Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!

04.08.2017 r. — przewidywana data opublikowania oceny bloga Niania Louis Tomlinson.


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|116| Diabolic

Edytuj post
Adres bloga: http://diabolic-fanfiction.blogspot.com/
Adminka: Katherine S.
Wygląd ( 14/20)
Czcionka 9/10 
 Rozmiar przyzwoity, robisz akapity, wręcz mam wrażenie, że jest ich zbyt dużo, ale omówię to później. Tekst jest wyjustowany, więc nie mam zastrzeżeń.

 Kolor 5/10
Szablon został zamówiony, więc nie będę się czepiała, choć myślę, że jest zbyt ciemny i nie podobają mi się jasne litery na ciemnym tle, ponieważ nie jest to biała czcionka, lecz coś bardziej idącego w szarość, bardzo ciężko mi się czytało. W zakładkach jest wszystko, czego można oczekiwać, podoba mi się przejrzyste archiwum.

Treść ( 58/90)
 Styl 4/10
Tutaj moim zdaniem zaczynają się schody. Ogólnie rzecz biorąc nie miałam wrażenia, że czytam pracę grafomanki, poziom jest znośny, ale robisz błędy.  
Bez żadnego ale kupujesz to wszystko. Sądzę, że w tym zdaniu słowo 'ale' właśnie powinno być w cudzysłowie, ponieważ nie wygląda ono ładnie. Taka niezgrabność, gdyż błędem tego nie nazwę.
Uśmiechnęła się.
Odbierając to za „tak”, wzięłam portfel i telefon, chowając je do torebki.
– Jest za droga – jęknęłam, kiedy Tiff wciskała mi w ręce czarną sukienkę.
– Ugh, ty tylko umiesz narzekać. Jutro idziesz do pracy, więc nadrobisz straty w majątku! Nie bądź jedną z tych świętoszek. - Po pierwsze nie toleruję "słów" typu ugh, gdyż nie znajdziesz ich w słowniku, nie jest to typowy wyraz dźwiękonaśladowczy, takie... określenia(?) świadczą o tym, że autorowi brakuje słów, nie rozmawiasz na podwórku, lecz publikujesz opowiadanie. Ale nie to najbardziej razi w oczy, a fakt, że nie zrobiłaś przejścia, zmieniłaś w dialogach sytuację, jest to niepoprawne, gdyż powinnaś dodać jakieś zdanie, dzięki któremu stylistycznie i zrozumiale zmieniasz miejsce i czas, to nie jest retrospekcja, cały czas wspominasz. 
Wzięłam prysznic i zrobiłam lekki makijaż, po czym związałam włosy w luźnego warkocza (w warkocz). Wróciłam do pokoju i stanęłam przed szafą, zastanawiając się jaki strój byłby odpowiedni. W końcu zdecydowałam ubrać się w ołówkową spódnicę sięgającą do kolan, białą koszulę, którą zapięłam od samej góry do dołu, pozostawiając jeden guzik przy szyi rozpięty. Włożyłam ją w spódnicę. Rozpuściłam włosy i związałam je w koka na czubku głowy. Założyłam czarne szpilki, żakiet, zebrałam do torebki najpotrzebniejsze rzeczy, ostatni raz spojrzałam w lustro.

Efekt? W porządku.
Już o tym pisałam, po co zrobiłaś kolejny akapit? Akapit oddziela myśli, ale zamyka aspekt, scenę, a nie działa jak kropka, z pewnością tutaj właśnie ona byłaby idealna, popracuj nad tym, a także nad... po co opisujesz każdą kolejną czynność? Dwa razy zmieniłaś bohaterce fryzurę w akapicie, który ma sześć czy siedem zdań. To jest przesada...
Mieszasz czasy i zauważyłam to niejednokrotnie. Przykładem może być to zdanie:  Wezwała kogoś, kto ma na imię Sean. Jeśli całe opowiadanie napisane jest w czasie przeszłym, nie możesz wplatać pojedynczych wypowiedzeń w czasie teraźniejszym, bo to jest błąd i to nie byle jaki...
Dalej znów mieszasz czasy, a ja nie mogę zrozumieć, w jakim celu?
Sean jest wysokim blondynem z niebieskimi oczami. Ubrany jest w garnitur, pod marynarką ma jasnoniebieską koszulę i dopasowany krawat.

