Ariana dla WS | Blogger | X X X

29 marca 2016

|131| Zapiski Condawiramurs: „Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza”

http://zapiski-condawiramurs.blogspot.com/ | Condawiramurs


 – Wygląd (15/20), w tym: 

~ wielkość czcionki, wyjustowany tekst (9/10)
Wszystko znajduje się na swoim miejscu. Akapity są odpowiednie, a wyjustowany tekst wygląda bardzo estetycznie, za co masz dużego plusa. Czcionka często spotykana  – Times, chociaż moim zdaniem wygodniej się czyta tekst napisany klasycznym Arialem bądź Georgią, co kto woli. Wielkość również mi bardzo odpowiada, literki nie są ani za małe, ani za duże.
W prologu wyśrodkowałaś jeden akapit, nie wiem, w jakim celu, natomiast w rozdziale drugim moją uwagę przykuło jedno zdanie z wyraźnie powiększoną czcionką, które wyglądało nieestetycznie.

~ odczucia do kolorystyki bloga, jak i całego szablonu (6/10)
Jeżeli mam być szczera – grafika mi się nie podoba. Nagłówek z dwoma niewyraźnymi postaciami oraz zamkiem w tle nie wygląda dobrze. Dodam, że cytat poniżej ciężko jest przeczytać, ponieważ zlewa się z tłem. Jeśli zaś chodzi o rozmieszczenie, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Ładnie wypisałaś wszystkie istotne informacje na temat opowiadania w kolumnie po prawej.
Podoba mi się to, w jaki sposób wypisałaś wszystkie postacie pojawiające się w opowieści, żadnych obrazków czy gifów, czytelnik jest zmuszony sam wyobrazić sobie bohaterów. W spisie treści uporządkowałaś swoje twory, dodając do nich króciutkie, naprowadzające streszczenia, co jest bardzo pomocne.

– Treść (72/90), w tym:

~ styl pisania (6/10)
Wybrałaś narrację trzecioosobową, wszechwiedzącą, idealnie pasującą do opowiadania ze względu na to, że piszesz z wielu perspektyw. Raz skupiamy się na Lily, później na Hugonie, Olivierze, Rosalie itd. Masz naprawdę dobrze wyrobiony styl i dużo do powiedzenia na temat bohaterów. Jesteś „nieprzezroczysta”, posiadasz własny głos gawędziarza. Wyszło Ci to idealnie, miałam wrażenie, jakby ktoś opowiadał mi to wszystko przy ognisku.
Zdarzyło się jednak kilka powtórzeń, przez co opowiadanie traciło płynność. Nie wytknę wszystkich, ale podam parę przykładów.

Olivier szybko doszedł do wniosku, że tylko dwie osoby, w tym barczysty, mogą stanowić zagrożenie. Tylko one cechowały się zarówno celnością, jak i umiejętnością współpracy. Dodatkowo barczysty był bardzo skuteczny w blokowaniu, zaś dziewczyna, którą docenił, wyjątkowo szybka.
Dziesięć minut minęło wyjątkowo szybko, nadeszła pora konfrontacji grupy Oliviera z drużyną, która przegrała przed chwilą siedmioma golami. Nie wydawali się stanowić realnego zagrożenia. Na szczęście przypuszczenia Janviera się sprawdziły: bez problemu wygrali przewagą ośmiu bramek. Przez pewien czas wręcz mu się nudziło, żadnych trudnych akcji, żadnych przeszkód...”

To dawało mnóstwo jej i Alice mnóstwo czasu, aby zrealizować plan, nie dopuszczając do żadnych pomyłek”.

Olivier nie był przyzwyczajony do latania na czymś, co nie posiada własnego rozumu i nie potrafi podejmować pewnych decyzji. Denerwowało go, że nie może powiedzieć do miotły tego, co od niej oczekuje, bo przecież ta i tak tego nie zrozumie. W kluczowych momentach na pewno by mu się to przydało”.

