Witamy na Recenzowisku.

Zanim się zgłosisz, przeczytaj regulamin, ponieważ niepoprawne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zapraszamy wszystkich!

NABÓR OTWARTY! PROSIMY PRZESYŁAĆ ZGŁOSZENIA ZGODNIE ZE WZOREM I NA MAILA PODANEGO W ZAKŁADCE! CZEKAMY NA NOWE DUSZYCZKI!

04.08.2017 r. — przewidywana data opublikowania oceny bloga Niania Louis Tomlinson.

|145| Without reasons

Edytuj post
Autor: Katherine S.
Oceniający: Najl

WYGLĄD (7/10) 
— adres, belka (0/2) 
Chwilowo nie mam pojęcia, jak tytuł, a gruncie rzeczy również link, mają się do fabuły opowiadania. Być może nie rozwinęłaś jeszcze odpowiedniego wątku, choć nie zostało ci wiele czasu do tego, albo ja czegoś nie zrozumiałam tak, jak powinnam. W każdym razie nie mogę przyznać za to punktów, bo zwyczajnie nie widzę związku.  
— szablon (4/5) 
Szablon jest estetyczny, dobrze wykonany. Widać na pierwszy rzut oka, że robił to ktoś, kto się na tym zna i dobrze. W kolumnach mamy wszystkie potrzebne zakładki i informacje, wszystko jest praktyczne. Jedyne, co mi nie pasuje to to, że Barbara Palvin, która widnieje na nagłówku, to nie główna bohaterka opowiadania. Ale napisałaś, że miałaś problemy z wgraniem szablonu (?), czy czymś takim. W każdym razie, byłoby idealnie, gdybyś załatwiła jeszcze tylko tę sprawę.  
— estetyka tekstu (3/3) 
Tekst jest wyjustowany, robisz akapity, a nawet jest interlinia, dzięki czemu wszystko jest przejrzyste i zwyczajnie przyjemniej się czyta. Do tego czcionka w każdym rozdziale jest jednolita, nie przeskakujesz od fontu do fontu, co również jest wielkim plusem, bo czasem formatowanie tekstu nie chce z nami współpracować. Nie mam, do czego się przyczepić.  

TEKST (59/70) 
 fabuła (7/15) 
Fabuła jest dosyć zwykła. Nie mówię, że spotkałam się wcześniej z takim pomysłem, ponieważ absolutnie tak nie było, a trzeba przyznać, że mam naprawdę sporo przeczytanych opowiadań na swoim koncie. Być może to przez to, że wszystko się tak wlecze i wlecze. Jeśli chodzi o techniczne sprawy, wszystko gra. Zachowujesz ciąg przyczynowo-skutkowy, świat przedstawiony został dobrze przez ciebie przedstawiony, a bohaterowie są w porządku, na pewno mają własne osobowości i nie są jak ludziki z papieru. To po prostu opowiadanie bez charakteru. Po przeczytaniu go, ja zapominam, o co właściwie chodziło i co się działo przez 9 rozdziałów. A nie działo się nic takiego, bądźmy szczerzy. Myślę, że powinnaś nieco szybciej rozwinąć akcję. Widzę, że masz jakiś pomysł związany z Niall'em, ponieważ on coś tam ukrywa, jeśli chodzi o jego życie prywatne w Irlandii, ale niech to zacznie jeszcze bardziej wpływać na sytuację w opowiadaniu. Miejmy trochę tych nagłych zwrotów. Oczywiście z głową. Przyznanie połowy punktów będzie sprawiedliwe, bo, jak wspomniałam, techniczne wszystko jest dobrze, jednak sama fabuła nie porywa tak, jakbyśmy tego oczekiwali.  
 styl pisania, język (8/10) 
Twój styl pisania jest przyjemny, lekki. Generalnie, tekst czyta się dzięki temu szybko. Nie budujesz skomplikowanych zdań, są to proste konstrukcje. I dobrze. Przynajmniej kawa na ławę mamy wyłożone to, co się dzieje i nie musimy rozszyfrowywać wieloczłonowych zdań, które właściwie sensu nie mają w rezultacie.  
Jeśli chodzi o błędy. Nie robisz ich dużo. Właściwie wcale. Jedyną rzeczą, której musisz zacząć bardziej pilnować, są literówki. Robisz ich stosunkowo dużo, ponieważ na dziewięć rozdziałów znalazłam kilkanaście, a rozdziały wcale długaśne nie były. Żeby było idealnie, zwróć uwagę jeszcze na to. Nie musisz przecież publikować postów od razu po napisaniu. Najlepiej, jeśli przeczekasz dzień czy dwa, ponieważ wtedy dopiero jesteśmy w stanie dostrzec błędy i niedociągnięcia. A więc weź sobie tę radę do serca. Poniżej przedstawię potknięcie (ponieważ nie można nazwać tego błędami), których się dopatrzyłam, czytając twoje opowiadanie.  
Rozdział 1  
Nie czekałam na Milej ani Dixie, bo byłam za bardzo głodna. — Miley  
Po wejściu na stołówkę ze rozejrzałam się, co znajdowało się na szwedzkim stole  
Z Anglii, a ty znajduję, że Irlandia.  Zgaduję.   
  
