Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|117| Lewisite smells like geraniums

Edytuj post
W tym:
~ wielkość czcionki, wyjustowany tekst (2/10)
Zasadniczo jedynym plusem, jaki mogę tutaj wymienić, jest fakt, że czcionka ma odpowiednią wielkość i jest czytelna. Natomiast bardzo dużymi wadami są braki akapitów (pojawiły się one tylko w trzech postach i nie mam pojęcia, dlaczego później zanikły) oraz niewyjustowany tekst. Te dwie rzeczy bardzo pomagają w czytaniu. Bez tego czasami zdarzały się takie miejsca,  gdzie tekst mówiony zlewał się z opisem w kolejnym akapicie. Powinnaś więc nad tym popracować.

~ odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (7/10)
Powiem szczerze, że sam wygląd bloga na początku nie za bardzo zachęcił mnie do czytania. Jest jakby…  za prosty. Na dobrą sprawę składa się tylko ze zdjęcia, kilku kart, ułożonych poziomo, i samego posta. Patrząc jednak na treść opowiadania, jestem skłonna uznać, że jest to działanie zamierzone, więc nie będę się zbytnio tego czepiać.  
Bardzo dużym atutem są zakładki. Napisałaś je w dość intrygujący, wesoły i bardzo ciekawy sposób. Najbardziej podoba mi się zakładka, w której opisujesz siebie. Jest to napisane z porządną dawką humoru, zresztą tak, jak i inne zakładki. Jednak najbardziej podoba mi się pomysł z „Wąchającą Gazmaską”. Nie mam pojęcia, skąd się tam wzięła, ale skutecznie poprawiła mi humor, jak tylko ją zobaczyłam.
Treść (49/90)
W tym:
~ styl pisania (3/10)
                Uważam, że piszesz dość ciekawie, aczkolwiek błędy, jakie popełniasz, trochę psują całokształt. Nie twierdzę, że popełniasz je w każdym zdaniu, jednakże mimo wszystko ta ilość, która jest w opowiadaniu, trochę przeszkadzają w czytaniu. Nie wyłapałam żadnych błędów ortograficznych, co idzie na plus, ale znalazłam coś innego. Najlepiej chyba będzie, jak ci wypiszę te, które najbardziej rzucają się w oczy:
1.
„Dżungla oddycha razem z nimi i zabiera powietrze, zamiast je dawać”.
„ […] wbija zęby w szyję jeszcze żywej krowy, odgryza kawał mięsa i chłepcze krew z rozerwanej tętnicy.”
– Cały tekst jest pisany w czasie przeszłym, ale zdarzają się takie przypadki, że zmieniasz go na teraźniejszy, co jest dużym błędem.

2.
„Wisiała tak. I wisiała.
– Ogólnie nie za bardzo rozumiem, dlaczego rozdzieliłaś to zdanie. Lepiej by brzmiały połączone w jedno.

3.
Drabinka zaczęła się rozbujała się i rozkołysała na boki, a on omal nie spadł."
– Wydaje mi się, że nie trzeba tutaj tłumaczyć, co jest źle...

4.
„Chociaż Marcelina zapewniła ich, że nie weszli i nie wejdą w złą zieleń, nie mogli pozbyć się wrażenia, że soczyste grube liście i jaskrawe kwiaty mają w sobie coś dziwnie zwierzęcego. Że po przecięciu wilgotnej zielonej skóry […]. Że wystarczy […].
Że dżungla […].”
– Zamiast rozdzielać wypowiedź na wiele zdań, które rozpoczynają się od „że”, powinno się raczej użyć średnika, albo inaczej zbudować te zdania. Poza tym nie rozumiem, dlaczego rozdzieliłaś ostatnie zdanie, pisząc je w nowym akapicie. Być może jest to po prostu element, którego nie zauważyłaś przy sprawdzaniu, ale mimo wszystko jest to dość rażący błąd.

5.
„Poczekajcie aż dojdziemy do Rosenfield, tam połowa dziewczyn chce być jak Święta Natalia od Ostrzy. Połowa dziewczyn pali śmierdzące kapciem papierosy, żeby być jak ona.”
– Jak widać, przy sprawdzaniu pominęłaś tutaj powtórzenie zaznaczonej frazy.

6.
„Natasza mogła być beznadziejnym ojcem, ale jej metodom wychowawczym nie można było odmówić jednego: skuteczności.
– Nie za bardzo rozumiem, dlaczego Natasza została nazwana ojcem. W tym zdaniu po prostu brakuje logiki.