Naprawdę nad tym popracuj, bo ciężko się czyta

Fabuła 7/10
Niebanalna, choć nie zaskoczyła mnie zbytnio. Mam wrażenie, że nie masz konkretnego pomysłu na to opowiadanie, czytając te rozdziały cały czas czułam, że lejesz wodę... Warto opisywać dokładnie pojedyncze sytuacje, ale są granice, nie można przez cztery rozdziały nie wprowadzić żadnej ciekawej sytuacji, inaczej jest w wypadku książki, choć jeśli pierwsze pięćdziesiąt stron jest nudne, zwykle z niej rezygnujemy, w internecie są to pierwsze rozdziały. Musisz zachęcić czytelnika, udowodnić, że potrafisz zbudować akcję i ją ciągnąć, jak na chwilę obecną, nie jestem zaciekawiona historią. Progres zauważam w rozdziale piątym, jednak nadal nie jest to coś, co powoduje, że chcę powrócić na tego bloga.

Prędkość akcji 2/5
Już po części to omówiłam, mam nieodparte wrażenie, że nic się nie dzieje, jeśli już trzymasz się tych opisów sytuacji w pracy, rób to tak, aby się nie powtarzać, bo ja co rozdział czytam, że ona z kimś rozmawia i wraca do edytowania manuskryptów, właściwie przyczepię się tego terminu, nie można jakoś bardziej współcześnie tego ująć? Powtórki u Ciebie są na porządku dziennym, co udowadnia, że prędkość akcji, nie wiem, czy nie lepiej oceniać powolność, powtórzenia świadczą o tym, że non stop piszesz o tym samym.

Sposób zaciekawienia czytelnika 6/10
Robisz błędy, które rzucają się w oczy i osoby wyczulone, jak ja, nie chcą czytać. Nie przedstawiłaś bohaterów w zakładce, więc muszę Cię za to pochwalić. Mimo wszystko cały czas jakiś głos podpowiada, że monotonia wdarła się do Twojej pracy i nie planuje jej opuścić. Chyba słabo u Ciebie z pomysłami...

Tworzenie świata przedstawionego 12/15
Ogólnie rzecz biorąc, nie mogę się odciąć od myśli, która mówi, że to wszystko jest nudne, sądzę, że główna bohaterka nie ma charakteru, napisałaś, że ma silną osobowość, ale tego nie widać, jest nijaka. Spróbuj zastanowić się, jak mogłaby się zachowywać, zapisz to sobie i w kolejnych rozdziałach kreuj ją, zmieniaj bohaterkę, pokaż, jaki wpływ ma środowisko na jej postawę.

Opisy 5/10
Zacznę od tego, że powtórzenia są na porządku dziennym...
Zasady w matematyce nigdy się nie zmieniają. Od samego początku obowiązują te same zasady, reguły, podczas gdy wszystko inne wokół się zmienia. Na lepsze lub gorsze. I najgorsze jest to, że nie umiemy ich przewidzieć i przygotować się na nie – mówił, nie przerywając ze mną kontaktu wzrokowego, a ja wiedziałam, że teraz już nie mówi tylko o matematyce. – Niektórzy uważają, że zmiany są dobre. Ja tak nie myślę. Nienawidzę, gdy coś się zmienia. 
Nie rozumiem, o co chodzi, wątpię, aby ktokolwiek miał aż takie przeskoki myślowe i w normalnym życiu, rozmawiając z nieznaną osobą, posuwał się do takich stwierdzeń i dygresji...
Uniosłam brew, dziwiąc się, że ktoś kto udaje lub jest takim, kto ma wszystko gdzieś, ma jednak czuły punkt – w jego przypadku był to nasz szef. Pracuję tu od kilku dni i nie wiem jeszcze wiele. Ale nie obchodzi mnie to. Nie podoba mi się ten fragment stylistycznie (akurat o Stylesie).

Dialogi 5/5
Nie mam zastrzeżeń, więc daję pięć punktów.

Interpunkcja 10/10
Wydaje mi się, że nie znalazłam błędów, możliwe, że przeoczyłam jakieś pojedyncze pomyłki, ale ogólnie rzecz biorąc, nie sądzę, abyś miała z tym problemy.

