Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!


ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ KATALOG OPOWIADAŃ O WAMPIRACH. SZCZEGÓŁY NA PODSTRONIE.

|120| Take Shelter

Edytuj post
Nazwa bloga: Take Shelter
Autor bloga: Deedee Vagus
Adres bloga: http://takeshelter-ff.blogspot.com/


- Wygląd (14/20)
W tym:

~wielkość czcionki, wyjustowany tekst (6/10)
Czcionka jest odpowiedniego rozmiaru i koloru. Nie trzeba się specjalnie męczyć, by dostrzec, co jest napisane na ekranie monitora. Poza tym styl Twojej czcionki to Georgia, a to mój ulubiony rodzaj, zatem za samo to masz dodatkowe punkty, ale niech to zostanie tajemnicą, proszę. 
Stosujesz justowanie i dzięki Ci, Panie Boże! 
Szkoda jednak, że nie robisz akapitów, a jedynie jakieś jednospacjowe odstępy między jednym blokiem tekstu, który dotyczy jakiejś rzeczy, a drugim, dotyczącym jeszcze czegoś innego. Niestety nie można uznać tego za WIDOCZNE wcięcia na początku każdego wersu, rozpoczynającego nową myśl. 

~odczucia do kolorystki bloga, jak i całego szablonu (8/10)
Szablon jest estetyczny i wykonany w bardzo delikatnych odcieniach beżu, czy jakkolwiek się ten kolor zwie. 
Jako iż widać, że praca została wykonana w solidnej firmie, tak też nagłówek jest bardzo porządny. Zdjęcia idealnie zgrywają się z całością dzieła. Są wyśmienitej jakości, co niezwykle cenię w tego typu pracach graficznych. Napis nad miejscem na post świetnie komponuje się z całą resztą. Jego czcionka jest odpowiednich rozmiarów, wpasowana w całokształt, jak zresztą wspominałam powyżej. 
Kolumna po prawej stronie nie jest za długa, a zawiera wszystkie najpotrzebniejsze gadżety. Jednak na Twoim miejscu pozbyłam się stamtąd Archiwum bloga ze względu na fakt, iż w zakładkach masz już Spis Treści. Niepotrzebnie posiadasz dwie takie same rzeczy, to mija się z sensem. Obserwatorów umieściłabym na samym dole, w stopce, ponieważ, jak powtarzałam to już wiele razy, wielokolorowe ikonki psują wizerunek szablonu. Odnośnik do Szabloniarni, w której został wykonany Twój szablon, mogłaś wrzucić do zakładki z linkami. W ten sposób zaoszczędziłabyś miejsca. W Małej uwadze użyłaś niepoprawnego cudzysłowu podczas cytowania[?] słowa pożyczony. Powinien on bowiem wyglądać następująco: „A”. 
Jeżeli chodzi o zakładki i ich zawartość, to nie mam się do czego doczepić. Zawierają wszystko, co jest potrzebne i oczekiwane. Jedynym aspektem, na który zwróciłam uwagę, był Spis Treści i to, jak hasztagowałaś rozdziały ich numerami, potem pisząc to samo. To nie wygląda najlepiej, a w dodatku w pewnym momencie się pogubiłaś i nie wiedziałaś, czy po danym hasztagu powinnaś postawić kropkę, czy też nie. Jeśli nie byłabym czegoś takiego pewna, po prostu bym to odrzuciła i zrobiła coś, co wyglądałoby lepiej i nie sprawiało mi przy tworzeniu żadnych problemów. 


- Treść (81,5/90)
W tym:

~styl pisania (8/10)
Myślę, że piszesz bardzo dobrze. Tekst, jaki tworzysz, a następnie umieszczasz na swoim blogu, łatwo i przyjemnie się czyta. Nie potrzebuję poświęcać czasu na to, by zastanawiać się nad jakimś zagmatwanym, a do tego w ogóle niepoprawnym zdaniem. Wszystko jest jasne i przejrzyste. Mogłabym opisać Twój styl przymiotnikiem kwiecisty, mimo że przeważnie nie budujesz nie wiadomo jak rozbudowanych zdań. To określenie przychodziło mi do głowy za każdym razem, kiedy zaczynałam czytać nowy rozdział Twojej historii. 
         Nie robisz wielu błędów. Można by rzec, że prawie ich u Ciebie nie znalazłam. Aczkolwiek, całkiem szczerze, niestety wyłapałam kilka drobnych potknięć, jednak ufam, iż to bardziej z powodu niedopatrzenia niż niewiedzy. Raz użyłaś nieodpowiedniej formy zaimka, innym razem wkradła Ci się jakaś literówka. Jednakże na ogół treść jest porządnie sprawdzana i to wręcz widać, kiedy się czyta. Często używasz niepoprawnego cudzysłowu, o czym wspomniałam już w podpunkcie wyżej, a także pokazałam, jak ów powinien się prezentować.
         Nie piszesz byle jak. Na ogół pamiętasz o „ogonkach” przy samogłoskach takich jak: ą, ę, a także „kreskach” nad spółgłoskami jak: ś, ć, ń, chociaż stosunkowo często zdarzało Ci się je pominąćNie zapominasz także o spacji przed jakimikolwiek wyrazami. Jednymi słowy: tekst nie wygląda tak, jakbyś konwersowała z koleżanką na portalu społecznościowym. 
Nie wyłapałam również żadnych powtórzeń lub zdań, które pod względem estetycznym brzmiałyby niespecjalnie ciekawie. 
Twój styl z rozdziału na rozdział rozwija się i piszesz coraz lepiej. Życzę Ci dalszych postępów z całego serca, ponieważ nie da się nie zauważyć, że masz potencjał. 

~fabuła (10/10)
Lubię to, w jaki sposób opisujesz akcję. Bardzo mi się to podoba, a wspominałam już o tym, o ile się nie mylę, w punkcie wyżej. Masz bardzo prosty, a zarazem, no, kwiecisty styl pisania! Myślę zatem, że to był jeden z aspektów, dla którego Twój twór przypadał do mojego, bądź co bądź, nieco skomplikowanego gustu. Autor, który opisuje fabułę w dobry sposób, osiąga już niemal połowę sukcesu. Wiem, że dzieli mnie jeszcze kilkanaście zdań od prędkości akcji, ale tak się cieszę, że nawet w tym siódmym rozdziale Amelia wciąż nie wykazuje zainteresowania Ashtonem. Jak mniemam, długo jej jeszcze zajmie, zanim przekona się do chłopaka, ale nie wnikajmy w to na razie.
Jakże moje serducho się raduje i nawet (sprawdzałam!) szybciej bije, kiedy widzi warte pochwały dzieła. Za chwilę wyjdzie na to, że się żalę, ale trudno. Ile trzeba się namordować, by spotkać naprawdę dobre opowiadanie, w którym akcja toczy się prawidłowo, bohaterowie są przedstawieni w ciekawy sposób i nie ma żadnych błędów merytorycznych! A Twoje właściwie trzyma się tych wszystkich kryteriów. Nie skupiłaś się tylko na jednym wątku: gnaniu do pogłębienia pozytywnego uczucia między dwójką głównych bohaterów. Jest również wątek zamiłowania Amelii do aktorstwa i przyznam, że ile czytam, nie spotkałam się jeszcze z takim zainteresowaniem. Nie, nie miałam na myśli tego, że nie wiedziałam o jego istnieniu, dla mniej spostrzegawczych. Ashton nie wskoczył Amelii do łóżka po tygodniu od całego zajścia w teatrze, sami wiecie, w ramach, no, takich przeprosin innych – tak, to jest nawiązanie do męskiej dziwki z, bodajże, piątego rozdziału!
No i co? Oby tak dalej. Jak na razie idzie Ci świetnie. Jeśli, droga autorko, uda się Twej wyobraźni tego nie zepsuć – w co nie wątpię, ale człowiek to, jak mówią, bardzo skomplikowana istota – to wielkie wyrazy uznania.
Przejdźmy dalej!

~prędkość akcji (5/5)
Tempo akcji jest neutralne. Nie pędzisz niczym huragan ani nie wleczesz się jak ślimak. Zachowałaś równowagę, jeśli chodzi o ten aspekt, o czym wspomniałam już nieco przy fabule. Wszystko jest genialne rozplanowane. Pewnie masz sporządzony plan wydarzeń? Punkt dla Ciebie. Bardzo rozsądne posunięcie, chociaż nie potępiam spontaniczności, gdyż, cóż, sama jestem zbyt leniwa na zajęcie się rozplanowaniem akcji swoich opowiadań i stawiam na to, co przyjdzie mi do głowy, kiedy zabiorę się za rozdział. Wyszłabym na hipokrytkę, krócej ujmując myśl.
W międzyczasie, kiedy wszystko toczy się swoim rytmem, ty starannie wprowadzasz wątki, nie przesadzając przy tym z ich ilością, co już mówiłam.