Rozdział 2  
Jedynie ja i Niall, nie wiedzieliśmy, co ze sobą zrobić.  Bez pierwszego przecinka.  
Zależy kogo masz na myśli.  Przecinek przed kogo.   
Rozumiem twoje podejście do tego, ale zauważ, że nie każdy jest taki samo, dobra?  Sam.   
  
Rozdział 3  
Na początku z dziewczynami zajęłyśmy kanapy i tylko obserwowałyśmy, ale gdy tylko Alex zaczęła gadać o jakimś chłopaku, który okazał się być młody kucharzem ze stołówki teraz obsługujący bar, wstałyśmy i poszłyśmy na parkiet.  Młodym. Obsługującym.   
  
Rozdział 4  
Byłam pewna, że to było coś więcej niż tylko gardło podrażnione alkoholem czy dłuży czas bez mówienia.  Dłuższy.   
  
Rozdział 5  
Grupa chłopaków z Hiszpanii grała w siatkówkę, a kilka dziewczyn z innego kraju siedziały na trawie bliżej i chichotały, rozmawiając pomiędzy sobą.   Siedziało i chichotało.   
  
Rozdział 6  
A ten jego kumpel ma taki kobiecą urodę i piskliwy głos.  Taką.   
Zawsze mogliśmy przejść na drugą stronę ulicy, lecz Mie było chodnika…  Nie.   
Zamilkły, kiedy zobaczyli mnie obok Nialla, wciąż chłopaka i do tego niedawno poznanego.  Zobaczyły.   
  
Rozdział 7  
Gdyby to ja miała proponować spotkania, to cóż...  Gdybym.  
  
Rozdział 8  
Widział, że z to mnie nie ruszyło.  
  
Rozdział 9   
Wyglądał na zjaranego, ale Niall nie palił ani nie brał, więc musiało mu zaszkodzić jakiś alkohol.  Musiał.   
Szłam z nim jak zaczarowana, nie mogąc się odezwać, zrobić czegokolwiek poza przerabianiem nogami, by za nim nadążyć, a moje serce waliło mi w piersi.  Przebieraniem.   
Nic nie mówiliśmy, jedynie wpatrywaliśmy się taflę wody, w której odbijały się chmury i ciemniejące niebo.  Wpatrywaliśmy się w. 
 dialogi (10/10) 
Są w porządku. Zwykłe, autentyczne, ale nie są jednocześnie kopią rozmowy z koleżanką przez internetowy komunikator, co też jest dużym plusem, ponieważ często autorki za bardzo rozluźniają się, podczas pisania dialogów i skutek jest zły. W twoim przypadku nie możemy mówić o złym rezultacie. Właściwie nie mam, do czego się przyczepić.  
 bohaterowie (9/10) 
Poprawnie wykreowane postacie, o czym wspomniałam wyżej. Nie są ludzikami z papieru, którymi jedynie sterujesz. Jest tak tylko na początku. Później postacie same kierują swoim losem, ponieważ mają charakter. Nie mają jedynie zalet, są też wady, dzięki czemu możemy się z nimi łatwiej utożsamić, odnaleźć w nich siebie. Są to bohaterowie starannie zaplanowani.  
Mam jednak nadzieję, że trochę bardziej skupisz się na Niall'u w nadchodzących rozdziałach, ponieważ jak na kogoś, kto jest jednym z głównym bohaterów, jest go nieco za mało. Chciałabym poznać jego myśli, zagłębić się w jego psychikę i spojrzeć na wszystko z jego perspektywy. To mogłoby być ciekawe, ponieważ sam Niall wydaje się być ciekawą postacią. Rozwiń trochę ten wątek z nim i dzieckiem, o którym wspominał, czy wyjaśnij też, dlaczego jest homofobem, o ile dobrze zrozumiałam. Ubarwianie postaci i ich losów automatycznie sprawia, że opowiadanie staje się ciekawsze.  
 kreacja świata przedstawionego (15/15) 
Czas bliski współczesności. Nie lawirujemy w zagmatwanej i ogromnej czasoprzestrzeni i dzięki Ci, Boże. Nie zauważyłam również, żebyś mieszała czas teraźniejszy z przeszłym, co daje duży plus. Wszystko kontrolujesz i nie dzieje się nic, co mogłoby to zmienić.  
Miejsce i przestrzeń zostały przez ciebie starannie opisane. Nigdy nie byłam w Niemczech, a dzięki starannemu opisowi mogłam sobie dokładnie wszystko wyobrazić, co bardzo pomogło w czytaniu i rozumieniu opowiadania. Dobrze, że nie skupiasz się tylko na działaniach bohaterów, ale także na tym, co ich otacza. Wówczas wszystko staje się bardziej realistyczne i łatwiej jest nam... przenieść się w do akcji utworu i obserwować wszystko z boku. 
Wydarzeń, procesów i uczuć również nie zaniedbujesz. Opisy myśli i uczuć Fay są bardzo rzetelne, dzięki czemu może w prosty sposób sporo się o niej dowiedzieć. Choćby o tym, jakie poglądy ma na dane sprawy. Jak wspominałam, brakuje mi trochę tego ze strony Niall'a, ale mam nadzieję, że niedługo coś z tym zrobisz. 
Masz wszystko pod kontrolą, co daje duży plus.  
 spójność (10/10) 
Spójność niezaprzeczalnie jest zachowana. Masz w głowie plan, którego się trzymasz i to widać na pierwszy rzut oka, więc wątpię, by kiedykolwiek coś poszło nie tak, jak należy. Zwracasz uwagę nie tylko na duże i ważne rzeczy, jak właśnie poglądy bohaterów, ale także na kolor włosów czy ubiór, ponieważ to też, wbrew pozorom, jest istotne. Wszystko to sprawia, że opowiadanie może być tylko lepsze. Oby tak dalej! 