Jak więc widzisz, trochę tego jest, a jak pisałam, to tylko te najbardziej rażące.
Opowiadanie jest pisane w narracji trzecioosobowej. Na troje głównych bohaterów, dwoje jest tej samej płci (mówię o chłopakach). Przez to w niektórych miejscach ciężko się połapać, o którego z chłopaków Ci chodzi. Brakuje tam dodatkowych objaśnień, opisów. Zwróć na to uwagę przy pisaniu następnych rozdziałów.
Rozumiem, że bohaterowie są w dość trudnej sytuacji, co wpływa na ich zachowanie i mowę. Jednak uważam, że w niektórych miejscach jest zdecydowanie za dużo wulgaryzmów. Nie chodzi mi o całkowite pozbycie się ich, ale o ograniczenie. Czasami po prostu ciężko skupić się na treści, kiedy co drugie słowo czytelnik widzi jakieś przekleństwo.
                Mimo wszystko uważam, że sposób, w jaki opisujesz całą fabułę, jest w miarę ciekawy. Nikt z nas nie jest doskonały i oczywiście każdemu zdarza się popełniać jakieś błędy. Ważne, by potrafić przyjąć krytykę i cały czas się doskonalić. Wtedy będzie coraz lepiej i lepiej, aż w końcu dojdziesz do perfekcji.

~ fabuła (7/10)
Fabuła opowiadania jest w miarę ciekawa. Całość dzieje się w przyszłości. Świat jest zniszczony przez wojnę. Głównymi bohaterami są nastolatki w wieku od piętnastu do siedemnastu lat. Dwójka chłopaków, będąca przyszywanymi braćmi, podróżuje po dżungli. Znajdują domek pewnej staruchy, która prosi ich o odnalezienie jej wnuczki. Podczas poszukiwań trafiają do więzienia w pewnym miasteczku, gdzie znajdują dziewczynę. Cudem wydostają się z cel i uciekają.
Szczerze mówiąc, najbardziej zaciekawił mnie fakt, że każde z nich jest innej narodowości i mają inne charaktery, a mimo to potrafią się w miarę dogadać, co jest im bardzo potrzebne, patrząc na sytuację, w jakiej się znajdują. Jeśli chodzi o osobowość, to najbardziej ciekawi mnie Marcelina. Z jednej strony jest zaradną dziewczyną, która potrafi o siebie zadbać, a z drugiej łatwo pozwala ogarnąć się emocjom lub przechodzić załamanie psychiczne. To tak, jakby miała dwie twarze.

~ „prędkość akcji” (2/5)
Z tą „prędkością” u ciebie jest różnie. Raz opisywana akcja jest szybka, pełna wrażeń, a innym razem wlecze się jak mucha w smole. Na przykład bardzo ciekawie i żywo opisałaś sytuację, jak bohaterowie próbowali wydostać się z cel, ale mimo wszystko znaczna część tekstu jest po prostu za wolna, co po jakimś czasie może znużyć czytelnika.

~ sposób zaciekawienia czytelnika (2/10)
Trzeba naprawdę porządnie wczytać się w opowiadanie, żeby się zaciekawić. Jak mówiłam na samym początku, szablon nie za bardzo zachęca do czytania. Do tego błędy i liczne przekleństwa, które bądź co bądź nie pomagają czytać i tym samym wciągnąć się w historię. Większość rozdziałów kończyłaś w taki sposób, że nie za bardzo wiedziało się, o co chodzi i w sumie to jedynie nadawało chęć dalszego czytania. Wydaje mi się, że powinnaś troszeczkę popracować nad ciekawym zakończeniem posta, bo to właśnie głównie dzięki niemu najbardziej chce się czytać dalej, a chyba mi przyznasz rację, że fakt, iż starucha poczęstowała zupką chłopaków, nie bardzo zachęca do dowiedzenia się, co będzie dalej...

~ umiejętność tworzenia świata przedstawionego oraz jego bohaterów (7/15)
W niektórych miejscach brakuje opisów, które pomogłyby zrozumieć ten świat przedstawiony w opowiadaniu, ale jeśli ktoś się dobrze skupi, to jest w stanie to wszystko ogarnąć. Najbardziej chcę się tutaj doczepić do przedstawienia głównych postaci, a raczej do jego braku. Dziewczyna została przedstawiona w kilku zdaniach przez to, że chłopaki jej szukały i musieli podać jakiś opis. Natomiast pozostała dwójka to temat tabu. Na dobrą sprawę nie wiemy nic o ich wyglądzie. Plusem jest natomiast opis charakteru. Nie zawsze cechy charakteru są opisane wprost, ale każdy czytelnik może sam je wyłapać, na podstawie zachowań podczas różnych sytuacji. Tak więc pod tym względem nie mam zastrzeżeń.