~sposób zaciekawienia czytelnika (10/10)
Zaczęłam czytać pierwszy rozdział i miałam wrażenie, że dalej to będzie się ciągnęło nijak, a główna bohaterka, nie wiem, może spadnie ze sceny, dzięki czemu Ashton ją złapie. Bynajmniej sądziłam, że poznają się w bardziej... uch, innych okolicznościach. Tymczasem wyimaginowana w mej czaszce sytuacja przybrała zupełnie odwrotny bieg. Bądźmy szczerzy. Cholera, naprawdę się nie spodziewałam, że wymyślisz pijanego Ashtona, który, recytując fragmenty szekspirowskich dzieł, wkroczy na scenę teatralną, powoli i nieumyślnie pchając cały trud włożony w przygotowanie wszystkiego w stronę torów z pędzącym z prędkością światła pociągiem. Zatem, kiedy Amelia wylądowała w szpitalu, wciąż uparcie trzymałam się myśli, iż minie kilka rozdziałów, dwa, góra cztery i w końcu zaczną się lubić. Gdy doszło do słownej konfrontacji głównych bohaterów na szkolnym korytarzu, straciłam nadzieję i musiałam się przed Twoją nieprzewidywalnością nisko skłonić. Bowiem czytałam tyle fanfików o, nie ukrywajmy, dość podobnym początku i ich akcja była tak przejrzysta, jak woda źródlana. Czytałam w myślach autorek niczym pseudowróżki naiwnym ludziom za kupę pieniędzy. Zawsze trafiałam. Doszłam nawet do wniosku, że powinnam zacząć na tym zarabiać. Kiedy wprowadzałaś w błąd mój omylny rozum, z każdym rozdziałem coraz bardziej chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej.
Rozdziały mają odpowiednie zakończenie. Nie ucinasz ich w połowie zdania i nie przechodzisz do dalszej części historii. Kończysz pewne wydarzenia w odpowiednich momentach tak, by dać pole do popisu czytelnikowi, który w czasie, kiedy ty będziesz tworzyła kolejną część opowiadania, będzie zastanawiał się i myślał nad tym, co mogłoby się dalej wydarzyć.

~umiejętność tworzenia świata przedstawionego i bohaterów (15/15)
Stworzyłaś bardzo wyrazisty świat przedstawiony, a jego bohaterowie, na szczęście, nie są płytcy jak brodzik w moim prysznicu. Wszystko udało Ci się do tego stopnia, że czytając, idealnie sobie wszystko wyobrażałam. Bardzo płynnie przedstawiłaś zjawiska i sytuacje, które miały miejsce w każdej z dotychczasowych siedmiu części opowiadania. Świetnie, jak do tej pory, ukazałaś materiał tematyczny swojego świata przedstawionego, czyli główny wątek. Nie odkryłaś go całkowicie, więc stale na rozwój akcji mają wpływ dalsze ciągi zdarzeń. Stawiasz na obrazowość stylu tak, by czytelnik mógł wyobrazić sobie otoczenie głównych postaci. Krócej mówiąc, nie jest to jedna wielka niewiadoma, jak w niektórych przypadkach. W ciągu tych siedmiu rozdziałów opisałaś dokładniej dość dużą liczbę bohaterów, ale zrobiłaś to tak, że nie mam problemu z tym, by powiedzieć, kim była Lora, Caroline czy Katy. Również dzięki odpowiedniemu skonstruowaniu postaci nie miałaś problemu ze stworzeniem logicznej, przemyślanej fabuły. Na początku to ty ich konstruujesz, ale z biegiem czasu oni przejmują stery i sami powinni zacząć reagować na na różne, niespodziewane sytuacje. Jeśli ktoś był ateistą przez całe swoje życie i miał serce z kamienia, nie roniąc nigdy żadnej łzy, to raczej podczas jakiegokolwiek kryzysu nie padnie na kolana na środku ulicy, by z głową uniesioną w kierunku nieba, błagać Boga o pomoc. Trzeba poznać swoich bohaterów, aby bez problemu pokierować nimi w fabule. Tobie to się udało!