Spójność tekstu 7/15
Nie doszukałam się błędów merytorycznych, przeoczeń itp. itd. W tym punkcie muszę jednak zwrócić uwagę na nie do końca logiczne, realne i naturalne sytuacje, których jest kilka, myślę, że ciężko byłoby umówić się z kimś po tygodniu znajomości, biorąc pod uwagę charakter i osobowość głównej bohaterki.  Są powtórki, nie podoba mi się to.

    Zdobyłaś 72 punkty, czyli ocenę dobrą z minusem, choć nie ukrywam, że wolałabym postawić trzy z plusem,  bo jest nad czym pracować. Zastanów się , proszę nad swoim stylem, bo błędy zniechęcają do dalszej lektury. Życzę Ci dużo sił i weny, byś mogła się z tym uporać, mam nadzieję, że nie masz mi za złe mych uwag, chodzi o wskazywanie, co poprawić, by było lepiej, a nie co jest źle, jak niektórzy sądzą. 

May Summer 
  
 

7 komentarzy

  1. Dziękuję za recenzję :)
    Akcja - wiem, teraz jest trochę nudna, ale starałam się pisać to tak, żeby nie wszystko było od razu wyjaśnione.
    Pomysł mam. Kiedyś popełniłam ten błąd i nie przemyślałam akcji, ale nie tym razem. Napisałam już całe.
    Powtórzenia i poprawna składnia zdania to moja zmora, nad którą ciągle pracuję.
    Główna bohaterka - niewiele można się o niej dowiedzieć z początkowych rozdziałów, dowiaduje się o tym z dalszych.
    Dziękuję za wszystkie rady. Oczywiście usiądę do tego i poprawię to wszystko. Czytałam to kilka razy przed opublikowaniem i jakoś nie wyłapałam tych błędów stylistycznych, dopiero jak je wymieniłaś, zauważyłam, że są niezrozumiałe.
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam :) x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heeey:)
      Przepraszam, że odpowiadam dopiero dziś, ale ostatnio dużo się u mnie działo i zapomniałam ci odpisać... tak też myślałam, że jeden błąd pociągnął za sb skutki, ale z każdej opresji da się wyjść z podniesioną głową;P byle się nie uderzyć o framugę. ;) żartuję, życzę weny i zapraszam za ileś tam czasu, nie znam na pamięć regulaminu, na ponowną recenzję, myślę, że będzie dużo lepiej.
      May

      Usuń
  2. Hmm, czytam tę ocenę i coś mi tu nie pasuje. Napisałaś o powtórzeniu, które znajduje się w wypowiedzi jednego z bohaterów. Jednak ja myślę, że nie jest to błąd. Otóż wypowiedzi bohaterów w książkach, filmach i tak dalej, są upodabniane do odmiany mówionej języka. Tutaj cytuję "Odmianę pisaną języka można upodabniać do odmiany mówionej. Dzieje się tak np. w dialogach powieściowych czy filmowych". My natomiast wiemy, że tejże odmianie człowiek niekoniecznie zwraca uwagę na powtórzenia, więc w wypowiedzi bohatera powtórzenie raczej nie jest błędem. Mogę się mylić, ale chyba mam rację.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś szuka źródeł i sprawdza swoje teorie, ale to jest forma pisana, w której obowiązują zasady. Rozumiem, co masz na myśli, jednak tym razem jestem pewba, konsultowałam z dwoma polonistami. Mimo wszystko dziękuję za uwagę.
      May

      Usuń
    2. Borze Zielony, co za bzdura. Oczywiście, że w wypowiedziach postaci można używać mowy potocznej. Postać może być wulgarna, może nawet mocno kaleczyć język.

      Usuń
    3. Ale mi nie o to chodziło, wiem, że można używać mowy potocznej, ale ja recenzuję treść i pokazuję, gdzie są błędy. Na tym etapie jeśli ktoś robi powtórzenia wszędzie, nie jest to środek stylistyczny, lecz błąd.

      Usuń
  3. Adminka: Katherine S.
    Adminka sugeruje więcej niż jednego autora, a, o ile mnie wzrok nie myli, Katherine pisze tego bloga sama.

    Wygląd ( 14/20)
    Zbędna spacja w nawiasie.

    Ogólnie rzecz biorąc nie miałam wrażenia
    Przecinek przed nie miała.