~ opisy (4/10)
Opisy albo są bardzo dobre, albo nie ma ich w ogóle. W niektórych miejscach bardzo dobrze przedstawiasz wygląd krajobrazu, czy opisujesz jakąś sytuację, a innym razem tego brakuje. Zdarzały się takie momenty, gdzie był praktycznie sam tekst mówiony i aż się prosiło o jakieś dodatkowe informacje między danymi kwestiami.
Mam taką małą sugestię – spróbuj kiedyś coś napisać (może być to kawałek rozdziału albo zupełnie nie związany z tym blogiem tekst) z perspektywy bohatera, włącznie z jego odczuciami i myślami w danej sytuacji. Tego właśnie mi troszeczkę brakowało, czytając to opowiadanie – spojrzenia na sytuację oczami uczestnika zdarzeń. To tylko taka moja luźna sugestia.

~ zapis dialogów (4/5)
Tutaj praktycznie nie mam zastrzeżeń. Dialogi są odpowiednio wprowadzane. Dobrze przestrzegasz znaków interpunkcyjnych i w zasadzie nie zauważyłam miejsca, w którym byłoby coś źle zapisane.
Chciałam ci jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz. W dwunastym rozdziale wstawiłaś wspomnienie Nataszy. Zrobiłaś to w formie zdań zapisanych w cudzysłowie. Wydaje mi się jednak, że bardziej „czytelnie” było by, gdybyś użyła tutaj funkcji retrospekcji. Mogłabyś na przykład zaznaczyć cały ten fragment pochyłą czcionką, a tekst mówiony zapisać normalnie w dialogu. Wydaje mi się, że w ten sposób czytelnicy łatwiej połapaliby się w tym fragmencie.

~ interpunkcja (8/10)
Tutaj także nie mam dużo zastrzeżeń. Starasz się w odpowiedni sposób stosować znaki interpunkcyjne. Oczywiście każdemu zdarza się zapomnieć o jakimś przecinku czy postawić o jeden za dużo, ale takie drobne błędy nie przeszkadzają w czytaniu, jeśli jest ich mała ilość. Chciałam ci zwrócić jednak uwagę na parę „większych” błędów, które wyłapałam:
1.
„Teraz to on wyglądał najgorzej z całej trójki, strasznie blady nawet mimo ciemnej opalenizny, i z głębokimi cieniami zdającymi się zachodzić z oczu aż na policzki.
– Najlepiej byłoby rozdzielić tutaj dwa zdania, żeby wyglądało to w ten sposób:
„Teraz to on wyglądał najgorzej z całej trójki. Był strasznie blady, nawet mimo ciemnej opalenizny, i z głębokimi cieniami zdającymi się zachodzić z oczu aż na policzki.

2.
„Mads przystanął natychmiast, Sasza potknął się w rzadkim błocie.
– W tym przypadku dobrze by było albo dodać spójnik.

3.
„Tego
co było wcześniej nie.”
– Po pierwsze, zdanie rozłożyłaś na dwa akapity. To najprawdopodobniej pominięty błąd, ale dość rażący. Po drugie, zapomniałaś o dwóch przecinkach, które powinny się tutaj znaleźć. Poprawione zdanie powinno wyglądać tak:
„Tego, co było wcześniej, nie.”

I to by było na tyle. Tak, jak mówiłam, naprawdę nie ma ich za dużo, co naprawdę Ci się chwali.


~ spójność tekstu (12/15)
W samych rozdziałach tekst cały czas jest spójny i nie zauważyłam tam czegokolwiek, na co mogłabym Ci zwrócić uwagę. Jedynie w paru miejscach dostrzegłam małe przeskoki między zakończeniem jednego rozdziału a początkiem drugiego. Sprawy, o której pisałaś w ostatnich zdaniach poprzedniego posta, nie wyjaśniałaś na samym początku kolejnego, tylko dopiero po jakimś czasie. Czasami taki przeskok troszeczkę irytował i czytelnik  mógłby się zgubić w treści opowiadania. Nie jest to jednak widoczne, gdy czyta się pojedyncze rozdziały, ale mimo wszystko powinnaś nad tym troszeczkę popracować.