~opisy (przedmiotów, krajobrazów, przeżyć/uczuć) (10/10)
Nie poskąpię ci maksymalnej ilości punktów, gdyż w pełni na nią zasłużyłaś. Twoje opowiadanie zawiera na tyle dużo opisów, bym mogła sobie wszystko bardzo dobrze wyobrazić, kiedy czytam, jednak mimo wszystko ich ilość nie przyćmiewa dialogów, które są również mile widziane. Choć historii na samych wypowiedziach bohaterów nie zbudujemy.
Ta kategoria w bardzo silny sposób wiąże się z poprzednią. Skonstruowanie porządnego, realistycznego świata to proces, który jest ściśle uzależniony od opisów. Na szczęście, dzięki obrazowości Twojego stylu i jego kwiecistości udało Ci się trafić w dziesiątkę. To, jak charakteryzujesz miejsce akcji, bohaterów, ich odczucia i przeżycia, wpływa również na więź czytelnika z historią. Im bardziej jest zbliżona do realiów, tym lepiej może utożsamić się z nią osoba czytająca Twoje twory.

~zapis dialogów (2/5)
Tu zaczęły się strome schody. Wierzę, że znasz zasady poprawnego zapisu dialogów, ponieważ to nie jest tak, że ty stale źle tworzysz wypowiedzi poszczególnych bohaterów. Raz piszesz tak, a kiedy indziej jeszcze inaczej. Zauważyłam, że głównie masz problem z tym, czy powinnaś stawić kropkę na końcu danej wypowiedzi postaci, czy też nie. Pewnie myślisz, że to jedna z tych opcji i nic pomiędzy. Uwaga, zaskoczę Cię. Otóż, właściwie... właściwie to wygląda tak:
1.     Kiedy narrator odnosi się do wypowiedzi bohatera, podkreśla pewne emocje, z jakimi coś zostało powiedziane (odrzekł, szepnął, krzyknął, powiedział, westchnął itp.), nie stawiamy kropki na końcu zdania, a frazę po pauzie lub półpauzie zaczynamy małą literą.
– Idź do sklepu! – rozkazała Ola.
– Po co? – zapytał zaskoczony Kuba.
– Trzeba kupić mąkę, jajka i mleko – odparła, podając mu pieniądze.
– No dobra… – powiedział.
Zauważ, że nawet jeśli wypowiedź kończy się wykrzyknikiem, wielokropkiem lub znakiem zapytania, narrację zaczynamy od małej litery.
2.     Gdy narrator nie odnosi się do wypowiedzi, a skupia się na wykonywanej czynności lub środowisku, wypowiedź kończymy kropką. Dodatkowo, po pauzie lub półpauzie zaczynamy zdanie dużą literą.
– Idź zrobić zakupy. – Podała chłopakowi listę zakupów.
– Niech ci będzie. – Wstał z fotela i ruszył do wyjścia.
Wystarczy zapamiętać tylko tyle, by zapis dialogów był uznawany za poprawny. To niewiele, naprawdę, ponieważ w praktyce tych zasad jest nieco więcej. Jeśli zapamiętasz to, ręczę, że dalej już pójdzie z górki.

~interpunkcja (6,5/10)
Przecinki! Nie ukrywajmy, większość z nas ma z nimi problem. Jedni mniejszy, drudzy większy, a jeszcze inni w ogóle (podziwiam te przypadki, naprawdę). Nie ma katastrofy. Jest dobrze, nie załamałam się. Byłam tylko trochę zawiedziona, bo spodziewałam się, mimo wszystko, czegoś więcej. Niektóre drobne potknięcia naprawdę raniły dogłębnie moją duszę. Wstawiasz owe znaki interpunkcyjne tam, gdzie według najbardziej znanych reguł powinny się znajdować. Jednakowoż martwi mnie fakt, iż czasem zapominasz o nich przed imiesłowami i pozostałymi spójnikami, o których dzieci dowiadują się już w piątej klasie. Kiedy powinno się stawiać przecinki? Oto najważniejsze sytuacje: 
1. Wymieniamy składniki zdania pełniące tę samą funkcję. – Chodzi o tzw. szereg wyrazów, czyli sytuację, gdy wymieniamy w zdaniu albo kilka czasowników (czynności), albo rzeczowników, albo innych wyrazów tego samego typu. Nie masz z tym szczególnego problemu. Ufam, że to jedynie nieuwaga w sprawdzaniu rozdziałów. 
2. Mamy do czynienia z powtórzeniami. 
3. Zwracamy się do kogoś(!) – Wyraz lub grupę wyrazów, którymi bezpośrednio się do kogoś zwracamy, oddzielamy od reszty zdania przecinkiem (przecinkami). Twoja pięta achillesowa. Zwróć na to, proszę, głównie uwagę.
4. Mamy do czynienia ze zdaniem złożonym.
5. W zdaniu występuje dopowiedzenie lub wtrącenie.
Nie jest źle, jak mówiłam. Ale warto by jednak przeanalizować kilka tych sytuacji, cobyś miała zdobyć więcej wiedzy praktycznej i teoretycznej.

