Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|118| Tylko ludzie, w których jest siła walki, są zdolni przetrwać i osiągnąć swój cel.

Edytuj post
Wygląd (18/20)

~ wielkość czcionki, wyjustowany tekst (10/10)

Tekst jest pięknie wyjustowany, są akapity, wcięcia, wszystko. Czcionka co prawda jasna i z rzędu tych mniejszych, ale jednak tak dobrana, że nie mam problemów z czytaniem. Naprawdę widać, że starasz się, by blog wyglądał estetycznie, a teraz nie zdarza się to zbyt często.

~ odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (8/10)

Obecnie dominują ciemne kolory, co jak najbardziej wydaje się odpowiadać tematyce bloga. Szablon robisz sama – naprawdę zazdroszczę tej umiejętności. Nagłówek, ogółem mówiąc, jest w porządku, choć napis wydaje mi się być trochę oderwany od całości.
Boczne paski są szerokie i na początku mogą przerazić swoją obfitością, ale ostatecznie na nich też wychodzisz na plus. O co mi chodzi? Mianowicie, dobrze wiesz, jak nimi zainteresować czytelnika. Opis po prawej stronie nie jest sztampowy, więc jego długość nie gra już roli. Czcionka jest malutka z wiadomych powodów, ale moje biedne oczy po północy nie są już zbyt entuzjastyczne do odczytywania jej. Pokazywanie postępów w pisaniu to dobry pomysł, wydaje się być dużym ukłonem w stronę czytelników. Zakładek w menu ogólnym jest dużo i początkowo zastanawiałam się, czy aby wszystkie są konieczne. Gdy już je sprawdziłam, okazało się, że i owszem, choć ja przemyślałabym zmianę nazwy „Waszych blogów” - brałam ją za rzecz równoważną ze spamem. Coś w stylu „Listy czytelniczej” lub starej, dobrej zakładki „Czytam” byłoby według mnie bardziej zrozumiałe po pierwszym rzucie oka.
Wracając do ogólnych cech szablonu. Wydaje się może nie tyle skomplikowany, ale rozbudowany. Bohaterowie doczekali się własnej strony. Dużo osób się temu sprzeciwia. Ich życiorys, wygląd i charakter powinniśmy poznawać we właściwej treści powieści, a nie z przerobionych kart, prawda? Ty jednak na końcu dodałaś, że jest to tylko forma przypomnienia i faktycznie może to być pomocne. Mimo wszystko sądzę jednak, że opis wyglądu i charakteru jest zbędny, za to krótka metryka jak najbardziej przydatna.
Wspomnę jeszcze słowem o tym, że na blogu znajduje się kilka opowiadań. Jestem pod sporym wrażeniem organizacji tego wszystkiego. Prosto dotrzeć do tego, co nas interesuje.



Treść(82/90)

~ styl pisania (10/10)

Zdecydowanie łatwiej jest wytykać błędy. Jeśli dostajemy do edycji dobry tekst, pojawia się problem. W końcu w recenzji trzeba napisać coś wartościowego, stwierdzenie „jest super” nie wystarczy. A mówię to, żeby uprzedzić, iż mogę się tu czepiać szczegółów. Co oczywiście nie znaczy, że nie jest super.
Stylu nie mam jednak jak krytykować. Jest naprawdę w porządku. Jak sama pisałaś, chcesz tworzyć coś na poziomie. Mimo że wiesz, iż niektórych może to odpychać, nie rezygnujesz z opisów ani innych „spowalniaczy akcji”. Nadajesz powieści właściwy kształt i słowo „powieści” jest tu kluczowe. To nie jest jedno z milionów internetowych opowiadań, które za grosz nie przypominają prawdziwej książki. Zapewne na Twojej literackiej drodze jeszcze wiele godzin spędzonych na pisaniu i poprawianiu już powstałych fragmentów, ale już jesteś na wysokim poziomie. Błędów stylistycznych niemalże nie dostrzegłam i wszystko było zrozumiałe. Jeśli chodzi o logikę samej treści, to gdy tylko znalazłam coś, do czego mogłabym się przyczepić, pojawiał się następny akapit zawierający wyjaśnienie tej kwestii.
Zerknąwszy na moje notatki, mogę jeszcze powiedzieć, że zauważam poprawę pomiędzy początkami a bieżącymi rozdziałami. Tam częściej zdarzały się błędy, chociażby interpunkcyjne, ale także bardziej różnorodne – na przykład w dialogach mieliśmy źle lub mało określone podmioty:

Cardona był pewny, że stało się coś złego i zamierzał wydusić to z Luke'a, nawet siłą.
         —Tony wyszedł na wolność — wyszeptał po chwili, czując palącą potrzebę podzielenia się z kimś tą informacją.