 Podsumowanie

Łącznie uzyskałaś 58 punktów, co daje ci ocenę dostateczną.

~ uwagi/rady dla autora opowiadania
Każdy z nas popełnia błędy i każdy z nas się uczy. Nie jesteś złą pisarką. Tak jak każdemu, czasami przysłowiowo podwinie Ci się noga, ale wierzę, że powoli dasz radę wyeliminować te błędy. Jednak, żeby tak się stało, musisz dużo ćwiczyć. Zwróć uwagę na rady, które wypisałam Ci wyżej i postaraj się więcej czasu poświęcić na sprawdzenie tekstu. Czasami najlepszym sposobem jest czytanie go na głos. Możesz wtedy wyłapać błędy, których normalnie się nie widzi.
Przede wszystkim jednak pamiętaj, że pisanie ma być dla Ciebie przyjemnością. Jeśli włożysz w opowiadanie swoje serce i emocje, to zarazisz nimi swoich czytelników i dzięki temu jeszcze bardziej ich zachęcisz do pozostania przy tobie. Tego Ci właśnie życzę :)

29 komentarzy

  1. Nie usunęłaś z nazwy "do sprawdzenia" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo powtórzeń.

    |117| Lewisite smells like geraniums.
    W tytułach/nagłówkach nie stawia się kropek.

    Powinnaś, więc nad tym popracować.
    A po co tu ten przecinek?

    Na dobrą sprawę, składa się tylko ze zdjęcia
    Ten też jest zbędny.

    jednakże mimo wszystko ta ilość, która jest w opowiadaniu, trochę przeszkadzają w czytaniu.
    Przeszkadza, bo ta ilość.

    „Dżungla oddycha razem z nimi i zabiera powietrze, zamiast je dawać.”
    Niepoprawnie cytujesz. Kropka powinna stać po znaku zamknięcia cudzysłowu, nie przed, nawet jeśli należy do cytowanego zdania.

    Niektóre cytaty są niewidoczne w widoku mobilnym, trzeba je zaznaczać.

    Ogólnie nie za bardzo rozumiem w tym miejscu, dlaczego rozdzieliłaś to zdanie.
    A w innym miejscu rozumiesz, dlaczego je rozdzieliła?

    a jak mówiłam to tylko te najbardziej rażące.
    Przecinek przed to.

    Nikt z nas nie jest doskonały i oczywiście każdemu zdarza się popełniać jakieś błędy.
    Paulo Ocenkoelho. (Takie zdanie pojawia się chyba we wszystkich waszych wpisach).

    Szczerze mówiąc najbardziej zaciekawił mnie fakt
    Przecinek przed najbardziej.

    patrząc na sytuacji
    Sytuację.

    a innym razem wlecze się, jak mucha w smole.
    Zbędny przecinek.

    żeby się zaciekawić.
    ;D

    Najbardziej chcę się tutaj doczepić do przedstawienie głównych postaci
    Przedstawienia.

    że chłopaki ją szukali
    Jej. Chłopaki szukały/chłopacy szukali. http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/chlopacy;1738.html

    Nie doczepiałabym się tego, gdybyś zamieściła jakieś zdjęcia w zakładce, ale takowych nie ma.
    Lol.

    Tak więc pod tym względem nie mam zastrzeżeń
    Brak kropki na końcu zdania.

    Opisy są albo ich nie ma.
    No, innych opcji nie ma. ;D

    może być to kawałek rozdziału, albo zupełnie nie związany z tym blogiem tekst
    Zbędny przecinek.

    w którym było by coś źle zapisane.
    Byłoby.

    Zrobiłaś to w formie zdań, zapisanych w cudzysłowie.
    Kolejny zbędny przecinek.

    że bardziej „czytelnie” było by
    Byłoby.

    Oczywiście każdemu zdarza się zapomnieć o jakimś przecinku, czy postawić o jeden za dużo
    Tak jak tutaj. ;) (Przecinek sprzed czy wylatuje).

    „Teraz to on wyglądał najgorzej z całej trójki, strasznie blady nawet mimo ciemnej opalenizny, i z głębokimi cieniami zdającymi się zachodzić z oczu aż na policzki.” – Najlepiej byłoby rozdzielić tutaj dwa zdania, żeby wyglądało to w ten sposób :
    „Teraz to on wyglądał najgorzej z całej trójki. Był strasznie blady, nawet mimo ciemnej opalenizny, i z głębokimi cieniami zdającymi się zachodzić z oczu aż na policzki.”