~spójność tekstu (15/15)
Wspomniałam już o tym wcześniej – świetnie wychodzi Ci kończenie rozdziałów. Odpowiednio dzielisz sobie akcję, dzięki czemu unikasz nagłego jej przerywania. Zachowujesz płynność w przechodzeniu do kolejnych części historii. 

W sumie zdobyłaś 95,5, co daje ocenę dobrą. 

~uwagi/rady dla autora opowiadania 
Generalnie jest bardzo dobrze, jak pewnie sama zdążyłaś zauważyć. Jednak nie mogę ukryć, że z pewnymi rzeczami masz problemy i zdecydowanie powinnaś się skupić na wypracowaniu ich. Fabuła jest dobra, a przede wszystkim bezbłędnie przedstawiona. Twój styl pisania również pozostaje godnym pochwały. Jedyne, co teraz Ci zostaje, to solenna praca i ćwiczenie swoich umiejętności. Z całego serca życzę Ci powodzenia i dalszych sukcesów w blogosferze! Jest mi bardzo miło, że mogłam zrecenzować Twoje opowiadanie. 
Pozdrawiam! 



P.S. ZOSTAŁ WPROWADZONY NOWY SYSTEM OCENIANIA, WIĘC PROSZĘ O NIEPORÓWNYWANIE SWOJEJ OCENY Z POPRZEDNIMI, GDYŻ SĄ ONE SPORZĄDZONE ZGODNIE ZE STARYMI PROGAMI PUNKTACJI.

8 komentarzy

  1. Super piszesz te recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki Ci Panie Boże!
    Przecinek przed Panie.

    Jako iż widać, że praca została wykonana u solidnej firmy
    W solidnej firmie.

    Są wyśmienicie dobrej jakości, co niezwykle cenie w tego typu pracach graficznych.
    Albo wyśmienitej jakości, albo dobrej jakości. // Cenię.

    Odnośnik do Szabloniarni, w której został wykonany Twój szablon mogłaś wrzucić do zakładki z linkami.
    Przecinek przed mogłaś.

    użyłaś niepoprawnego cudzysłowu podczas cytowania[?] słowa pożyczony.
    Cudzysłów nie służy tylko do cytowania...

    Jeżeli chodzi o zakładki i ich zawartość to nie mam się, do czego doczepić.
    A po co ten przecinek przed do czego? Przesuń go tam, gdzie stać powinien, czyli przed to.

    Jedynym aspektem, na który zwróciłam uwagę był Spis Treści i to jak hasztagowałaś rozdziały ich numerami, potem pisząc to samo.
    Przecinki przed był i jak.

    przy samogłoskach takich, jak:
    Bez przecinka.

    a także „kreskach” nad spółgłoskami, jak
    Ten też jest.

    Jedynymi słowy:
    A co to za miks jednym słowem z innymi słowy?

    Autor, który opisuje fabułę w dobry sposób osiąga już niemal połowę sukcesu.
    Przecinek przed osiąga.

    że nawet w tym siódmym rozdziale, Amelia wciąż nie wykazuje zainteresowania Ashtonem.
    Zbędny przecinek.

    Jak mniemam długo jej jeszcze zajmie
    Przecinek przed długo.

    bohaterowie są przedstawieni w ciekawym świetle
    Kolejna dziwna mieszanka, tym razem w dobrym świetle z w ciekawy sposób.

    Zaczęłam czytać pierwszy rozdział i miałam wrażenie, że dalej to będzie się ciągnęło nijak, a główna bohaterka, nie wiem, może spadnie ze sceny, dzięki czemu Ashton ją złapie. Bynajmniej sądziłam, że poznają się niebawem i w bardziej... uch, innych okolicznościach. Tymczasem wyimaginowana w mej czaszce sytuacja przybrała zupełnie odwrotne działania.