A jednak mniej więcej na początku drugiego semestru czwartej klasy, powoli zaczęła pojawiać się w jej życiu kolejna zmiana, o której nie mogła powiedzieć nawet Nowakowi. Zmiana ta została stworzona przez nią samą, więc liczyła, że uda jej się zwalczyć swoje irracjonalne uczucia, szczególnie że aż za dobrze wiedziała, jak się skończyło jej pierwsze, fatalne zauroczenie, do którego wolała nie wracać nawet w myślach. Tymczasem głupie serce wiedziało swoje i ponownie znalazło sobie obiekt uczuć. Mimo wszelkich starań nie potrafiła tego zmienić”.

Wyłapałam też kilka literówek.

Helenie zajęło sporo czasu, aby przestać zamartwiać się końcem przyjaźni, którą jako jedenasto- i dwunastoletnia dziewczynka uważała za najpiękniejszą i najmocniejszą więź w swoim życiu. Dzięki sporej pomocy Alexa panna Smith przestała się obwiniać za pewne wydarzeni”. – Nie dopisałaś literki, zapewne chodziło o wydarzenia.

„ - Tak, może. Właśnie, czy mogłabyś mi powiedzieć, jak to jest z tą Tiarą Przydziału? Na pewno wiesz, a ja już od dawna się and tym zastanawiam… Na jakiej zasadzie przydziela ona ludziom domy? Według mnie na przykład ty jesteś urodzoną Krukonką!” – Nad.

- No i co… – Patrząc na ogromne, błękitne oczy Janvier, Rose nie potrafiła dokończyć zdanie”. – Zdania.

~ fabuła (9/10)
Już w spisie treści wspomniałaś, że jest to opowiadanie obyczajowe o nastolatkach XXI wieku, tak więc od razu wychodzi na wierzch to, iż nie trzymasz się kanonu. Byłam ciekawa, jak Tobie się to uda i jeżeli mam być szczera – nie zawiodłam się.
Ładnie splotłaś problemy współczesnej młodzieży z magicznymi realiami. Opowieść przyjemnie mi się czytało. Nie miało miejsca, żebym zgubiła się na przykład podczas czytaniu dialogów (chodzi mi tutaj o to, że wiedziałam, kto jest kim), wszystko było płynne i zrozumiałe. Przynajmniej ja nie miałam problemu z interpretacją tekstu. Jedyne, co mi się nie podobało to dużo opisów, którymi zagracasz całe rozdziały. Osobiście brakowało mi interakcji między bohaterami. Wyraźna większość to ich rozmyślania bądź powroty do przeszłości.
Urozmaicałaś opowiadanie wieloma rozterkami bohaterów oraz konfliktami charakterów. Czasami śmieszyło mnie, jak niektóre postacie usilnie starają się przypodobać Lily, która swoim charakterem wywalczyła sobie wpływową pozycję wśród uczniów. Ja jej nie polubiłam, irytują mnie ludzie jak, i fikcyjni bohaterowie, którzy chcą znajdować się ciągle w centrum uwagi za wszelką cenę. Wredna jędza, która nie lubi nikogo i niczego, której przeszkadzają wszyscy i wszystko. A, chwila. Tolerowała Hugona, który również rezygnował ze swojej miłości, ponieważ jego wybranka działała Lily na nerwy. No na poważnie?

~ „prędkość” akcji (5/5)
Tutaj nie mam wiele do powiedzenia. Akcja toczyła się w odpowiednim tempie, w każdym rozdziale działo się coś ciekawego, co miało swój wpływ na przyszłość bohaterów. Komplikowałaś postaciom życie i bez problemów radziłaś sobie z tym. Nic nie działo się za szybko ani za wolno.