Patrząc na cały kontekst, wiemy, że wypowiada się Luke, ale z treści i budowy zdań wynika, że robi to Cardona. Taki błąd powtarzał się na początku, ale ostatnio już go nie dostrzegam.
Podsumowując, Twój styl nie jest lekki, ale idealnie wpasowuje się w ramy opowieści. Jako że ostatnio widzę poprawę, a błędów jest niewiele, daję fulla.

~ fabuła (10/10)

Trafił mi się prawdziwy majstersztyk. Za nami dopiero dwa (choć co prawda obfite) rozdziały, a już tyle się dzieje. Aż boję się pomyśleć, co będzie dalej. Z pewnością kryminalistyka otwiera przed twórcą szeroką furtkę, ale trzeba umieć dobrze to wykorzystać. Tobie się to udaje, a jesteśmy jeszcze na początku.
Szczerze powiedziawszy, trochę obawiam się tej postapokaliptycznej drugiej części, ale wynika to z osobistych względów. Nie przepadam za tym, gdy świat przedstawiony nagle diametralnie się zmienia. Gdy książka zdoła mnie utwierdzić w danym uniwersum, choćby było surrealistyczne, nie podoba mi się tego nagłe załamanie. Ufam jednak, że Ty rozegrasz to stopniowo i nie odczuję nielubianego szoku.

~ „prędkość”akcji (5/5)

Mamy tu dość specyficzną tematykę, którą, według mnie, dobrze realizujesz. Pokazujesz nam świat policjantów, przestępców i niewyjaśnionych zagadek, a to ma w sobie ogromne pokłady akcji. Nie pędzisz jednak, wplatasz poboczne wątki, rysujesz przed nami „normalne” aspekty życia bohaterów. Jeśli określiłabyś dziedzinę bloga jako stricte kryminalną, można by się nawet kłócić, że tych dygresji jest za dużo. Na szczęście nic takiego nie mówiłaś. Czytelnicy mają się spodziewać także obyczajówki i romansu, co bardzo umiejętnie łączysz. Równocześnie już zdążyłaś zaciekawić sprawą i mam nadzieję, że pojawi się o niej więcej informacji.

~ sposób zaciekawienia czytelnika (8/10)

Jaki jest lepszy sposób zaciekawienia czytelników niż zagadkowe, masowe morderstwo? Po wprowadzeniu tego wątku faktycznie chce się pochłaniać kolejne rozdziały z nowymi informacjami. Na początku, mimo że piszesz dobrze i nic od bloga nie odpycha, nie ciągnęło mnie do komputera i odpalania dalszej treści. Nie odbieraj tego jako narzekania, bo było ciekawie i w porządku. Po prostu ta powieść nie jest czymś lekkim i na wciągnięcie potrzeba czasu.
Sami bohaterowie zachęcali do przeżywania ich dalszych losów, jednak pierwsza sprawa mało mnie zainteresowała. Była chyba zbyt pospolita i za mało zarysowana, żeby móc się nad nią zatrzymać i spróbować samodzielnie rozwiązać. Możliwe, że tak miało być, bo nie była niczym ważnym, a jedynie uzupełnieniem. Sądzę jednak, że podanie większej ilości informacji do przemyślenia bardziej by mnie nakłoniło do czytania bloga. Teraz, podczas zagadkowego morderstwa, już mam ich multum.