    Sądzę, że w tym zdaniu słowo 'ale' właśnie powinno być w cudzysłowie
    Przyganiał kocioł garnkowi. Co? Że niby u ciebie jest? Nope, to nie jest cudzysłów.

    Taka niezgrabność, gdyż błędem tego nie nazwę.
    A dlaczego nie?

    świętoszek. - Po pierwsze
    Dywiz nie pełni funkcji myślnika. Od tego są pauza i półpauza.

    Po pierwsze nie toleruję "słów" typu ugh, gdyż nie znajdziesz ich w słowniku
    Lol, druga podejście do poprawnego cudzysłowu i również nieudane. ;D // Jak to nie znajdziesz? To sprawdź w słowniku języka angielskiego. Btw, postać w może używać zapożyczeń z innych języków. // Przydałby się przecinek przed nie toleruję.

    takie... określenia(?) świadczą o tym, że autorowi brakuje słów, nie rozmawiasz na podwórku, lecz publikujesz opowiadanie
    Ale to są słowa postaci, nie narratora. Postać jak najbardziej może się posługiwać językiem potocznym.

    Mieszasz czasy i zauważyłam to niejednokrotnie
    Kulawo to brzmi.

    Mieszasz czasy i zauważyłam to niejednokrotnie. (...) Dalej znów mieszasz czasy (...).
    A ty się powtarzasz.

    czytając te rozdziały cały czas czułam
    Przecinek przed cały.

    Warto opisywać dokładnie pojedyncze sytuacje, ale są granice, nie można przez cztery rozdziały nie wprowadzić żadnej ciekawej sytuacji, inaczej jest w wypadku książki, choć jeśli pierwsze pięćdziesiąt stron jest nudne, zwykle z niej rezygnujemy, w internecie są to pierwsze rozdziały.
    To nie powinno być jedno zdanie. // A jeśli nie pięćdziesiąt tylko trzydzieści lub sto? ;) // Brak wielkiej litery w nazwie własnej (Internet).

    Już po części to omówiłam, mam nieodparte wrażenie, że nic się nie dzieje, jeśli już trzymasz się tych opisów sytuacji w pracy, rób to tak, aby się nie powtarzać, bo ja co rozdział czytam, że ona z kimś rozmawia i wraca do edytowania manuskryptów, właściwie przyczepię się tego terminu, nie można jakoś bardziej współcześnie tego ująć?
    Zaczynają się strumienie świadomości?

    Powtórki u Ciebie są na porządku dziennym, co udowadnia, że prędkość akcji, nie wiem, czy nie lepiej oceniać powolność, powtórzenia świadczą o tym, że non stop piszesz o tym samym.
    U ciebie właściwie też.

    Robisz błędy, które rzucają się w oczy i osoby wyczulone, jak ja, nie chcą czytać.
    Kolejne kalekie zdanie.

    Ogólnie rzecz biorąc, nie mogę się odciąć od myśli, która mówi, że to wszystko jest nudne, sądzę, że główna bohaterka nie ma charakteru, napisałaś, że ma silną osobowość, ale tego nie widać, jest nijaka.
    Zdania wielokrotnie złożone – robisz to źle.

    Wydaje mi się, że nie znalazłam błędów, możliwe, że przeoczyłam jakieś pojedyncze pomyłki, ale ogólnie rzecz biorąc, nie sądzę, abyś miała z tym problemy.
    Przecież nawet we fragmentach, które cytujesz, zdarzały się błędy...

    W tym punkcie muszę jednak zwrócić uwagę na nie do końca logiczne, realne i naturalne sytuacje, których jest kilka, myślę, że ciężko byłoby umówić się z kimś po tygodniu znajomości, biorąc pod uwagę charakter i osobowość głównej bohaterki
    I znów zdanie bezsensownie połączone. Po kilka powinna stać kropka, a potem Myślę, że np. ciężko (...), bo wymieniasz tylko jeden przykład, a twierdzisz, że nierealnych sytuacji jest więcej. (Lol, można się z kimś umówić po jednym dniu znajomości, nic nie stoi na przeszkodzie. Można się z kimś umówić w ciemno).

    Zastanów się , proszę nad swoim stylem
    Brakuje oddzielającego wtrącenie przecinka przed nad. // Zbędna spacja przed przecinkiem.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WioskaSzablonów.