~ sposób zaciekawienia czytelnika (7/10)
Mnie zaciekawiłaś samym prologiem. Kończyłaś notki w kluczowych momentach, powodując, że u czytelników pozostaje pewne nienasycenie. Dobrze ci to wyszło, co muszę przyznać. W każdym rozdziale coś się działo, nie pozwalałaś na nudę czy monotonię, urozmaicałaś swoje opowiadanie, zmuszając do podejmowania trudnych decyzji. Duży plus za dobre odegranie charakteru Lily, która według mnie była najtrudniejszą postacią.
Opisów było dużo i były długie, zabrakło mi dialogów i interakcji między bohaterami.

~ umiejętność tworzenia świata przedstawionego oraz jego bohaterów (11/15)
Z tym również nie masz problemu. W precyzyjny sposób opisujesz swoich bohaterów oraz ich odczucia względem danej sytuacji. Dla każdego z osobna przydzieliłaś inny charakter i mocno się tego trzymałaś, nie odbiegałaś od ich cech, zmieniając ich przy tym w kogoś, kim nie są. Jeżeli o to chodzi, to zadbałaś absolutnie o wszystko. Nie miałam problemu z przyswojeniem jakichkolwiek informacji, np. z zasadami obowiązującymi w musicalu.
A jeżeli chodzi o przedstawienie świata, myślę, że o wiele bardziej skupiałaś się na bohaterach aniżeli ich otoczeniu. Nie było to jakoś wyraźnie zauważalne, no, ale jednak.

~ opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (7/10)
Opisy były szczegółowe i pełne pasji. Rozkładałaś wszystko na części pierwsze i dokładnie opisywałaś, nawet lekko przesadziłaś, lecz wyszło ci to nieźle. Nie mogłam się oderwać, masz w swoim stylu pisania coś, co każe czytać do samego końca. Sądzę, że przeżycia i uczucia wyszły ci bardzo dobrze, widać, ile wysiłku włożyłaś w pisanie i jak bardzo zżyłaś się ze stworzonymi przez siebie bohaterami. Jako iż pisałaś formą wszechwiedzącą, dałaś to czytelnikowi wyraźnie do zrozumienia. Wszystko dokładnie rozplanowałaś, nie zauważyłam błędów logicznych. „Zakazane” (lubię w tym przypadku to określenie) uczucie Hugona do Heleny dodało – moim zdaniem – pikanterii dla Twojej opowiastce, a wzajemną niechęcią Lily i Olivera świetnie „podgrzewałaś” atmosferę, raz nawet miałam wrażenie, że dojdzie między nimi do bójki!

~ zapis dialogów (5/5)
Zapis dialogów był jak najbardziej poprawny, co mnie cieszy. Mam pecha częstego trafiania na blogi, których autorzy nie potrafią odpowiednio rozpisywać dialogów. Pauzy są, kropki są tam, gdzie trzeba... Wszystko git.

~ interpunkcja (7/10)
Nie wyłapałam wiele potknięć na tym tle. Może nie przykuwałam do tego tyle uwagi, ile powinnam, chociaż osobiście uważam, że wiesz, gdzie prawidłowo stawiać przecinki i poprawnie wykorzystujesz swoją wiedzę. Nie ma za długich i niekończących się zdań, za co też masz duży plus.

Wraz z zamknięciem drzwi przedziału przez Albusa {przecinek} Lily odetchnęła z ulgą”.

Oprócz zdolności artystycznych, muzycznych czy tanecznych {przecinek} będziemy także sprawdzać was pod względem magicznym; ktoś, kto nie zna się wystarczająco dobrze na magii, nie ma co liczyć na przejście rekrutacji”.

„ - Tak, może. Właśnie, czy mogłabyś mi powiedzieć, jak to jest z tą Tiarą Przydziału? Na pewno wiesz, a ja już od dawna się and tym zastanawiam… Na jakiej zasadzie przydziela ona ludziom domy? Według mnie {przecinek} na przykład {przecinek} ty jesteś urodzoną Krukonką!”