~ umiejętność tworzenia świata przedstawionego oraz jego bohaterów (14/15)

Rzeczywistość Silent Glade została dobrze przedstawiona. Wymyśliłaś własne miasto i porządnie przyłożyłaś się do jego dopracowania. Opisy (o ile pamiętam, to głównie te z drugiego rozdziału) pozwalają nam poczuć pęd metropolii, spokój parkowych zakątków i bijące serca mieszkańców. Oni też są ciekawymi indywidualnościami. Bez oporów uwierzyłabym, że któryś z nich to mój nowy sąsiad, czyli postać z krwi i kości. Jedynie Jacob jest dla mnie bezosobowy – co prawda idealny facet, ale w moim odbiorze bez charakteru.
Mogłabym się tu porozpływać nad naturalnością dialogów. Rozmowa z właścicielem lombardu – cudo. Jedynie podczas kłótni C&C coś mi nie pasowało w wypowiedziach Catii, ale to była tylko jednorazowa sytuacja.

~ opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (10/10)

Pojawia się dużo rozbudowanych opisów, więc umiejętności ich tworzeniach Ci nie brakuje. Mimo że stanowią one większość tekstu, ten wcale nie jest żmudny. Pozwolę sobie jednak (a może jedynie) omówić rzeczy, które nie do końca grają.

Od zawsze dzielnie wspierała ukochanego we wszystkim, co robił, a z sukcesów cieszyła się tak mocno jak on sam. Był jednym z niewielu ludzi, którym bez względu na wszystko nie potrafiłaby źle życzyć. W gruncie rzeczy Morgan często kierowała się gniewem i zazdrością, była mściwa i podła dla ludzi, którzy jej nie szanowali. Umiała wybaczać, ale nigdy nie zapominała wyrządzonych krzywd. Nie każdy miał tę przyjemność, by poznać Catherinę od przyjacielskiej, wrażliwej strony. Nie każdy był w stanie dostrzec ogrom jej zalet czy zasłużyć na szacunek. Choć uchodziła za cudowną, dobrą osobę w wyjątkowych przypadkach potrafiła ostro zajść za skórę. I wcale się tego nie wstydziła. Wyznawała zasadę, że jeśli ktoś gnębi ciebie, ty masz prawo zgnębić jego. Pod warunkiem, że umiesz zrobić to tak, by nie złamać prawa.

Opis sam w sobie jest w porządku. Pogrubione fragmenty wydają mi się jednak sobie przeczyć.
Opisanie Silent Glade w rozdziale 2(1) mnie kupiło. Bardzo ładne przejście od opisu do właściwej akcji. Dysponujesz też bogatym słownictwem – jak mówiłam, opisy są na wysokim poziomie.

~ zapis dialogów (4/5)

Dialogi są zapisane poprawnie. Jedyna rzecz, która burzy ogólnie przyjęty porządek, to narracja po dialogu. Przyjmuje się, że można ją prowadzić w tym samym akapicie, ale wtedy, gdy dotyczy ona osoby mówiącej.

A, więc to na nich ostatecznie postawiłeś? — Teraz wyraźnie interesowała się sprawą. Miała czysty umysł i ogromną chęć na rozmowę o wszystkich szczegółach związanych ze ślubem.

Tutaj wszystko jest w porządku (choć u Ciebie to raczej krótki przykład narracji po dialogu).

Proszę opowiedzieć dokładnie, co się stało — zapytała spokojnie Morgan. Świadek nadal siedział na ławce, był blady i wystraszony. Nie należał do silnych psychicznie bądź zobaczenie nieboszczyka odcisnęło na nim duże piętno. Po ponad godzinie powinien nieco oswoić się z sytuacją, a on nadal trząsł się i jąkał. Wyglądał bardziej na zlęknionego dziesięciolatka niż dorosłego, czterdziestoletniego mężczyznę.

Tutaj akapit powinien skończyć się na zapytała spokojnie Morgan. Potem opowiadasz już o działaniach świadka, który nie był autorem wypowiedzi, więc należy mu się osobny akapit.

Nie jest to duży błąd – tak naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć, ile osób stosuje się do tej reguły, ale jednak ona istnieje, więc zwracam uwagę. Panuje też przekonanie, że zbyt długa narracja po dialogu po prostu powinna się znaleźć w nowym akapicie, gdyż wygląda wtedy estetyczniej.