    Można też po trójki postawić na przykład dwukropek. I, oczywiście, przecinek przed nawet. // Zbędna spacja przed dwukropkiem.

    „Mads przystanął natychmiast, Sasza potknął się w rzadkim błocie.” – W tym przypadku dobrze by było albo dodać literkę „a” po przecinku, albo zamienić przecinek na spójnik.
    A natomiast spójnikiem nie jest. ;)

    Sprawę, o której pisałaś w ostatnich zdaniach poprzedniego posta, nie wyjaśniałaś na samym początku kolejnego, tylko dopiero po jakimś czasie.
    Jeśli nie wyjaśniłaś, to sprawy.

    Każdy z nas popełnia błędy i każdy z nas się uczy.
    Lol, znowu.

    Tak, jak każdemu czasami przysłowiowo podwinie Ci się noga
    Hmm. Ten przecinek raczej powinien być przed czasami.

    "zarazisz"
    Niepoprawny cudzysłów.

    Borze Zielony, jakie te wasze ocenki są urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shun, odpocznij :)
      "niezwiązany" łącznie.

      Usuń
  3. Hej!
    Dzięki za ocenkę. :) Niestety, nie jestem z niej zbyt zadowolona. Nie chodzi oczywiście o notę końcową (do której się nie odniosę, bo nie bardzo rozumiem sposób rozdzielania punktów), a o samą treść.
    Zmiana czasu w niektórych momentach była celowym zabiegiem stylistycznym.
    "Zamiast rozdzielać wypowiedź na wiele zdań, które rozpoczynają się od „że”, powinno się raczej użyć średnika, albo inaczej zbudować te zdania. Poza tym nie rozumiem, dlaczego rozdzieliłaś ostatnie zdanie, pisząc je w nowym akapicie. Być może jest to po prostu element, którego nie zauważyłaś przy sprawdzaniu, ale mimo wszystko jest to dość rażący błąd."
    Dlaczego?
    " „Poczekajcie aż dojdziemy do Rosenfield, tam połowa dziewczyn chce być jak Święta Natalia od Ostrzy. Połowa dziewczyn pali śmierdzące kapciem papierosy, żeby być jak ona.”
    – Jak widać, przy sprawdzaniu pominęłaś tutaj powtórzenie zaznaczonej frazy."
    Nie, nie pominęłam. Po pierwsze to dialog, po drugie - ewidentnie nie jest Ci znane pojęcie "powtórzenia" nie jako błędu, tylko jako środka stylistycznego.
    "Nie za bardzo rozumiem, dlaczego Natasza została nazwana ojcem. W tym zdaniu po prostu brakuje logiki."
    A ja się zastanawiam, co pomyślałaś, jak to przeczytałaś. Że pisałam na haju i naprawdę pomyliłam ojca z matką? xD (Rozumiem, że nie napisałam tego nigdzie wprost, ale rany, doczytałaś przecież do fragmentu, w którym pojawiła się Natasza. Naprawdę nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, że każe gówniarzowi nazywać się "ojcem", bo takie ma kaprycho?)
    "Jak więc widzisz, trochę tego jest, a jak mówiłam to tylko te najbardziej rażące."
    Uhm, ze wszystkich wskazanych przez Ciebie fragmentów tylko JEDEN był błędny. Pozostałe to albo pomniejsze niezręczności, albo niezrozumiane przez Ciebie środki stylistyczne.
    "Przez to w niektórych miejscach ciężko się połapać, o którego z chłopaków Ci chodzi."
    W których? Nie żebym negowała, po prostu jako oceniająca powinnaś mi to pokazać.
    "Głównymi bohaterami są nastolatki w wieku od piętnastu do siedemnastu lat. Dwójka chłopaków, będąca przyszywanymi braćmi, podróżuje po dżungli. Znajdują domek pewnej staruchy, która prosi ich o odnalezienie jej wnuczki. Podczas poszukiwań trafiają do więzienia w pewnym miasteczku, gdzie znajdują dziewczynę. Cudem wydostają się z cel i uciekają."
    Bby, przecież ja wiem o czym jest moje opko. xDDD
    "Na przykład bardzo ciekawie i żywo opisałaś sytuację, jak bohaterowie próbowali wydostać się z cel, ale mimo wszystko znaczna część tekstu jest po prostu za wolna, co po jakimś czasie może znużyć czytelnika."
    To zdecydowanie powinnaś była rozwinąć. Nie może być tak, że ocenianiu fabuły kilkunastorozdziałowego tekstu poświęcasz dwa mikroakapity, z czego połowa to (niepełne) streszczenie.
    "Natomiast pozostała dwójka to temat tabu. Na dobrą sprawę nie wiemy nic o ich wyglądzie."
    Uhm, opis wyglądu Madsa jest rozciągnięty na pół rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przepraszam, ale moim zdaniem takie odniesienie się do recenzji jest śmieszne. Jeśli zgłaszasz swojego bloga, zgadzasz się na wyrażenie opinii oceniającego. Jaki jest sens tego, abyśmy my poświęcały swój wolny czas na czytanie historii, która może się nam nie podobać, kolejnych kilka godzin na wyrażenie swoich myśli na jej temat, szukanie informacji dot. poszczególnych błędów, których nie jesteśmy pewne, wieczne szkolenie się w tej kwestii, skoro taki bloger i tak wszystko neguje i uważa, że ma racje. Jeśli ktoś wie, że to co robi jest idealne, po co prosi o recenzję??? Można samemu przeczytać i poprawić albo zastanowić się nad sobą i pokornie przyjąć krytykę, bo tu nie chodzi o to, co ty myślisz, tylko jak twoją pracę odbierają czytelnicy.
      Przepraszam, że to napisałam, nie chcę się z nikim kłócić, ale takie komentarze pod recenzjami tylko i wyłącznie świadczą o ich autorach...
      May
      P.s. tym bardziej, że my mamy swoje życie i poświęcamy dużą jego część i swoje serce wkładamy w pracę tutaj. Czytajcie regulamin i zastanawiajcie się, czy rozumiecie podpunkt 4 części dla zamawiających naszego regulaminu.

