przedstawiania najprostszych sytuacji, uzmysławiając dwuznaczność, piękno i niepowtarzalność życia. Zakochałam się w Twojej twórczości, choć zwykle sięgam po Słowackiego lub Mickiewicza, jestem w stanie porównać, nie... nie porównać, bo byłaby to profanacja dzieł sztuki, ale ujmę to dyplomatycznie, poziom jaki reprezentujesz, zasługuje na największe pochwały i docenianie. Niezmiernie ujął mnie ten fragment:

twój koniec
był już wcześniej
teraz
to tylko mała zmiana
nieistotna w tobie dla ciebie

 
Hadal lub Ultraabisal
    Gdy przeczytałam tytuł, jaki nadałaś temu wierszowi, pomyślałam - co ta dziewczyna wymyśliła? Po zapoznaniu się z treścią, uświadomiłam sobie, co miałaś na myśli. Podoba mi się to, że używasz nie tyle wyszukanego słownictwa, co wręcz najprostszych określeń, jednak profesjonalnych, czegoś nieoczywistego. Po raz kolejny zwracam uwagę na to, jak umiejętnie wyrażasz swoje myśli, jak dojrzałe są to wypowiedzi. Myślę, że kolejnym dobrym argumentem potwierdzającym Twój warsztat jest ten wers:
przekrzywić gwiezdne niebo; jest to coś oczywistego, a jednak... ujmuje takie opisywanie marzeń. 
Słońce w późnej kąpieli
    Nie będę się rozpisywała, ale podobnie jak wiersz pt. Chwila dnia, ujął on mnie. Zwrócę uwagę na coś, co kilkakrotnie zrobiłaś, a mianowicie wplotłaś nie w nawiasie, niewiele osób ma takie wyczucie, by bawić się faktami i rzeczywistością.
o co tyle krzyku
(nie)wypowiedzianego?
Wybacz mi proszę; Zatapiając si
ę
    Kolejne zaskoczenie i jak najlepsze odczucia. 
Na niepogodę i jesienne
    Tutaj powrócę do  aspektu dostrzegania piękna świata i doceniania tego, że wszystko co nas otacza jest prezentem, którego nie musieliśmy otrzymać, jest to coś co umila życie, a nie je tworzy i wyznacza możliwości egzystowania.

Notuję ilość wyrzuconych przez ciemne chmury diamentów i nie mogę się doliczyć.
Piękne masz ozdoby. Jak koronka. Jak haft. Jak barwne.
Uśmiechnęłam się i naszła mnie myśl.
Jak cudny (Panie) dałeś ten świat...
Jak zapakowany i otwarty prezent jednocześnie.
Tajemniczy i przynoszący radość.
A czasem rozczarowanie...

 
Błękit
    Tutaj muszę Ci podziękować. Podziękować za to, że tak pięknie wyrażasz myśli i spisałaś coś, co powtarza się w naszym życiu, ale mało kto ma odwagę wprowadzić w swoje życie, zrozumieć, że musimy przeprowadzać samooceny, by poznać siebie, zrzucić te gliniane powłoki, z których jesteśmy ulepieni i szczerze się osądzić, bez tłumaczenia się przed samym sobą, choć raz zdobyć się na szczerość.

lecz zanim dostąpisz odwrotności ziemi
z gliny ulepiony musisz rozkruszyć powłokę
i przez znoje podróży z oczyszczenia
osądzić swoje "ja" bez tłumaczenia
nie, bo...

 
Wiersze wolne
Mechanizmy
    Na każdym kroku mnie zaskakujesz. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak ważny dla mnie jest ten wiersz, jak bardzo wiele osób chciałoby, ale nie potrafi zaapelować w tak piękny i dosadny sposób.

Pół-ludzie. Apeluję.
Nie kpijcie niewiedzą.
Irytującym współczuciem.
Na ławce; Zimno mi


    Są to proste przemyślenia, których nie będę oceniała, bo myślę, że nie ma to większego sensu. Mimo wszystko bardzo dobrze napisane.
Warkocz Polski

    Rozśmieszyło mnie to, ponieważ też kiedyś sklejałam kilka różnych utworów, wyszło Ci coś ciekawego, gratuluję wyobraźni.
Wiersze rymowane
 
Frustracja
    Zbyt dużo tych wierszy, już mi słów brakuje, więc po prostu zwrócę uwagę na cytat, który najbardziej przykuł moją uwagę:

już bardziej nie mogę
wytrzymać
tych odłamków szkła
po których chodzę.

już więcej nie mogę
wysłuchać
tych twoich wiecznych
nudnych zawodzeń.

już dłużej nie mogę
wymyślać
tych naszych historii
kłamliwej Teraz.

nim się przemogę wybuchnę
tego, by zmienić się w proch
jest mnie za mało.


    Tak, zacytowałam cały wiersz, ponieważ jest niesamowity i ukazuje coś, co skomentuję później, poezja kieruje się własnymi prawami, konkretne wytyczne dotyczące składni i interpunkcji nie mają tu zastosowania.
 
Chirurgia
    Ostatni utwór, który zacytuję w całości, gdyż nie jestem w stanie go ocenić, tak bardzo mnie wzruszył, że uroniłam łzę, bije z niego ból, ale i świadomość bólu i okrucieństwa…

 rozkrawam się
trzęsę i drgam
wstrząsana łkaniem
własnym łamaniem
a w środku ja
zjedzona i mdła
wychudła z zieleni
w ogrodach cieni

kwiaty uschły
gdzie białe światło?
 
Ocena stylu
    Twoja twórczość odznacza się niebywałą świadomością , ogromnym zasobem wiedzy i bogatym słownictwem. Reprezentujesz naprawdę bardzo wysoki poziom i myślę, że nie powinnaś przestawać pisać, z treści Twoich prac wnioskuję, że umiesz radzić sobie z problemami, przelewasz ból na papier i to Cię ratuje. Cieszę się, że znalazłaś tak idealny sposób radzenia sobie z rzeczywistością. Niezwykle podoba mi się to, że zauważasz piękno natury, świat, nawet blask księżyca, gwiazd czy słońce, które mieni się w wodzie…

    Nie mogę podjąć decyzji innej niż postawienie Ci oceny celującej. Jak wspomniałam na wstępie, nie jest to typowa recenzja, ale myślę, że Cię nie zawiodłam. Mimo wszystko nie oceniałam interpunkcji, czemu? Już o tym wspominałam i popieram swoje słowa informacjami zaczerpniętymi od trzech nauczycieli języka polskiego, którzy wspierają mój rozwój, w poezji nie istnieją zasady i nie powinno się na nią patrzeć przez pryzmat literatury, liryka to nie epika.

Pozdrawiam, May


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WioskaSzablonów.