~ interpunkcja (6,5/10)

Interpunkcja to mój konik, więc mogę mieć dużo uwag.
Stosujesz się do podstawowych reguł – zdziwiłabym się, gdyby tak nie było. Przecinków przed „że”, „gdyż”, „ale” nie brakuje. Pojawia się u Ciebie jednak kilka częstych błędów.
Zasada jest taka, że zazwyczaj rozdzielamy przecinkami wszystkie zdania podrzędne, więc... jeśli widzisz czasownik w formie osobowej, to oddzielasz go przecinkiem (nie mówię tu o przykładach ze spójnikami typu „i”, a o zdaniach złożonych w bardziej skomplikowany sposób).

Wstępnie powiem, że zmarła pięć dni temu, a dokładne informacje przekażę jak zbadam ją u siebie.
Wstępnie powiem, że zmarła pięć dni temu, a dokładne informacje przekażę, jak zbadam ją u siebie.

Nie skrzywił się, mimo iż wiedział na jak wielki ból kobieta została narażona przed śmiercią.
Nie skrzywił się, mimo iż wiedział, na jak wielki ból kobieta została narażona przed śmiercią.

Wyraz „jak” może być dość problematyczny. Czasami porównujemy coś, nie tworząc zdania złożonego, np. „jasne jak słońce”. Wtedy nie używamy przecinka przed „jak”. Wyżej mamy jednak przykłady, gdy wprowadzamy zdania podrzędne i wtedy przecinek musi się pojawić.

Colin przez moment wahał się czy postąpi dobrze, zostawiając Catherinę samą na nieznanym terenie.
Colin przez moment wahał się, czy postąpi dobrze, zostawiając Catherinę samą na nieznanym terenie.

Podobnie sprawa ma się z „czy”. Jeśli wprowadza zdanie składowe – piszemy przecinek, a jeśli łączy elementy współrzędne, które się wzajemnie wykluczają („pies czy kot”, ale także Idziesz czy wolisz zostać”) – nie (to dość uproszczone tłumaczenie).

Są też bardziej skomplikowane przykłady, kręcące się zazwyczaj wokół zdań wielokrotnie złożonych. Nie będę rozkładać wszystkiego z osobna – chodzi o to, by rozdzielać przecinkami zdania podrzędne lub wtrącenia.

Jednak, gdy rankiem nie napisał do niej SMS-a, a potem nie odbierał telefonów zaczęła się poważnie niepokoić.
Jednak, gdy rankiem nie napisał do niej SMS-a, a potem nie odbierał telefonów, zaczęła się poważnie niepokoić.

Gdy poszukiwani zorientowali się, że nie są sami było już za późno na ucieczkę.
Gdy poszukiwani zorientowali się, że nie są sami, było już za późno na ucieczkę.

Z jednej strony zdania podrzędnego dałaś przecinek, ale nie zamknęłaś tego wtrącenia kolejnym przecinkiem (najprościej to zauważyć/zrozumieć za pomocą wykresu zdania).

Gdy znaleźli się już wystarczająco blisko drzwi, policzyli do trzech po czym bardzo szybko je otworzyli i błyskawicznie weszli do środka.
Gdy znaleźli się już wystarczająco blisko drzwi, policzyli do trzech, po czym bardzo szybko je otworzyli i błyskawicznie weszli do środka.

Bardzo szybko je otworzyli to już kolejna czynność, więc też musi być oddzielona przecinkiem.

Bonnet przez cały wieczór nie odbierał telefonu, nie napisał SMS-a, ani nie oddzwonił .
Bonnet przez cały wieczór nie odbierał telefonu, nie napisał SMS-a ani nie oddzwonił .
Za to przed „ani” w takich sytuacjach nie stawiamy przecinka, a pojawia się on u Ciebie kilka razy.

~ spójność tekstu (15/15)
Wydaje mi się, że wcześniejsze podpunkty pokazują, że tutaj wszystko jest w porządku. Nie ma błędów merytorycznych, a akcja jest płynna. Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że tutaj ta ciągłość akcji ma ogromne znaczenie – właśnie przeczytałam prolog po raz kolejny i próbuję go połączyć z całością (bo wierzę, że się łączy).