      Usuń
    2. Albowiem opinia łoceniajoncej jest święta i niepodważalna. Tag.

      Wrzućcie sobie w regulamin, że autor ocenianego bloga nie ma prawa wyrazić własnego zdania, nawet jak dostanie stek bzdur w ramach ocenki. *facewall*

      Usuń
    3. Mniej więcej, chcesz naszej opinii, to później jej nie neguj i nie podważaj. Logiczne, chyba...
      Jakbyś poszła do lekarza i by postawił diagnozę, a ona by ci się nie podobała, to zaczęłabyś ją negować i odmówiła przyjmowania leków???
      To my oceniamy i wyrażamy naszą opinię, jeśli ktoś chce sobie komentować zachowanie i posty innych, zapraszam taką osobę na forum internetowe. Nieszkodliwe i można naprawdę napisać wszystko.
      I jeszcze jedno, nie wiem dlaczego, wszyscy mówią, że to Skyfallgirl zawsze się czepia komentarzy, ja też zaczynam, bo uwierzcie, że to jest już zbyt dużo, niektórzy przekraczają granice... autorka powyżej ocenianego bloga napisała recenzję recenzji, ja się pytam, gdzie sens i logika? Jeśli ktoś uważa, że nie robi błędów, po co zgłaszać się do nas po recenzję? To jest nasz blog, nie wasz... nikt nie zmusza do zamawiania...

      Usuń
    4. Porównanie oceniającej do lekarza mnie zgniło tak bardzo, że aż musiałam wymieniać podłogę.

      Usuń
    5. Btw, punkt dziewiąty regulaminu dla zamawiających głosi:
      Po opublikowaniu recenzji jesteś zobowiązany do kulturalnego skomentowania jej.

      Nefariel kulturalnie skomentowała, więc w czym problem?