~ spójność tekstu (15/15)
Wszystko było ze sobą spojone w logicznej harmonii. W tej kategorii nie mam Tobie nic do zarzucenia, mimo iż wysoko postawiłaś sobie poprzeczkę, prowadząc dużą liczbę bohaterów w różne strony. Wyszło Ci to wspaniale, naprawdę nie mam się do czego przyczepić.

– Podsumowanie, czyli:

Łącznie zdobyłaś 87 punktów, co daje ocenę dobrą.

Mam nadzieję, że nie jesteś zawiedziona, ale naprawdę, jeśli chodzi o interakcje bohaterów, to czegoś mi po prostu zabrakło. Poświęcałaś uwagę głównie opisom emocji, które nie wychodziły Ci źle – wręcz przeciwnie, przyjemnie się czytało, ale w końcu nie chodzi o same emocje, które mimo wszystko odrywają kluczową rolę. Ładnie naprowadzałaś czytelników, pisałaś płynnie i przejrzyście, mimo to miałam wrażenie, że prawie każda z twoich postaci jest samotnikiem.
Z interpunkcją radzisz sobie świetnie, ale gorzej już z powtórzeniami i to na nich najbardziej bym się skupiła. Niektóre mocno kują w oczy i treść nabiera dość dziwnego znaczenia.
Opowiadanie stworzone przez Ciebie jest inspirujące i ciekawe, ciężko było mi się oderwać. Jeśli chodzi o musical, to myślę, że będzie z tego niezła bomba, interesujące jest też to, co knuje Lily przeciw Oliverowi.
Mimo wszystko gratuluję oceny dobrej i życzę powodzenia w dalszej twórczości.