POPRAWNOŚĆ (35/35) 
 interpunkcja (10/10) 
Nie dostrzegłam żadnych błędów interpunkcyjnych, a jestem dosyć przewrażliwiona na ich punkcie i jeśli coś mi nie pasuje, od razu poddaje to własnej analizie lub proszę kogoś o radę (wiadomo, nie jestem wszechwiedząca). Ale u ciebie absolutnie taka sytuacja nie miała miejsca. Bardzo dobrze to opanowała, nic dodać, nic ująć.  
 zapis dialogów (5/5) 
Również poprawny. Znasz zasady i przekładasz to na praktykę, co procentuje, ponieważ opowiadania dobrze napisane pod względem technicznym i merytorycznym lepiej się czyta. Ogromny plus!!! 
 ortografia (10/10) 
Błędów ortograficznych również nie popełniasz poza literówkami, które właściwie nie zaliczają się do tej kategorii.  
 błędy logiczne (10/10) 
Jak wspominałam, jedynymi potknięciami, jakie dostrzegłam są literówki. Błędów logicznych również nie popełniasz. Wszystko trzyma się logicznej całości, dzięki temu, że masz w głowie plan opowiadania i tego, co chcesz przekazać i jak to zrobić dobrze. Same superlatywy. 
Otrzymałaś 101 punktów (88%), co daje ocenę bardzo dobrą.

2 komentarze

  1. Co do tytułu muszę się zgodzić, bo niespecjalnie dopasowałam go do fabuły. Pomysł na to ff pojawił się szybko, więc nie chciałam robić z tego jakiejś powieści z niewiadomo jakimi intrygami, bo prawdopodobnie nie wyszłoby to. Fabuła jest prosta i nieporywcza, chciałam napisać coś lekkiego, takiego na nudę. Zaskoczyłaś mnie kreacją bohaterów, ponieważ sądziłam, że nie są zbyt dobrze przedstawieni, to samo z opisem uczuć. Z literówkami zawsze przegrywam, więc zawsze mogą być, chociaż stosuję się do Twojej zasady. Niedawno zakończyłam je poprawiać, czyli od napisania pierwszych minęło prawie pół roku, a one nadal są. Postaram się bardziej przykładać do sprawdzania.
    Dziękuję za recenzję i wszystkie wskazówki. Nakierowałaś mnie nimi nieco, jak powinnam zakończyć i być może w 11 rozdziale pojawi się nawiązanie do tytułu (chociaż to chodziło bardziej o to, że Niall jest homofobem etc). Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej. Piszę ten komentarz, ponieważ wysłałam zgłoszenie i nie wiem czy dotarło, ponieważ do tej pory nie uzyskałam odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WioskaSzablonów.