      Usuń
    6. "Jakbyś poszła do lekarza i by postawił diagnozę, a ona by ci się nie podobała, to zaczęłabyś ją negować i odmówiła przyjmowania leków???" Eee, tak? Znaczy, nie mam na myśli "wiem lepiej, co mi jest, od specjalisty, bo zdiagnozowałam się przez Internet i będę stosować lewatywy z kawy na raka", ale ja akurat np. bujam się z problemami laryngologicznymi od lat, odwiedziłam multum lekarzy i serio znam się na swoich objawach lepiej niż laik i jak mi jeden kretyn przepisał krople, no cóż, powiększające małżowinę, kiedy jednym z moich problemów był przerost małżowiny, to ich nie brałam, no bo litości.
      Inna sprawa, że porównanie amatorskiej oceniającej do lekarza specjalisty to poziom absurdu wywalony w stratosferę.
      "chcesz naszej opinii, to później jej nie neguj i nie podważaj" - jeżu, serio, nie wierzę, że można coś takiego napisać poważnie. Nie wiem, przychodzi ci do głowy, że ktoś chciałby SENSOWNEJ opinii, a jak sensowna nie jest, to MA PRAWO to powiedzieć? Jak się tak boicie krytyki, wyłącznie sobie komcianie i pławcie się w kółeczku własnej adoracji i przekonaniu o swojej wspaniałości.
      "autorka powyżej ocenianego bloga napisała recenzję recenzji, ja się pytam, gdzie sens i logika" - na pewno nie w tej ocence *badum-tss* Wiesz, jakby ocenka była dobra, nie trzeba byłoby pisać jej "recenzji".
      "Jeśli ktoś uważa, że nie robi błędów, po co zgłaszać się do nas po recenzję?" - Jakoś nie zauważyłam, żeby Nef napisała, że w ogóle nie robi błędów, tylko że wytykacie jej to, co błędem nie jest.
      "To my oceniamy i wyrażamy naszą opinię, jeśli ktoś chce sobie komentować zachowanie i posty innych, zapraszam taką osobę na forum internetowe" - a inni mają prawo wyrazić swoją opinię na temat waszej opinii. Tutaj, a nie na forum internetowym (o co zakład, że jakby robiono to na jakimś forasku, byłby płacz, że obgadują za plecami?).
      Zresztą w ogóle nie wiem, po co polemizuję z tym komciem, bo trudno mi uwierzyć, że można coś takiego napisać na serio.

      Usuń
    7. May, dla własnego dobra... Nie. Po prostu.

      Usuń
    8. Ja jestem na etapie miłosierdzia, rozgrzeszania siebie samej, ale ty nie musisz się w to plątać i po prostu nie komentuj.

      Usuń
    9. Alex Vito to kolejna na Recenzowisku oceniająca, która najpierw powinna wrócić do książek i nadrobić zaległości. Zdobyć wiedzę i dopiero wtedy zacząć pisać ocenki, bo dopiero wtedy jej praca do czegoś się przyda. To po pierwsze.

      Po drugie, jak można mieć pretensje do autora bloga za to, że odniósł się do oceny? Że uznał, iż oceniający ma problem z czytaniem ze zrozumieniem i się nie przyłożył, podając dokładne argumenty. A tu nikt z załogi nie odpowiedział na argumenty, tylko od razu hurrr durrr jag mogłaś, Nefariel. Jag mogła ci się ta "praca" nie spodobać?! Jag możesz wyrażać własną opinię?! Wstydź się.

      Usuń
    10. Prosiłas mnie Nefariel o wystawienie MOJEJ opinii na temat swojego bloga i ja to zrobiłam. Wypisałam ci to, co uważam, że trzeba było tutaj zaznaczyć i co przeszkadzało mi czytając to opowiadanie. Nie bronię nikomu krytykować tego, co napisałam. Z drugiej strony ja teraz nie zgadzam się z niektórymi twoimi wyjaśnieniami i tez mam do tego prawo. Nie mam zamiaru teraz podważać twoje argumenty, bo nie o to w tym chodzi i nie chcę rozpocząć nowego sporu.
      Jeżeli uważasz, że źle napisałam tą recenzję, to możesz po upływie jakiegoś czasu zgłosić się jeszcze raz do innej osoby (nie pamiętam teraz dokładnie jaki ma być dostęp, ale wszystko maszw regulaminie).
      ~Alex

      Usuń
    11. Tylko o to chodzi, że dyskutowanie to nie od razu spór. Ja na przykład jestem ciekawa, z czym się nie zgadzasz. Że powtórzenia to środek stylistyczny i że streszczenie jest bardzo wartościową częścią ocenki?

      Ale tu jest przewrażliwiona i dzika atmosfera. Rety. Większość od razu trzęsie portkami.