5 komentarzy

  1. Dziękuję za ocenę.
    Jeśli chodzi o szablon – wiadomo, że to kwestia gustu ;). Zdaję sobie sprawę z tego, że czasem akapity są nierówne bądź zdarza się właśnie wyśrodkowany tekst – z czym walczę.
    Ocena treści niestety nie jest zbyt obszerna, szkoda, liczyłam na bardziej szczegółowe refleksje i uwagi, np. dotyczące poszczególnych bohaterów albo wydarzeń.
    Powtórzenia to moja największa zmora i nie jestem w stanie wszystkich wyłapać. Dzięki też za zwrócenie uwagi na literówki. Zastanawiam się jednak, czy dwa rodzaje błędów są podstawą to postawienia 60%.
    Ogólnie zastanawia mnie, w jaki sposób oceniałaś poszczególne części „treści”. Na przykład za „tempo” dałaś mi maksa – choć nie oszukujmy się, prowadzę akcję dość wolno ze względu na dużą ilość bohaterów i tendencję do opisów.
    W następnych częściach odjęłaś mi za to po kilka punktów, choć na przykład w części dot. „opisów” nie przyczepiłaś się właściwie niczego. Podejrzewam, że mogłaś mi w niej odjąć punkty za niezbyt szczegółowe opisywanie, przynajmniej początkowo, otoczenia – tylko że o tym wspomniałaś w punkcie „umiejętność tworzenia świata przedstawionego”, więc myślałam, że to tam poleciały punkty… Nie za bardzo nie rozumiem.
    Jeśli chodzi o „interpunkcję”, niestety nie zgodzę się z Tobą. Przecinki nie są niezbędne w żadnym z przytoczonych przez Ciebie przykładów, za to sama nie zawsze stawiałaś je w ocenie w zdaniach złożonych, w których są absolutnie konieczne (dla przykładu przytoczę trzy: „W każdym rozdziale coś się działo, nie pozwalałaś na nudę czy monotonię, urozmaicałaś swoje opowiadanie zmuszając do podejmowania trudnych decyzji” – zabrakło przecinka przed „zmuszając” albo „Byłam ciekawa jak Tobie się to uda i jeżeli mam być szczera – nie zawiodłam się” – nie napisałaś przecinka przed „jak” – albo: „Mam nadzieję, że nie jesteś zawiedziona, ale naprawdę jeśli chodzi o interakcje bohaterów to czegoś mi po prostu zabrakło” – brakuje przecinków przed „jeśli” oraz „to”, gdyż mamy zdanie wtrącone). Ponadto, nawet jeśli w tych trzech przykładach, które podałaś, faktycznie popełniłabym błędy interpunkcyjne, nie wydaje mi się, żeby było to podstawą do postawienia w tej kategorii 70%. Nie mogę też nie wspomnieć o błędzie ortograficznym, który pojawił się w ocenie: „Niektóre mocno kują w oczy i treść nabiera dość dziwnego znaczenia”. Powtórzenia mogą co najwyżej KŁUĆ w oczy.
    Cieszę się, że podobał Ci się mój sposób narracji oraz pokazywanie perspektywy z różnej strony, jak również moje pomysły. Trochę dziwi mnie, że nie wspomniałaś nic o logice tekstu, pewnie do czegoś można byłoby się przyczepić. Zabrakło mi także odniesienia się do innych bohaterów niż Lily. Ponadto moja bohaterka to nie Hanna, a Helena.
    Zdaję sobie sprawę, że w opowiadaniu jest o wiele więcej opisów, szczególnie uczuć, niż dialogów i pewnie dlatego faktycznie bohaterowie mogą wydawać się samotni, a akcja nie za szybka. Cóż, większość postaci na swój sposób jest samotna, taki był mój zamiar. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim taki rodzaj opowiadania przypada do gustu i nie dziwię się, że o tym wspomniałaś. Nie rozumiem jednak, dlaczego z jednej strony uważasz, że opisy „zagracały rozdziały”, a z drugiej „że nie mogłaś się od nich oderwać”.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, przepraszam, że moja ocena jest jaka jest. Niestety, dopiero się uczę pisać takie recenzje, a z ocenieniem Twojego bloga miałam problem i jak widzę, nie podołałam.
      Może moja ocena nie jest satysfakcjonująca, lecz nie wiem czy byłabym w stanie napisać swoją pierwszą w życiu recenzję tak, żeby zadowolić autora. Przykro mi.;<
      Twoją zmorą są powtórzenia, a moją są niestety przecinki i ja walczę z nimi.:) Co do „zagraconych opisami rozdziałów” chodziło mi o to, że rozdziały to głównie opisy, ale to nie równa się temu, że były beznadziejne i stąd moje „nie mogłam się oderwać”. Najmocniej też przepraszam za Helenę, jestem w trakcie czytanie „Pretty Little Liars” i zapewne stąd wzięła się Hanna. Wstyd mi za tą absurdalną pomyłkę, której nie powinno być.;<
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Poprawiłam błędy, które wypisałaś. :)
      Pozdrawiam. :D

      Usuń
  2. ZAPISKI CONDAWIRAMURS: "WYOBRAŹNIA JEST WAŻNIEJSZA NIŻ WIEDZA."
    Niepoprawny cudzysłów. // Niepoprawne cytowanie, kropka powinna stać po znaku zamknięcia cudzysłowu, nie przed, nawet jeśli należy do cytowanego zdania, a w tym przypadku w ogóle jej nie powinno być.

    Akapity są w odpowiednie
    A na co to w?

    spotykana - Times
    Niepoprawny myślnik.

    kto co woli
    Szyk: co kto woli.

    nie wiem w jakim celu
    Przydałby się przecinek przed w jakim.

    pomyłek.”
    Cudzysłów już poprawny, ale cytowanie nadal nie.

    Już w spisie treści wspomniałaś, że jest to opowiadanie obyczajowe o nastolatkach XXI wieku, tak więc od razu wychodzi na wierzch to, iż nie trzymasz się kanonu.
    Kanonu XXI wieku? xD (Lol, ja wiem, że pewnie chodzi ci o kanon potterowski, ale z ocenki do tej pory tego wiedzieć nie można, więc brzmi to głupiutko. A jeśli nie o to, to może się nie trzymać realiów XXI wieku).

