Ariana dla WS | Blogger | X X X

17 maja 2017

|144| Love is difficult...

Autor: Tolka
Oceniający: Najl


WYGLĄD (7/10) 
— adres, belka (2/2) 
Adres się zgadza, to fanfiction o Kamilu Stochu, a belka lepiej nie mogła oddać tego, co ty dajesz nam w swoim opowiadaniu, więc praktycznie jest dobrze. Nie mogę odebrać Ci za nic punktów, jeśli chodzi o tę kategorię.  
— szablon (wszelkie kwestie graficzne bloga) (2/5) 
Szablon niby estetyczny, nie ma w nim nic szczególnego, ale nie można również nazwać go niechlujnym.  
Nagłówek... Cóż, to dużo bardziej skomplikowana sprawa. Na pierwszy rzut oka nie jest źle. Wiadomo, zawsze mogło być dużo lepiej. Myślę, że to bardziej wina kogoś, kto zwyczajnie nie zna się na grafice. Wszystko byłoby okej i znośne, gdyby nie te wzorki, szlaczki czy jakkolwiek to nazwać, które są koszmarnej jakości. Jak gdyby ktoś, kto jest za to odpowiedzialny, nakładał je na szablon w Paintcie i niefortunnie rozciągnął tak, że widać piksele, a potem zwyczajnie tego nie poprawił. Jest wiele ładniutkich, wolnych szablonów, które możesz ustawić, zanim jakaś szabloniarnia podejmie się wykonania Twojego zamówienia. Ale błagam. Zrób coś z tym.  
Niby liczy się treść, ale to, co widzimy (mam na myśli między innymi szablon i nagłówek) buduje atmosferę opowiadania. Lepiej nam się czyta, jeśli wszystko jest przyjazne dla oka. Niejednokrotnie czytamy opowiadania, które na początku zachęcą nas swoją graficzną oprawą. Popracuj nad tym, proszę.  
Jeśli chodzi o kolumny boczne, są one dobrze zaopatrzone, chociaż jak zwykle, moim zdaniem, niepotrzebnie znajduje się tam Translator Google. Poza tym wszystko na swoim miejscu.  
— estetyka tekstu (3/3) 
Tekst jest wyjustowany. Stosujesz akapity, nie zmieniasz czcionki jak leci, więc jeśli chodzi o wizualną stronę tekstu, jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, ponieważ czasem najlepszym zdarza się zapomnieć o tych, z pozoru mało ważnych, aspektach.  