    Lolwut. // Jak sytuacja może przybrać działania? Co za potworek...

    który recytując fragmenty szekspirowskich dzieł wkroczy na scenę teatralną
    Przecinki przed recytując i wkroczy.

    ich akcja była tak przejrzysta jak woda źródlana.
    Przecinek przed jak.

    niczym pseudo wróżki naiwnym ludziom za kupę pieniędzy.
    Łącznie: pseudowróżki.

    co będzie daje i jak potoczą się losy bohaterów.
    Dalej. // W sumie powtórzenie.

    będzie zastanawiał się i myślał nad tym, co mogłoby się dalej wydarzyć.
    Kolejne powtórzenie.

    W ciągu tych siedmiu rozdziałów opisałaś dokładniej dość dużą ilość bohaterów
    Liczbę, bohaterowie są policzalni.

    Caroline, czy Katy
    Bez przecinka.

    Jeśli ktoś był ateistą przez całe swoje życie i miał serce z kamienia
    Ateiści tacy źli, nieczuli i niemoralni. ;D

    Im bardziej jest zbliżona do realiów tym lepiej może utożsamić się z nią osoba czytająca Twoje twory.
    Przecinek przed tym.

    że nawet, jeśli wypowiedź kończy się wykrzyknikiem
    Bez przecinka.

    zaczynamy zdanie z dużej litery.
    Dużą literą.

    Ale wartałoby jednak przeanalizować kilka tych sytuacji
    Warto by.

    Jedyne, co teraz Ci zostaje to solenna praca i ćwiczenie swoich umiejętności.
    Przecinek przed to.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej, nie wiesz, ile czekałam na Twój komentarz, Shun!
    Widzę, że mam głównie problemy z przecinkami, ale muszę przyznać, że nad większością błędów, które mi wypisałaś, głęboko się zastanawiałam i w niepoprawionej wersji recenzji, było tak, jak napisałaś mi teraz, a ja to wcześniej zmieniłam, korygując potknięcia.
    Dziwaczne połączenia to już chyba moja specjalność. Bynajmniej nie pierwszy raz słyszę, że źle dobrałam jakieś wyrazy. ;/
    Co do pseudowróżek. Naszukałam się tego w Internecie i wyskakiwało mi tylko, że piszemy ów rzeczownik rozdzielnie. Toteż tak napisałam, chociaż byłam prawie pewna, że powinno być inaczej.

    Dziękuję za pokazanie mi błędów! Wszystko już poprawiłam!
    Pozdrawiam x.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są źródła i źródła. Lepiej korzystaj z tych wiarygodnych.

      http://sjp.pwn.pl/zasady/148-Pisownia-wyrazow-z-przedrostkami;629484.html
      http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/pseudo;8356.html
      http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/pseudo-reality-show;318.html

      Usuń
    2. Strasznie miło zobaczyć tu tak sympatyczną osobę jak ciebie, Najl.

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję! 😀 Myślę, że wszyscy tu są sympatyczni wbrew jakimkolwiek pozorom!

      Usuń
  4. Z pewnym opóźnieniem (wciąż nie mogę wrócić do siebie po świętach, a wolne jeszcze bardziej mnie rozleniwia) biorę się za należyty komentarz.
    Naprawdę nie mogłam się doczekać dodania recenzji, a teraz okazało się, że przerosła moje oczekiwania! Nie spodziewałam się aż tak pozytywnych odczuć, więc promienieję z radości (uwierz, szczerzę się do ekranu jak głupia)♥
    Okazało się, że niektóre moje obawy były nieuzasadnione (świat przedstawiony), ale za to część spraw olewałam - jakoś nigdy nie przywiązywałam zbytniej uwagi do dialogów. To znaczy kiedyś zapoznałam się z regułami, ale potem niespecjalnie wprowadziłam je do życia. Teraz na pewno zwrócę na to uwagę.
    Sama jestem trochę przewrażliwiona na punkcie interpunkcję i wiem, że sporo mi jeszcze brakuje do perfekcji (choć myślałam, że jestem już bliżej). Jestem więc bardzo wdzięczna za wskazanie rzeczy, na które powinnam uważać.
    Na pożegnanie powiem jeszcze, że Twoja recenzja sama w sobie jest wspaniała. Bardzo podoba mi się styl jej pisania, także od dziś zostajesz chyba moim guru :D
    Ślę buziaki xx

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WioskaSzablonów.