    Nie miało miejsca żebym zgubiła się na przykład podczas czytaniu dialogów
    Przecinek przed żebym. (Co nie zmienia faktu, że zdanie jest kulawe).

    że wiedziałam kto jest kim
    Przecinek przed kto.

    Jedyne, co mi się nie podobało to dużo, mnóstwo opisów, którymi zagracasz całe rozdziały.
    Przecinek przed to. // Dużo mnóstwo? Aha.

    Osobiście brakowało interakcji między bohaterami
    Och.

    Wyraźna większość to ich rozmyślania, bądź powroty do przeszłości.
    Bez przecinka.

    irytują mnie ludzie jak i fikcyjni bohaterowie
    Przydałby się przecinek przed jak i.

    Kończyłaś notki w kluczowych momentach powodując
    Przecinek przed powodując.

    A jeżeli chodzi o przedstawienie świata myślę
    Przecinek przed myślę.

    że o wiele bardziej skupiałaś się na bohaterach, aniżeli ich otoczeniu.
    Bez przecinka.

    widać ile wysiłku włożyłaś w pisanie
    Przecinek przed ile.

    pikanterii dla Twojej opowiastki
    Twojej opowiastce.

    kropki są tam gdzie trzeba
    Przecinek przed gdzie.

    Może nie przykuwałam do tego tyle uwagi ile powinnam
    Przecinek przed ile.

    że wiesz gdzie prawidłowo stawiać przecinki
    Przecinek przed gdzie.

    We wszystkich trzech przykładach z podpunktu dotyczącego interpunkcji postawienie przecinka jest opcjonalne.

    że prawie każdy z twoich postaci jest samotnikiem
    Każdy z bohaterów/każda z postaci.

    Jeśli chodzi o musical to myślę
    Przecinek przed to.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przejrzałam tak pobieżnie ocenkę i zastanawia mnie jedna rzecz. Pozwolisz, że przytoczę fragment. (Z góry przepraszam za niepoprawny cudzysłów i dywizy zamiast półpauz).
    "~ opisy (przedmiotów, krajobrazu, przeżyć/uczuć) (7/10)
    Opisy były szczegółowe i pełne pasji. Rozkładałaś wszystko na części pierwsze i dokładnie opisywałaś, nawet lekko przesadziłaś, lecz wyszło ci to nieźle. Nie mogłam się oderwać, masz w swoim stylu pisania coś, co każe czytać do samego końca. Sądzę, że przeżycia i uczucia wyszły ci bardzo dobrze, widać ile wysiłku włożyłaś w pisanie i jak bardzo zżyłaś się ze stworzonymi przez siebie bohaterami. Jako iż pisałaś formą wszechwiedzącą, dałaś to czytelnikowi wyraźnie do zrozumienia. Wszystko dokładnie rozplanowałaś, nie zauważyłam blędów logicznych. „Zakazane” (lubię w tym przypadku to określenie) uczucie Hugona do Hanny dodało – moim zdaniem – pikanterii dla Twojej opowiastki, a wzajemną niechęcią Lily i Olivera świetnie „podgrzewałaś” atmosferę, raz nawet miałam wrażenie, że dojdzie między nimi do bójki!"
    Dobrze, wszystko ładnie, pięknie, ale... Kurczę, skoro jest tak ładnie i pięknie, to dlaczego Con przyznałaś tylko 7 na 10 punktów? o.O Resztę zjadły głodne trolle?
    Plus masz "blędów" - gdzieś ci kreseczka uciekła. A także w tekście nadal widnieje imię Hanna, nawet jeśli autorka zwróciła ci uwagę na to, że imię jej głównej bohaterki brzmi Helena.
    Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego komentarza negatywnie. A jeśli tak, to cóż... Mówi się trudno i żyje się dalej.

    OdpowiedzUsuń