TEKST (16/70) 
— fabuła (0/15) 
To nic nowego. Nic, czego czytelnik nie mógłby się spodziewać. Wszystko, dosłownie wszystko było schematyczne i do przewidzenia. Niczym mnie nie zaskoczyłaś. Cała fabuła jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu. Mimo że nie ma tam elementów fantastycznych, nie można też powiedzieć, że jest to coś realnego. Ponieważ nie jest. Poszłaś po najmniejszej linii oporu. Nie rozwinęłaś żadnego innego wątku poza tym jednym jedynym. Miłosnym. A tfu.  
Do tego wszystko mknie z tak zawrotną prędkością, że to właściwie powinno się skończyć na dziesiątym rozdziale. Albo jeszcze wcześniej.  
Ja nie mam, za co przyznać ci punktów. Nie zaskoczyłaś niczym nowym. Poza tym, że nigdy wcześniej nie czytałam FF o Kamilu Stochu. Ale to moje doświadczenia. Fabułę twojego opowiadania można uściślić w trzech słowach: jeden wieli schemat.  
— styl pisania, język (1/10) 
Twój styl pisania jest dosyć prosty. Momentami za prosty i za dosłowny. To zdania. Zwykłe zdania, w których opisywane są kolejno czynności i dialogi. Na dziesięć rozdziałów może dwa razy widziałam opisów przeżyć wewnętrznych i ani razu opisu wnętrza, przestrzeni, która otacza głównych bohaterów. No czegokolwiek, co pomogłoby mi wyobrazić sobie to wszystko! Język, którego momentami używasz, przypomina mi ten, który stosują jedenastolatki podczas rozmów na Facebooku 
Początkowo robiłaś całkiem sporo błędów, właściwie były co rusz. A rozdziały wcale nie są takie długie. Z czasem zaczęłaś ich robić nieco mniej, co jest prawdopodobnie jedynym plusem tego wszystkiego. Poniżej przedstawię wszystkie, które udało mi się złapać. Może być ich więcej, ale od nadmiaru mogłam coś przeoczyć.  
Prolog  
*24 maj-dzień przed urodzinami Kamila* — Liczby przeważnie piszemy słownie. Maja, nie maj. Maj brzmi, jakby to był dwudziesty czwarty maj z kolei, a nie to miałaś na myśli, prawda? Spacja przed i po myślniku. A tak w ogóle nie powinien się tam znajdować myślnik tylko pauza lub półpauza.   
A tak w ogóle Klimek, wiemy, że Ci się podoba  Przecinek przed Klimek. Jeśli się do kogoś zwracamy, oddzielamy jego godność przecinkami.   
Spójrzcie na Kamila jaką znalazł zołzę tą Agatę.  Po Kamila przecinek. Tę Agatę.   
W starannej polszczyźnie powinniśmy pisać i mówić „Weź tę książkę”. Tradycyjna forma tę bywa jednak zastępowana formą tą. Wynika to stąd, że wśród różnych określeń rzeczownika rodzaju żeńskiego (w naszym wypadku jest to wyraz książka) tylko zaimek ta ma w bierniku końcówkę -ę, podczas gdy inne określenia przyjmują końcówkę -ą: „Weź tę książkę”, ale: „Weź tamtą książkę”, „Weź pierwszą książkę”, „Weź ładną książkę”. (via. Poradnia językowa PWN)   
Jak się zgodzę to dasz mi spokój?  Przecinek przed to. Człony, które zawierają czasowniki, należy wydzielać przecinkami.   
Chwilę potem zaczęła planować co ubiorą, jaki zrobią makijaż itd.  Przecinek przed co.   
Usiadł na kanapę, aby się zdrzemnąć, jednak jego dziewczyna nie dała mu odpocząć.  Usiadł na kim? Czym? Kanapie.   
O dziwo drzwi były otwarte.  Przecinek po dziwo.   
Raz zostawiła telefon gdy sie poszła kąpać to podejrzałem i ma kogoś zapisanego sercem.  Przecinek przed gdy. Poszła się. Przecinek przed to.  Ma kogoś zapisanego sercem brzmi co najmniej źle. Może lepiej... pod emotikonem serca? Jako emotikon serca?  
  
Rozdział 1  
Joanna i Kamil uznali, że zapomną o tym co się stało i że to nic nie znaczyło, a skoczek był wtedy pijany i nie wiedział co robi.  Przecinek przed co się stało co robi.   
opowiadała z zachwyceniem.  Zachwytem.   
Dobra ja lecę do chłopaków.  Przecinek przed ja.   
Janek był najlepszym przyjacielem Kamila, więc jego nasza bohaterka postanowiła zapytać co u niego.  Przecinek przed co.   
Jasne chodź, przejdziemy się.  Przecinek przed chodź.   
Jednak zanim doszedł Joanna ocknęła się.  Przecinek przed Joanna.   
Zemdlałaś jak byłaś z Jankiem na spacerze, nie pamiętasz?  Kiedy byłaś. I przecinek przed tym.   
Zresztą nie wiedziała czy w ogóle mu powie.  Przecinek przed czy.   
Nie mogła uwierzyć w to co słyszała.  Przecinek przed co.   
Ta przystała na tą propozycję.  Tę propozycję.   
Aśka ja wiem co mówię.  Przecinek po Aśka wiem.   
Tymczasem Kamil siedział i rozmyślał nad tym co się stało.  Przecinek przed co.   
  
Rozdział 2  
Idę się położyć i nie wstaje do jutra.  Wstaję. W pierwszej osobie liczby pojedynczej czasownik zawsze przyjmuje końcówkę -ę.   
Idę to potwierdzić i zobaczyć czy wszystko w porządku...  Przecinek przed czy. Wielokropek to trzy kropki, nie dwie.   
Nagle zobaczyła kogoś kogo w życiu nie spodziewała się zobaczyć.  Przecinek przed kogo.   
O Asia...  Przecinek przed Asia.   
To lecę pa  Przecinek przed pa. Albo najlepiej kropka i nowe zdanie.   
Chciała mu w tym momencie wykrzyczeć jak bardzo jej na nim zależy, że będzie ojcem, ale wiedziała, że on ma ukochaną i nie będzie psuć jego szczęścia.  Przecinek przed jak.  
Kazał położyć się Wolskiej na kanapę, przykrył kocem, zrobił ciepłą herbatę.  Kanapie.   
Kamil myślał cały czas o tym co ma zrobić-wyznać Asi co czuje, czy nadal udawać, że traktuje ją jak przyjaciółkę.  Przecinek przed co dwa razyBrak spacji między myślnikiem, który właściwie powinien być pauzą lub półpauzą.   
Chciałem abyś wiedziała...  Przecinek przed abyś.   
A to tak teraz podrywa się czyiś facetów!  Czyichś.   
Dobra Kamil daj spokój, nie ważne  Wydziel Kamil przecinkami. Nieważne razem, ponieważ przymiotniki z partykułą nie piszemy łącznie.   
A jeśli chodzi o Ciebie Asieńko to już wiem po co byłaś u ginekologa.  Wydziel Asieńko przecinkami. Przecinek przed po co.   
Asia, możesz mi powiedzieć o co tutaj chodzi?!  Przecinek przed o co.   
  