Podsumowanie

W sumie zdobyłaś 100,5 punktów. Jest to ocena bardzo dobra.
~uwagi/rady dla autora opowiadania

Tworzysz coś naprawdę na poziomie i oby tak dalej. Widać, że wkładasz ogrom pracy w treść, jak i usystematyzowanie wszystkiego. Zdarzają Ci się potknięcia, ale to rzecz normalna. Liczę, że powyższa recenzja, oprócz ogólnego zachwytu, wskazała Ci też rzeczy, które należałoby poprawić. Moc uścisków i buziaków xx

13 komentarzy

  1. Tyle treści, nie wiem od czego zacząć;D To może od końca.
    Wydarzenia z prologu jeszcze przez długi czas nie będą miały powiązania z całością. Dopiero koło 7 rozdziału, więc... jeszcze sporo rozdziałów przed tym;D
    Przecinki od zawsze były moją zmorą i wąptię, że kiedykolwiek to ogarnę :D Czytelnicy mi je wytykają i dzięki temu trochę się już w tym podszkoliłam. Ta notka też mi na pewno pomoże, także dziękuję. Zwrócę większą uwagę na to 'jak' i 'czy'.
    Początek rzeczywiście mógł nie być powalający, ale chciałam w ten sposób przedstawić bohaterów, pokazać jakie relacje ich łączą i tak dalej. Dlatego ten wątek kryminalny był dość słaby. Myślę, że nadrobię tą aktualną sprawą ;)
    Zmieniłam nazwę tej zakładki, rzeczywiście mogła kojarzyć się ze spamem. Dziękuję, że zwróciłaś na to uwagę;)

    Bardzo się cieszę z takiej pozytywnej oceny! Ogólnie niewiele rzeczy mi tutaj wytknęłaś, więc mogę być chyba z siebie naprawdę zadowolona;D To dopiero początek tego mojego dzieła, ale skoro już tutaj zostaje tak pozytywnie odbierane, to mam nadzieję, że dalej będzie tylko lepiej! ;)

    Dziękuję za przeczytanie, poświęcony mi czas i tą ocenę. Bardzo się cieszę! ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. A, no i oczywiście nie mam nic przeciwko zmianie oceniającej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wcale się nie dziwię, że Ruda dostała celującą, bo na to zasługuje! Jej blog jest naprawdę na bardzo wysokim poziomie i jak dla mnie powinna dostać fulla ze wszystkich podpunktów :D
    PS. Mała prośba/uwaga do Waszego bloga. Nie dało by rady powiększyć czcionki? Ta jest naprawdę bardzo mała i ciężko się czyta bez powiększania strony... ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam powieść Rudej ^^ Gratulacje, oby tak dalej! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. A jednak chyba nie dostałam celującej x[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, zmienił nam się system oceniania i niestety odrobinę spadasz. Według mnie wciąż jednak zasługujesz na ocenę co najmniej bardzo dobrą =)

      Usuń
  6. Czemu oceniająca nie poprawiła błędów w swojej ocenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może nie siedzi na komputerze 24/7 jak niektórzy i nie sprawdza.

      Usuń
    2. A dlaczego komcie zostały usunięte? Przecież Shun poprawiła błędy, a jej praca nie została uwzględniona w treści oceny, mogłyście chociaż komcie zostawić.

      Usuń
    3. Jej praca została uwzględniona już 4 dni przed napisaniem Twojego komentarza :)

      Usuń
  7. Dziękuję za wskazanie błędów. Jeśli chodzi o system oceniania, to działałam jeszcze według starszej skali, gdyż recenzja powstała jakiś czas przed opublikowaniem.
    Pozdrawiam, Dee

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlaczego wcześniej w ocenie było napisane, że autorka otrzymała ocenę celującą, teraz jest "bardzo dobra", a w tagach "dobra"? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ zmienił się regulamin, nastąpiło to na dniach i Deedee nie zauważyła, a poza tym z tego co wiem, pisała recenzję wcześniej i po prostu z biegu dodała. Przypadkowe przeoczenie, gorzej niż z tegorocznymi wyborami miss być nie może. :P słabo wyszło, ale ludzka pomyłka.
      May

      Usuń

© Agata | WioskaSzablonów.