      Usuń
    12. May, Skyfall, właśnie nowa recenzentka, Alex Vito, kulturalnie odpowiedziała na komentarz Nefariel.
      Da się? Da się!
      Naprawdę, szacuneczek, Alex, że potrafisz się normalnie wysłowić i pogodzić z tym, że ktoś ma inne zdanie. Tylko to pierwsze, co napisałaś... Wiesz, w niektórych kwestiach, możesz się z autorką spierać - tam, gdzie odbieranie historii zależy wyłącznie od gustu czytelnika. W innych momentach, jeśli są sztywne zasady, np poprawności, raczej nie.
      I "twoich argumentów"* ;)

      Usuń
    13. Nie twierdzę, że jakakolwiek dyskusja sprowadzi spór. Po prostu uważam, że takie przepychanki w argumentach są po prostu bez sensu. Poza tym atmosfera pod tym postem juz nie jest taka, jak być powinna, więc wolę nie robić czegoś, co tylko ją pogorszy. Zwłaszcza, że ocenka jest już wystawiona i jej nie zmienię.

      Usuń
    14. No, spór tutaj jest wtedy, jak autorki ocen mówią, że mają rację, jeśli nie mają. Na WS tez tak jest, to nie tak, że tylko tu są dyskusje. xd
      Teraz możesz jedynie poprawić błędy wypisane przez Shun.

      Usuń
    15. Wiem o tym i zrobię to, tylko potrzebuje się dostać do komputera, bo na telefonie Blogger strasznie mi się zacina.

      Usuń
  4. Hehehe, fajny macie tok "rozumowania". Wasza opinia jest najwaszejsza i nikt i nic nie może z nią dyskutować, bo z założenia nie ma racji. Kiedy ktoś rozmawiać będzie próbował, wy zachowacie wymowne milczenie (lub prościej: olejecie autora ciepłym moczem). Rozumiem - ludzie są za głupi, żeby z wami polemizować. Wyrazy współczucia dla głupoty, z jaką musicie się mierzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całym szacunkiem, ale żadna z nas w ten sposób nie myśli. Oczywiście każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie na temat ocenek, które piszemy. Z resztą jest nawet o tym mowa w regulaminie. Bardziej chodziło o bezsensowne przepychanki słowne i wyśmiewanie się (bo chyba tak trzeba to nazwać) z naszej opinii.
      Nikt nikogo nie uważa się tutaj za lepszego od innych.

      Usuń
    2. Tak, Alex, Ty masz jeszcze trochę zrozumienia w sobie. Ale Twoje niektóre (!) koleżanki najwidoczniej nie.

      Usuń
    3. Ale spójrzcie na to też z drugiej strony - jeśli ktoś ciągle czyta takie komentarze, to może się w końcu zdenerwować.

      Usuń
    4. Przy pierwszym komentarzu z wypisaniem błędów? Jakby się tak przyznały do błędu zamiast dyskutować, że mają rację, to by przecież nie było żadnej rozmowy. A jak zamiast poprawić błędy piszą komcie, że same hejtery wokół...
      PS Alex, popraw błędy, które wypisała Ci Shun. ;)

      Usuń
  5. Bo przyznanie się, że się odwaliło byle jaką ocenkę na pół gwizdka jest zbyt trudne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z "argumentacji" May solidnie śmiechłam, ale to podsumowały już Leleth i Skoiastel, więc nie będę po niej powtarzać. Poproszę tylko o wypunktowanie, w których momentach byłam niekulturalna.
    Odniosę się za to do wypowiedzi Alex Vito:
    "Z drugiej strony ja teraz nie zgadzam się z niektórymi twoimi wyjaśnieniami i tez mam do tego prawo. Nie mam zamiaru teraz podważać twoje argumenty, bo nie o to w tym chodzi i nie chcę rozpocząć nowego sporu".
    Ależ jak najbardziej o to w tym chodzi! O wzajemną pomoc w doskonaleniu się. Dlatego chętnie dowiem się, z którą częścią mojej polemiki się nie zgadzasz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociażby kwestia tego "ojca". Nataszę opisujesz w kolejnym rozdziale, więc czytając samą tą kwestię (co jest równoznaczne z czytaniem po kolei, a nie wiem jak ty, ale ja właśnie tak robię) jest ona nie zrozumiała i nie logiczna. Takie jest moje zdanie na ten temat.
      Przepraszam Nefariel, ale nie mam czasu po raz kolejny zagłębiać się w to wszystko. Tę recenzję napisałam juz jakis czas temu i nie mam jak teraz do tego wracać. Naprawdę za to przepraszam.

      Usuń
    2. Cóż, jak chcesz. Wprawdzie nie stawia Cię to w dobrym świetle jako oceniającej, ale przynajmniej utrzymujesz jako taki poziom rozmowy.

      Usuń

© Agata | WioskaSzablonów.