Rozdział 3  
Kamil tymczasem siedział wpatrzony w jeden punkt i nie mógł uwierzyć w to co przed chwilą usłyszał.  Przecinek przed co.   
Miał nadzieje, że daleko nie uciekła.  Nadzieję.   
Na dworze, mimo, że jest lato, jest straszna ulewa.  Przecinek tylko przed mimo, przed że już nie.   
Gdyby mi ktoś 2 miesiące temu powiedział, że będę miał dziecko, że będę z Tobą to bym go wyśmiał.  Dwa. I że będę z tobą. Tobą nie musisz pisać wielką literą, to nie list. Przecinek przed to bym.   
Chciał się pochwalić całemu światu jaki jest teraz szczęśliwy. Za zgodą Joasi zrobił zdjęcie "zdjęciu ich maleństwa" i wstawił na fb Przecinek przed jaki. Niepoprawny cudzysłów. Poprawny powinien bowiem wyglądać tak: „ ”. Facebook lub, w ostatecznej ostateczności, FB, ale nie fb jak w rozmowie z koleżanką...  
Klemens stał przy oknie i patrzył jak pada deszcz.  Przecinek przed jak.   
Strasznie żałował teraz, że wcześniej nie wyznał jej co czuje. Był w niej zakochany, ale gdy chłopacy wspominali, że "chyba Aśka mu się podoba, co?" to się tego wypierał. Nie wiadomo na co czekał.  Przecinek przed co. Niepoprawny cudzysłów. Przecinek przed to na co.   
Nawet nie zauważyli jak podeszła do nich Aleksandra.  Lepiej brzmi kiedy podeszła do nich Aleksandra. Poza tym przecinek po zauważyli.   
Gdy reszta ich zobaczyła to zaczęli im bić brawa.  Przecinek przed to.   
Była wściekła, że Joasia i Kamil są razem, bo jej ginekolog nie okazał się tak bogaty jak myślała i dlatego postanowiła wrócić do Stocha.  Przecinek przed jak.   
  
Rozdział 4  
Zauważyła, że nie ma przy niej Kamila, więc wstała zobaczyć co robi.  Przecinek przed co.   
Słuchaj Janek  Przecinek przed Janek.   
Nie wiem gdzie ją zabrać...  Przecinek przed gdzie.   
Jedli owoc i cieszyli się sobą do czasu aż dziewczyna źle się poczuła.  Owoce, bo było ich kilka. Przecinek przed aż.   
Stoch wezwał karetkę, a kiedy ta przez kilka minut nie przyjeżdżała wziął ukochaną na ręce, wsadził do samochodu i popędził do szpitala.  Przecinek przed wziął.   
Kamil nie wiedział co się dzieję.  Przecinek przed co. Dzieje.   
  
Rozdział 5  
Patrząc na nie wpadł na kolejny (jego zdaniem) świetny pomysł.  Przecinek przed wpadł.   
Przekręcił stacyjkę i już był w drodze do szpitala.  Stacyjka to to, gdzie wkłada się kluczyk od samochodu, żeby móc odpalić, więc raczej przekręcił kluczyk.   
W czternastym tygodniu ciąży narządy płciowe się już dawno wykształciły, więc niepotrzebny jest super nowoczesny sprzęt, żeby odczytać płeć dziecka.   
  
Rozdział 6  
Nie to była ściema!  Przecinek po Nie.   
Zadowolona z tego, że dogadali się w sprawie imienia zasnęła w ramionach Stocha.  Przecinek przed zasnęła.   
On przyglądając się jej rownież udał się do krainy Morfeusza.  Przecinek przed przyglądając i po jej. Również.   
odpowiedziała z zaklopotaniem Zakłopotaniem.   
To go pocieszylam  Pocieszyłam.   
Asiu, to nie prawda, nie słuchaj jej.  Nieprawda łącznie.   
  
Rozdział 7  
Kamil pochwalił się imieniem, jaki nadali dla córki razem z Joasią.  Jakie nadali córce lub jakie wybrali dla córki.   
  
Rozdział 8  
To jedyne dobro, jakie wynikło ze znajomosci ze skoczkiem.  Znajomości.   
On cię nie zdradził, ja klamałam Kłamałam.   
Ja się w nim zakochalam...  Zakochałam.   
  
Rozdział 9  
Wzięła szybki, poranny prysznic, wykonała codzienną toaletę, w tym delikatny makijaż, wysuszyła oraz rozczesała włosy i ubrała się w wcześnie przygotowaną sukienkę w kwiatki do połowy ud.  We wcześniej.   
  
Rozdział 10  
W porządku, prawda kochanie?  Przecinek przed kochanie.   
Muszę dbać o swoją rodzinę w końcu, nie mała?  Przecinek przed mała.  
 dialogi (5/10) 
To naprawdę nie są zbyt dobre dialogi, ale nie można też powiedzieć, że są całkowicie złe. Czasem, kiedy się je czyta, bez obrazy, ale odnosi się wrażenie, jakby pisała to dziewięciolatka. Innymi razy jest w porządku. Być może nie porywają, ale nie można się do nich szczególnie przyczepić. To również kwestia języka, który musisz jeszcze podszlifować.  
 bohaterowie (0/10) 
Nadszedł taki moment w moim życiu, kiedy dosłownie zabrakło mi odpowiednich słów, żeby się wypowiedzieć na ten temat. Bohaterowie, których przedstawiłaś, ponieważ nie można powiedzieć, że ich wykreowałaś, są trochę jak wycinki z papieru. Elastyczne, w każdym momencie dostosują swój charakter to potrzeb sytuacji (nie w dobrym tego słowa znaczeniu). Byleby wszystko skończyło się happy end'em. Tu nie mamy, z kim się utożsamiać. Wszyscy są wyidealizowani, wszystko kończy się miłością. Nawet Agata ostatecznie przechodzi na jasną stronę mocy. Wszyscy są tak płytcy, tak bezbarwni... I co ważniejsze i gorsze, schematyczni, jak wszystko w tym opowiadaniu. Mamy idealną Asię, która zakochuje się w równie idealnym, sławnym Kamilu. Mamy też prawdziwą sucz, która chce zniszczyć szczęście zakochanych i w rezultacie to sama nie wie po co. No i Klemens, Klimek czy jakkolwiek na niego wołają i jakkolwiek właściwie się nazywa. Pachołek Złej Czarownicy. Wszyscy są jednolici, ich zachowania całkowicie przewidywalne. Nie ma tu nikogo, kogo można by polubić, ponieważ z nikim nie jesteśmy w stanie się utożsamić.  
 kreacja świata przedstawionego (0/15) 
Jaka kreacja? Co to kreacja świata przedstawionego? No tak... Twoje opowiadanie skupia się jedynie na PRZEWIDYWALNYCH działaniach bohaterów. Nie dostajemy żadnej otoczki, żadnej namiastki świata, w którym żyją, żadnych opisów przestrzeni, w której się znajdują, żadnych opisów emocji i uczuć. Nie dostajemy właściwie nic. Bohaterowie ci lawirują gdzieś we wszechświecie, w czasoprzestrzeni. Wiemy, co robią i mniej więcej gdzie się znajdują, ponieważ, no, każdy wie, gdzie są Niemcy, miejmy nadzieję. Nic poza tym. Dalej skupiasz się tylko na czynach. A przydałoby się od czasu do czasu przeczytać coś innego, coś jak opis pokoju, stroju czy jakiejś ważnej dla bohatera rzeczy. Nie wszyscy przepadają na opisami, a już na pewno nikt nie lubi, kiedy opowiadanie jest nim wypełnione po brzegi (pozdrawiam Stefana Żeromskiego!), ale bez opisów nie ma opowiadania. Nie ma historii, nie ma nic. Na samych działaniach i dialogach nie będziesz w stanie zbudować czegoś dobrego.  
 spójność (10/10) 
Spójność niby jest. Mamy płynne przejście z rozdziału do rozdziału, nawiązywanie do innych wydarzeń. Nie prowadzisz opisów, o czym wspomniałam wyżej, więc o spójność w drobnych elementach jak ubiór również nie było trudno. Cóż, nie można temu zaprzeczyć. Opowiadanie całościowo jest jak najbardziej spójne, mimo licznych błędów, które przedstawiłam wyżej.  

POPRAWNOŚĆ (17/35) 
 interpunkcja (1/10) 
Najwięcej błędów w twoim opowiadaniu to te interpunkcyjnie. Praktycznie w ogóle nie masz pojęcia o zasadach, do jakich powinnaś, a nawet musisz się stosować, podejmując się pisania. Stawiasz je jakby na oślep. Niewiele osób jest w stanie perfekcyjnie opanować zasady interpunkcji i absolutnie nikt od ciebie tego nie wymaga. Po prostu zastosuj się do kilku podstawowych, prostych zasad. Myślę, że to jest dobra strona, na której masz wszystko wyłożone, kawa na ławę. Proszę, poczytaj sobie trochę i zacznij zwracać na to uwagę, kiedy czytasz jakiekolwiek książki, fanfiction czy czasopisma. Z tego też jesteśmy w stanie wiele zapamiętać. Oczywiście, jeśli pisane jest dobrze. Oto stronka: http://xn--jzyk-polski-rrb.pl/zasady-interpunkcji/2076-przecinek 
 zapis dialogów (2/5) 
Czasem wydaje mi się, że masz pojęcie, o co w tym chodzi i umiesz stosować zasady poprawnej pisowni dialogów, ale za chwilę zaczyna się seria błędów. I właściwie nie wiem. Teoretycznie, część robisz dobrze, ponieważ przed didaskaliami (tekstem pobocznym), który dotyczy wypowiedzi bohatera jak na przykład: mówił, powiedział, odparł, mruknął itp., nie stawiasz kropek, a same didaskalia zaczynasz małą literą. Problem zaczyna się, kiedy wykraczamy poza ten obszar. To moja ukochana strona, na której wszystko przejrzyście jest wyjaśnione. Sama się z niej uczyłam, więc polecam! http://www.jezykowedylematy.pl/2011/09/jak-pisac-dialogi-praktyczne-porady/ 
 ortografia (6/10) 
Nie jest ich jakoś przerażająco dużo. Jak już pisałam wcześniej, najwięcej i tak jest błędów interpunkcyjnych, które mają prawdopodobnie trzykrotną przewagę nad ortograficznymi. Wszystkie, które znalazłam, wymieniłam i objaśniłam wyżej, więc tu chciałabym jedynie osobno podsumować tę kategorię. Tak czy tak, ortografię również musisz znacznie podszlifować, ponieważ to są takie... głupiutkie błędy. Powtórz sobie pisownię partykuły nie z poszczególnymi częściami mowy, formy zaimków przy odmianie przez przypadki... Robisz też całkiem sporo literówek, co chyba wynika z tego, że zbyt pośpiesznie sprawdzasz i publikujesz rozdziały. Nie musisz tego robić od razu po ich napisaniu. Wręcz przeciwnie. Czasem lepiej jest poczekać dzień czy dwa, sprawdzić je jeszcze raz, ponieważ wtedy może będziemy w stanie dostrzec błędy, których nie zauważaliśmy wcześniej. To naprawdę dobra taktyka, którą polecam ci zacząć stosować.  
 błędy logiczne (8/10) 
Znalazłam kilka błędów rzeczowych, które wymieniłam dużo, dużo wcześniej. Poza tym nie robisz typowych błędów logicznych, ponieważ, jak pisałam, twoje opowiadanie jest w rezultacie spójne, krótkie, nieskomplikowane, więc myślę, że niełatwo je w ogóle popełnić. Odejmuję punkty jedynie za kilka błędów rzeczowych.  
Otrzymałaś 40 punktów (35%), co daje ocenę dopuszczającą. 

4 komentarze

  1. Jak przed opublikowaniem zaznaczysz cały tekst i wejdziesz w kolor tła (ten pisaczek obok A), po czym zaznaczysz cokolwiek i następnie białe, zniknie ci tło za tekstem. Bo to ani dobrze nie wygląda, ani nie jest przyjemne w czytaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, bo od długiego czasu nie mogę sobie z tym poradzić, ponieważ za każdym razem usuwa mi się również formatowanie tekstu.

      Usuń
    2. M, nie, nie działa albo ja robię coś nie tak.

      Usuń
  2. Jeju, jak mnie dawno na bloggerze nie było. Minęło tyle czasu i jak czytam te moje wypociny, nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Wiem, że to była kompletna beznadzieja i nie mam pojęcia, jak mogłam to kiedyś uważać za dobre. Dziękuję, mimo że upłynęło wiele czasu, za ocenę. Zgadzam się z z nią w stu procentach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń